Kilka uwag.
Żelichowski nie jest z PO.
Bazujecie na tekście z portalu TVN24, a on przerabia w wielu fragmentach to, co ukazało się w Dzienniku.
Zespół ekspertów jeśli będzie sie składał z Sokołowskiego i Kwiatkowskiego, to będzie to pryszcz, by uwalić taką dokumentację w sądzie.
Ostatnio m.in. OTOP pisał uwagi do nowej decyzji uzgadniajacej Szyszki w sprawie obwodnicy Augustowa i inwentaryzacji jaką wykonał Sokołowski i Kwiatkowski dla wariantu alternatywnego. Panom ekspertom wyszło wręcz infantylne opracowanie, w którym roiło się od błedów. Raczej zamierzonych błędów, bo dokumentacji dla tej trasy nie da się wykonac bez naciągania tak, by wyszedł wariant rządowy lepszy.
Pocieszajace sa słowa Żelichowskiego, że jeśli by wyszło, że wariant alternatywny istnieje i jest zdecydowanie lespszy od rządowego, to do pewnej instytucji powinien zajrzec prokurator. Będziemy trzymac za słowo.
hej,
ja wiem, że Żelichowski nie jest z PO, ale rządy jakie nadchodzą - już tak.
Jeżeli PO pozwoli by ministrował Żelichowski to znaczy, że nawet jak ta partia ma lepszą wizję (ktoś ją w ogóle widział?), może sobie tę wizję wsadzić głęboko i pomerdać.
pożyjemy, zobaczymy, żółć wylałem juz w wątku o nowym ministrze.
Pozdrawiam
Szymon
Kilka uwag.
Żelichowski nie jest z PO.
Bazujecie na tekście z portalu TVN24, a on przerabia w wielu fragmentach to, co ukazało się w Dzienniku.
Ja podałem wyłącznie cytaty z wypowiedzi Żelichowskiego zamieszczonych w Dzienniku
Nie wiem czy Robercie pamiętasz co się działo w 2004 roku gdy na finale były prace związane z ustawą o ochronie przyrody wówczas to PO była najbardziej antyśrodowiskową partią polityczną (już LPR i Samoobrona były lepsze) i forsowała wiele zapisów tragicznych w skutkach dla środowiska (m.in. zgodę na inwestycje w Parkach Narodowych). Jakoś mnie nie przekonuje to że w ciągu tak krótkiego czasu coś się zmieniło w podejściu tej parti do kwesti środowiskowych. Polecam zwłaszcza lekturę ostatnich wypowiedzi członków PO pracujących w sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa
Nie wiem czy pamiętasz też to co się działo w momencie gdy Żelichowski był ministrem środowiska (ot choćby promowanie wielkich inwestycji hydrotechnicznych). To też nie napawa optymizmem
a.k.turystyka napisał/a:
Co do budowy, to wiem, że trwa... ale według planów powinna już być w dużo bardziej zaawansowanym etapie.
na dzień wczorajszy trwa cały zcas umacnianie piaskiem i wybieranie gruntu oraz walcowanie. Ponadto na skraju stoją już jakby podstawy (fundamenty?) pod lierwsze przęsło estakady Niestety nie mam zdjec bo sie tam caly czas krecilo duzo ludzi w pomarańczowych mundurkach, nawet wieczorem, odmawiajac prawa wstepu na nieogrodzony teren
z Bociana - czy ktoś może się ustosunkować, co się tam dzieje?
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
Ja podałem wyłącznie cytaty z wypowiedzi Żelichowskiego zamieszczonych w Dzienniku
Ujmę to tak... ja często czytuję swoje wypowiedzi w prasie, których nie udzieliłem lub wypowiedź moja została wyjęta z kontekstu, co całkowicie zmieniło jej sens.
Wiem doskonale jak rzetelni potrafią być dziennikarze.
Nie inaczej było z Żelichowskim.
Ale sprawa i tak już nieaktualna.
Obecnie wygląda to tak, że 10 grudnia jest rozprawa w WSA odnośnie decyzji środowiskowej wojewody podlaskiego.
Jeśli do 10 grudnia nowy rząd nie podejmie decyzji w sprawie obwodnicy Augustowa, to po 10 grudnia już nie musi jej podejmowac, bo wszyskiego nakaże sąd administracyjny. Tym samym rząd będzie musiał działać zgodnie z decyzją sądu, a nie z własnej nieprzymuszonej woli rozwiązania konfliktu.
Ciekaw jestem, czy będzie jakakolwiek decyzja ministra Nowickiego w sprawie, przed terminem rozprawy w WSA.
Oczywiście będa mogli odwoływac się od wyroku WSA, ale wtedy to bedzie świadczyło, że jednak PO prze w konflikt, a nie chce go rozwiązywać.
Do całkowitego porzucenia myśli o kontynuacji budowy obwodnicy Augustowa namawia rząd eurodeputowany PO Bogusław Sonik Platforma oddaje obwodnicę
Chociaż przed wyborami zarzekali się, że będą bronić obwodnicy Augustowa, dziś reprezentanci PO radykalnie zmieniają swoje stanowisko w tej sprawie.
Bogusław Sonik, który namawia rząd do porzucenia idei budowy obwodnicy Augustowa, swoje stanowisko argumentuje tym, że jego zdaniem niemożliwe jest przekonanie szefa Komisji Europejskiej Stavrosa Dimasa do tego, aby zmienił swoje zdanie i pozwolił na kontynuację projektu w dotychczas realizowanym przebiegu. Inny europoseł PO Jerzy Buzek idzie jeszcze dalej i postuluje, by polski rząd rozpoczął już projektowanie zupełnie nowego przebiegu obwodnicy. Obaj europosłowie z PO nie wierzą w korzystny dla Polski wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w tej sprawie.
Swoje wcześniej zdecydowane stanowisko wobec budowy obwodnicy Augustowa w realizowanym jej przebiegu tonuje były burmistrz Augustowa, obecny poseł PO Leszek Cieślik. Przed wyborami razem z augustowianami blokował krajową "8" w proteście przed próbami zatrzymania budowy obwodnicy, a dziś ogranicza się jedynie do składania obietnic, że w sprawie jej budowy będzie rozmawiał z ministrem środowiska. Natomiast o blokadach mówi, że do nich dołączy, ale dopiero wtedy, kiedy w ciągu 4 lat tej kadencji parlamentu nie uda się dokończyć zaczętej budowy. Podobnie ostygł zapał do obrony budowy obwodnicy Augustowa obecnej minister szkolnictwa wyższego Barbary Kudryckiej. Przed wyborami była ona jej gorącą orędowniczką. Dziś zachowuje w tej sprawie daleko idącą wstrzemięźliwość, twierdząc jedynie, że daje czas ministrowi środowiska Maciejowi Nowickiemu na zapoznanie się z dokumentacją dotyczącą tej budowy. Dopiero wtedy zamierza z nim rozmawiać w tej sprawie.
Stanowisko ministra środowiska Macieja Nowickiego w sprawie budowy obwodnicy nie jest na razie jasne, dlatego Społeczny Komitet Budowy Obwodnicy Augustowa wystosował list do niego oraz do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka, w którym prosi ich, by to stanowisko zajęli.
Augustowianie są zaniepokojeni wypowiedziami Macieja Nowickiego, z których wynika, że widzi raczej inny wariant przebiegu obwodnicy niż ten realizowany od wielu miesięcy przez Główną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Bogdan Dyjuk, szef Społecznego Komitetu Budowy Obwodnicy Augustowa, zaznacza, iż przyjęcie alternatywnego przebiegu obwodnicy Augustowa oznacza kilkunastoletnie oddalenie w czasie oddania jej do użytku. Na to mieszkańcy Augustowa, jak twierdzi Dyjuk, nigdy się nie zgodzą, ponieważ mają już dość tirów w mieście i powodowanych przez nie śmiertelnych wypadków.
Ostrzejsza jest reakcja na wypowiedzi prasowe ministra środowiska dotyczące obwodnicy szefa innego społecznego komitetu budowy tej drogi. - Jeżeli stanowisko rządu będzie takie, jak prezentuje Nowicki, to mają zagwarantowane blokady. Raz w tygodniu albo częściej - zapewnia Andrzej Chmielewski, szef Obywatelskiego Komitetu Obrony Budowanej Obwodnicy Augustowa.
Dyrekcja białostockiego oddziału GDDKiA, która realizuje tę inwestycję, twierdzi, że jakiego by wariantu nie przyjąć, to i tak obwodnica musi przeciąć ciągnącą się 100 kilometrów dolinę Rospudy, a więc wejść na tereny Natury 2000. Nie ma więc, jej zdaniem, sensu tworzenie nowego projektu, co zajęłoby kilkanaście lat oraz pochłonęło setki milionów złotych, bo to i tak nie zadowoli Brukseli. Realizowany projekt, który powstawał 15 lat, GDDKiA określa jako najbezpieczniejszy dla środowiska.
- Spośród 17 kilometrów obwodnicy Augustowa, 6,5 jest w obszarze chronionym Natura 2000, do którego się nie dotykamy. Obecnie prowadzimy roboty drogowe w odcinakach poza tym obszarem. Poziom zaawansowania prac szacujemy na mniej więcej 8 procent - powiedział nam Rafał Malinowski, rzecznik prasowy białostockiego oddziału GDDKiA. Cała inwestycja ma kosztować około 400 mln zł, do tej pory wydano już na nią 32 mln złotych. Przez tereny chronione obwodnica licząca 17 km ma przebiegać estakadą o długości 500 metrów.
Adam Białous
Płoszenie ptaków przy budowie obwodnicy Augustowa nadal zakazane
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Głównego Konserwatora Przyrody pozwalającą drogowcom przy budowie obwodnicy Augustowa płoszyć ptaki w okresie lęgowym i wychowywania młodych.
Decyzję konserwatora zaskarżył Rzecznik Praw Obywatelskich. Wyrok nie jest prawomocny.
Decyzja z marca 2006, zmieniająca wcześniejszą w tej samej sprawie z lutego, pozwalała drogowcom na płoszenie ptaków nie tylko podczas wyznaczania i prac przygotowawczych do budowy obwodnicy, ale w czasie całego trwania budowy.
Decyzja została wydana po trzech dniach od wniosku Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Nie zwierała uzasadnienia. Oprócz płoszenia ptaków, pozwalała też na niszczenie ich siedlisk podczas budowy obwodnicy.
Zgodnie z zapisami prawa o ochronie przyrody od 1 marca do 31 lipca nie wolno hałasować i płoszyć ptaków ze względu na ich okres lęgowy.
Sąd w uzasadnieniu swej poniedziałkowej decyzji poparł uwagi ze skargi RPO. Rzecznik podkreślał, że w decyzji m.in. nie określono jakimi metodami mogą być płoszone ptaki. Minister środowiska odpowiadał, że te sposoby znajdują się w wniosku drogowców. Sąd przypomniał, ze to decyzja, a nie wniosek jest źródłem prawa i ona określa zasady postępowania. Nie jest nim nigdy wniosek.
W ocenie sądu również trzydniowy okres, po którym wydano decyzję wskazuje, że była ona wydawana w pośpiechu, a organ ją wydający nie rozważył wszystkich okoliczności z nią związanych. Sąd podkreślił również, że w decyzji nie wykazano podstawowej przesłanki, dla której mogłaby ona być uzasadniona - interesu publicznego.
Po wydaniu decyzji protestowali naukowcy z PAN. Przypominali, że obowiązkiem ministerstwa środowiska jest ochrona przyrody i zapewnienie takiego przebiegu planowanej obwodnicy Augustowa, by nie naruszała ona chronionych ekosystemów Doliny Rospudy. Również Państwowa Rada Ochrony Przyrody, organ doradczy resortu środowiska, podkreślała, że decyzję o wypłaszaniu ptaków, niszczeniu ich siedlisk oraz ostoi wydano bez jej konsultacji.
17-kilometrowa obwodnica Augustowa ma 500-metrową estakadą na specjalnych słupach przecinać cenną przyrodniczo dolinę Rospudy, chronioną w ramach unijnego programu Natura 2000. Według drogowców, to jedyny i najlepszy sposób, by zrealizować inwestycję.
Przeciw budowie protestują ekolodzy, którzy podkreślają unikatowy w Europie charakter torfowisk doliny Rospudy oraz konieczność ochrony siedlisk ptaków. Uważają, że obwodnicę można poprowadzić przez inne tereny.
Wstrzymania prac domaga się Komisja Europejska, uznając dolinę za teren unikatowy, gdzie żadne kompensaty (np. nasadzenia drzew) nie są w stanie naprawić szkód, jakie wywołałaby budowa obwodnicy. Komisarz UE ds. środowiska wielokrotnie apelował o wyznaczenie alternatywnej trasy.
W sierpniu ówczesny premier Jarosław Kaczyński wstrzymał planowane prace przy budowie obwodnicy. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz firma Budimex Dromex (wykonawca drogi) ustalili zmianę harmonogramu prac budowlanych.
W lipcu Komisja Europejska wystąpiła do Trybunału Sprawiedliwości UE z wnioskiem o wydanie pilnego zakazu prowadzenia prac budowlanych. W odpowiedzi Polska przesłała zapewnienie, że prace nie będą prowadzone aż do wydania wyroku, czy budowa jest zgodna z unijnymi przepisami dotyczącymi ochrony środowiska. Nie wpływa to na postępowanie w sprawie głównego wniosku KE, która w marcu pozwała Polskę do Trybunału w Luksemburgu, uznając, że budowa obwodnicy Augustowa (a także obwodnicy Wasilkowa koło Białegostoku w Puszczy Knyszyńskiej) jest złamaniem unijnego prawa.
W lipcu Trybunał odrzucił wniosek Polski o rozpatrzenie sprawy w trybie pilnym, co oznacza, że proces może trwać nawet dwa lata.
To już kolejna decyzja Sądu potwierdzająca łamanie prawa przy realizacji budowy obwodnicy Augustowa. Od dawna wiedzieli o tym wszyscy, oprócz GDDKiA oraz ówczesnego rządu
Jeszcze przynajmniej jeden wyrok (oprócz tego z ETS-u) nas czeka i też spodziewam się wiadomego rezultatu
Sąd nie widzi powodu, żeby przeszkadzać ptakom w Rospudzie
Aneta Walentek
2007-12-04, ostatnia aktualizacja 2007-12-03 20:24
W pośpiechu, bez wnikliwego zbadania sprawy i bez merytorycznego uzasadnienia minister środowiska pozwolił niszczyć siedliska ptaków podczas planowanej budowy obwodnicy w dolinie Rospudy - uznał wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Decyzję byłego już ministra środowiska w rządzie PiS Jana Szyszki zaskarżył rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowki. RPO nie zgadzał się ze zgodą Szyszki - wydaną inwestorowi obwodnicy Augustowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - na płoszenie oraz niszczenie siedlisk i ostoi ptaków na potrzeby budowy planowanej obwodnicy Augustowa. - Ochrona ptaków jest zasadą, a zezwolenie na niszczenie ich siedlisk jest odstępstwem od tej zasady i wymaga szczególnego zbadania sprawy - tłumaczył wczoraj w sądzie pełnomocnik rzecznika Marcin Makowski.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił sporną decyzję. - Jest ona lakoniczna, a odstąpienie od jej uzasadnienia sprawia wrażenie, że przesłanki, jakimi kieruje się ministerstwo, nie są klarowne - tłumaczył sędzia Tomasz Wykowski. - Minister powinien uzasadnić swoje działanie, po to, by było ono dla obywateli przejrzyste.
Los planowanej inwestycji wciąż nie jest przesądzony. Sprawa doczeka się rozstrzygnięcia prawdopodobnie już w najbliższy poniedziałek - wtedy wojewódzki sąd administracyjny zajmie się tzw. decyzją środowiskową wydaną dla obwodnicy Augustowa. Dokument ten przesądza przebieg planowanej inwestycji, pozwalając na wybudowanie jej na terenach chronionych przez prawo UE. Chodzi o około jedną trzecią 17-kilometrowej drogi. Na razie, na wniosek rzecznika praw obywatelskich, sąd nakazał wstrzymanie wszelkich prac przy budowie tam obwodnicy.
Przegramy proces przed unijnym trybunałem o budowę obwodnicy Augustowa w Dolinie Rospudy. Potrzebne jest alternatywne rozwiązanie - mówi nowy minister środowiska Maciej Nowicki.
Dopiero gdy przeczytałem opinię Państwowej Rady Ochrony Przyrody, zdałem sobie sprawę, jak cenny jest to obszar. To jedyne w Polsce torfowisko przepływowe, które jest reliktem polodowcowym - wyjaśniał wczoraj.
Nowy szef resortu jest przekonany, że Dolinę trzeba chronić. - Jeszcze w grudniu zorganizuję okrągły stół ekspertów, samorządowców, organizacji pozarządowych - powiedział Nowicki. - Załóżmy, że Polska przegra przed Trybunałem Sprawiedliwości. Nie czekajmy bezczynnie. Musimy myśleć, jakie są najlepsze alternatywne rozwiązania.
Bruksela pozwała nas przed unijny sąd, bo uznała, że przebieg Via Baltica (obwodnica Augustowa jest jej częścią) jest w kilku miejscach niezgodny z unijnymi przepisami o ochronie przyrody.
Nowicki dał do zrozumienia, że wie, jak pogodzić interes mieszkańców Augustowa, którzy domagają się jak najszybszej budowy obwodnicy, z ratowaniem unikalnej Doliny. - Mam trzy pomysły, jak ten konflikt rozwiązać, ale w tej chwili ich nie ujawnię - stwierdził.
Dokładnie. A teraz moje bardziej szczegółowa relacja.
Obwodnica Augustowa od nowa.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w dniu 10 grudnia 2007 uchylił decyzję środowiskową dla obwodnicy Augustowa i nakazał jej wstrzymanie. Oznacza to, że cała procedura dotycząca sporządzania dokumentacji projektowej dla tej trasy powinna zacząć się od nowa. Teoretycznie minister środowiska może odwołać się od wyroku WSA, ale wobec jasnych deklaracji ministra Nowickiego wskazujących na potrzebę ochrony torfowisk Doliny Rospudy, jest to mało prawdopodobne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę Rzecznika Praw Obywatelskich i kilku organizacji pozarządowych (m.in. Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, Centrum Ochrony Mokradeł i Polskiej Zielonej Sieci) reprezentowanych przez Mec. Magdę Bar. Skarżący podtrzymali swoje zarzuty co do niezgodnego z prawem wyznaczenia przebiegu obwodnicy Augustowa, w tym nierozpatrywania wariantów alternatywnych omijających obszary chronione w ramach sieci Natura 2000. Zdanie RPO i organizacji pozarządowych poparła Prokuratura Okręgowa w Białymstoku, której przedstawiciel odczytał kilkustronicowe oświadczenie będące skrótem z dotychczasowego postępowania. Wynikało z niego, iż decyzje administracyjne podejmowane przez byłego ministra środowiska Jana Szyszkę i byłego wojewodę podlaskiego były obarczone wieloma wadami prawnymi, w tym nie uwzględnienia zmian w prawie ochrony środowiska po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej oraz faktu, że obszar Doliny Rospudy zyskał nową formę ochrony wynikającą z zakwalifikowania go do ogólnoeuropejskiej sieci Natura 2000. Prokuratura wskazała błędy w analizie wariantów dla inwestycji. Jej zdaniem przebieg obwodnicy Augustowa powinien wynikać ze szczegółowej analizy wszystkich możliwych przebiegów trasy, w tym też wariantu „Chodorki” wskazanego przez organizacje pozarządowe, wraz z uwzględnieniem wyników Strategicznej Oceny Oddziaływania na Środowisko dla całej Via Baltica. Przedstawiciel prokuratury odniósł się też do wadliwego zakwalifikowania torfowisk Rospudy do torfowisk niskich, co jest całkowicie sprzeczne z wszelkimi późniejszymi badaniami naukowymi (przeprowadzonymi przez Pawła Pawlikowskiego i Ewę Jabłońską - co prokuratura podkreśliła) stwierdzającymi, iż mamy do czynienia z unikalnymi na skalę europejską torfowiskami przepływowymi. Tym samym wszelka dokumentacja środowiskowa dla obwodnicy Augustowa od samego początku była sporządzana wadliwie. W związku z powyższym Prokuratura Okręgowa w Białymstoku wniosła o uchylenie decyzji środowiskowej dla obwodnicy Augustowa.
Sąd po krótkiej naradzie wydał wyrok uchylający decyzję środowiskową podjętą w październiku 2006 przez wojewodę podlaskiego i podtrzymaną w lutym br przez ministra Szyszkę. W uzasadnieniu Sąd nie odniósł się do zarzutów Rzecznika Praw Obywatelskich i organizacji pozarządowych. Uznał, iż kwestia odpowiedniego zbadania wariantów trasy powinna wynikać z powtórzonej procedury środowiskowej. Natomiast czynnikiem decydującym dla sądu był wyrok WSA z kwietnia 2007, który uchylił postanowienie uzgadniające wydane przez ministra środowiska Jana Szyszkę. Skoro zostało uchylone uzgodnienie, to decyzja środowiskowa podjęta na jego podstawie musi też zostać uchylona – argumentował Sąd.
Co dalej?
Po kilku latach prac nad obwodnicą Augustowa zatoczyliśmy koło i znaleźliśmy się w punkcie wyjścia. Cała procedura związana z tą inwestycją powinna zacząć się od nowa. W międzyczasie wydano dziesiątki milionów złotych na przedsięwzięcie, którego realizacja od samego początku była wątpliwa. Równolegle z nowym postępowaniem środowiskowym konieczne będzie dokładne podliczenie strat jakie poniósł budżet Państwa, w związku z nieodpowiedzialnymi decyzjami polityków i urzędników państwowych. Straty te mogą sięgać nawet kwoty 100 mln. złotych. Dochodzi do tego jeszcze nadszarpnięta wiarygodność Polski na arenie europejskiej.
By nie powodować dalszych strat konieczna jest natychmiastowa decyzja ministra infrastruktury nakazująca całkowite wstrzymanie budowy.
Mamy jednocześnie nadzieję, że prace nad dokumentacją środowiskową dla obwodnicy Augustowa będą tym razem prowadzone w sposób rzetelny, a całość będzie potraktowana priorytetowo przez drogowców i urzędników tak, by inwestycja mogła być oddana do użytku za 4-5 lat.
Do tego czasu na ulicach Augustowa konieczne będzie przeprowadzenie prac poprawiających bezpieczeństwo ruchu i pieszych.
-------
Uwaga:
w oczekiwaniu na wyrok WSA podszedł do nas przedstawiciel prokuratury i powiedział, ze w jego mniemaniu kluczowe były badania mokradeł przeprowadzane przez Ewę i Pawła w latach 2003-05.
To ja chce teraz zobaczyć miny Szyszki, Mazurka, Cieślika i przedstawicieli GDDKiA którzy bezczelnie od początku twierdzili że inwestycja jest realizowana zgodnie z prawem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum