FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Wilk w Lasach Dolnośląskich
Autor Wiadomość
zulus 

Posty: 8
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2013-03-24, 12:41   

Tak się wygląda po ataku grzeczego misia https://www.youtube.com/watch?v=Dp_ttlpI7R4

Oraz tak
 
 
zulus 

Posty: 8
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2013-03-24, 12:44   

Lista ataków wilków na ludzi wszyscy mówią o dwóch przypadkach ja widzę więcej: http://en.wikipedia.org/w...n_humans#Europe

Ile osób zagineło bez śladu to inna sprawa
 
 
skuba 


Posty: 291
Skąd: wawa
Wysłany: 2013-03-24, 13:09   

http://www.zbs.bialowieza.pl/artykul/557.html
Oto obszar występowania wilka w Polsce, do masywu śnieżnika jest całkiem daleko, a po drodze wilki mają bogatsze w zwierzynę lasy które skolonizowały by najpierw.

@ zulus
Podaj jakiś dowód że były to wilki a nie bezpańskie psy

Twierdzisz że była to wataha, w takim razie musiały tam być wilki od co najmniej 3 lat.
Czy myślisz że nikt by ich nie zauważył?


Pozdrawiam.
Kuba
_________________
Myślenie ma przyszłość, a działanie ją tworzy.
 
 
oedippus 


Posty: 349
Skąd: Dziki Wschód
Wysłany: 2013-03-24, 13:28   

Zulus ale co próbujesz udowodnić swoimi postami? Toż wiadomo że są to dzikie zwierzęta których zachowania nie da się przewidzieć. O ile zwierzęta generalnie ludzi się boją, o tyle przestraszone atakują jak to jest przedstawione na przypadku tego biednego człowieka, który poszedł na grzyby i za krzakami znalazł miśka...

Chodząc po obszarach "naturalnych" musisz się liczyć z tym że coś możesz spotkać. A ty zachowujesz się trochę jak "poszedłem do lasu i zobaczyłem drzewa"... Skoro się boisz takich spotkań to nie chodź samemu i wybieraj termin wycieczek żeby nie wracać po zmroku do auta/na nocleg.
_________________
http://dubelt.org.pl/
 
 
Jurek7 

Posty: 1032
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-24, 15:09   

Zulus, nie nakręcaj się, nie groziło Ci żadne niebezpieczeństwo.

Wilki sobie stały i czekały aż pójdziesz. I wszystko było w porządku.

Wilki i inne zwierzęta znają zwyczaje ludzi. W nocy chodzą w miejscach, gdzie w dzień jest mnóstwo ludzi. Wilki chodzą po drogach, po szlakach turystycznych itp. Wilki nauczyły się, że człowiek w nocy ich nie widzi i czekają aż sobie pójdzie. Nie uciekają, bo narobiłyby hałasu i właśnie byłyby zauważone. Ty też byś wilków nie zauważył, gdybyś nie świecił latarką i nie zobaczył odblasku ich oczu.

Zapewniam Cię, że taka sytuacja powtarza się setki razy co roku. Każdy wilk często patrzy się z ukrycia na przechodzących ludzi i czeka aż sobie pójdą.

Zazdroszczę Ci obserwacji. Ja bym próbował zrobić im zdjęcie, okazja jedyna w życiu.
 
 
Bruno 

Posty: 10
Skąd: SL
Wysłany: 2013-03-24, 17:46   

zulus napisał/a:
Witam,
Jak obronić się przed watahą wilków.
Czy gaz pieprzowy wystarczy?
18.03.2013 miałem spotkanie z trzema wilkami w okolicach Małego Śnieżnika.

Mysle, ze w Twoim przypadku, to nawet walizkowa bomba atomowa bedzie niewystarczajaca (z tego co wiem to zawieruszylo sie kilkanascie takowych na czarnym rynku i nie idzie ich sie doszukac, wiec masz jeszcze szanse zeby jakas kupic i wyprobowac)

zulus napisał/a:
Najgorsze jest to że nie uciekły. Krzyczałem, świeciłem latarką podkreślam ma 550 lumenów, gwizdałem gwizdkiem który ma ponad 100 decybeli. Stukałem metalowym czekanem o ziemię, kamienie.

Cholera, za kazdym razem gdy spotkalem wilki, to spierdzielily zanim zdolalem wyciagnac aparat aby im zrobic zdjecie.
Eureka juz wiem! Nastepnym razem wezme gwizdek, latarke na 550 lumenow i czekan, bede krzyczal, gwizdal, stukal i swiecil, moze wtedy uda mi sie te bestie choc na dluzej powstrzymac od ucieczki.
zulus napisał/a:
4. Miałem kaptur z takim sztucznym kożuchem.
5. Szedłem od godziny 12.00 szlakami więc dyszałem, mogły myśleć że to jakieś chore zwierze
6. Byłem rozgrzany podobno wilki wyczuwają ciepło

...do tego ubiore sobie taki kaptur z kozuchem, bede dyszal, jak chore zwierze i wezme sobie termofor, zeby te drapiezne bestie mogly lepiej wyczuc bijace ode mnie cieplo :twisted:

...Tymczasem Tobie, w celu odstrzaszenia wilkow-ludojadow, polecam moja metode z aparatem fotograficznym, zapewniem Cie, zaraz uciekna....

Pozdrawiam
Bruno
 
 
Bruno 

Posty: 10
Skąd: SL
Wysłany: 2013-03-24, 18:30   

skuba napisał/a:
http://www.zbs.bialowieza.pl/artykul/557.html
Oto obszar występowania wilka w Polsce, do masywu śnieżnika jest całkiem daleko, a po drodze wilki mają bogatsze w zwierzynę lasy które skolonizowały by najpierw.

Na samym dole znajduje sie informacja na temat wystepowania wilkow w Czechach, w tym graniczacych z masywem Snieznika, Jasenikach (občasny výskyt znaczy wystepowanie okazjonalne). Moze stalo sie z okazjonalnego stale wystepowanie i to nie tylko w Jasenikach ale i po polskiej stronie?
Pzdr.
Bruno
 
 
merlo 

Posty: 275
Skąd: LLB
Wysłany: 2013-03-24, 20:35   

zulus, tak sobie czytam ostatnie wpisy i nasuwa mi się kilka uwag,
po pierwsze czy zawsze zabierasz ze sobą gwizdek planując wyjście w góry? ma to jakieś uzasadnienie? ja z niżu - nie znam się ;)
nie odpowiedziałeś skąd pewność że to wilki a nie psy? może stąd że psy pewnie by podbiegły, zaatakowały, ok, to były wilki.
Nie wiem po co to porównanie tresowanych kotów z wilkami? - jeden punkt wspólny, w obu przypadkach mamy do czynienia z dzikimi zwierzętami i faktycznie wszystko może się zdarzyć ale czy poważnie uważasz że to że byłeś zmęczony i ubrany w sztuczny kożuch czyniło Cię atrakcyjną ofiarą? nie sądzę :)
nie rozumiem także po co te linki, wystarczy wpisać hasło i poczytać na temat wilków, radzę jakieś obiektywne strony....
sugerujesz zniesienie ochrony wilka czy powrót wojsk rosyjskich? - dziwna wstawka z Twojej strony :/
kompletnie nie rozumiem skąd bierze się przekonanie że dzikie zwierzęta nie mają lepszych zajęć tylko czyhają na życie i zdrowie człowieka oraz że wilki wyżerają całą zwierzynę z lasów?! A przecież są miejsca że ludzie przez lata mieszkają obok wilków nawet o tym nie wiedząc aż nagle pojawia się jakaś wzmianka, artykuł i jest panika...
Kilka lat temu rozmawiałam z kolegą który regularnie jeździł w miejsca gdzie wilki faktycznie są, pamiętam jak mówił że chciałby zobaczyć wilka/ki oraz że zawsze ma ze sobą nóż. Do Przyrody trzeba mieć szacunek, odrobinę lęku również. Kolega miał swój cel, robił badania, świadomie wchodził na teren wilków, również w potencjalne miejsca rozrodu, z tego co wiem przeżył owe badania :) w Twoim przypadku to był przypadek, pewnie Ty tak nie uważasz ale inni powiedzą: miałeś szczęście i faktycznie coś jest w tym stwierdzeniu.
To ludzie zajmują przestrzeń życiową wilków a nie odwrotnie, wilk się dostosowuje i jednak unika kontaktu z człowiekiem. Przemieszcza się bo taka jego natura, szuka miejsca do życia bo wychowanie potomstwa gdzie co krok jakiś turysta to mało przyjemna sprawa ;) a tak poważniej, ja też miałam szczęście spotkać wilki, także przypadek, sierpień, popołudnie, szlak leśny, nas większa grupa osób - 5 młodych wilczków. Dorosłych nie widzieliśmy ale wiem że tam były. Nie wiem jak bym się zachowała gdybym była sama, czy pisałabym teraz - żart ;) pamiętam to uczucie, to były wielkie emocje ale nie strach.
zulus, poczytaj na temat wilków ale koniecznie z obiektywnych źródeł, mam nadzieję że Twoje spotkanie z wilkami to będzie początek pozytywnych przemyśleń na temat tych zwierząt...powodzenia
 
 
 
dziki 

Posty: 106
Skąd: skądś ;-p
Wysłany: 2013-03-24, 20:56   

Dajcie człowiekowi spokój, jak się czuje pewniej z gazem pieprzowym pod ręką, to niech mu będzie na zdrowie. Może mu się faktycznie przyda, przecież poza wilkami po lasach chodzą ludzie - z psami albo i bez.

Choć trzeba przyznać, że jest to na swój sposób zabawne - zulus miał swój własny, bezpieczny świat, który teraz legł w gruzach i chłopina nie może się pozbierać :mrgreen: Teksty o Armii Radzieckiej też są dobre - komuno, wróć!!

Jedno co mnie zastanawia - zuluz, czy Ty wcześniej unikałeś wszelkich terenów o których wiadomo że są zasiedlone przez wilka i/lub niedźwiedzia, bo a nuż spotkasz takiego na drodze? Wiesz, ile tracisz w ten sposób?
_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze z późno
 
 
Tomaszek21 


Posty: 99
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-03-24, 21:15   

Ja mówie NIE polowaniom na wilki dopóki nie są zagrożeniem dla ludzi. W Polsce sporadycznie zdażają się ataki na ludzi a co do saren i jeleni to jest przeciesz ich pokarm! Równie dobrze możemy powiedzieć że do Łosi i jeleni musimy strzelać bo wyjadają pendy, młode rośliny i niszczą młode drzewka...
_________________
AQUILA
 
 
Bruno 

Posty: 10
Skąd: SL
Wysłany: 2013-03-24, 21:37   

Tomaszek21 napisał/a:
Ja mówie NIE polowaniom na wilki dopóki nie są zagrożeniem dla ludzi. W Polsce sporadycznie zdażają się ataki na ludzi a co do saren i jeleni to jest przeciesz ich pokarm! Równie dobrze możemy powiedzieć że do Łosi i jeleni musimy strzelać bo wyjadają pendy, młode rośliny i niszczą młode drzewka...

Bardzo chętnie poczytałbym o tych sporadycznych atakach wilków na ludzi w Polsce. Uchylisz nam nieco rąbka tajemnicy?

dziki napisał/a:
Choć trzeba przyznać, że jest to na swój sposób zabawne - zulus miał swój własny, bezpieczny świat, który teraz legł w gruzach i chłopina nie może się pozbierać :mrgreen: Teksty o Armii Radzieckiej też są dobre - komuno, wróć!!

Ciekawe jest również to, że chłop ma juz 38 lat, a strachliwy jak 10-latek :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
Andrzej 2107 


Posty: 298
Skąd: z daleka
Wysłany: 2013-03-25, 01:02   

Bruno napisał/a:
Bardzo chętnie poczytałbym o tych sporadycznych atakach wilków na ludzi w Polsce. Uchylisz nam nieco rąbka tajemnicy?


To nie jest zadna tajemnica. Choc z tego usiluje sie robic tajemnice. W ostatniej dekadzie mialy miejsce dwa udokumentowane przypadki ataku wscieklych wilkow na ludzi w Polsce
w 2004 roku
http://www.ppr.pl/artykul...902-dzial-7.php

i w 2005 roku
http://uesjulapa.bieszcza...news&fn_id=1376

Oba osobniki zostaly zastrzelone - rowniez ten drugi - nieco pozniej.

Tajemnica jest cos innego. Wscieklizna jest intensywnie zwalczana przez rozrzucanie
szczepionki i do 2008 udalo sie dosc skutecznie ograniczyc jej wystepowanie w Polsce. W ostatnich latach nastapil jednak ponowny wzrost ilosci przypadkow wscieklizny
na Podkarpaciu:

http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

"Otwarta flanka na wschod" - na Ukraine i Bialorus powoduje ze wzdluz wschodniej
granicy stale wystepuja lokalne ogniska wscieklizny i "przerzuty" w glab kraju:

http://polskalokalna.pl/w...zna,1529512,220

Wielka niewiadoma, zreszta starannie ukrywana przed opinia publiczna i temat tabu
dla nawiedzonych ochroncow wilka - o czym doskonale wie rznacy tutaj glupa Bruno, polega na tym, ze :

- nie wiadomo jak czesto wilki podejmuja szczepionki, czy w ogole je podejmuja.

- nie wiadomo jaka jest odpornosc immunologiczna rodzimej populacji wilkow
na wscieklizne i czy polskie wilki w ogole te odpornosc posiadaja.

- ze wzgledu na scislo ochrone gatunkowa wilka praktycznie niemozliwym jest
stwierdzenie czy swojskie wilki moga zapasc na wscieklizne z prozaicznego powodu
braku materialu do badan,

- material pozyskiwany z padlych osobnikow jest jedynie w ograniczonym zakresie
badany. Wyniki pod katem odpornosci immunologicznej stanowia weterynaryjna tajemnice panstwowa. O ile jakies w ogole sa.

To powoduje ze takie wypadki:
http://www.wirtualnejaslo...atce_kolo/3805/

sa starannie zmiatane pod dywanik wspolnymi wysilkami wetow, "ohroncow" i
urzedowej ochrony przyrody.

Gwoli dobrego samopoczucia pajacy rznacych potem glupa w internecie i gdzie indziej.

Po prostu trzeba sie liczyc z tym ze prawdopodobne jak wygrana w totka "bliskie
spotkania trzeciego stopnia" z wilkiem moga miec miejsce i zaklinanie deszczu
tego nie zmieni.
 
 
darius 


Posty: 1272
Skąd: Stryjno
Wysłany: 2013-03-25, 09:54   

Andrzej 2107 napisał/a:
W ostatniej dekadzie mialy miejsce dwa udokumentowane przypadki ataku wscieklych wilkow na ludzi w Polsce
Właśnie -zaledwie dwa na 10 lat i to na dodatek tylko przez chore osobniki :/ NIE MA udokumentowanych przypadków napaści zdrowych osobników na ludzi ,a wiec faktem jest że wilk nie ma potrzeby w swej naturze atakowania ludzi :) Co innego zwierzę chore.Równie dobrze moze zaatakowac człowieka chora wiewiórka w parku.
Andrzej 2107 napisał/a:
Tajemnica jest cos innego. Wscieklizna jest intensywnie zwalczana przez rozrzucanie

szczepionki i do 2008 udalo sie dosc skutecznie ograniczyc jej wystepowanie w Polsce. W ostatnich latach nastapil jednak ponowny wzrost ilosci przypadkow wscieklizny
No tu sobie sam odpowiedziałeś .Jeśli w sasiednich państwach nie szczepi się dzikich zwierzat ,to trudno ,by wscieklizny pozbyć sie raz na zawsze :]
na Podkarpaciu:



http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html



"Otwarta flanka na wschod" - na Ukraine i Bialorus powoduje ze wzdluz wschodniej

granicy stale wystepuja lokalne ogniska wscieklizny i "przerzuty" w glab kraju:
Andrzej 2107 napisał/a:
ze wzgledu na scislo ochrone gatunkowa wilka praktycznie niemozliwym jest

stwierdzenie czy swojskie wilki moga zapasc na wscieklizne z prozaicznego powodu

braku materialu do badan,



- material pozyskiwany z padlych osobnikow jest jedynie w ograniczonym zakresie

badany.

No właśnie -skoro nawet nie bada sie dostępnego materiału ,to po co na darmo ubijać wilki do badań których i tak nie będzie :?: :twisted:
Andrzej 2107 napisał/a:
Po prostu trzeba sie liczyc z tym ze prawdopodobne jak wygrana w totka "bliskie

spotkania trzeciego stopnia" z wilkiem moga miec miejsce i zaklinanie deszczu

tego nie zmieni.
To ja juz ,,wolę,, zaryzykować przygodę z chorym wilkiem których w kraju jest kilkaset niz z chorym lisem ktorych w kraju jest kilkaset ...tysiecy :mrgreen: Jak myślisz, z ktorym zwierzakiem prawdopodobieństwo spotkania jest większe :?: :twisted:
_________________
Owoc żywota twojego je ZUS
Zaufaj , Ubezpiecz ,Spier.....
 
 
 
Andrzej 2107 


Posty: 298
Skąd: z daleka
Wysłany: 2013-03-25, 11:22   

@darius

Cytat:
To ja juz ,,wolę,, zaryzykować przygodę z chorym wilkiem których w kraju jest kilkaset niz z chorym lisem ktorych w kraju jest kilkaset ...tysiecy :mrgreen: Jak myślisz, z ktorym zwierzakiem prawdopodobieństwo spotkania jest większe :?: :twisted:


A co kogos obchodzi twoje zdanie na ten temat ? :mrgreen:

Przecietny, racjonalnie myslacy obywatel w tym kraju ma troche inne podejscie do
tej problematyki niz nawiedzeni pajace z internetu, znajacy problematyke z obrazkow i na kazdym kroku udawadniajacy cos, co nosi popularne okreslenie ekooszolomstwa.. ..... :lol:
Snij dalej.
 
 
oedippus 


Posty: 349
Skąd: Dziki Wschód
Wysłany: 2013-03-25, 12:03   

merlo napisał/a:
po pierwsze czy zawsze zabierasz ze sobą gwizdek planując wyjście w góry? ma to jakieś uzasadnienie? ja z niżu - nie znam się ;)


Czołówki Petzla mają w pasku wmontowany gwizdek. Uzasadnieniem jest to, że zawsze gdy się zgubisz albo będziesz w niebezpieczeństwie ludzie mogą usłyszeć gwizd. Oglądałaś Titanica? Tam gwizdek uratował życie Rose :-D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.