Wysłany: 2005-01-21, 16:16 Międzynarodowa konferencja o popielicowatych
Uprzejmie informujemy, że szósta międzynarodowa konferencja o popielicowatych 6th International Conference on Dormice (Gliridae) odbędzie się w Akademii Podlaskiej w Siedlcach w dniach 20-24.09.2005. Tematem konferencji s? różne aspekty biologii gryzoni z rodziny popielicowatych. Zapraszamy do zgłaszania doniesień naukowych dotycz?cych popielicowatych w formie referatu lub plakatu. Oficjalnym językiem konferencji jest angielski. Koszt uczestnictwa wynosi 65$. W cenie wpisowego zapewniamy materiały konferencyjne, przyjęcie powitalne, wycieczkę do Puszczy Białowieskiej i bankiet. Postaramy się zniżki dla studentów. Termin nadsyłania zgłoszeń i abstraktów referatów i plakatów upływa 31.05.2005.
Więcej informacji i formularze zgłoszenia na stronie:
No i po konferencji... Pare slow na jej temat. Przyjechalo okolo 50 badaczy tych zwierz?t z Europy, RPA (2 osoby) oraz Japonii (2 osoby). Było bardzo miło i sympatycznie.
Badania nad pilchami prowadzi sie obecnie trzema metodami: telemetria, kontrole budek rozwieszonych liniowo lub grupowo (w siatce co 20-50 m) oraz kontrole pułapek żywołownych. Prowadzi się obserwacje okresu ich aktywnosci, wyznacza sie arealy samcow i samic, bada sie roznice w biologii w latach z obfitoscia pokarmu i bez niej. Okazuje sie, ze w latach o malej ilosci pokarmu (bukiew, zoledzie itp.) pilchowate sie nie rozmnazaja! Wowczas duzo pozniej budza sie z hibernacji i wczesniej w nia zapadaja (w porownaniu z latami o wiekszej ilosci pokarmu). Powstaje pytanie - skad wiedza, ze maja sie budzic o miesiac pozniej?? Druga ciekawostka - w roku bez pokarmu w budkach jest ich malo. Rok pozniej pojawia sie 3-4 razy wiecej osobnikow doroslych. Czyli - sa gdzies indziej. Dla popielicy probuje sie to wyjasniac przenoszeniem sie na inne tereny i korzystanie z kryjowek np. w budynkach. Ale nie wszedzie po lasach stoja budynki... Co sie wowczas z nimi dzieje??
O ochronie w sumie mowiono niewiele. Anglicy (oraz Niemcy w Saksonii) prowadza monitoring oraz mapowanie stanowisk orzesznicy poprzez zbieranie orzechów laskowych w lasch i przesylanie do centrali w celu rozpoznania gatunku zjadajacego orzeszki (patrz np. www.nussjagd.de). Anglicy tez wymyslili tania budke dla orzesznic (uwaga - inne pilchowate w nie nie wchodza!) zbudowana z... plastikowej tektury falistej. Powstaje rurka o przekroju kwadratu. Dobudowujemy jeszcze szufladke (cienka deseczka na spodzie budki i drewniane ograniczenie z jednej strony) wsuwana do wewnatrz i mozemy taka tubke wieszac po krzaczorach. Kontrolujac po prostu wysuwamy szufladke i patrzymy co jest na niej.
Rozmawialismy tez o zolednicy - jak ja wykryc na tej Babiej Górze. Mamy pewnie informacje...
W sumie poznalismy wielu bardzo fajnych ludzi, z niektorymi na pewno pozostaniemy w kontakcie. Perwnie tez bedziemy wspolpracowac. Teraz ruszamy do roboty z naszymi projektami ochronnymi...
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
czy te budki dla orzesznic bed? tez wł?czone w projekt u nas, przynajmniej eksperymentalnie w niewielkiej iloci?
pewnie informacje w kontekcie żołędnicy.... hmm brzmi zachęcaj?co czy o jakie szczególy moge prosic(moze być na PW )
_________________ Tomasz Figarski "P.P.Ps"
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
a mam jeszcze pytanko do uczestników Konferencji apropos tych dwóch egzotycznych gatunków : z Japonii i RPA moglibycie co o nich więcej napisać
_________________ Tomasz Figarski "P.P.Ps"
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
Ale co konkretnie? Japonski to taka smuzka z puchatym ogonem Znaczy sie ma prege na grzbiecie. Jest japonskim symbolem narodowym (kolejnym...). Graphiurus z kolei jej nie ma i zyje bardziej na ziemi. Ale poza tym to sa podobne do naszych, z grubsza...
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
Wysłany: 2005-10-05, 21:16 fotki japonskich i afrykanskich pilchow
Jesli jestescie zainteresowani fotkami japonskiego pilcha Glirulus i afrykanskiego Graphiurus, to wystarczy wrzucic do Google'a: http://images.google.pl/imghp ich nazwy i juz sa
_________________ Michał Ściński
Centrum Badań Ekologicznych PAN
Dziekanów Leny
znalazłem , ciekawe, szczególnie ten japoński Glirulus , wyglada bardzo sympatycznie (ciekawe czy gryzie ); natomiast ten gatunek z Afryki podobny do naszej popielicy (nawet nie melanistyczny )
_________________ Tomasz Figarski "P.P.Ps"
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum