Co robie na tych studiach ? hehe, wyszedłem z założenia są to studia ciekawe, najsliniej powiązane z przedmiotami przyrodniczymi, które mnie zawsze bawiły i są bardziej praktyczne niż biologia, gdzie liczy się bardziej teoria. Owszem, czasem jak słysze niektórych prowadzących to szlag mnie trafia, ale na szczęście nie są to wszyscy i da się z wieloma znaleźć nić porozumienia w sprawach takich jak ochrona przyrody.
I w Twojej odpowiedzi kolejny błąd - wpierw trzeba zredukować zapotrzebowanie. by ludzie przestali wyszukiwać drewna na kazdym kroku... Zamiast robić ławki do parków z drewna, można z kamienia, metalu, czy czegoś tam innego. Przykłady można mnozyć.
Co do przynoszenia zysków i strat - redukcja etatów gospodarczych o połowe, redukcja działalności gospodarczej gdzieś o 30 - 50% . Przekwalifikowanie kadry na ludzi którzy mieliby chronić to co nam się dostało w spadku od poprzednich pokoleń, którzy staraliby się to utrzymać i powiększyć, byśmy mogli przekazać następcom także wiele gatunków ptaków, ssaków, roślin runa, muraw, łąk, pastwisk etc. Ożywić turystyke w terenie - ale nie inwazyjną. Zrobić szlaki pod narty biegowe, pod turystykę pieszą, itd itd. Powstają bazy hotelowe, turystyczne, na terenach należących do LP - przynosi im to zyski.
Wszystko jest wykonalne, tylko po co się męczyć skoro można ściąć drzewo i dostać kase
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping"
Pełku jesteś lesnikiem studentem - jak juz bedziesz mial dyplom bedziesz szukał pracy.
Jesli trafisz do parków to lux...a jesli nie bedziesz mial tyle szczescia to????
Leśnicy żyją z pozyskiwania drewna a na taką redukcję którą proponujesz to utopia.
Nikt czegos takiego nie przeprowadzi. Myślcie realnie
I koniec już tej debaty bo takie rozmowy toczą się w poscie Leśnictwo.
Zbaczanie od glownego tematu będę usuwał.
for, utopia, ale realna, przynajmniej czesciowo....Wymaga sporo chęci, ale jest realna. A temat Dot. Sekcji O. KNL, zostal "przeniesiony' do działu Ptaki, jako że tam mogą go przeczytać także Ci co nie są skojarzeni z TP"B". (większa szansa na zauważenie).
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping"
W LP - powinniscie tam miec np. stanowiska dla osob zajmujacych sie ochrona przyrody czy biologia jakichs gatunkow
tylko jedno słowo w tym teamcie żeby za dużo nie offtopicować: Logi wyobrażam sobie tylko jedno takie stanowisko, konkretnie osoby odpowiedzialnej za ochronę przyrody. W każdej RDLP jest jedno takie stanowisko czasem dwie, trzy osoby. Na przykłąd RDLP Łódź, na wspomnianym stanowisku pracuje biolog z wykształcenia a w doatku ze stażem naukowym (UŁ). Kontakty są tak samo dobre jak z leśnikami pracującycmi na takich stanowiskch w innych dyrekcjach. Te same problemy i pododbne podejście do pewnych spraw. Wykształcenie niewiele tu zmieni - ważniejsze byłyby zmiany systemowe
Proponuję for abyś jednak przeniósł te kilkanaśnie postów do odpowiedniego tematu.
Logan - jak zostanę Dyrektorem w RDLP to masz u mnie etat...
_________________ Najpiękniejsze są górskie roślinki... jak te Doronicum clusii..
Wykształcenie niewiele tu zmieni - ważniejsze byłyby zmiany systemowe
nie twierdze ze lesnicy sa "gorzej" wyksztalceni i ze sie nie nadaja na takie stanowiska, uwazam jednak, ze czasami w LP przydaloby sie spojrzenie na przyrode z innej perspektywy niz wyuczona na lesnictwie i dlatego nie-lesnicy-przyrodnicy mogliby pracujac "w lasach" miec pozytywny wplyw na lesna przyrode (co nie znaczy ze takze pozytywny na lesnikow )
mysle, ze tak wielka firme stac na etaty, najlepiej 1/nadlesnictwo, zwlaszcza obecnie gdy wdraza sie w Polsce nowe koncepcje ochrony itp. (np. N2k)
podobnie powinno byc w innych Regionalnych Dyrekcjach i Zarzadach zwlaszcza w RZGW
Cytat:
Logan - jak zostanę Dyrektorem w RDLP to masz u mnie etat...
trzymam za slowo .. chociaz chcialbym najpierw sie upewnic czy i jakie mialbym kompetencje (zwlaszcza w praktyce) a na serio to chyba sie nie nadawalbym do takiej roboty bo albo wszystkich lesnikow bym irytowal albo sam sie wkurzal
maciek napisał/a:
Proponuję for abyś jednak przeniósł te kilkanaśnie postów do odpowiedniego tematu.
a na serio to chyba sie nie nadawalbym do takiej roboty bo albo wszystkich lesnikow bym irytowal albo sam sie wkurzal
Uważasz więc że to kwestia charakteru a nie wiedzy? Nie bądź taki skromny, trza się cenić...
Logan napisał/a:
najlepiej 1/nadlesnictwo
Widzisz, z tym że w przeciętnym nadleśnictwie nie ma nawet całego etatu na ochronę przyrody, na ogół to stanowisko wiąże się z ochroną lasu (wiadomo chyba co to jest - ochrona drzew przed szkodnikami ) ochroną ppoż, czasem hodowlą itp a nawet SILP-em (informatyka).
I tu pojawiłbym się problem. Dlatego szef nadlesnictwa ma podjąć decyzję: Czy lepiej z ochroną przyrody poradzi sobie lesnik, czy lepiej z Hodowlą, SILP-em, i ochroną ppoż - biolog.. Jaką podjęlibyście decyzję?
_________________ Najpiękniejsze są górskie roślinki... jak te Doronicum clusii..
Czy lepiej z ochroną przyrody poradzi sobie lesnik, czy lepiej z Hodowlą, SILP-em, i ochroną ppoż - biolog.. Jaką podjęlibyście decyzję?
odpowiedź jest oczywista i jest ona jednocześnie odpowiedzią na postulaty Logana.
A z moich własnych doświadczeń to w większości N-ctw, z którymi współpracuję ochroną przyrody zajmują się właśnie osoby od ochrony lasu (i to są ich główne obowiązki, a więc biolog na tym stanowisku nie miałby wiele do powiedzenia)
_________________ Tomasz Figarski "P.P.Ps"
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
Uważasz więc że to kwestia charakteru a nie wiedzy?
nie tylko chodzilo mi o charakter raczej o to ze lesnikom nie podobaly by sie moje pomysly a ja mialbym problemy z akceptacja rzniecia lasu
maciek napisał/a:
Jaką podjęlibyście decyzję?
i tu wlasnie sa potrzebne
maciek napisał/a:
zmiany systemowe
czyli stworzenie etatow dla ludzi od ochrony przyrody lesnej (co byloby korzystne m.in. wlasnie z powodu np. wprowadzania takiej N2k i koniecznej inwentaryzacji itp.)
green power napisał/a:
odpowiedź jest oczywista i jest ona jednocześnie odpowiedzią na postulaty Logana.
a wlasnie, ze nie - patrz wyzej wcale mi nie chodzi o to zeby zastepowac biologiami lesnikow na stanowiskach zajmujacych sie problematyka ochrony przyszlych desek tylko ochrony tego co nie stanie sie deskami
moze przydalby sie jakis mix studiow lesnych i biologicznych (OZL+ochrona przyrody) - miedzyuczelniane studia prowadzone przez biologow i lesnikow (moze tez geografow i geologow zeby uwzglednic przyrode nieozywiona) Krakow bylby w sam raz dla takich studiow. Skoro sa mixy biogeograf., biogeolog. i in.... Takie studia bylyby na czasie bo absolwenci mogliby pracowac w LP, PN, PK, uczelniach a takze robic te wszystkie inwentaryzacje i monitoringi pod N2k
moze przydalby sie jakis mix studiow lesnych i biologicznych
mój promotor studiował jednocześnie leśnictwo i biologię na UJ..
Logan napisał/a:
czyli stworzenie etatow dla ludzi od ochrony przyrody lesnej
Zgadzam się w zupełności, tylko kto za to zapłaci. Nadleśnictwa raczej redukują etaty niż tworzą nowe. Powód jak każdy inny - kasa a zwłaszcza idea samofinansowania się firmy. Gdyby były prywatne byłoby jeszcze gorzej. Podejrzewam też że jeszcze gorzej byłoby na garnuszku budżetu...
Logan napisał/a:
raczej o to ze lesnikom nie podobaly by sie moje pomysly a ja mialbym problemy z akceptacja rzniecia lasu
widzisz kompromis nie polega na tym żeby bezkrytycznie przyjąć racje jednej czy drugiej strony tylko żeby wypracować wspólne stanowisko.
Ja to widzę tak: jeżeli leśnikiem jest przyrodnik z zamiłowania to wszystko będzie ok. Bo taki leśnik ma wiedzę i przyrodniczą i wiedzę na temat tego jak wygląda praca w lesie ze wszystkimi jej niuansami. Tymczasem biolog ma dobrą wiedzę przyrodzniczą ale brakuje mu wiedzy o pracy leśnika. A żeby sensownie gospodarować w lasach potrzebna jest znajomość nie tylko zagadnień przyrodniczych ale i wiedzy leśnej, ekonomii, i innych.
Tym co najczęściej zarzucają leśnicy przyrodnikom to nie jest brak wiedzy przyrodniczej, tylko niechęć do zrozumienia pracy leśnika...
Ale to już temat na dłuższe spotkanie przy grzańcu - moze na obozie u Felka?
_________________ Najpiękniejsze są górskie roślinki... jak te Doronicum clusii..
mój promotor studiował jednocześnie leśnictwo i biologię na UJ..
tez tak chcialem ale nie wyszlo (czasowo)
maciek napisał/a:
tylko kto za to zapłaci
moze w zwiazku z N2k i inwentaryzacjami daloby sie skads wyciagac na to kase (Unia daje rolnikom to moze da tez lesnikom z przeznaczeniem na ochrone przyrody lesnej )
maciek napisał/a:
tylko niechęć do zrozumienia pracy leśnika...
ja wcale nie jestem negatywnie nastawiony do pracy lesnikow tylko do jej efektow, braku wiedzy (a raczej ukrywania wiedzy o tym co wystepuje w lesie) oraz braku jakichs dzialan majacych zapobiec zniszczeniu cennych miejsc, siedlisk, stanowisk gat. (moze mam akurat zle doswiadczenia)
maciek napisał/a:
Ale to już temat na dłuższe spotkanie przy grzańcu - moze na obozie u Felka?
moze w zwiazku z N2k i inwentaryzacjami daloby sie skads wyciagac na to kase (Unia daje rolnikom to moze da tez lesnikom z przeznaczeniem na ochrone przyrody lesnej )
Nie da. Rolnicy to osoby fizyczne natomiast nadlesnictwo to Skarb Państwa. Unia może dać pieniądze na jakies projekty ale też nie zawsze (bo to Skarb Państwa) ale nie na nowe etaty
Cytat:
chyba niestety nie bede na obozie
no to szkoda - nie bedę miał okazji Cie uświadamiać dalej...
[ Komentarz dodany przez: for: 2007-03-13, 08:55 ] wydzielilem posta o polemice lesno-przyrodniczej zeby nie mieszac w temacie sekcji ornitologicznej AR
_________________ Najpiękniejsze są górskie roślinki... jak te Doronicum clusii..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum