Wysłany: 2008-07-05, 13:43 Skuteczność różnych form ochrony przyrody
Witam
Są parki narodowe, rezerwaty, użytki ekologiczne, dla niektórych gatunków są specjalne strefy ochronne. No fajnie, ale każda z tych form różni się nieco pod względem reżimu ochronnego. Która w praktyce jest najskuteczniejsza wg Was, z waszego doświadczenia może coś powiecie? A z tymi gatunkami strefowymi, to czy takie strefy spełniają swoje zadania czy lepsze są pod tym względem rezerwaty?
_________________ Proszę nie podawać na forum dokładnej lokalizacji stanowisk Gniewosza Plamistego i Węża Eskulapa, ze względu na ich ochronę !!!
Największy reżim jest obecnie w parkach narodowych oraz rezerwatach(ostatnio róznie z tym bywa). Zalęzna jest ona czy na danym obszarze zalecana jest ochrona czynna czy ścisła. Obszary użytków ekologicznych często nie są przestrzegane, przede wszystkim przez rolników.
Muszę powiedzieć, że ostanio dokładnie przyglądnąłem się projektowi powiększenie Białowskiego parku narodowego. Najbardziej widoczne jest to, że parki narodowe bardziej się troszczą o turystów niż o przyrodę. W projekcie dobrą rzeczą jest zwiększenie powierzchni ochrony ściesłej, no i niestety na tym by się skończyło, oczywiście oprócz jeszcze zmniejszenia pozyskiwania drewna oraz zakazu łowiectwa. Projektuje się otworzenie kolejnych osrodków edukacyjnych, odtworzanie dworków. Nie wiem, czym sensowne jest tworzenie tak wielu ośrodków edukacyjnych, ponieważ park nie jest szczególnie często odwiedzany przez turystów.Czy dla tak małej l;iczby turystów stosowne jest tworzenie tylu nowych muzeów?Kolejną złą rzeczą jest fakt, że w większości parku dozwolone będzie całkowita penetracja lsów przez ludzi.
Czym to się rózni od zwykłęgo lasu gospodarczego. Następnym bezsensem, jest fakt, że kilka osad leśnych , w których żyje uwaga kilkanaście osób, będą poza parkiem narodowym
Jestem trochę zawiedziony
Nie bardzo mam czas przejrzeć dokładnie ów projekt, dlatego tylko kilka uwag ogólnych.
michal52 napisał/a:
Najbardziej widoczne jest to, że parki narodowe bardziej się troszczą o turystów niż o przyrodę.
Pewnie, że w przypadku takich miejsc, jak PB najlepszym wyjściem byłoby całkowite zamknięcie puszczy dla ludzi. Ale żyjemy w takich realiach, w których ochrona przyrody bez otwarcia na turystykę przyrodniczą nie ma racji bytu. Ty, ja i jeszcze kilka promili zapaleńców zgodziłoby się na tworzenie wielkopowierzchniowych rezerwatów ścisłych. Tylko że zdecydowana większość społeczeństwa chciałaby jednak zwiedzać takie miejsca (czy z pobudek estetycznych, czy z czystego snobizmu, jest sprawą drugorzędną). Nie żyjemy w totalitarnej Rosji, gdzie można powoływać ogromne "zapowiedniki" nie licząc się za bardzo ze zdaniem ludu (dochodzi tu też kwestia powierzchni kraju).
michal52 napisał/a:
Projektuje się otworzenie kolejnych osrodków edukacyjnych, odtworzanie dworków. Nie wiem, czym sensowne jest tworzenie tak wielu ośrodków edukacyjnych, ponieważ park nie jest szczególnie często odwiedzany przez turystów.Czy dla tak małej l;iczby turystów stosowne jest tworzenie tylu nowych muzeów?
Zapewne o to chodzi, żeby tych turystów było więcej. Mam nadzieję, że owe centra edukacyjne (zgodnie ze swoją nazwą) przysłużą się do wzrostu kultury zwiedzania u naszych rodaków, bo teraz nieciekawie to wygląda.
Poza tym jeśli te ośrodki będą rozproszone po całej Puszczy, to spełnią jeszcze drugą ważną rolę - decentralizacji ruchu turystycznego, który obecnie koncentruje się głównie w najbliższej okolicy Białowieży.
Generalnie jeśli tak by to wyglądało, to ja jestem za Nie widzę innego sposobu, żeby przekonać ludność miejscową, że na przyrodzie można zarobić (przecież ci turyści muszą gdzieś spać, coś jeść i kupić pamiątki). A bez poparcia społeczności lokalnych zapomnijmy o jakiejkolwiek ochronie.
michal52 napisał/a:
Czym to się rózni od zwykłęgo lasu gospodarczego.
Przecież sam wcześniej napisałeś, że:
michal52 napisał/a:
oczywiście oprócz jeszcze zmniejszenia pozyskiwania drewna oraz zakazu łowiectwa.
A to są obecnie największe zagrożenia dla PB.
Jak znajdę chwilkę, to przestudiuję projekt. Ale z tego co piszesz, to obrany kierunek zmian jest według mnie jak najbardziej słuszny.
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Ostanio ciągle zadaję sobie to pytanie. Jaka forma ochrony jest najbardziej skuteczna. Moim zdaniem park narodowy lub rezerwaty wielkopowierzchniowe z odpowiednią ilością korytarzy ekologicznych. Plus dobrze napisany operat i strefowanie.
Parki narodowe są udostępniane turystycznie. Podobno nowy min od ochrony środowiska na spotkaniu z dyr parków stwierdził iż należy przesunąć akcent z udostępniania turystycznego na ochronę w parkach narodowych.
Kwestia polowań na terenach chronionych. W niektórych parkach narodowych operat ochrony przewiduje polowania.
A znacie może przykłady kiedy nie należy stosować ochrony czynnej? Jeżeli chodzi o torfowiska, murawy, czy może też obszary leśne, to czynna ochrona jak najbardziej, ale może są momenty kiedy i na tych siedliskach należy się wstrzymać?
_________________ "...i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
ja się wypowiem tylko na podstawie osobistych obserwacji z okolic Gorzowa Wlkp., otóż uważam, że rezerwaty i użytki w świadomości zbyt wielu ludzi nie są postrzegane jako obszary chronione , ich ranga i znaczenie widziane są zdecydowanie niżej i w związku z tym użytkowane są bez opamiętania przez ludzi, jako ładne i ciekawe miejsca rekreacyjne
uważam, że rezerwaty i użytki w świadomości zbyt wielu ludzi nie są postrzegane jako obszary chronione
a to normalka, jak widzę tych wszystkich grzybiarzy w rezerwacie w mojej okolicy to dostaję białej gorączki
a załóżmy, że jest taka sytuacja, jest sobie rezerwat, obok niego (poza jego obrębem) znajduje się stanowisko zagrożonego gatunku strefowego, i o co lepiej się starać wg Was o powiększenie rezerwatu o to stanowisko czy o utworzenie tam strefy ochronnej? a może da się jedno i drugie?
_________________ Proszę nie podawać na forum dokładnej lokalizacji stanowisk Gniewosza Plamistego i Węża Eskulapa, ze względu na ich ochronę !!!
jak widzę tych wszystkich grzybiarzy w rezerwacie w mojej okolicy to dostaję białej gorączki
u mnie jest jeszcze komiczniej, obszar chronionego krajobrazu leży do połowy w granicach administracyjnych miasta, więc osiedlowa ludność wychodzi z psami na spacer właśnie tam. ile razy już upominałem jełopów że mają nie wchodzić z psami na łąki, kiedy znajdują się tam młode gęsi, czy w okresie lęgów siewkowców bo dochodzi do totalnej rzezi, ale ludzie maja to gdzieś... ostatnio nawet pół nagich spacerowiczów pomiędzy gniazdami czajek i krwawodziobów musiałem wyganiać...
i co z tego że kilka lat temu postawiono tablice edukacyjne informujące o gniazdujących gatunkach ptaków, ludzie owszem czytają, ale gdy odejdą od tablic robią swoje... totalny idiotyzm, a jak szlag człowieka trafia w takich momentach...
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Wysłany: 2008-07-05, 22:15 Re: skuteczność różnych form ochrony przyrody
Wężosław napisał/a:
Która w praktyce jest najskuteczniejsza wg Was
W siedliskach leśnych najskuteczniejsze są obszary ochrony ścisłej w parkach narodowych, w praktyce jedyne miejsca gdzie natura rządzi się własnymi prawami. Na pozostałych terenach gdzie wymagana jest ochrona czynna - parki narodowe. Rezerwaty - różnie z nimi bywa, parki krajobrazowe - nabijacz statystyk.
michal52 napisał/a:
Kolejną złą rzeczą jest fakt, że w większości parku dozwolone będzie całkowita penetracja lsów przez ludzi.
Nie będzie dozwolona w obszarach ochrony ścisłej, które mają zajmować sporą część puszczy. W tej chwili penetracja dozwolona jest na całym obszarze administrowanym przez LP.
Projekt nie jest chyba taki zły, w każdym razie to ogromny krok w porównaniu z tym co mamy teraz. Mi nie podoba się tylko jedno. Niewyznaczenie otuliny parku w miejscach już zabudowanych. Przecież to stwarza możliwość dalszej zabudowy i to nie tylko w Białowieży, ale i mniejszych wsiach.
a może być cos takiego, że w obrębie parku narodowego znajduje się rezerwat lub strefa ochronna dla jakiegoś gatunku, czy jak jest park to na tym koniec?
i ponawiam moje pytanie
Cytat:
a załóżmy, że jest taka sytuacja, jest sobie rezerwat, obok niego (poza jego obrębem) znajduje się stanowisko zagrożonego gatunku strefowego, i o co lepiej się starać wg Was o powiększenie rezerwatu o to stanowisko czy o utworzenie tam strefy ochronnej? a może da się jedno i drugie?
_________________ Proszę nie podawać na forum dokładnej lokalizacji stanowisk Gniewosza Plamistego i Węża Eskulapa, ze względu na ich ochronę !!!
W tym konkretnym przypadku poszerzenie rezerwatu. To miejsce jest dość intensywnie eksploatowane turystycznie więc najlepiej byłoby, żeby to miejsce podlegało ścisłej ochronie. Tylko jedno ale. To byłby drogowskaz patrz podpis pod Twoim postem.
moim osobistym zdaniem z tymi rezerwatami to troche jest nie tak jak powinno być Np co znaczy Rezerwat ścisly - ano to taki do ktorego nie powinno sie mieć wstępu -ale to przecie fikcja bo kazdy kto tylko chce może go sobie przepatrzyć do tzw bólu.Z drugiej strony pewna niekonsekwencja : skoro niektóre są ścisłe to po jakiego grzyba zaraz przy nich stoją tablice informacyjne z opisem Idzmy dalej rezerwat jest dajmy na to ścisly i kserotermiczny- jak podchodzić do zabiegów czynnej ochrony które jakby na to nie patrzeć sa ogromną ingerencją w ekosystem takowego miejsca A co do swiadomości ekologicznej naszych rodaków nie będe sie wypowiadał bo czegoś takiego po prostu nie ma
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Tylko jedno ale. To byłby drogowskaz patrz podpis pod Twoim postem
masz rację, ale poszerzenie rezerwatu nie musiałoby się wiązać z publicznym podaniem powodu, dlatego też na forum nie piszę co gdzie i jak (patrz mój podpis)
_________________ Proszę nie podawać na forum dokładnej lokalizacji stanowisk Gniewosza Plamistego i Węża Eskulapa, ze względu na ich ochronę !!!
Projekt nie jest chyba taki zły, w każdym razie to ogromny krok w porównaniu z tym co mamy teraz. Mi nie podoba się tylko jedno. Niewyznaczenie otuliny parku w miejscach już zabudowanych. Przecież to stwarza możliwość dalszej zabudowy i to nie tylko w Białowieży, ale i mniejszych wsiach.
Mnie także się to bardzo nie podoba ale na szczęście po dokładniejszym wgłębieniu się w literaturę przestałem się tym martwić. W gminach administrujących na terenie puszczy jak i w jej okolicy występuje jeden z największych ujemnych przyrostów naturalnych w Polsce jak i wysokie ujemne saldo migracji. Dlatego bardziej prawdopodobnym zjawiskiem w najbliższej przyszłości będzie przyspieszającezjawisko wyludniania się wiosek, z czym mamy doczynienia w róznych pięknych miejscach w naszym kraju o których w tym poście nie będę wspominał .
Mnie najbardziej nie podoba się rozbudowa infrastuktury turystycznej parku narodowego (róznych nowych ośrodków)właśnie w tym mniejszych wioskach na terenie puszczy, no ale coś za coś.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum