Zdrowie, to za pomysłowość co najmniej dwóch "cichych pomocników", a także za wsparcie i pracę wielu innych osób z organizacji pozarządowych, Rady Miasta i Urzędu Miasta w Zielonce.
_________________ Umysł jest jak spadochron - działa tylko wówczas, kiedy jest otwarty.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego stworzyło wczoraj harmonogram działań. Decyzja środowiskowa ma zapaść do 30 czerwca.
Nowy harmonogram prac nad trasą wschodniej obwodnicy Warszawy ogłosiło wczoraj Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, któremu premier przekazał opiniowanie tej inwestycji. Przede wszystkim musi dostać akta sprawy z Ministerstwa Środowiska, które przestało się zajmować przebiegiem drogi. Wtedy od nowa zaczną się uzgodnienia. Na stronie internetowej Ministerstwo Rozwoju Regionalnego umieści informację o możliwości składania uwag i wniosków. Później je przeanalizuje, zorganizuje też spotkania z każdą ze stron sporu.
A wariantów obwodnicy jest kilka. Trzy - przez warszawską dzielnicę Wesołą, jeden - przez gminę Halinów. Ostateczną decyzję o przebiegu obwodnicy ma podjąć wojewoda mazowiecki. Czeka jednak na tzw. opinię środowiskową. Miał ją wydać minister środowiska Jan Szyszko. Burmistrz Halinowa Jolanta Damasiewicz podejrzewała jednak, że "może nie być w sporze bezstronny", bo jest mieszkańcem Wesołej i otwarcie bronił dzielnicy przed obwodnicą. Złożyła do premiera wniosek o odsunięcie go od sprawy. Premier zrobił to przed Wielkanocą. Obowiązki Jana Szyszki przekazał Grażynie Gęsickiej, minister rozwoju regionalnego.
- Chcemy tę sprawę potraktować bardzo poważnie. Przejrzeć dokumenty, wysłuchać każdej ze stron i podjąć słuszną decyzję - zapowiada Monika Niewinowska, rzecznik resortu.
Minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka wybrała się wczoraj na wycieczkę do Halinowa i Wesołej, żeby zdecydować, którędy powinna prowadzić wschodnia obwodnica Warszawy.
Pani minister sprawdzała miejsca, w których Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wyznaczyła trzy trasy wylotówki na Lublin i Siedlce. Dwie przecinają Wesołą, jedna - dawny poligon koło Rembertowa i podwarszawską gminę Halinów.
- Chciałam na własne oczy zobaczyć, jak miałyby przebiegać trasy obwodnicy. Gdzie są, jak wygląda okolica, jakie są odległości i drogi alternatywne - mówiła po powrocie Grażyna Gęsicka. Towarzyszyli jej wiceminister Janusz Mikuła, wiceprezydent Warszawy Jerzy Miller i reprezentanci Generalnej Dyrekcji Dróg.
Wizja lokalna była potrzebna, bo pani minister do końca czerwca zobowiązała się rozstrzygnąć, który z wariantów planowanej obwodnicy najmniej zaszkodzi przyrodzie i okolicznym mieszkańcom. Na jej opinię czeka wojewoda mazowiecki. Gdy ją otrzyma, zdecyduje o rozpoczęciu budowy drogi wzdłuż jednej z wyznaczonych tras.
Wcześniej tzw. decyzję środowiskową miał wydać minister środowiska Jan Szyszko. Jako mieszkaniec Wesołej poparł jednak w lutym pomysł radnych dzielnicy, by planowaną tu od 20 lat obwodnicę przesunąć do sąsiedniej gminy Halinów. Jej mieszkańcy osłupieli, a burmistrz Joanna Damasiewicz oskarżyła ministra o stronniczość. Na jej wniosek premier odsunął ministra od sprawy, a jego obowiązki przekazał na początku kwietnia Grażynie Gęsickiej.
Pani minister nie staje po żadnej ze stron konfliktu, nie dzieli się też wrażeniami z wczorajszego objazdu. - W najbliższym czasie zorganizujemy konsultacje społeczne. Zanim wypowiem się w sprawie obwodnicy, chcę poznać wszystkie argumenty za i przeciw. Uniknąć sytuacji, w której ktoś mówi mi, że na jednej z planowanych tras stoi nieprawdopodobnie wartościowy zabytek, pomnik przyrody albo cenny drzewostan, a ja nic o tym nie wiem - mówi minister Gęsicka.
Minister środowiska Jan Szyszko nie powinien się upierać przy odsuwaniu spod swojego domu nowej wylotówki z Warszawy. - To nie ma sensu. Trasa powinna iść przez Wesołą - ogłosili wczoraj eksperci z Politechniki Warszawskiej.
Brawo! - cieszyli się mieszkańcy Halinowa, któremu minister Szyszko chciał podrzucić wschodnią obwodnicę Warszawy, nowy wyjazd ze stolicy w kierunku Siedlec i Lublina, który powinien powstać przed mistrzostwami Euro 2012. - Bzdura! - krzyczeli ci z Wesołej.
Około 200 osób przyjechało na rozprawę administracyjną w sprawie nowej drogi. Pozwalniali się z pracy, wynajęli autokar. W napięciu słuchali prof. Andrzeja Kraszewskiego z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej. Jego zespół przeanalizował wszystkie warianty przyszłej drogi ekspresowej omijającej Grochów i Pragę - trzy prowadzące przez warszawską dzielnicę Wesoła (zaproponowane i opracowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad) i jeden przecinający gminę Halinów (zwany samorządowym, a wymyślony przez władze Wesołej i forsowany przez min. Szyszkę).
- Przejrzeliśmy ok. 2 tys. stron dokumentów, map i obliczeń. Przeprowadziliśmy wizję lokalną. Wyniki są jednoznaczne. Najlepszym wariantem jest W2, alternatywnym dla niego może być WIIIA. Oba przecinają Wesołą - ogłosił prof. Kraszewski. I dodał: - Wariant obwodnicy W3 przez gminę Halinów był wytyczony bez większego sensu komunikacyjnego.
Wtedy zaprotestowali mieszkańcy Sulejówka, który leży między Wesołą a Halinowem.
- W2 to wariant wymyślony kilka lat temu. Po części przetnie Sulejówek i zniszczy nasze ujęcia wody - mówiła zdenerwowana Jolanta Śmigielska z Polskiego Klubu Ekologicznego. - Wariant WIIIA zaplanowano już 20 lat temu i tamtędy powinna iść obwodnica - uważa.
Inni twierdzili, że obwodnica w ogóle nie jest potrzebna, a Wesoła to płuca Warszawy i muszą pozostać czyste. Dyskusja trwała pięć godzin.
Ekspertyza Politechniki i wczorajsza rozprawa administracyjna ma pomóc minister rozwoju regionalnego Grażynie Gęsickiej w wydaniu decyzji. To ona przesądzi, który wariant planowanej drogi najmniej zaszkodzi przyrodzie i mieszkańcom. - Ogłosimy ją, jak obiecaliśmy, do 30 czerwca - zapowiedział wczoraj wiceminister resortu Janusz Mikuła.
Na opinię ministerstwa czeka z kolei wojewoda, bo to on zdecyduje o budowie obwodnicy wzdłuż jednej z wyznaczonych tras.
Wcześniej tzw. decyzję środowiskową miał wydać minister środowiska Jan Szyszko. Jako mieszkaniec Wesołej poparł jednak pomysł radnych dzielnicy, by obwodnicę przesunąć do gminy Halinów. Zaskoczyło to jej mieszkańców i drogowców, a burmistrz Halinowa Joanna Damasiewicz oskarżyła ministra o stronniczość. Mówił, że Wesoła powinna być "miastem ekologicznym". Upominał się o ochronę siedliska chrząszczy biegaczowatych blisko jego domu. W końcu po protestach mieszkańców i samorządowców Halinowa premier odsunął Szyszkę od sprawy, a jego obowiązki przekazał Grażynie Gęsickiej.
:) Widuję pana ministra Sz. czesto na uczelni zawsze można coś przekazac Cierpimy teraz za nasze błędy wyborcze (ja bynajmniej na koalicje nie głosowalem i jestem ztego dumny, a Ci którzy głosowali powinni reszte Polaków przeprosic za co co zrobili).
:):) Widuję pana ministra Sz. czesto na uczelni zawsze można coś przekazac .
Wiesz co mu przekaż?
Specjalnie ode mnie:
,,|,,
Jeszcze widząc go rób taki gest jakbyś miał kajdanki na rękach.
To działa. Swego czasu pokazywałem tak jednemu dyrektorowi w mojej firmie i człowiek szybko się spalił i zmienił pracę.
Nie do końca czerwca, ale dopiero 10 lipca minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka zdecyduje, czy wschodnią obwodnicę Warszawy lepiej poprowadzić przez Wesołą czy przez sąsiedni Halinów.
- Zleciliśmy dodatkowe ekspertyzy obu tras, które gotowe będą na 4 lipca - tak przesunięcie terminu wydania tzw. decyzji środowiskowej tłumaczyła wczoraj rzecznik resortu Monika Niewinowska. Twierdzi, że trzeba je było zlecić po konsultacjach społecznych i rozprawie administracyjnej z udziałem mieszkańców i lokalnych samorządów, która odbyła się 20 czerwca.
Wcześniej wydawało się, że do wydania decyzji wystarczy minister Gęsickiej ekspertyza wykonana na jej zlecenie przez zespół prof. Andrzeja Kraszewskiego z Politechniki Warszawskiej. Przeanalizował on wszystkie warianty przyszłej wylotówki na Siedlce i Lublin - trzy prowadzące przez warszawską dzielnicę Wesoła (zaproponowane i opracowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad) i jeden przecinający gminę Halinów. Ten ostatni wymyśliły władze Wesołej, a ostatnio forsował mieszkaniec tej dzielnicy, minister środowiska Jan Szyszko. Wyniki były jednoznaczne - obwodnica powinna iść przez Wesołą.
Dlatego zwłoka z decyzją o przebiegu obwodnicy zaskoczyła Jolantę Damasiewicz, burmistrz Halinowa. - Myślałam, że już wszystko jest jasne, a tak wciąż nie wiemy, na czym stoimy - komentowała wczoraj.
Na opinię minister Gęsickiej czeka też wojewoda mazowiecki, który ostatecznie zdecyduje o budowie obwodnicy. Wcześniej sugerował, że poprze trasę przez Wesołą.
Jakby kogoś interesowało, to tu jest raport OOŚ oraz najnowsza Analiza wykonana przez prof. Kraszewskiego i prof. Suchorzewskiego:
http://siskom.waw.pl/s17.htm#dokumenty
M.in. jest tam napisane, że lasy re,bertowsko-okuniewskie przedstawiają większą wartośc przyrodniczą, niż Mazowiecki Park Krajobrazowy.
Polecam też prezentację Eko-ochrony. Jest znakomita, a zwłaszcza zdjecia.
Gęsicka nie ma prawa wskazać wariantu przez Halinów. Nie ma na to żadnych podstaw.
Opóźnienie wiąże się bardziej z procedurami. Organizacje "ekologiczne" z Wesołej (m.in. PKE Wesoła) doniosły, że ponoc w Halinowie mają działki pracownicy GDDKiA i wystąopiły o odsunięcie inwestora od postępowania... (notabene najlepszy dowcip jaki ostatnio słyszałem, to odsunięcie inwestora od inwestycji). Skarżące organizacje "ekologiczne" dostały odpowiedź od MRR, ale jej nie podejmują z poczty.
Stąd i owo opóźnienie w wydaniu uzgodnienia przez Minister Gęsicką, bo czekają, aż minie obowiazkowy termin po którym nawet w przypadku niepodjęcia listu uważa się go za doręczony.
Jakie będzie uzgodnienie?
Jeśli inne, niż Szyszki, to będzie znaczyło, że minister środowiska:
a) nie zna się na ochronie przyrody
b) w przypadku uzgodnienia dla WOW zadziałała prywata
(ja myślę, że jest i a i b)
W takim przypadku człowiek honoru sam się podaje do dymisji, a jak nie to wywala go premier. Skoro minister środowiska uzgodnił bzdurę, co zostało wykazane dodatkowymi ekspertyzami, to mozna miec wiele wątpliwości co do "jakości" innych decyzji ministra Szyszki. Taki ktoś nie ma prawa obejmowac jednego z ważniejszych resortów w Państwie
CACURA
Jak to można potwierdzić?!?!?!
Przecież ten teren powinno się zrobić z miejsca rezerwatem przyrody, włączyć do N2000 albo przynajmniej zrobić z tych lasów Park Narodowy!!!
Trzeba to ogłosić w prasie, w radio, w TV!!!!
Zanim minister Sz. opłaci jakiegoś profesora, który mu napisze, że żółwia błotnego tam nie ma.
CACURA
Odezwij się. Taka informacja upubliczniona przed 10 lipca, to będzie gwóźdź do trumny dla Sz. i jego bzdurnej trasy!!!
W ramach inwentaryzacji w lasach zleconej przez szyszkownika na terenie nadleśnictwa drewnica inwentaryzacje prowadzi dr Paweł Górski - pracuje na SGGW - na wydziale weterynarii - katedra parazytologii informacje o tym ze znalazl - zresztą bodajże w trzech miejscach puscil na forum TB.
Jego ksywka to Wujek Kryzys. Zresztą znalazl jeszcze wiele innych miejsc. Ponadto nie wiem czy dokładnie na przebiegu obwodnicy ale w jej pobliżu niejaki pan dr Wolnicki z instytutu rybactwa śródlądowego z żabieńca znalazł strzeblę błotną zwaną przez niektórych przekopową
[ Komentarz dodany przez: Rey: 2007-07-03, 10:05 ]
Jeszcze lepiej
O godzinie 10:00 pani minister Grażyna Gęsicka na konferencji prasowej
poinformowała, że uzgodniła wariant WIIIA dla Wschodniej Obwodnicy Warszawy.
Uzasadnienie wyboru pani minister było krótkie - wariant WIIIA jest najlepszy
środowiskowo, społecznie, transportowo i ekonomicznie.
Podkreśliła jego zgodnośc z wszystkimi wczesniejszymi ustaleniami i rezerwami
terenu istniejącymi w dokumentach planistycznych m.st. Warszawy, co powoduje
jego najmniejszą konfliktowość. Powołała się też na prawa nabyte mieszkanców
Halinowa i okolic innych rozpatrywanych wariantów. Nie bez znaczenia były też
ujęcia wody dla Sulejówka, które znajdują się przy wariancie W2, preferowanym
przez GDDKiA.
W uzasadnieniu decyzji pani minister czytamy też, ze wariant W3 (uzgodniony
przez ministra środowiska) musiał zostac odrzucony ze względu na wynikającą z
prawa krajowego i wspólnotowego zasadę przezorności - ze względu na możliwe
nieodwracalne skutki dla obszarów chronionych na podstawie przepisów o
ochronie przyrody w obszarze Lasów Rembertowsko-Okuniewskich. Wstępne dane
naukowe wykazały, że w tym rejonie znajdują się siedliska, które podlegają
ochronie na podstawie dyrektywy siedliskowej, a wiec są potencjalnymi
obszarami sieci Natura 2000.
Na uzgodniony wariancie WIIIA ma być tunel o długości 850 metrów, a byc może
nawet 1000 metrów, gdyż władze Warszawy wystąpiły do GDDKiA o wydłużenie
tunelu, a inwestor na to przystał.
Nie w Halinowie, jak chciał minister środowiska Jan Szyszko, ale w pobliżu jego domu w Wesołej przejdzie wschodnia obwodnica Warszawy. Na środę mieszkańcy tej dzielnicy zapowiadają protest na pl. Bankowym.
Wcześniejsze postanowienia ministra Szyszki uchylam w całości - ogłosiła wczoraj minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka. Premier przekazał jej sprawę nowej wylotówki na Siedlce i Lublin na początku kwietnia. Miesiąc wcześniej mieszkańcy i władze podwarszawskiego Halinowa oskarżyły Jana Szyszkę (PiS) o prywatę.
Minister miał decydować o warunkach środowiskowych dla wschodniej obwodnicy Warszawy. Uznał, że najlepiej, by prowadziła przez sąsiednią gminę Halinów. Tak wymyślił były burmistrz Wesołej, a dziś wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz (PO), a poparli go radni i część mieszkańców dzielnicy. "Wesołą trzeba chronić. Bo to płuca Warszawy, miasto ekologiczne z siedliskiem wyjątkowych chrząszczy" - wielokrotnie przekonywał min. Szyszko, także na falach Radia Maryja.
Jego decyzja zszokowała mieszkańców Halinowa. Zaskoczyła też Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, która odpowiada za budowę obwodnicy. Przygotowania trzeba było wstrzymać, choć droga powinna być gotowa na Euro 2012 - ma usprawnić połączenie Warszawy z Ukrainą.
Halinów się cieszy, Wesoła protestuje
Minister Grażyna Gęsicka musiała ponownie rozpatrzyć cztery warianty tej trasy: trzy przez Wesołą (proponowane przez drogowców) i ten przez Halinów. Wczoraj podkreślała, że wyboru trasy obwodnicy dokonała po dogłębnej analizie, po uwzględnieniu dokumentów, ekspertyz i stanowisk przysłanych przez drogowców, samorządy, organizacje ekologiczne i mieszkańców. Za najlepszy uznała tzw. wariant IIIa, który był planowany od 20 lat. Przebiega najbliżej domu ministra Szyszki w Starej Miłośnie. Ma ok. 19 km, będzie kosztować ok. 1,5 mld zł. Łączy Marki z węzłem Lubelska. Przecina Drewnicę, Zielonkę, zachodnie rejony Rembertowa, po czym prowadzi między os. Zielona a centrum Wesołej do Zakrętu i Wiązowny.
Dlaczego decyzja Ministerstwa Rozwoju Regionalnego różni się od tej, którą podjął minister Szyszko? - Bo on musiał brać pod uwagę inne kryteria - stwierdziła Grażyna Gęsicka.
Co na to Jan Szyszko? - Nie komentujemy decyzji innych organów władzy - wypowiedział się w jego imieniu rzecznik Sławomir Mazurek.
Na obwodnicę przez Wesołą wciąż nie godzą się jej mieszkańcy. - Stanowisko pani minister jest dla nas przykre - komentowała wczoraj Irena Kuk, radna dzielnicy. - Zaskarżymy je, a na środę o godz. 14 planujemy manifestację pod urzędem wojewódzkim na pl. Bankowym.
- To decyzja ministra Szyszki była właściwa - utrzymuje Edward Kłos, burmistrz dzielnicy z Platformy Obywatelskiej.
Cieszą się za to w Halinowie. - Liczyłam na taką decyzję pani minister, wierzyłam w jej kompetencje - mówiła burmistrz gminy Jolanta Damasiewicz.
Teraz wojewoda
Minister Gęsicka przyznała, że "nikt nie chce mieć tak wielkiej drogi na swoim podwórku". - Wariant, który wybrałam, jest jednak najmniej uciążliwy dla mieszkańców, nie narusza Mazowieckiego Parku Krajobrazowego i nie zagraża ujęciom wody. Mogliśmy oczywiście nie budować wschodniej obwodnicy w ogóle, ale byłoby to z wielką szkodą dla wszystkich mieszkańców Warszawy - podkreślała. Zaznaczyła, że postara się złagodzić uciążliwości: będą dosadzone drzewa i krzewy, stanie 7 km ekranów dźwiękochłonnych, 800 m drogi na wysokości centrum Wesołej schowa się w tunelu, nowy system kanalizacyjny ochroni wody podziemne, a zwierzęta będą miały przejścia.
Na opinię środowiskową minister Gęsickiej czekał wojewoda mazowiecki Jacek Sasin. To on ostatecznie zdecyduje o budowie trasy wzdłuż jednego z zaproponowanych wariantów. - Najtrudniejszy etap za nami - uznał wczoraj. - Sprawa obwodnicy wydaje się rozstrzygnięta, ale należy pamiętać, że zanim za kilka tygodni podejmę ostateczną decyzję, muszę przeprowadzić dodatkowe konsultacje. Nie mogę ominąć wymaganych procedur.
Reszta też zajmie trochę czasu. Prawo do gruntów drogowcy uzyskają co prawda automatycznie, gdy wojewoda wyda decyzję lokalizacyjną, jednak obwodnica ma przeciąć ponad 700 prywatnych działek, a wojewoda musi wszystkim wypłacić odszkodowania. Potrwa też wykonanie projektu drogi i przetarg na jej wykonawcę. Wojewoda będzie też musiał rozpatrzyć wszelkie skargi i protesty. - Liczę, że budowę uda się zacząć w czerwcu 2009 r. - przewiduje Wojciech Dąbrowski, dyrektor mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg.
Dymisja za prywatę! - komentarz
Spór o drogę przez Wesołą, główną wylotówkę z Warszawy w stronę Ukrainy i rozgrywanych tam meczów Euro 2012, do reszty skompromitował ministra środowiska. Jan Szyszko wcześniej zasłynął z popierania obwodnicy Augustowa przez środek unikatowej Doliny Rospudy. Teraz poświęcił autorytet swojego urzędu, by odsunąć dwupasmową trasę od własnego domu. Chciał ją podrzucić sąsiadom, choć eksperci dawno wykazali, że okrężną drogą jeździłoby mniej kierowców - wystarczy rzut oka na mapę. Prywata ministra doprowadziła w końcu do tego, że sprawa trafiła do innego resortu, trzeba było zamawiać kolejne analizy. Na decyzję w sprawie obwodnicy przez Wesołą drogowcy czekają od jesieni 2005 r., czyli przeszło półtora roku A ja nie mogę się doczekać, kiedy tak skompromitowani ludzie jak minister Szyszko przestaną rządzić naszym krajem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum