Zawita³ kolejny go¶æ. KOT. ¦liczny kotek, który nie wiadomo sk±d siê wzi±³, dok±d szed³... For stwierdzi³ ¿e to bêdzie jego kot, chcia³ go nawet przygarn±æ, ale ten wybra³ chyba wolno¶æ, bo znaczna czê¶æ z nas ju¿ go pó¼niej nie widzia³a. Ponoæ czmychn±³ gdzie¶ pod progiem...
no chcialem dziada przygarnac - sonia mialaby towarzstwo
Pe³ek napisa³/a:
kocie ¿ycie.JPG
popatrzcie jaki zadowolony
to tyle w kwestii kota
w kwestii wypadu i calej imprezy - bylo jak zwykle...czyli superekstrazaiebiaszczo
dzieki wszystkim za wspolne gorcowanie - wrócimy tam za rok
chcemy wiêcej fotek
_________________ ogromny dla Kess i Kamikazi za zawodowe ³a¿enie po górach
"Poza gospodarczym wyrachowaniem le¶nik musi mieæ tak¿e i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieæ równie¿ na wzglêdzie warto¶æ materialnie niewymiern±, jak± jest piêkno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
by³ hardcore a jakie widoki... dla wszystkich
teraz kilka mojej pamiêci przeb³ysków
Ju¿ na samym pocz±tku niektórzy spotkali ³anie na polanie ... ale "z dwojga z³ego"...
ParusAter napisa³/a:
Ej...kto ma takie serducho czu³e ¿e futrzaka przygarn±³?
na zdjeciu kotek na kolanach fora ... zwroccie uwage na mine kota
kot pojawi³ siê wlasciwie nie wiadomo sk±d... Dysiunia zwabi³a go do ¶rodka mrauczeniem
Pe³ek napisa³/a:
pe³zanie pod górê, bo i¶æ siê nie da³o...
nie da³o, ale przecie¿ nie wa¿ne jak, wa¿ne ¿e do celu, choæ wtedy jeszcze nie by³ dokladnie okre¶lony wiedzieli¶my ¿e jest blisko... tropy wi³y siê, urywa³y ...kto¶ nawet zaproponowa³; "roz³ó¿my ¶piwory, a rano obudzimy sie 200 metrów od bacówki"
Sama bacówka full wypas, rano ma³o co sie nie uwêdzili¶my ale przynajmniej nie mogli¶my narzekaæ na zimno
woda na wagê ¶niegu... troche ma³o wydajne to przetapianie by³o, ale za to smakowe
i wniosek: smreki na Gorcu s± wyj±tkowo twarde trzonek od siekiery nie wytrzyma³
Pe³ek napisa³/a:
Potem przysz³y ¶piewy
dodam, ¿e na dwa g³osy
P.S. kurcze(zdjecie "Grupa szturmowa..." czy ja na prawde taka niska jestem?
_________________ "Tylko milczenie
jest w³a¶ciwym jêzykiem
w obcowaniu z nimi
Tylko w wielkiej ciszy
s³yszy siê ich g³os
7.jpg ……które to nie rozstawa³y siê ze swoimi buteleczkami. (Notatka: Obiekt wykazywa³ wyra¼ny wzrost poziomu weso³o¶ci ogólnej po spo¿yciu zawarto¶ci naczynia.)
Tego nie widaæ wyra¼nie na fotce przy schodzeniu ³aw± z Turbacza, ale proszê zwróciæ uwagê na radosne miny wszystkich uczestników. To nie by³a mordêga. To by³ lajtowy spacerek "niedzielny" tak ¿e ¿aden grymas zmêczenia nie wyszed³ na nasze usta (jeszcze wtedy)
smile.JPG
Plik ¶ci±gniêto 30 raz(y) 31.59 KB
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping"
Ekipa sobotnia swoj± trasê opisa³a - teraz my czyli grupa pi±tkowa:
Nasze przygody rozpoczê³y siê ju¿ na dworcu w Mszanie Dolnej - autobus na który jechali¶my z Krakowa - okaza³o siê ¿e je¼dzi tylko w czasie wakacji. No có¿ . Ale dali¶my radê - dostali¶my siê do Tylmanowej a stamt±d zaraz do Ochotnicy Dolnej. I tak w trasê ruszyli¶my oko³o 12 tej. Wed³ug mapy - na Gorc 2.15. To siê zdziwili¶my jak by³o naprawdê . No có¿ - w odró¿nieniu od grupy sobotniej - nie mieli¶my przetartej trasy. W ogóle nikt tamtêdy nie szed³. To my tê trasê przecierali¶my. Có¿ w czasie tego podej¶cia zda³em sobie sprawê dlaczego kupi³em sobie ski toury - których tym razem nie zabra³em . Powiem tylko ze by³o nie¼le - "najlepiej" by³o w okolicach Hal Podgorcowych - co drugi krok to wpada³em za kolana w ¶nieg - a Dysia jak ta sarna - l¿ejszy plecak i ona l¿ejsza - siê ze mnie nabija³a. No nic ko³o 17 tej dali¶my za wygran± - nie by³o szans doj¶æ w ¶niegu za kolana w tym dniu do bacówki pod Gorcem. Na szczê¶cie by³o kilka bacówek na tych polanach - w jednej z nich zrobili¶my sobie nocleg. Warunki by³y naj³agodniej mówi±c "takie sobie" - trzeba by³o zabijaæ desk± okna, trochê zrobiæ porz±dków w ¶rodku - ale wyprawowy ¶piwór Dysi i grzaniec by³y naprawdê ekstra . Dali¶my radê . Nastêpnego dnia ju¿ zdobywanie bacówki pod Gorcem. I to nie prawda jak kto¶ mówi³, ¿e gubili¶my szlak. My z premedytacj± go omijali¶my - prowadzi³ przez las, a tam by³y najwiêksze zaspy - polanami sz³o siê lepiej, bo ¶nieg by³ bardziej zmarzniêty. Raz owszem - gdy weszli¶my na szlak poszli¶my nie w t± stronê co trzeba, ale có¿ - no ka¿demu siê mo¿e zdarzyæ .
Po 3 godzinach od wyj¶cia z naszej pierwszej bazy dotarli¶my do bacówki - najlepsze by³o ostatnie z 300 metrów - wia³o tak, ¿e nas prawie wywraca³o. Dotarli¶my do bacówki, rozpalili¶my w piecu i zaczêli¶my czekaæ na pozosta³ych, którzy dotarli ko³o 19 tej (po naszych ¶ladach - i jeszcze narzekali ¿e dziwn± trasê wybrali¶my . Trzeba siê by³o trzymaæ szlaku . No a potem wspólna impreza . Ale to ju¿ inna historia....
By³o naprawdê fajnie, szkoda ¿e tak krótko...
Jak ja patrze na te Wasze bacówki to p³akaæ siê chce... wygody siê zachciewa. Ja Was wezmê kiedy¶ do hardcorowej bacówki Piece...drzwi...pfff....mo¿e jeszcze okna, co?
ak ja patrze na te Wasze bacówki to p³akaæ siê chce... wygody siê zachciewa. Ja Was wezmê kiedy¶ do hardcorowej bacówki Piece...drzwi...pfff....mo¿e jeszcze okna, co?
_________________
Sikorka nie fikaj bo prawdziwa hardkorowa chatke kopulatke w puszczy niepolomickiej zaliczysz niebawem
_________________ ogromny dla Kess i Kamikazi za zawodowe ³a¿enie po górach
Ostatnio zmieniony przez for 2008-01-29, 11:57, w ca³o¶ci zmieniany 1 raz
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum