Wysłany: 2008-05-19, 15:26 Wiosenny numer SALAMANDRY już dostępny!
Szukajcie go w kioskach i EMPiKach w całej Polsce!
W numerze m.in.:
- Tancerze wiosny – pięknie zilustrowany tekst o żurawiach;
- Olbrzymie, wielkie i całkiem nieduże – prawie wszystko o borowcach (artykuł przeglądowy o jednej z grup nietoperzy);
- Gniewny wąż – mylony często ze żmiją gniewosz plamisty, coraz rzadszy w Polsce;
- Leśni ludzie – w dżungli na Borneo wciąż można spotkać naszych odległych kuzynów (artykuł o zagrożonych orangutanach);
- Purpurówka Kaehlera – chrząszcz z Czerwonej Listy;
a także: chronione borowiki, lilie, nartniki i ohary i, jak zawsze, zagadnienia prawne związane z ochroną przyrody.
No cóż, zajrzałam na stronę gdzie można obejrzeć stare numery ale tak szczerze mówiąc to troszkę się rozczarowałam. Szata ilustracyjna jest piękna ale spodziewałam się że artykuły będą nieco głębiej traktowały tematy w biuletynie tak znanego towarzystwa zajmującego się ochroną przyrody, a to nie różni się od obecnej Przyrody Polskiej czy innych pisemek dla kompletnych laików. Np artykuł o rzekotce - rzekotka zmienia kolory i może skoczyc na obiektyw urocze, - a co z preferencjami sedliskowymi, sytuacją w Polsce, w Europie, czego potrzebuje by przetrwać, jakie są pokrewne europejskie gatunki? Artykuł o Tylotriton verrucosus - "zrobiłem piękne zdjęcie ale nie wiem co to jest na 2 stronach....." Poszperałam i wg internetu terraryści nie uważają salamandry krokodylowej za to samo co traszka krokodylowa (Cynops ensicauda) a źródeł pisanych gdzie wymieniane są te nazwy nie znam ..... Zresztą obie nazwy do bani.... Po prostu nie wiem czy to jest jeszcze pismo dla użytkowników naszego forum, którzy jakąś ogólną wiedzę mają....
Zaznaczę jedynie:
- To jest z założenia pismo popularnonaukowe, a nie naukowe. Kierowane do niebiologów. Po pogłębione informacje przyrodnicze odsyłamy np. do współwydawanego przez nas naukowego czasopisma Nietoperze.
- Artykuły z założenia są na zróżnicowanym poziomie szczegółowości. Np. więcej o rzekotce: http://www.salamandra.org.pl/magazyn/b15a07.html, a dostawaliśmy głosy, że artykuł http://www.salamandra.org.pl/magazyn/b24/Prawo.pdf jest za trudny. Trudno zadowolić wszystkich.
Zapraszamy też do pisania i nadsyłania lepszych, pogłębionych i jednocześnie interesujących artykułów. Chętnie wydrukujemy!
P.S.
Pojęcia nie mam, dlaczego anonimowy autor na "terrarystyka.pl" stwierdził niegdyś, że "Cynops ensicauda jest potocznie nazywana traszką krokodylową". Chyba mu się z Tylotritonami pomyliło. Za nim nazwę tę zastosowano po razie na internetowych forach "terra świat" i "zoohobby.pl". Ale już na bardziej specjalistycznym forum "aphibia.pl" zdementowano to, podając nazwę traszka riukjańska (stosowaną także na "terrarystyka.com.pl"). Ja wolę dla Tylotritonów nazwę salamandra krokodylowa. Jednak z nazwami popularnymi zawsze może być zamieszanie. Dlatego zawsze podajemy też naukowe.
A opisany w artykule http://www.salamandra.org...ra_krokodyl.pdf przypadek był przedmiotem dość intensywnych dyskusji taksonomicznych herpetologów z kilku krajów, która być może skończy się... włączeniem niektórych Tylotritonów do Załącznika II CITES
Pojęcia nie mam, dlaczego anonimowy autor na "terrarystyka.pl" stwierdził niegdyś, że "Cynops ensicauda jest potocznie nazywana traszką krokodylową". Chyba mu się z Tylotritonami pomyliło. Za nim nazwę tę zastosowano po razie na internetowych forach "terra świat" i "zoohobby.pl". Ale już na bardziej specjalistycznym forum "aphibia.pl"
Dziękuję Andrzeju za interesujący komentarz. To bardzo ciekawe i równocześnie postawione na głowie że najbardziej świadomą herpetologicznie grupą w Polsce, zresztą niezwykle liczną, są terraryści i że fora internetowe z musu, ponieważ nie chcą się posługiwać nazwami łacińskimi wychodzą z jakimiś propozycjami polskimi. Jednak różne grupy oczywiście z różnymi i robi się zamęt. To jednak tylko strony internetowe i te nazwy nie obowiązują. Należałoby w końcu przysiąść fałdów i zrobić jakiś porządek z tymi nazwami, wydać wszystko (choć uporządkować do poziomu rodzajów) w postaci jakiejś broszurki... Zasadniczo nazwę salamandra powinno się zostawić dla rodzaju Salamandra a dla reszty coś powymyślać np. moja propozycja dla Tylotriton verrucosus - trasznik brodawkowany .
Zasadniczo nazwę salamandra powinno się zostawić dla rodzaju Salamandra a dla reszty coś powymyślać
Dla niektórych gatunków z innych rodzajów też przyjęła się już nazwa: salamandra (częściowo za Juszczykiem). I nie dotyczy to tylko rodziny salamandrowatych Salamandridae w bogatym w rodziny podrzędzie salamander Salamandroidea. Np. co z salamandrami olbrzymimi Cryptobranchoidea? Nazwy typu „skrytoskrzelne” i „kątozębne” to typowe nazwy dla biologów, a nie dla ludu. Pomysł, by każdy rodzaj miał swoją nazwę, jest kuszący. Sam często ulegam tej pokusie. Jednak w praktyce trudny do realizacji. Systematyka naukowa wciąż często się zmienia i rodzaje są rozbijane na kilka. I co wówczas? Obligatoryjnie zmieniać nazwy potoczne? Skoro słonie afrykańskie i azjatyckie należą do innych rodzajów, to jedne nazywać „słoniakami”?
Jednak co do potrzeby uporządkowania nazw – jestem zdecydowanie za. Od dawna uporządkowano już nazwy polskie ptaków (nie lubię zastosowanych nazw jednoczłonowych, ale zaciskam zęby i zwykle stosuję), kończą się też prace nad wydaniem listy polskich nazw ssaków świata. Może i na płazy i gady przyjdzie wreszcie kolej. W razie czego „Salamandra” chętnie rozważy jakąś publikację takiej listy.
Dla niektórych gatunków z innych rodzajów też przyjęła się już nazwa: salamandra (częściowo za Juszczykiem). I nie dotyczy to tylko rodziny salamandrowatych Salamandridae w bogatym w rodziny podrzędzie salamander Salamandroidea. Np. co z salamandrami olbrzymimi Cryptobranchoidea?
Ależ jestem tego naprawdę świadoma że się przyjęło, bardziej niż myślisz ale jestem też świadoma różnic między tymi grupami i niektóre zmiany muszą odbywac się jakoś stopniowo, ale muszą.... Równie dobrze każdego płaza bezogonowego można nazwać "żabą" a wszystko co pływa po wodzie - "kaczką".
Andrzej napisał/a:
Nazwy typu „skrytoskrzelne” i „kątozębne” to typowe nazwy
W ostatnich publikacjach (PWN) Hynobius to kątoząb. Ktoś to wymyślił i ja to zaakceptowałam choc z oporami (bo człowiek sie przyzwyczaja), to sensowne.
Andrzej napisał/a:
W razie czego „Salamandra” chętnie rozważy jakąś publikację takiej listy.
Trzymam Cie za słowo. Może na konferencji sekcji herpetologicznej PTZolu coś sie wykluje...
Obligatoryjnie zmieniać nazwy potoczne? Skoro słonie afrykańskie i azjatyckie należą do innych rodzajów, to jedne nazywać „słoniakami”?
Oj myślę że to nie to samo, płazy są jednak znacznie mniej znane niż ssaki czy ptaki, książek na ich temat w Polsce na lekarstwo i nazywanie wszystkiego "salamandrą" to raczej pozostawanie 70 lat do tyłu za resztą świata = ignorancja. Od kieszonkowego słowniczka Juszczyka niewiele się wydarzyło. Z połowa rodzin płazów na stan obecny nie ma oficjalnych polskich nazw
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum