jakis czas temu przywedrowala i osiedlila sie u nas pod dachem zolednica.
Podrzucam jej co wieczor jedzenie, zeby biedactwo mialo z czego zrobic sobie tluszczyk na zime. Wczoraj wychodze na balkon, a tam juz dwie zolednice!
Co mam z nimi robic, zostawic, czy probowac zlapac i wyniesc do lasu?
Jedno zwierzatko mi specjalnie nie wadzilo, chociaz rumoru potrafi w nocy narobic, ale jezeli to jest samiec i samica, to wiosna pewnie bedzie juz cala rodzina.
(Wiem, ze "bacowka" jest pod wzgledem konstrukcyjnym i estetycznym niezbyt udana, ale bez narzedzi majsterkowicza nic lepszego nie udalo mi sie zrobic. )
jakis czas temu przywedrowala i osiedlila sie u nas pod dachem zolednica.
Ja się tak dobrze nie znam na identyfikacji pilchów, więc się spytam czy to aby napewno jest żołędnica To najbardziej zagrożony pilch w Polsce i jeden z najrzadszych naszych ssaków. Ostatnio znana jest tylko jedna obserwacja tego gatunku z terenu naszego kraju.
"Bacowka" to jest moj pasnik dla zolednic, wiewiorki i sikorek, a znajduje sie na zywotniku w moim ogrodzie.
A teraz zla wiadomosc, mieszkam w Niemczech.
Nie wiedzialam, ze zolednice w Polsce sa rarytasem.
Cytat:
...ten emotek na koncu jest nie na miejscu...
Czy ja wiem...fajnie miec takie zwierzatko, ale jedno. Te zolednice ulokowaly sie pod dachem nad sypialnia i robia sporo halasu, rano po ich imprezach mam sporo sprzatania, a sa tylko dwie. Poza tym musze chodzic do lasu i zbierac dla nich zapasy zoledzi i kasztanow, bo nutelli nie chca.
Cytat:
...Czarnuszka, bedziesz moją boginią...
Co do zdjec, to nie mam dobrych, bo trudno zrobic cos przyzwoitego w nocy, a do pozowania tez im nie spieszno.
Jeszcze mam pytanie odnosnie ich zasypiania na zime, prawda jest, ze spia od pazdziernika do maja?
ehhh... czyli moja akcja zawiadamiania For'a przez sms ze mamy fote żołędnicy w Polsce nie ma podstawy
szkoda.. a już mi ręce trzęsły
czarnuszka napisał/a:
Jeszcze mam pytanie odnosnie ich zasypiania na zime, prawda jest, ze spia od pazdziernika do maja?
co prawda For jakoś dziwnie mało mi opowiadał o żołędnicy ale mysle ze to prawda
wiem tez na pewno ze nieprawdą jest to co napisali na wikipedii "Na zimę zapada w sen zimowy, trwający od września do października" no bo jaki wtedy byłby sens snu zimowego ?
Szkoda, ze moje zolednice nie sa na "skale zlota", ale jezeli zacznie mi ich przybywac i przybywac, to kto wie czy nie zawedruja do Malopolski.
Jak na razie, to spanie im nie w glowie, za to jedzenia nie ma konca, dzis juz trzy razy dokladalam i znow nie ma nic.
Gdybyś mieszkała w Polsce to należałoby ustanowić specjalną strefę ochronną 25ha starodzewia wokół twojego domu. Szanuj więc swoje domowe zwierzątka. Jest ich już bardzo mało. IUCN wpisało ją do Czerwonej Księgi gatunków zagrożonych wymarciem.
Co do pozbycia się ich z domu to może poczekać do wiosny. Niech sobie spokojnie przezimują. Teraz można by porozwieszać skrzynki wokół domu. Jak będą miały alternatywę to może się same wyprowadzą. Tymczasem trzeba się nimi cieszyć.
Masz niebywałą okazję do robienia im zdjęć. Na pewno przydadzą się w folderach o ochronie tego gatunku.
...Co do pozbycia się ich z domu to może poczekać do wiosny. Niech sobie spokojnie przezimują...
Tak bardzo to mi te zolednice nie przeszkadzaja, zebym koniecznie chciala sie ich pozbywac. Myslalam zeby wyniesc je do lasu dla ich wlasnego dobra. Chyba takie zycie w grodzie, gdzie najwieksze drzewo ma ok. 5 metrow nie jest dla nich optymalne.
Budke zrobilam, ale wlasnie ze wzgledu na brak duzych drzew nie mam jej gdzie za bardzo powiesic. Wisiala na zywotniku, jakies 3 m (nie mam dluzszej drabiny) nad ziemia i byla kompletnie ignorowana, przelozylam ja potem na stropy w balkonie, ale chyba tez im tam nie pasuje. Niech sobie juz siedza pod dachem. Przynajmniej myszy mi sie na strychu nie zalegna.
wracając do polskich zolednic to ostatnim gościem ktory ja widzial byl Marcin - pracownik BgPN w roku 2001 przy tym drzewie - od lewej Marcin, x-bowman, Al, Michał Scinski i Marek Kowalski...
zdjecie zrobione na warsztatach pilchowatych - wrzesien 2005 na Babiej Górze
Czy dla tych, ktorzy nie siedza w pilchach mozesz objasnic,
czy szukaliscie zolednic w tym miejscu i czy byly?
I czy sa moze po drugiej stronie granicy?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum