Wysłany: 2004-08-11, 19:13 Spalarnia w Gniewie - POMOZCIE!
W Gniewie (pomorskie) jest fajnie... Dolina Wisły, Wierzyca, ptaki nawet kilka legowych rzadkich z Czerwonej, ale na wzgorzu przy drodze nr 1 stoi sobie zaklad, ktory zamiast paliwa tradycyjnego stosuje paliwo ALTERNATYWNE - inaczej mowiac plynne paliwo z odpadow w tym niebezpiecznych. Wojewoda wydaje swietne dla zakladu decyzje. Czuc cholerny swad gazu. Komine nad wielkim piecem obrotowym wypalajacym glinę w celu produkcji keramzytu - kruszywa stosowanego w budownictwie ma zaledwie 30 metrow wysokosci. szcypia oczy, chce sie wymiotowac. Od roku dzialam. wzywam WIOS, Sanepid, skladamy skargi do Ministertwa, skontakotwalem sie z ZIELONYMI z Gdanska i wieloma innymi organizacjami. Jednym slowem organizacjie te tylko z nazwy sa proekologiczne bo nikt nie pomogl. Zostal mi jeszcze polski oddzial Greanpeacu, ambasada Szwecji (bo to szwedzka kooperacja) moze Trybunal w Strassburgu, nie wiem. Od kilku dni jestem zarejestrowany na tym forum i widze ze jest tu wielu konkretnych i zangazowanych w ekologie ludzi. Moze ktos mi pomoze, bo nawet regionalna telewizja umywa rece i nie podejmuje tematu. Domiemywam ze pod przykrywka produkcji tego kruszywa wlasnie w piecu obrotowym zakladu o ktorym pisze odbywa sie wielkie spalanie plynnych odpadow w tym odpadow niebezpiecznych zaspokajajace potrzeby calego wojewodztwa. Niech ktos mi pomoze!!! Bo wyczerpaly mi sie pomysly....
ludzie z tej organizacji specjalizuj? się w takich problemach o jakich piszesz, częć z nich znam osobicie, wspólnie kiedy dymilimy w Czorsztynie i nie tylko, więc czuj? blusa.
Powodzenia
grzegorz2 - czy jeste w stanie rozpoznać/podać włacicieli tego spalarniowego przedsięwzięcia ?
Jeli to przekręt, to podejrzewam, że nie..
W takim przypadku maczać w tym mog? palce: GTW albo osobniki z grupy"najbogstszy polak" (zreszt? te zbiory się pokrywaj?)
Jeli tak, pozostaje Strasburg..
PS. Oczywicie zapach/miazmaty ze spalarni nie wiadcz? jeszcze o prowadzeniu przez ni? niedozwolonej działalnoci ..
Dzieki za reakcje
Tak znam nazwe firmy, znam ich dyrektorow, oni znaja mnie, bardzo sie lubimy widujemy czesto na spotkaniach , komisjach rady, protestach. Nie bede wymienial nazwy firmy na forum bo jak wspomnialem bardzo mnie szefostwo tego zakladu lubi... Kontakotwalem sie z OTZO - bez reakcji, sprobuje ponownie. Uderze tez to jakiegos TVN-owskiego programu gruzy typu pod napieciem, uwaga itp. bo regionalna TV chyba zbyt blisko urzedu wojewodzkiego ma nadajniki....
WŁA-?CI-CIELI..na miły Bóg ! Prezes to nie właciciel, a funkcja osoby zatrudnionej w danym biznesie..
Włacicielem może być firma ("osoba prawna") albo kto ("osoba fizyczna"), też mieszane formy własnoci, etc.
Prezes, dyrektor, general manager etc. to NIE Sˇ WŁA?CICIELE z założenia (mog? być udziałowcami/włacicielami ale nie musz?).
Ignis, pomóż..
Czyli - mile się do Ciebie odnosz?, grzegorzu2 - to tylko dobrze wiadczy o ich technikach "psychosocjologicznych", sorry..
Coż bez znajomoci bebechów sprawy można jedynie domniemywać pewne fakty. Najprawdopodobniej gdy ten zakład rozpoczynał produkcję powstała ocena oddziaływania na srodowisko, była rozprawa w celu udzielenia zgody na jego działalnoć - jako zakładu mog?cego znacz?co wpłyn?ć na rodowisko. Były o tym pewno zawiadomienia " w sposób zwyczajowo przyjęty w jednostkach samorz?du terytorialnego i administracji rz?dowej" - cytat z ustawy. Czyli zawiadomienie w gablocie przed urzędem lub w lokalnej prasie. Jeli w tym czasie nikt się tym nie zainteresował - to sory ale jest musztarda po obiedzie. Zanim zakład powstał musiała być uchwała rady gminy o zmianach w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego - czy kto był na sesji rady? uchwała jest weryfikowana przez Wojewodę publikowana w dzienniku urzędowym województwa i sprawdzana prze centrum legislacyjne rady ministrów - jeli jest zgodna z prawem to nie jest uchylana.
Kiedy Wojewoda wydawał decyzję trzeba było się zgłosić jako strona w postępowaniu administracyjnym. W zwi?zku z tym przypuszczam że sorki ale po prostu przespalicie sprawę. Jeli chodzi o drogę s?dow? czy były jakie odwołania od wydawanych decyzji do Samorz?dowego Kolegium Odwoławczego czyWojewódzkiego S?du Administracyjnego jeli nie to kolejna kicha. A pisanie da Sztrazburga nic nie da jeli nie została wyczerpana tzw. krajowa cieżka prawna.
Niestety grzrgorzb ma całkowit? rację. Żeby teraz "ruszyć" sprawę trzeba by udowodnić, że zakład działa niezgodnie z wydanymi decyzjami (np. spala odpady, na które nie dostał zgody lub większe iloci niż okrelone w pozwoleniach) albo, że wielkoć emisji zanieczyszczeń przekracza wielkoci dozwolone albo, że decyzje administracyjne zostały wydane z naruszeniem prawa. Na pewno nie obejdzie się bez współpracy z WIO?.
Nie słyszałem, żeby w Polsce istniała instalacja do upłynniania odpadów.
_________________ Jarosław Paciorek
TP "Bocian"
grzegorz2 [Usunięty]
Wysłany: 2004-08-12, 16:06
Bzdura ze przespalismy sprawe:
1. Odwolywalismy sie od wszystkich decyzji, pisalismy tony skarg - WOJEWODA RZADZI!!!
2. Zaklad na poczatku stosowal paliwa tradycyjne
3. Zaklad powstal wtedy kiedy ja jeszcze nie powstalem
4 ROn? byl sklepany na zlecenie firmy wiec byl korzystny dla inwestycji BUDOWA STACJI POMP I ZBIORNIKOW NA PALIWA ALTERNATYWNE
5. Plynne odpady to rowniez: szlamy, zuzyte farby, osady z oczyszczalni itp itd - takie stosuje zaklad, nie znacie zakladow? - wiele takich!! - np oiler!!!
EFEKTY:
- zaklad dostal zgode na nowe (wieksze) ilosci odpadow w tym niebezpiecznych
- zaklad dostal zgode Starostwa na budowe zbiornikow
- zaklad otrzymal pozwolenie na nadbudowe komina
Musztarda po obiedzie zggadzam sie smierdzaca musztarda. Dzieki za pomoc...
Ekspertyza oddziaływania na rodowisko NIESTETY zawsze jest wykonywana na zlecenie inwestora. Tak jak napisał grzegorzb nie znamy bebechów i z tego powodu nasze rady s? takie jakie s?. Nie pisałe nic o drodze s?dowj - każd? decyzję można zaskarżyć do s?du administracyjnego, oczywicie musz? być do tego podstawy i potrzebny jest kto kto dobrze zna prawo ochrony rodowiska i prawo administracyjne, żeby przeanalizował papiery i znalzł "dziury".
_________________ Jarosław Paciorek
TP "Bocian"
grzegorz2 [Usunięty]
Wysłany: 2004-08-13, 12:52
Zaczynam wyczuwac proinwestorki stosunek do sprawy. Mielismy droge sadowa, mielismy swojego prawnika. Wiem ze ROn? zawsze jest zlecany firmie zewnetrznej.... Niestety musze stwierdzic ze pozostal tylko zablokowanie wjazdu do firmy. Tylko do tego trzeba odwaznych....
Zaczynam wyczuwac proinwestorki stosunek do sprawy. Mielismy droge sadowa, mielismy swojego prawnika. Wiem ze ROn? zawsze jest zlecany firmie zewnetrznej.... Niestety musze stwierdzic ze pozostal tylko zablokowanie wjazdu do firmy. Tylko do tego trzeba odwaznych
proinwestorski? Myle że ubawiłe tym setnie wszystkich na forum. Po prostu żeby co wygrać trzeba umiesc posługiwać sie broni? i znac jej mozliwoci. A jeli nawet złozylicie wniosek do s?du tylko że po czasie to nie dziwne ze przegralicie. Natomiast ty krzyczysz ze wszyscy sa żli a wy dobrzy A jak wiesz dobrymi chęciami to jest piekło wybrukowane
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum