Nie przeceniajcie tych konsultacji.
Wybór wariantu nie dokona się na tej podstawie, który z nich dostanie najwięcej głosów.
To nie wybory i nie referendum.
Przy wyborze każdego wariantu bierze się pod uwagę cztery podstawowe kryteria:
1. Środowiskowe
2. Ruchowe (drogowe)
3. Ekonomiczne
4. Społeczne
Analiza tych czterech kryteriów pokazuje, który wariant jest najlepszy. A ja śmiem twierdzić, że powyższe uwarunkowania są ścisle ze sobą powiazane. Np. warunki ruchowe oddziałuja na warunki środowiskowe.
Nie zgodze się, że wariant 43 jest najlepszy dla przyrody.
Tzn. - ten wariant jest najlepszy dla przyrody jak wynika z analizy Scott Wilson.
Jednak SW nie analizował korelacji pomiędzy innymi istniejacymi trasami. A Via w wariancie 43 jest lepsza przyriodniczo od 42 przy założeniu, że istnieje Via baltica, a obecną drogę krajową nr 8 Warszawa - Białystok rozbieramy i orzemy. Tak nie będzie. Trasa S-8 na odcinku Warszawa - Białystok powstanie na długo, zanim rozpocznie się budowa Via Baltica.
Budujac Via w wariancie 43 dokładamy kolejną trasę ekspresową idącą niemal równolegle.
Poza tym Via Baltica w wariancie 43 oznaczać może, ze Via szybko nie powstanie.
W tej chwili inwestycje drogowe na mazowszu sa w takim stanie, że trasa S-8 na odcinku Warszawa - Ostrów Maz. będzie około 2013 roku. Via Baltica w wariancie 42 oznacza, że trzeba dobudowac odcinek brakujacy od Ostrowii przeł Łomżę, Ełk, Suwałki do Budziska.
Via Baltina w wariancie 43 oznacza zbudowanie trasy na całej swojej długości. Nawet laik drogowy zauważy, że będzie to o wiele bardziej kosztowne i długotrwałe. Opóźnienie w zbudowaniu Via baltica o 3-4 lata w wyniku wyboru wariantu 43 spowoduje większe spustoszenia w środowisku, niż szybsze zbudowanie trasy w wariancie 42.
Jeśli OTOP popiera wariant 42, to czyni moim zdaniem bardzo mądrze.
Jeśli ktoś uwaza, ze lepszy wariant 43, to oczywiście ma do tego prawo.
Jeśli ktoś uwaza, że lepszy jest wariant 1, to znaczy, że jest dyrektorem białostockiej GDDKiA.
dziwne pytanie ma ktoś maila do ETS'u ? albo raczej KE by przesłać im dokładne info co się dzieje w PL nad Rospudą, by albo pogrozili PL, albo już strzelili po dupci i ukracili już! zanim ukarcą bardziej ?? chętnie przesłałbym maila, z linkiem do filmu, zdjęć itd.
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wstrzymała budowę fragmentu obwodnicy Augustowa w Dolinie Rospudy. - Nie chcemy prowokować, drażnić, ani tym bardziej stawiać przed faktami dokonanymi - co nam zarzucano - zarówno partnerów w rozmowach "okrągłego stołu", jak i sędziów Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Czekamy na ich wyrok - poinformował Rafał Malinowski z GDDKiA.
Chodzi o prace przy budowie wiaduktu nad drogą wojewódzką nr 664 do Raczek i dojazdu do niego.
Z tych samych powodów, które wymienił Malinowski, Dyrekcja wstrzymała wcześniej prace przy budowie fragmentu innej obwodnicy - Wasilkowa. Prowadzone są jedynie niezbędne roboty na wiadukcie nad torami kolejowymi Białystok - Sokółka.
Wybudują do grudnia
Prace przy budowie obwodnicy Augustowa trwają na 4,1-km odcinku drogi, wspólnym dla wszystkich wariantów. Ten fragment ma być gotowy do końca grudnia tego roku - poinformowała Dyrekcja. Do wybudowania jest 17,1 km trasy.
Jak wynika z wcześniejszych informacji, GDDKiA ma wybrać jeden z trzech wariantów przebiegu trasy. Może to być to: lokalizacja przez Dolinę Rospudy z zastosowaniem różnych technik budowy - tunel lub estakada, obwodnica poprowadzona przez miejscowość Raczki, a trzeci - przez Chodorki.
"Okrągły stół" w sprawie Rospudy zebrał się do tej pory trzy razy, ostatnio w lutym br. Jego zadaniem jest wypracowanie konsensusu w sprawie budowy drogi. W jego skład wchodzą przedstawiciele Ministerstwa Środowiska, Ministerstwa Infrastruktury, GDDKiA, organizacji pozarządowych, samorządów lokalnych województwa podlaskiego oraz niezależni eksperci do spraw budowy dróg i ochrony środowiska. WIĘCEJ O POSIEDZENIACH "OKRĄGŁEGO STOŁU" PRZECZYTASZ TUTAJ
Spór w sprawie budowy obwodnicy Augustowa, której fragment ma przebiegać przez cenną przyrodniczo Dolinę Rospudy, toczy się od kilku lat. Rozpoczęcie budowy zaostrzyło konflikt pomiędzy mieszkańcami, którzy domagają się jak najszybszej budowy obwodnicy wokół miasta oraz inwestorem a ekologami, obawiającymi się szkód w środowisku naturalnym.
W marcu 2007 roku Komisja Europejska skierowała pozew przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu, w związku z budową obwodnic Augustowa i Wasilkowa.
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
Obwodnica zatrzymana
Danuta Frey 16-09-2008, ostatnia aktualizacja 16-09-2008 13:27
Nie można budować obwodnicy Augustowa w projektowanym dotychczas przebiegu przez chroniony obszar Rospudy. Po dzisiejszym wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego przestało ostatecznie istnieć pozwolenie na budowę, a sprawa wróciła do punktu wyjścia.
Wojewoda podlaski musi ponownie ocenić wniosek inwestora — Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych i Autostrad — i trasę obwodnicy w zgodzie z przepisami krajowymi i europejskimi — podkreślił sędzia NSA, Roman Hauser.
— Odczuwamy wielką ulgę i poczucie, że mieliśmy rację — mówią Marta Wiśniewska ze stowarzyszenia ekologicznego WWF Polska oraz Ewa Jabłońska z Centrum Ochrony Mokradeł — tylko dlaczego potrzeba było na to aż trzy lata.
To właśnie WWF Polska i inne organizacje ekologiczne zaskarżyły w 2007 r. postanowienie ministra środowiska, ustalające środowiskowe warunki zgody na budowę trasy przez dolinę Rospudy. Ich zdaniem, było sprzeczne z dyrektywami europejskimi, nie zawierało właściwej oceny wpływu na chroniony obszar Natura 2000 i nie odnosiło się do rozwiązań alternatywnych. Skargę złożył również rzecznik praw obywatelskich, a poparła go Prokuratora Krajowa.
W grudniu 2007 r. rzecznik i ekolodzy wygrali w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie. Sąd uchylił wówczas zaskarżone decyzje ministra środowiska. Dziś NSA oddalił skargę kasacyjną GDDKiA od tego wyroku. I tak samo jak poprzednio WSA, stwierdził, że postępowanie, dotyczące uzgodnień środowiskowych, warunkujących wydanie pozwolenia na budowę, było prowadzone nieprawidłowo.
— Dzisiejszy wyrok NSA jest bardzo ważny także na przyszłość, dla podobnych spraw — ocenia prokurator Halina Polak z Prokuratury Krajowej. — Daje prymat ochronie przyrody nad interesami inwestora, a z drugiej strony uświadamia, że nie można ignorować głosu społeczeństwa, w tym organizacji pozarządowych.
Obecnie, w wyniku „okrągłego stołu” rządowo—społecznego, zaczęły się w GDDPiA prace nad dwoma nowymi, alternatywnymi wariantami przebiegu tej kontrowersyjnej trasy. Rezultaty mają być znane pod koniec roku.
No a ja byłem na tej rozprawie, więc pierwszy (wraz z cytowaną w artykule Majką i Ewą) wiedziałem.
Byłem jako osoba prywatna, a nie przedstawiciel SISKOM, więc nie pchałem się do prasy. Zresztą to sukces ekologów, a nie takich asfalciarzy jak ja...
Dodam teraz, że w swoim uzasadnieniu sędzia odniósł się do skargi GDDKiA na wyrok WSA mówiąc, iż sporządzający wniosek wykazał się całkowitym niezrozumieniem prawa administracyjnego (zalecane jest więc, by GDDKiA nie korzystała więcej z tej kancelarii prawniczej - mój dopisek).
W swoim wniosku kasacyjnym GDDKiA zarzucała m.in., że sąd pierwszej instancji nie wykazał istnienia wariantów alternatywnych. W opinii NSA do oceny wariantów jest powołany urząd wydajacy decyzję, a nie sąd. Sąd bada jedynie sprawę pod kątem zgodniści z procudarami adminiastracyjnymi. Zarówno WSA 10 grudnia 2007, jak i NSA w dzisiejszym uzasadnieniu stwierdził, że decyzja środowiskowa jest nieważna, gdyż wczesniej zostało uchylone prawomocnym wyrokiem uzgodnienie ministra środowiskam na podstawie którego wydano decyzję środowiskową.
- Decyzja środowiskowa jest wynikiem łańcuszka wcześniejszych opinii i uzgodnień - powiedział sędzia Roman Hauser - bez najważniejszego z nich jest ona jak dom bez fundamentów.
Wyrok jest prawomocny. Wedle opinii Pani Prokurator z Białegostoku prawomocne uchylenie decyzji środowiskowej oznacza, że straciło również ważność pozwolenie na budowę. Tym samym wykonawca już dziś powinien zaprzetsać wszelkich prac budowlanych i zejść z miejsca budowy (?). Tu jednak są rozbieżnowci w interpretacji prawa - no cóż prawo jest jak rzeka - płynne.
Od momentu, gdy budowana jest droga TYLKO na odcinku wspólnym, to niech sobie budują. Raczej nas chyba to nie boli.
Chyba że .... jest jeszcze aspekt zdewastowania poważnej połaci ziemi, np. w Gatnem.
Nie wiem, czy widzieliście na własne oczy tą budowę. Został wybrany pas ziemi IV klasy na długosci około 5 km i szerokosci około 50 m. W to miejsce wykonawca wsypał tony wapna i piachu. Ta ziemia, ten pas, pozostanie na dziesiątki lat jałowy, nawet jak przywioza czarnoziem z Ukrainy w ramach rekompensaty. Koszty rekultywacji mogą być porównywalne z kosztem budowy trasy. Ktoś za to powinien odpowiedzieć swoją głową.
Czas chyba brać za dupę tych, co na to pozwolili.
Wyrok zatrzymał trasę przez Rozpudę
Postępowanie w sprawie budowy obwodnicy Augustowa musi się rozpocząć od nowa - orzekł wczoraj Naczelny Sąd Administracyjny
- Wojewoda podlaski musi ponownie ocenić wniosek inwestora – Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – i proponowaną trasę obwodnicy w zgodzie z prawodawstwem krajowym i europejskim - podkreślił sędzia NSA, Roman Hauser.
Od nowa musi więc zostać przeprowadzona również procedura uzgodnień środowiskowych.
150 tys. protestów
17-kilometrową obwodnicę zaplanowaną jeszcze w 1990 r., wytyczono bowiem przez unikalne mokradła rzeki Rospudy. Toteż początku budziła skrajne emocje. Obwodnicy omijającej miasto, domagają się mieszkańcy Augustowa,przez który każdej doby przejeżdża kilka tysięcy tirów, zdążających do przejścia granicznego w Budzisku. Przeciwko przebiegowi trasy, grożącemu zniszczeniem bezcennych przyrodniczo terenów oraz obszaru Natura 2000,protestowali ekolodzy, a 150 tys. osób podpisało się pod listem w do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Postępowanie o ewentualne naruszenie przez Polskę unijnych zasad ochrony środowiska wszczęła Komisja Europejska.
Sprawą budowy obwodnicy wielokrotnie zajmowały się też sądy administracyjne. 10 grudnia 2007 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględnił skargi organizacji ekologicznych oraz rzecznika praw obywatelskich i uchylił decyzje wojewody podlaskiego oraz ministra środowiska, ustalające środowiskowe warunki zgody na budowę trasy przez dolinę Rospudy.
Decyzje bez wyboru
Minister twierdził, że akceptując jej przebieg, był związany ustaleniami planów zagospodarowania przestrzennego, a wybrany wariant jest optymalny,poparty analizami i wieloletnimi badaniami, Ekolodzy oraz rzecznik praw obywatelskich zarzucali, że budowa zagraża środowisku. Narusza zarówno ustawę o ochronie przyrody, jak i dyrektywy wspólnotowe. Przez cały czas rozważano tylko jedyną trasę, podczas gdy wyboru należało dokonać z kilku różnych wariantów. Poparł ich prokurator, który zgłosił swój udział w postępowaniu.
WSA przypomniał, że integralnym elementem procedury oceny oddziaływania inwestycji na środowisko jest uzyskanie uzgodnień organów wskazanych w art.48 ust. 2 prawa ochrony środowiska. Tymczasem uzgodnienia ministra środowiska zostały uchylone w kwietniu 2007 r. prawomocnym wyrokiem WSA. Zaskarżone decyzje należy więc traktować jako wydane bez wymaganego stanowiska innego organu.
Wczoraj natomiast NSA oddalił skargę kasacyjną od tego wyroku, wniesioną przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad – Oddział w Białymstoku.
Niezbędne warianty alternatywne
Sąd stwierdził, że rozstrzygnięcie WSA jest prawidłowe. Zaskarżone decyzje nie mogą się ostać ze względu na brak niezbędnych elementów,umożliwiających ostateczne rozstrzygnięcie. WSA nie mógł ocenić rozwiązań alternatywnych, ale organ wydający decyzję musi wykazać, dlaczego jakieś konkretne rozwiązanie jest lepsze od innych
Po wyrokach WSA i NSA, wojewoda podlaski musi więc ponownie ocenić wniosek GDDKiA o pozwolenie na budowę obwodnicy - w zgodzie z przepisami krajowymi i europejskimi. Czeka go teraz przeanalizowanie również wariantów alternatywnych, za którymi opowiadają się m.in. organizacje ekologiczne.
Gdyby zaś, ze względu na ważny interes publiczny, uznano za dopuszczalny wariant naruszający obszar Natura 2000 , to zgodnie z art. 34 ust. 2 pkt 4 ustawy o ochronie przyrody, należy jeszcze obowiązkowo zasięgnąć opinii Komisji Europejskiej.
Prokurator Halina Wichlińska Polak z Prokuratury Krajowej oraz Ewa Jabłońska ze stowarzyszenia Centrum Ochrony Mokradeł uważają, że wyrok NSA,powołujący się m.in. na przepisy unijne, będzie miał duże znaczenie także dla innych spraw. Uświadamia bowiem, że nie powinno się ignorować głosu społeczeństwa, w tym organizacji pozarządowych.
Obecnie, w wyniku „okrągłego stołu" rządowo społecznego, zaczęły się w GDDPiA prace nad dwoma nowymi, alternatywnymi wariantami przebiegu tej kontrowersyjnej trasy. Rezultaty mają być znane pod koniec roku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum