po licznych przykładach podanych na naszym forum można juz niestety stwierdzić, że najbardziej ścisły rezerwat to nic innego jak... las gospodarczy Jedyną różnicą użytkowania jest sposób i droga uzyskania uzasadnienia przeprowadzanej wycinki Czasem bijące rekordy absurdalności W celu ochrony rezerwatu leśnego przecież można nawet wyciąć tworzący go las, a jakże Wszystko dla dobra przyrody A formalnie wszystko to zgodnie z prawem, chorym prawem i procedurami
Dajemy "cięcia sanitarne" i wywalamy 120 letni drzewostan jesionowy (bo jesion w Polsce wypada)... uzasadniamy WSZYSTKO.
A tak przy temacie planów ochrony. Na ich sporządzenie konserwator przyrody musi wydatkować pieniądze na cele statutowe... i starczyłoby mu przeciętnie z nich na wykonanie najwyżej DWÓCH. W ten sposób może za 100 lat...
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Tak, dzwoniłem do Konserwatora. Decyzja uzasadniona była ponoć czyszczeniem pasa drogowego. tylko, że wycinano często drzewa daleko od tego pasa i jak widac na załączonych zdjęciach nie wybierano do wycinki drzew spróchniałych, pokrzywionych, itd - tylko te, które posiadały wartość ekonomiczną, wycięto ok 170 (!) drzew
warto tu dodać, że te sprochniałe i pokrzywione są w rezerwacie równie cenne, a bywa że i o wiele cenniejsze
tak to już niestety jest, że w regionach o dużej świadomości obywatelskiej, gdzie patrzy się władzy na ręce, silne NGOsy i uczelnie, a nawet urzędnicy i leśnicy bardziej świadomi, rozumiejący nowoczesną ochronę przyrody, tam prawie już przyrody nie ma, bo wszystko zniszczone 100 lat temu. A w regionach, gdzie syf, grajdoł, NGOsow i uczelni prawie nie ma, układziki ("wartości rodzinne"), wybory wiadomo kto tam wygrywa , zaś urzędnicy i leśnicy o poglądach sprzed 100 lat właśnie, gotowi wszystko wyrżnąć w pień - tam są tereny o największych w Polsce wartościach przyrodniczych. A największe walory przyrodnicze są na tzw. ścianie wschodniej właśnie, w szczególności jej północnym i południowym narożniku...
Tak, dzwoniłem do Konserwatora. Decyzja uzasadniona była ponoć czyszczeniem pasa drogowego. tylko, że wycinano często drzewa daleko od tego pasa i jak widac na załączonych zdjęciach nie wybierano do wycinki drzew spróchniałych, pokrzywionych, itd - tylko te, które posiadały wartość ekonomiczną, wycięto ok 170 (!) drzew
warto tu dodać, że te sprochniałe i pokrzywione są w rezerwacie równie cenne, a bywa że i o wiele cenniejsze
tak to już niestety jest, że w regionach o dużej świadomości obywatelskiej, gdzie patrzy się władzy na ręce, silne NGOsy i uczelnie, a nawet urzędnicy i leśnicy bardziej świadomi, rozumiejący nowoczesną ochronę przyrody, tam prawie już przyrody nie ma, bo wszystko zniszczone 100 lat temu. A w regionach, gdzie syf, grajdoł, NGOsow i uczelni prawie nie ma, układziki ("wartości rodzinne"), wybory wiadomo kto tam wygrywa , zaś urzędnicy i leśnicy o poglądach sprzed 100 lat właśnie, gotowi wszystko wyrżnąć w pień - tam są tereny o największych w Polsce wartościach przyrodniczych. A największe walory przyrodnicze są na tzw. ścianie wschodniej właśnie, w szczególności jej północnym i południowym narożniku...
Nie jestem ekologiem mimo tego iż bardzo zaangażowałam się emocjonalnie w ochronę Turnicy. Sądzę iż powinien zmienić się w zdecydowany sposób stosunek LP do Gór Sanocko-Turczańskich. Szczególnie do masywu Suchego Obycza i Chwaniowa. To nie są lasy gospodarcze ale cenne drzewostany o bardzo wysokiej zasobności dochodzącej do 280-310m3 (Kostarkiewicz 1995). Zodne z naturalnym siedliskiem. Jest to związane z tym, że ta cześć Gór Sanocko-Turczańskich najpierw była królewszczyznami, w czasie zaborów należała do dóbr kameralnych, a potem część należała do LP, a część do Akademii Umiejętności w Krakowie. Następniepowstało tu słynne "państwo arłamowskie". Co by nie powiedzieć o tym ośrodku rządowym ale jedno należy im przyznać: byli ochroniarzami.
Nie widzę też powodu aby źle mowić o leśnikach. Znam kilkunastu z nich. Część z nich to ochroniarze. Dbają o "swoje lasy". Najlepszym przykładem jest nasadzenie w jednym z bieszczadzkich nadlesnictw cisa. Nie udało im się wywalczyć aby grądy zostały dosadzone lipą.
Gdy będę miała chwilę czasu to poszukam informacji o rezerwacie "Kalwaria Pacławska".
Nie widzę też powodu aby źle mowić o leśnikach. Znam kilkunastu z nich. Część z nich to ochroniarze. Dbają o "swoje lasy". Najlepszym przykładem jest nasadzenie w jednym z bieszczadzkich nadlesnictw cisa. Nie udało im się wywalczyć aby grądy zostały dosadzone lipą.
Lucyna...
Ja też nie widz ę takiego powodu, ale są LEŚNICY i leśnicy. Ci ostatni robią tym pierwszym czarne PR. Dlatego należy mówic prawdę pomimo, iż jest może ona bardzo gorzka, niepoprawna politycznie i uderzająca w różnej maści interesy.
Oczywiście wiekszość nadleśnictw i leśników RDLP Krosno dba o swoje lasy, ale są niestety również wyjątki - takie"czarne owce".
Dlatego moja rada- nie generalizować i nie szufladkować kogokolwiek, ale bacznie się przyglądać i dopiero później dokonać oceny. Ja już dość się napatrzyłem na poczynania pewnego Nadleśnictwa. Nikt ich nigdy nie krytykował tak otwarcie - i jakie są efekty - jeszcze parę lat i nie będzie co chronić. Dlatego otwarta krytyka jest potrzebna i nie uważam,że szkodzi "sprawie".
_________________ TURNICKI PARK NARODOWY - JESTEŚMY ZA!!!
Niestety, masz rację. Są wyjątki. Bardzo lubię oprowadzać po terenie uprawnień leśników. Bez problemu "dogaduję się z nimi" chociaż te dyskusje są czasami burzliwe. Zdarza się, że zaczynamy się sprzeczać zanim wsiądziemy do autokaru, a kończymy na wspólnej imprezie integracyjnej.
Znam leśników, którzy potrafią godzinami opowiadać o swojej pracy.
Nie o wycinkach ale o tym, że mają jakiś użytek ekologiczny, jakieś ciekawe stanowisko. Chronią go m.in. poprzez to, że nikomu o nim publicznie nie mówią. To tylko pozorna sprzeczność.
Są jednak wyjątki. Pamiętam jak oprowadzałam grupę leśników z pewnego nadleśnictwa z gór położonych w innej części Polski. Chciałam im pokazać to co najpiekniejsze. Jechaliśmy do Turnicy. Przez Na Opalonym. Byli zbulwerowani wycinkami. Najbardziej byli zaszkowani sposobem prowadzenia prac. Taki ZUL wg nich nigdy więcej nie powinien wygrać przetargu. A poza tym to były okolice rezerwatu.
Polskę stać na to aby chronić Turnicę. Nie jako kompleks promocyjny ale jako PN.
Zwróć uwagę na to, że okolice Turnicy to ostoja "Pogórze Przemyskie", gdzie występuje 30 gat. ptaków wymienionych w Załączniku I Derektywy Ptasiej i 5 gat. mieszczących się w kryteriach wyznaczania ostoi: orlik krzykliwy (około 10%populacji), derkacz, dzięcioł zielonosiwy, puszczyk uralski, muchołówka białoszyja, 11 gat.wymienionych w Polskiej Czerwonej Księdze: bąk, bocian czarny, bocian bialy, trzmielojad, orzeł przedni, puchacz, dzięcioł czarny, dzięcioł trojpalczasty włochatka, dzięcioł białoszyi, dzięcioł średni. To także ważny korytarz ekologiczny. Oprócz tego występują tu: endymiczne chrząszcze, krocionogi, ślimaki. Z gat. wymienionych w PCK jest 39: m.in. żbik, żaba dalmatyńska, nocek Bechsteina.
Polecam stronę o rezerwacie Kalwaria Pacławska
www.kalwaria.franciszkanie.pl/rezerw/rezerwat.htm
Oprócz tego wyjatkowo ciekawy i przepięknie wydany "Atlas obszaru ochrony ptaków Natura 2000 "Pogórze Przemyskie" autorstwa naszego Kolegi ze Stowarzyszenia Przemysława Kunysza.
Polskę stać na to aby chronić Turnicę. Nie jako kompleks promocyjny ale jako PN.
Zwróć uwagę na to, że okolice Turnicy to ostoja "Pogórze Przemyskie", gdzie występuje 30 gat. ptaków wymienionych w Załączniku I Derektywy Ptasiej i 5 gat. mieszczących się w kryteriach wyznaczania ostoi: orlik krzykliwy (około 10%populacji), derkacz, dzięcioł zielonosiwy, puszczyk uralski, muchołówka białoszyja, 11 gat.wymienionych w Polskiej Czerwonej Księdze: bąk, bocian czarny, bocian bialy, trzmielojad, orzeł przedni, puchacz, dzięcioł czarny, dzięcioł trojpalczasty włochatka, dzięcioł białoszyi, dzięcioł średni. To także ważny korytarz ekologiczny.
Tak stać nasz kraj na ochronę ale jak zgodzi sie państwo to znowu będzie to oprotestowane przez okoliczną ludność. Dlatego powinno się zrobić wszystko zwłaszcza uświadomić społeczeństwo że PN musi powstać.
Kolega ze Stowarzyszenia Przemysław Kunysz mawia: czekałem na TPN dwadzieścia lat to i poczekam następne 20 lat.
To niestety sedno problemu. Jest jednak postęp. Wśród nas są miejscowi, którzy głośno mówią o potrzebie powstania parku. Także mieszkańcy okolicy Turnicy. Mam nadzieję, że więcej nie powtórzy sie sytuacja sprzed kilku lat, gdy autorów operatu chciano zlinczować, a listy niepoparcia TPN były podpisywne w kościołach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum