Co dla kseroterm jest znów nieopłacalne bo rzadko kiedy płat przekracza kilka arów
Z pakietami jest poważny problem. Przynajmniej dla niektórych siedlisk winno być kryterium nie powierzchni, a po prostu obiektu, którym by się zarządzało i za jego utrzymanie otrzymywało jakąś pulę pieniędzy.
W Polsce nie ma NGOsa, który byłby w stanie kupić taki sprzęt... i go potem utrzymać. To jak z maszyną, która robi *ping* - jakieś dziwne dzierżawy trzeba by robić.
Aby wrócić do tematu.
Co można zrobić w przypadku wypaleń???
Zgłaszać, zgłaszać, zgłaszać... interwencja straży pożarnej i policji więcej dać może niż jakiekolwiek inne działanie.
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
maszyny są drogie i trudno na nie wyciągnąć kasę z funduszy. Mogą to zrobić bogatsze NGOsy, które maja już jakieś środki trwałe i wpiszą je jako wkład własny do projektu. Do tego trudno w przypadku muraw przeskoczyć kryterium trwałości efektów projektu (zazwyczaj min. 5 lat a najlepiej ponad 10). Po zakończeniu realizacji projektu musisz mieć znowu kasę z innego źródła żeby działania kontynuować. Zbawienne chyba w tej kwestii mogą być dzierżawy i branie kasy z dopłat i pakietów rolnośrodowiskowych.
szczerze mówiąc nie zdawałem sobie sprawy z trudności zdobycia środków na taki cel szkoda, bo wielu rolników zaprzestało kosić łąki i bardzo dobrze wiemy jaki tego skutek myślałem, że zdobycie środków na zakup maszyn jest troszkę łatwiejsze...
W tym konkretnym przypadku chodzi o najgorszą formę użycia ognia w uprawie .
Łąka w dolinie Szyszły jest na głębokim torfie , trzęślicowa i wypalana niemal corocznie.
Karanie - wątpię, znając postępowanie policji w poważniejszych sprawach, czy będzie skłonna podjąć jakiekolwiek postępowanie . Można by próbować od strony dopłat obszarowych - i tutaj jest klops .Gdy pytałem pracowników tomaszowskiego Biura Powiatowego ARiMR ilu rolników ukarano za wypalanie w 2007 r ( także ściernisk, co jest nagminne) usłyszałem odpowiedź po chwili głębokiego namysłu - Może jeden? .Głęboko uwikłana w politykę Agencja nie "pali się" do tego , bo na stołkach kierowniczych siedzą działacze , którzy nie wiedzą, czy mają reprezentować zasady Wspólnej Polityki Rolnej, czy przymilać się chłopom. Bo pięć dni w tygodniu od 8 do 16 jest się na urzędzie, a w niedzielę na ludowych imprezach należy cmok-cmok obściskiwać się z wyborcami .
Warto zajrzeć w szczycie sezonu wypalań na stronę.
http://maps.geog.umd.edu/firms/kml/
wybrać region
Europe
pobrać plik i obejrzeć go w Google Earth ( powinien uruchomić się sam )
Oglądałem dane z 25 lutego i niestety u nas na wschodzie Polski sytuacja przypominała to, co się działo tuż za wschodnią granicą .Trochę wstyd.
Wiecie z tymi wypaleniami to jest tak ze trzeba zacząć od tego że zależy co ijak mamy wypalać W moich stronach ksrotermy sa ciągle wypalane i jakoś wcale im to nie szkodzi-wręcz przeciwnie te niewypalone sa w znacznie gorszym stanie pomysły ze ktoś zacznie nagle wypasać bydło albo wykaszać ręcznie te obszary są oderwane od rzeczywistości wypas ekstensywny jest niedochodowy a chłopi prawie zapomnieli jak sie kosą kosi Problem tkwi nie w tym czy wypalać ale jak to robić Podstawowa sprawa to to aby nie wypalać całej powierzchni jednorazowo takie resztówki są ważne dla zachowania przynajmniej części stworzeń żyjących na danym terenie i umożliwia ponowne zasiedlenie pogorzelisk Oczywiście tyczy sie to stanowisk na glebach mineralnych-czasem roślinność jest tak licha ze ogień pochlania to co suche w kilka sekund i mknie dalej a spora część pozostaje żywa.Problemem moim zdaniem są niekoszone łąki -zalegająca na ziemi gruba warstwa suchej masy może spowodować w czasie wypalania zniszczenie części roślin znajdujących sie w glebie-taką lakę należało by pierwej skosić tyle że co potem zrobić z tą masą parę stogów można ustawić -zostaną zamieszkane a co z resztą -tylko ogień bo kompostu z tego zrobić bardzo nie można Swoją drogą ciekawi mnie bardzo kiedy wejdą dopłaty rolno-środowiskowe chodzi mi o pakiet 3 a zwłaszcza 4 może wtedy by sie coś ruszyło
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
W Dzienniku Ustaw nr 34 z 28 lutego pod nr 200 ukazało się rozporządzenie o programie rolnośrodowiskowym . Niestety nie zawiera ono podanego w projekcie z 19 lutego (zniknął już ze strony ministerstwa) wzoru planu i wniosku rolnośrodowiskowego oraz założeń dokumentacji przyrodniczejj.
Prawdopodobnie chodzi o uruchomienie na chybcika wniosków kontynuacyjnych z PROW 2004-2006.Resztę na bieżąco się wymyśli- tak, jak było w ubiegłym roku . Z kół zbliżonych do kręgów poinformowanych dochodzą sygnały, że nabór wniosków do pakietów 1,2,3,6,7,8 nastąpi dużo później. Patrząc na dokonania ARiMR ( opóźnienia w uruchomieniu większości działań) można się tego spodziewać.Na pakiety 4 i 5 trzeba będzie i tak czekać do następnego roku.
Jeśli chodzi o wypalanie- DEFRA brytyjski odpowiednik ministerstwa rolnictwa dopuszcza je na zasadach ujętych w "Heather and Grass Burning Code" na użytkach zielonych w niektórych warunkach raz na 7 do 15 lat ( link podałem wcześniej).
Obawiam się, że umożliwienie czegoś takiego w Polsce, otworzyłoby furtkę do maksymalnego nadużywania przepisu, gdyż łatwiej i taniej wyjść na łakę z zapałkami niż kosiarką.
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Proszę mi nie gadać że taka osoba ma pojęcie o miejscach lęgowych ptaków ze już o zbiorowiskach roślinnych nie wspomnę Przyklad: Dajmy na to występuję o przyznanie doplaty do murawy ciepłolubnej z dużym stanowiskiem P.bifolia i skąd ten ktoś będzie mial wiedzę czy to jest murawa cieplolubna czy pólnaturalna łąką środowisk świeżych czy mu nie przyjdzie do glowy nie męczyć sie tylko zakwalfikować teren jako taki do ktorego przyśluguje najnizsza doplata czyli ekstensywny użytek zielony Poza tym nurtuje mnie jeszcze jedna kwestia- co z terenami mniejszymi niż 1 ha znam wieletakich miejsc gdzie te murawy zajmują powierzchnie dośc sporą ale należą do 10-20 róznych osób i poszczególni ludzie mają po 0,5 ha czy trochę wiecej Czy coś wiadomo jak to ma być rozwiązane
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Jak to jakie? Płatność jest od hektara. Dostajesz suma x Wielkość użytku. Czyli jakiś radosny ułamek. Do tego oczywiście, że nie wszyscy się znają, ale są też i wyjątki. No i dlaczego sam się za to nie weźmiesz? Wystarczy kurs organizowany przez ODR, test i być może znajdziesz się na liście
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Ptysiowi w odpowiedzi
Minimalna powierzchnia działki , a więc na przykład kserotermy wynosi 0,10 ha, więc zmieszczą się nawet stosunkowo niewielkie płaty . Problem, czy rolnikowi da korzyść rozpoczynanie zabawy z tak małymi powierzchniami, a więc i płatnościami. Jeśli połączy to z innymi wariantami, czy pakietami - z pewnością tak. Należy go do tego przekonać, wskazać możliwe rozwiązania - tu jest główna rola doradcy rolnośrodowiskowego. Proszę uważnie przeczytać zasady wykonywania dokumentacji ( wymagane zdjęcie fitosocjologiczne, ornitologiczna dokumentacja kartograficzna itp.) - jest to zadanie dla botaników i ornitologów , a nie doradców . Zapis o doradcach w roli ekspertów jest jakąś prowizorką,wynikającą z obaw o los programu z powodu braku "właściwych" ekspertów w pierwszym roku realizacji .
Szczególowe zasady kwalifikacji do roli ekspertów botaników i ornitologów są w projekcie rozporządzenia, który zniknął na razie ze stron MRiRW.
Jako doradca rolnośrodowiskowy, więc niemal modelowy przykład ( według przyrodników-patrz uśmieszki powyżej) niekompetencji, roli eksperta nie podejmuję się.
Dzięki wielkie teraz tylko to wsio muszę z urzędowego na Polski sobie przetrawić a potem zaczynam dzialanie,w moich okolicach jest kupa takich terenów co to chlopi je zalesiają a mogli by za nie kasę brać i to kasę calkiem calkiem Znając chytrość narodu wiejskiego to coś z tego może być a co do rozpoznania botanicznego tych muraw to myślę ze dam sobie radę
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Główne zadanie doradcy rolnośrodowiskowego -pomoc przy sporządzeniu planu i wniosku rolnośrodowiskowego dla rolnika, wstępna identyfikacja siedlisk kwalifikujących sie do pakietu 4 i 5 ( w trzeci wchodzi się bez dokumentacji). Jeśli istnieje przypuszczenie, że takowe występują skierowanie po ekspertyzę. Proszę zwrócić uwagę na stawki refundacji kosztów transakcyjnych-czyli po ludzku mówiąc ekspertyz. Może warto popracować ?
W tej chwili egzystują doradcy mający uprawnienia do starego PROW 2004-2006 , czyli tylko wnioski kontynuacyjne .
Część z nich uzyskała kwalifikacje do PROW 2007-2013 w czasie szkoleń organizowanych przez Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie .
Z ekspertami tryb ma być trochę inny . Materiały są na stronie ministerstwa, link podałem wcześniej. W rozporządzeniu przewidziano m. in. rekomendację instytucji naukowej lub pozarządowej organizacji przyrodniczej , ukończenie szkolenia i egzamin przed komisją CDR.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum