Mnie też to zainteresowało.Ja osobicie widze to tak - najpierw robie dokładne badania terenu tzn : występuj?ce gatunki ptaków , ssaków ,rolinnoć.Pózniej ide do konserwatora przyrody i mu to przedstawiam,wtedy kto przyjedzie w teren zeby dokonać analizy terenu.
W mojej wsi jest teren gdzie jest długi pas tarniny,dzikiej róży,ronie tam również głóg.Zadrzewienia te rosn? na lekkim wzniesieniu.W dolince jest teren podmokły,płynie tam również strumyk,w pobliżu s? zarola - chyba trzcinowiska .Na tym terenie widziałem taki gatunki ptaków jak : Srokosz,na pewno też występuje tam Dzierzba G?siorek.
Musze się zorientować do kogo należ? te tereny, ile kosztuj?.No bo jeli chcialbym zglosić ten teren na użytek ekologiczny,to musialbym sie dogadac z wlascicielami tych ziem,a tutaj mógłby być problem - nie wiadomo czy wyrazili by zgode,również mogli oczekiwać korzyci finansowych.Nie ma sensu ni kogo na siłe prosić,tutaj pojawia się probem wiadomoci ekologicznej - taki człowiek sam powinien zdawać sobie sprawe z potrzeby ochrony rodowiska,a to wymaga pewnych wieloletnich działań kształtowania wiadomoci ekologicznej.Dlatego najlepiej wykupić te tereny.
Moi drodzy, największym problemem przy powoływaniu użytków ekologicznych jest uzyskanie zgody właciciela terenu. Jeżeli jest to teren nieprywatny, np. Własnoci Rolnej Skarbu Państwa, Lasów Państwowych, Gminy, to przy dobrej współpracy nie powinno być z tym problemu. Tak naprawde opisywanie walorów przyrodniczych jest sprawa drugorzędn?, zajmuj?ca znacznie mniej czasu dla przyrodnika, niż przebrnięcie przez sprawy formalne. Ci co interesuja się tematem niech zamawiaja folderek ze strony TP "Bocian" - tam opisane s? szczegóły i cała formalna droga, która nie jest trudna, ale zajmuje sporo czasu!
Dostałem broszurke,cieszy mnie to co przeczytałem że użytek zwalnia z podatku,teraz będe miał co do zaoferowania dla ludzi .Szkoda tylko że 3 h potencjalnego użytku ekologicznego przestan? istnieć,ale s? jeszcze inne cenne tereny w obrębie mojej wsi,a na wspomnianym wczeniej terenie gdzie prowadzi się w tej chwili dużo prac:niszczy się drzewa,dużo ziemi jest przekopanej nie wiadomo ile jeszcze zostanie zniszczone,może co się zachowa i będzie można starać się o utworzenie użytku - tylko że to już nie będ? 3 h.Gdyby na tym terenie nie było żadnych planów,to poszedł bym do tych ludzi i porozmawiał bym z nimi w sprawie utworzenia użytku,ale oni obrali już cel i raczej nie będ? chcieli się wycofać,zwolnienie z podatku chyba nie będzie dla nich argumentem.
Byłem w giminie w dziale ochrony rodowiska odnonie wycinania tych drzew,musze jeszcze napisać pismo do kancelarii ogólnej.Czy można złożyć wniosek w sprawie budowy domów na terenach podmokłych,że s? to tereny cenne przyrodniczo i nie powinno się ich niszczyć ???.
Dostałem pismo z gminy .Treć dobitnie ukazuje niski poziom tych ludzi.Chyba na przyszłoć nie będe nic zgłaszać do gminy,bo to i tak nic nie da.Na podkarpaciu jest chyba najniższy współczynnik wiadomoi ekologicznej.
Wyjanienie:Kto z was może sobie pomyleć dlaczego się czepiam i ich wyzywam jak maj? zezwolenie,owszem maj?,tylko kto im wydaje takie zezwolenia,z odpisu wynika jakby prace melioracyjne były jakim priorytetm,wygl?da na to jakby wielu istotnych rzeczy nie uwzględniało się przy wydawaniu zezwoleń.
Czy gmina sama daje takie zezwolenia czy może konsultuje się np:z woj.konserwatorem przyrody.Wujek mi doradził że moge gdzie odwołać - nie do gminy,to jak zobacz? jak ci ludzie w gminie postępuj? to ich powywalaj?(w to nie wierze,ale spox by było, poprostu mojego wujka drażni głupie postępowanie niektórych ludzi,st?d takie myli .
Srokacz, nie umiem Ci odpowiedzieć na Twoje ostatnie pytanie ale jeli się tego dowiesz z innego Ľróła to daj tutaj znać bo to ciekawy w?tek i sam mam nadzieję skorzystać z Twoich dowiadczeń
a może zamiast denerwować się i wszczynać awantury w powiacie (co do niczego dobrego nie prowadzi) lepiej zorganizować jakie szkolenia?
A swoj? drog? - to co tam jest napisane - bo ostatnio mi się chyba wzrok pogorszył.......
I jeszcze jedno - może kto mi podpowie, bo sam już nie wiem:
Czy jest sens starać się o użytek ekologiczny położony na terenie LP (ładna d?browa wietlista), czy może lepiej dogadać się z nadlenictwem w sprawie właciwego gospodarowania na tym obszarze?
Bez porozumienia z właciwym administratorem terenu, w tym przypadku, nadlenictwem, nie ma co tworzyć na siłę. Lenicy nie zgodz? się na uzytek ekologiczny w lesie. Chyba, żeby to było bagno. Zawsze trzeba rozmawiać. Większoć ludzi da się przekonać uzywaj?c sensownych argumentów. Niestety trafiaj? się tumany.
Srokacz, nie umiem Ci odpowiedzieć na Twoje ostatnie pytanie ale jeli się tego dowiesz z innego Ľróła to daj tutaj znać bo to ciekawy w?tek i sam mam nadzieję skorzystać z Twoich dowiadczeń
Byłem dzisiaj w Urzędzie Marszałkowskim,dowiedziałem się że decyzje odnonie wycinki drzew podejmuje Wójt.
Sprawa się jeszcze nie skończyła,teraz wyst?pie w im. organizacji ,rz?daj?c nie usuwania zadrzewień ródpolnych ,w przeciwnym razie s?d.Widziałem z daleka że oni obkładaj? brzegi rzeki płytami betonowymi a to powoduje szybsze odpływanie wody ze zlewni.Tereny te s? podmokłe i nie potrzeba tam spiętrzać wody(facet chce sobie zrobić staw),co poci?ga jeszcze za sob? wycinke drzew.
Czy organizacje takie jak TP"Bocian" czy RKTP daj? jakie legitymacje członkowskie ???.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum