mam nadzieję ze już za 2-3 lata będę mógł podziwiać dzielnice Wesoła z nowej prostej dwupasmowej drogi
Małe sprostowanie:
Trasa będzie dwujezdniowa o trzech pasach ruchu w każdą stronę, z przewidywaną dopuszczalną prędkoscią 100 km/h. Nie będzie też prosta, o czym wyżej wspomniałeś.
Niestety, nie będziesz miał możliwości podziwiania tej pięknej i dość cichej jak dotąd dzielnicy. Obwodnica przetnie ją co prawda przez środek, ale Twój widok ograniczony będzie do podziwiania kolorystyki przepięknych 3-4 metrowych ekranów akustycznych po lewej i prawej stronie no i wnętrza blisko 1000 metrowego tunelu. Będziesz musiał też uważać - jadąc - bo wybrany wariant WIIIA będzie dosyć niebezpieczny z uwagi na dwa ostre łuki.
Świetne miejsce dla popisów kierowców TIR-ów z niebezpiecznymi ładunkami.
Nie wiem dlaczego nie wybrano wariantu W-2, który jest znacznie bezpieczniejszy gdyż ma łagodniejsze łuki, jest tańszy w budowie, przebiega przez tereny zdegradowane, wzdłuż lini wysokiego napięcia gdzie nikt nie mieszka i nie będzie mieszkał, wskazali go eksperci z Politechniki i sama GDDKiA. Pani minister jednak wybrała WIIIA????
Co Ty na to?
Wydaje mi się, że jak już koniecznie przez Wesołą to tylko w wariancie W-2, który okazał się pod każdym względem najlepszy. Nie pasuje on tylko władzom i urzędasom Wesołej bo przebiega za blisko Urzędu Dzielnicy. Mieszkańcy Wesołej mają też najmniej zastrzeżeń do przebiegu obwodnicy w tym wariancie.
P.S. Zgadzam się, że ptaszki i płazy są tak samo ważne.
Trochę mnie piecze Twój jad!
czasem trzeba się zniżyć do poziomu uczestnika dyskusji aby poznać jego prawdziwe oblicze.
Staram się jednak nikogo nie obrażać, co niestety na tym forum sie zdarza, choćby w stosunku do mojej osoby.
E w sumie to mi się chyba też W-2 bardziej podoba. W-IIIa przechodzi przez taki fajny garbik, to się chyba morena nazywa.
No dobra, już się nie czepiam...
Minister Gęsicka dokonując uzgodnienia będzie musiała je uzasadnić.
Jeśli jako minister rozowju regionalnego wskaże wariant trasy nie mogacy liczyć na dofinansowanie z UE, to czekać ją bedzie ciężka przeprawa z nami.
Te słowa, z ust sekretarza SISKOM-u, padły przed podjęciem decyzji przez Panią Minister Grażynę Gęsicką.
Widać się biedna bardzo tym przejęła i dla swiętego spokoju wybrała satysfakcjonujący SISKOM wariant WIIIA, choć jako lepszy, został wskazany przez ekspertów W-2.
czasem trzeba się zniżyć do poziomu uczestnika dyskusji aby poznać jego prawdziwe oblicze.
Staram się jednak nikogo nie obrażać, co niestety na tym forum sie zdarza, choćby w stosunku do mojej osoby.
Przypominam że moja uwaga dotyczyła tego fragmentu:
sierżant napisał/a:
Ptaszki i płazy ważniejsze od człowieka.
Czegóż to się nie robi dla gigantycznej kasy?
który został jakby żywcem zaczerpnięty z wydarzeń w Augustowie. Poziom merytoryczny zaś takiego uzasadniania sprawy jest zaś żaden.
W czwartek kolejne spotkanie w sprawie przebiegu wschodniej obwodnicy Warszawy. Dopiero po nim wojewoda ostatecznie zdecyduje, czy droga powinna prowadzić przez Wesołą, niedaleko domu ministra środowiska Jana Szyszki.
Przygotowania do budowy nowej wylotówki na Lublin i Siedlce, która jeszcze przed rozpoczęciem Euro 2012 powinna ułatwić wyjazd z Warszawy w stronę Ukrainy, ciągną się od listopada 2005 r. Wtedy to Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poprosiła wojewodę mazowieckiego, by uzgodnił jej trasę. Rozpatrywano cztery warianty - trzy przez Wesołą i jeden wymyślony przez samorządowców tej dzielnicy, którzy wskazali na sąsiednią gminę Halinów. O tym, która z tras najmniej szkodzi przyrodzie i okolicznym mieszkańcom, miał przesądzić minister środowiska Jan Szyszko.
I tu zaczęły się problemy, bo minister jako mieszkaniec Wesołej zdecydował, że lepiej będzie przerzucić obwodnicę do Halinowa. Zaskoczyło to jego władze i mieszkańców, a także drogowców - Szyszko wybrał wariant najdłuższy, najdroższy i niewygodny dla kierowców. Burmistrz Halinowa uznała ministra za stronniczego. Wtedy premier odsunął go od sprawy i przekazał ją minister rozwoju regionalnego Grażynie Gęsickiej, która po kolejnych konsultacjach i analizach doszła do wniosku, że minister Szyszko się mylił. Na początku lipca ogłosiła, że wschodnia obwodnica Warszawy powinna prowadzić przez Wesołą.
Czy tak będzie, zdecyduje wojewoda mazowiecki. W czwartek o godz. 10 w swojej siedzibie przy pl. Bankowym 1/3 przeprowadzi tzw. rozprawę administracyjną otwartą dla wszystkich zainteresowanych - każdy będzie miał prawo zgłosić protest i uwagi związane z budową drogi. - Potem wojewoda postara się jak najszybciej wydać tzw. decyzję środowiskową dla obwodnicy - twierdzi jego rzecznik Maksym Gołoś.
Mając ten dokument, Generalna Dyrekcja Dróg musi sporządzić dokumentację do kolejnej decyzji - tym razem lokalizacyjnej. Na jej podjęcie wojewoda będzie miał trzy miesiące. W końcu wyda pozwolenie na budowę drogi. Jak przewiduje Wojciech Dąbrowski, dyrektor GDDKiA na Mazowszu, budowa zacznie się dopiero w czerwcu 2009 r.
- Na każdym etapie przygotowań będą przyjmowane skargi i wnioski. Wojewoda czeka na nie przez dwa tygodnie od momentu wydania kolejnych decyzji. Wszystkie ma obowiązek rozpatrzeć - przypomina Maksym Gołoś.
Przygotowania do budowy wschodniej obwodnicy Warszawy przeciągają się niemiłosiernie. Minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka rozpatruje ponownie, czy jej decyzja o poprowadzeniu drogi przez Wesołą była słuszna. Zmusili ją do tego mieszkańcy i zarząd dzielnicy.
- Budowa droga zanieczyści zbiornik wody znajdujący się na pograniczu Wesołej i Sulejówka, który jest potrzebny całemu Mazowszu - przekonywał kolejny raz Edward Kłos, burmistrz Wesołej, podczas zorganizowanej przez mazowieckiego wojewodę wczorajszej debaty społecznej na temat obwodnicy.
- Byłam na Litwie i w Niemczech. Nigdzie nie buduje się drogi ekspresowej przez tak gęsto zamieszkany teren jak Wesoła - wtórowała mu Lidia Oktaba, mieszkanka dzielnicy.
Na spotkanie przyszło ok. 80 osób. Wśród nich mieszkańcy, ekolodzy, samorządowcy i szefowie mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Wszyscy mówili to co wcześniej na identycznym spotkaniu zorganizowanym kilka miesięcy temu przez minister rozwoju regionalnego. Po co odbyło się kolejne? - Konsultacji społecznych w takiej sprawie nigdy nie za wiele. Możemy usłyszeć jakieś nowe argumenty - wyjaśniał wojewoda Jacek Sasin. Ale po chwili sam opuścił salę.
Wschodnia obwodnica jest dla Warszawy niezbędna. Połączy inne drogi ekspresowe wokół stolicy, pozwoli wyeliminować ruch tranzytowy z centrum miasta i usprawnić połączenia z Warszawy do Lublina, Siedlec i Białegostoku. Ułatwi dojazd z Ukrainy do naszej stolicy na Euro 2012.
Ma przebiegać przez Wesołą. Takie były plany sprzed 20 lat. Taki wariant drogi pod koniec 2005 r. wybrała GDDKiA, poparł go inspektor sanitarny i władze Warszawy. Za najlepszy, bo najmniej szkodliwy dla środowiska, uznało go na początku lipca Ministerstwo Rozwoju Regionalnego - po wielu ekspertyzach, analizach środowiskowych i konsultacjach społecznych.
Wesoła jednak nie daje za wygraną. Ekolodzy z dzielnicy zaskarżyli postanowienie Grażyny Gęsickiej do wojewódzkiego sądu administracyjnego, a zarząd i mieszkańcy przysłali protesty. Pani minister musi ponownie rozpatrzyć swoją decyzję. To wydłuży wszystkie procedury.
- Znów muszę czekać na tzw. opinię środowiskową ministerstwa - mówił wczoraj wojewoda Jacek Sasin. - Nie wiem więc, czy decyzję o tym, gdzie budować autostradę, uda mi się podjąć za dwa czy trzy miesiące. A przecież później czekają mnie kolejne kroki: decyzja lokalizacyjna, wywłaszczenie gruntów, pozwolenie na budowę drogi i przetargi. I na każdym etapie przedsięwzięcia muszę się spodziewać kolejnych protestów mieszkańców.
Drogowcy z GDDKiA przewidują, że budowa obwodnicy zacznie się w czerwcu 2009 r.
Czy "Lisie Bagno" zrobiło wczoraj odpowiednie wrażenie? Bo w prasie cisza ....
Hehe.
Lisie Bagno zrobiło największe wrażenie.
Tu jest prezentacja jaką zrobiło Stowarzyszenie Ekoochrona i pokazało podczas rozprawy w Urzędzie Wojewódzkim (uwaga waży 18 MB, ale szczerze polecam, gdyż jest to znakomita prezentacja):
http://siskom.waw.pl/mate...rozprawa_TK.pps
Tu natomiast jest prezentacja Urzędu Wojewódzkiego, przedstawiajaca historię postępowania w sprawie WOW plus aspekty prawne:
http://www.mazowieckie.pl/pdf.php?id=5890
I cóż dalej?
Trzeba działać w sprawie przyłączenia Lasów Rembertowsko-Okuniewskich do MPK.
Stowarzyszenie Ekoochrona aktywnie włączy się w proces. Ludzie ci mają wiedzę prawną i zapał. W połączeniu z wiedzą przyrodników wspólne działania muszą przynieść efekty.
Pórek. Czy Zielonka i jej władze przyłączyłyby się do działań w sprawie poszerzenia MPK?
Przeciwko sobie macie władze Wesołej, lokalne organizacje z nazwy ekologiczne i obecnego jeszcze ministra środowiska.
Trochę autoreklamy.
Tyczy się to innej trasy, ale nie będę zaśmiecał forum nowym wątkiem. Poza tym w sprawie tej drogi działa to samo lobby, co widziałoby WOW w Lasach Rembertowskich.
Przy okazji słowa westchnienia z mojej strony - ach te stereotypy.
Od ponad roku nie używam słowa "ekolodzy" w przypadku protestów
warszawskich, bo i ekolodzy u nas nie protestują.
Mówię albo "zieloni" albo "pseudoekolodzy", albo dosadniej - NIMBY.
Jednak dziennikarze jak usłyszą o protestach, to od razu piszą o ekologach.
W naszym apelu naszykowanym na tą okazję domagamy się m.in., by
inwestorzy i projektanci konsultowali projekty z organizacjami
przyrodniczymi, a takze by inwestycje były realizowane zgodnie z
prawem polskim i wspólnotowym.
Trzeba działać w sprawie przyłączenia Lasów Rembertowsko-Okuniewskich do MPK.
Temat wałkowany od cn. 5 lat i do tej pory brak perspektyw na pozytywne załatwienie tej sprawy
robert_c napisał/a:
Tyczy się to innej trasy, ale nie będę zaśmiecał forum nowym wątkiem.
To samo miałem napisać Okazuje się że problemy będę nie tylko z Wschodnią, ale również z Południową Obwodnicą Warszawy
Cytat:
Awantura o obwodnicę przez Ursynów i Wawer
Większość przeciw, mniejszość za. W piątek u wojewody spór o trasę ekspresową S2 przez Ursynów, Wilanów i Wawer. Musi powstać, żeby zmniejszyć korki na południu miasta, ale ludzie nie mogą o niej zdobyć informacji.
W piątek odbyła się publiczna rozprawa administracyjna w sprawie Południowej Obwodnicy Warszawy od Puławskiej do skrzyżowania z szosą na Lublin. Ma 19,5 km, przez lata był to fragment autostrady A2 przez Warszawę. Teraz w jej miejscu powstanie trasa ekspresowa: dwie jezdnie po trzy pasy każda, dopuszczalna prędkość 110 km na godz.
Ewa Makosz z firmy Arcadis Profil, która przygotowała raport oddziaływania obwodnicy na środowisko, wyliczała:
[list]• należy zbudować tunel pod Ursynowem długości 2655 m od ul. Gruchacza (na tyłach hipermarketu Real) do Nowoursynowskiej
• droga powinna przejść dołem także pod ul. Patriotów i linią otwocką PKP
• ekrany akustyczne (w sumie ponad 28 km) będą mieć wysokość 4-5 m z możliwością podwyższenia do 8 m
• most przez Wisłę powinien być płaski, by chronić ptaki
• trzeba zbudować estakadę przecinającą Mazowiecki Park Krajobrazowy w rejonie Miedzeszyna i Aleksandrowa.
Traktują jak tłuszczę durniów
Na rozprawę przyszło ponad sto osób. Głównie przeciwnicy inwestycji, w tym radykalni ("wyrzucić obwodnicę poza Warszawę!"). Narzekali na błędy w raporcie, łamanie prawa, lekceważenie ludzi i samorządów, bo informacje o drodze były bardzo skąpe. - Wyrażamy ubolewanie i sprzeciw. Konieczny jest dialog, by chronić walory przyrodnicze i estetyczne Wilanowa, a zwłaszcza ludzi przed uciążliwościami - upominał się wiceburmistrz tej dzielnicy Tomasz Ciorgoń razem z samorządowcami z Wawra i Ursynowa.
- Autorzy raportu oddziaływania na środowisko pominęli pałac w Wilanowie, a wojewoda nie uznał nas za stronę, choć ważna transkontynentalna trasa ma przebiegać blisko zabytku. Woda z drogi ma ma spływać do Jeziorka Wilanowskiego zatrutego już przez metale ciężkie, miejscami tak zasolonego jak Bałtyk. Ta inwestycja jest robiona konfrontacyjnie z założeniem, że tłuszcza durniów niczego nie powinna wiedzieć - powiedział po spotkaniu "Gazecie" Paweł Jaskanis, dyrektor Muzeum Pałacu w Wilanowie.
Nie zabrakło i zwolenników drogi S2. - Państwo położyło grabę na moim majątku. Od 60 lat ziemia przy ul. Gruchacza jest zablokowana, nie mogę zbudować domu. Mam 74 lata i 500 zł emerytury. Wreszcie mogłabym ziemię sprzedać i wyjechać na leczenie. Obwodnica jest potrzebna, by uchronić Warszawę od korków - wykrzyczała Jadwiga Stokłuska.
Obwodnica do oskrzydlania miasta
Były też akcenty humorystyczne. Bogusław Uniśkiewicz z Imielina ostrzegł, że budowa obwodnicy w przypadku wojny pozwoli wrogom na szybsze oskrzydlenie Warszawy. - Ten przebieg autostrady wyznaczył jeszcze Hitler ( ) - zagrzmiał Ryszard Popek z Radości. Wtedy nie wytrzymał Władysław Mardas, inżynier budowlany: - Obwodnicę wyznaczył Stefan Starzyński! I trzeba ją budować jak najszybciej.
Andrzej Krasnowolski, wawerski radny z Ligi Ochrony Przyrody, stwierdził, że władze i projektanci są "jak ssak zahipnotyzowany przez grzechotnika, a tym grzechotnikiem jest Ursynów". Dzięki czemu jego mieszkańcy załatwili sobie najlepsze rozwiązanie, czyli trasę w tunelu.
Leszek Lenarczyk z Ursynowa straszył jednak, że i tak "bloki z wielkiej płyty zaczną się sypać jak zapałki".
- Opinie są sprzeczne. Rozpatrzymy wszystkie. Najgorsze jest niepodejmowanie żadnej decyzji - zakończył po czterech godzinach Piotr Sobucki z urzędu wojewódzkiego. - Nie ma odwrotu od Południowej Obwodnicy Warszawy. Ona będzie budowana - dodał Wojciech Dąbrowski, dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na Mazowszu.
Były też akcenty humorystyczne. Bogusław Uniśkiewicz z Imielina ostrzegł, że budowa obwodnicy w przypadku wojny pozwoli wrogom na szybsze oskrzydlenie Warszawy. - Ten przebieg autostrady wyznaczył jeszcze Hitler ( ) - zagrzmiał Ryszard Popek z Radości. Wtedy nie wytrzymał Władysław Mardas, inżynier budowlany: - Obwodnicę wyznaczył Stefan Starzyński! I trzeba ją budować jak najszybciej.
No i to są główne "argumenty" przeciwników. Jeszcze stały ich tekst, to "tiry z Lisbony do Władywostoku" oraz "człowiek jest ważniejszy od łosia". Kiedyś słyszałem argument, że A2 powinna iść przez na Grodno, a nie na Terespol, bo nasze wojska jak szły na Moskwę, to zawsze przez Grodno.
Hmmm... podobnymi argumentami posługują się nie tylko w Warszawie:
http://gospodarka.gazeta....67,4449654.html http://www.obwodnicaaugustowa.pl/
Oczywiście most na POW nad Wisłą planowany jest płaski jak deska, a estakady nad MPK mają mieć 2,5 km i przechodzić miejscami nawet 8 m nad ziemią. Inwestor położył też duży nacisk na nienaruszenie stosunków wodnych w MPK, a wszelkie wody opadowe z estakad mają być odprowadzane poza tereny leśne.
Dla chętnych polecam:
http://siskom.waw.pl/s2.htm#dokumenty
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum