Krotom jak sie jest czesto w terenie to sniadosc cery wystepuje przy okazji - poza tym jahod ostatnio poi³a mnie soczkami marchewkowymi
a jesli biega o laski kielbasy to jedna teta druga moja i browar na pó³
Wys³any: 2006-10-08, 19:39 Puszcza Niepo³omicka - 7/8 X 2006 * a sowy ni hu hu...
A wiêc zaczê³o siê tak. Pare dni wcze¶niej niejaki For stwierdzil ze zaprasza nas na sowy i rykowisko. Nas czyli Ewe (Orchid) Ch. , Karoline (Kaline) T., oraz mnie Jakuba "Pe³ek" P. Dotarli¶my tam busem super linii - Globus za jedyne 5 z³ od osoby. Madrzy byli¶my bo sobie miejsca siedzace zajelismy, a wieeeeele osób musialo staæ. Gdy przyjechali¶my do Bochni poczuli¶my z³y znak - kropelki deszczu spadaj±ce na nasze czo³a. Przywitali¶my Fora w lekko chwiejnym stanie, poznali¶my Sonie - cudny psiak , a potem ruszylismy.
Tu chcia³oby siê przytoczyæ (o wêdrówce do 1.30) s³owa piosenki autorstwa GP i Koholika - idziemy se lasem i idziemy se borem, zaraz siê zgubimy bo idziemy z Forem. momentami realizacja tego by³a bardzo bliska. £yk z³ocistego napoju i pierwsze nawo³ywania. Bezskuteczne. Postanowili¶my powtórzyæ parena¶cie metrów dalej (ja, Orchid, Kalina), a For chcial przez chwile pozostac sam. Kiedy sie oddalilismy i zaczelismy wabic slyszelismy g³os urala. For zarzeka sie ze nie odpowia³ na nasze wabienia i ¿e s³ysza³ sowe, my jeste¶my przekonani, ¿e by³o inaczej. Deszcz ci±gle pada³. Przemie¶cili¶my siê pod las i stwierdzilismy ze rozbijamy tu obozowisko. Rozpalili¶my ognisko (w sercu rezerwatu Dêbina, 5 m. od ¶ciany lasu - niech ¿yje proekologiczne podej¶cie). By³y kolejne bezskuteczne pohukiwania sów, a potem zapuscili¶my siê w las. Nie by³o ¶cie¿ki, nie by³o widocznego celu - szli¶my na azymut. Przez kana³y, dochodzili¶my do ogrodzeñ... Gdy dotarli¶my do rzekomo znanej przez Fora drogi po przej¶ciu 400m. napotkali¶my wode na drodze. W tym momencie For stwierdzil ze têdy to on nie szed³ Ostatecznie doszli¶my do asfaltu i tym asfaltem niczym w Wielkim Marszu pod±¿ali¶my do miejsca schronienia. Odmówili¶my sobie snu na polanach w obawie prze deszczem. By³o weso³o Troche wabienia, troche rozmów, troche ¿artów. Nastêpnie osiagneli¶my cel - ³adniej wygl±da³ na zdjêciach. Ale uznali¶my ¿e nie bêdzie ¼le. Zjedli¶my obiado-¶niadanio-kolacje (ok.3.00), powabili¶my sowy, (brak odzewu), a potem u³o¿yli¶my siê do snu. Wtedy co¶ na zewn±trz chodzi³o, ale nam ju¿ siê nie chcia³o chodziæ. ¯eby nie by³o niedomówieñ - Ja, Orchid, Kalina, For. Taka by³a kolejno¶æ!! DObrze siê spa³o I cieplutko, i milutko i przyjemnie rano obok cha³upki zaczêli je¼dzic rowerzy¶ci za którymi Sonia "Pershing" szybko biega³a i broni³a obej¶cia swym szczekaniem. Dzieñ rozpoczêty potê¿n± dawk± po¿ywienia, humoru, jazdy konnej , kuszenia jab³kami, .... Potem przyszed³ czas na wymarsz. Daleko, g³êboko w lesie bylismy Kto by siê spodziewa³ Na drodze spotkali¶my Pana jelenia Który chyba by³ zaskoczony obecno¶ci± ludzi na tej ¶cie¿ce PO wyj¶ciu z lasu - na boisko w celu posilenia siê, (Orchid ma wygodne... tzn. wygodnie siê o ni± opiera), przej¶cie przez stawy (wyschniête), wzd³ó¿ raby, ustanowienie stra¿nika zwy¿ki, analiza piór 2 ptaków, ... Krótko mówi±c - siê dzia³o:) Napiêty repertuar na przysz³o¶æ, i wogóle
Dzieki ludzie, jeste¶cie niesamowici - super by³o!! Cudna rodzinka
For - mam nadzieje ze wszystko siê u³o¿y, i pamietaj bo mo¿esz dostaæ IIgi raz
Chuck norris - wysiada
Zdjêcia i FILMIKI wkrótce Any comments?
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping"
A ja dzisiaj nic nie powiem bo spaæ idê, wstawiê tylko jedn± fotkê o której Pe³ek zapomnia³... i niech ktos powie ¿e nie by³o rykowiska...
kozy na rykowisku ;-).jpg Najprawdziwsze rykowisko :]
Plik ¶ci±gniêto 13 raz(y) 76.61 KB
_________________ Lata³ sobie z radarem pewien gacek m³ody
I po drodze omija³ przeró¿ne przeszkody,
Lecz w³a¶nie gdy siê cieszy³, ¿e je tak omija,
Wpad³szy na jedn± z przeszkód rozbi³ sobie ryja.
wielkie dziêki dla Orchid, Pe³ka, Fora i Soni - dla wszystkich. wypad do forlandii ( Puszcza Niepo³omicka)-suuuuuuuuper w samym ¶rodku puszczy sta³a sobie ma³a chatynka, a w niej noc spêdzli: Orchid, Pe³ek, For, Sonia i Kalinka Pe³ek za ¶wietny opis wyprawy i oczywi¶cie za zdjêcia
Pe³ek napisa³/a:
ma takie duuuu¿e oczy
i d³ugi jêzyk - Sonia super pies
Co prawda nie uda³o nam sie zlokalizowaæ urala, ale by³ jeleñ, myszo³owy, dziêcio³y du¿e, w drodze powrotnej wzd³u¿ Raby trznadel, czapla siwa, nurogêsi, krzy¿ówki nic nie pomine³am ...a i jeszcze martwa ryjówka
...po prostu ¶wietnie by³o
_________________ "Tylko milczenie
jest w³a¶ciwym jêzykiem
w obcowaniu z nimi
Tylko w wielkiej ciszy
s³yszy siê ich g³os
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum