Wartoby znać te kilka gatunków. Proponuję stworzyć w tym temacie (a może na głównej stronie TPB) mały przewodnik, aby każdy będ?c w terenie bez kłopotu rozpoznał te gatunki.
Macie jakie propozycje jak to można zrobić? Sk?d wzi?ć fotki i rysunki?
Szczerze - też się nad tym zastanawiałem - o ile bowiem kilka rolin czy grzybów jest ewidentnie r0zpoznawalnych o tyle dla przecietnego obywatela X jest to czarna magia. Coz paru profesorów miało dojcie do Symonides i tak to się urodziło
wiecej można o grzybach znaleć tu:
http://www.grzyby.pl/gatu...elvelloides.htm
na licie gatunków dla których wymagane jest tworzenie stref ochronnych znalazł się m.in. granicznik płucnik. Otóż od kilku lat prowadzony jest w kilku nadlenictwach pn-wsch Polski projekt aktywnej ochrony stanowisk granicznika, włanie poprzez wyznaczenie stref ochronnych. w strefach dopuszczono do wykonywania wszelkich zabiegów gospodarczych zwiazanych z pielegnacja i pozyskaniem, poza stosowaniem rębni zupełnej. Co więcej, w większoci przypadków normalne wykonywanie pielęgnacji wręcz warunkuje prawidłowa ochronę granicznika (poza wycink? starych osobników jesionów, olszy i wiazów). konieczne jest bowiem odsłanianie zbytnio zacieniionych plech porostu (w strefie usuwanie drzew zaplanowano przez obraczkowanie)
http://www.naukawpolsce.p...40826W06401&k=0
w jaki sposób nowe przepisy dotycz?ce tworzenia stref ochronnych "potraktuj?" obecny stan rzeczy?
Poryblin i elisma wystepuja rzadko w tzw. jeziorach lobeliowych (jeziora bardzo ubogie w skladniki odzywcze z bardzo czysta woda, gl. na Pomorzu). W tym przypadku ochrona gatunkowa jest komplementarna do ochrony siedlisk. Akurat stanowiska tych roslin sa stosunkowo dobrze rozpoznane.
Poryblin i elisma wystepuja rzadko w tzw. jeziorach lobeliowych (jeziora bardzo ubogie w skladniki odzywcze z bardzo czysta woda, gl. na Pomorzu). W tym przypadku ochrona gatunkowa jest komplementarna do ochrony siedlisk. Akurat stanowiska tych roslin sa stosunkowo dobrze rozpoznane.
Co do rzadkoci - pewnie tym co pisz? też Jurek 7 zarzuci że się nie znaj? wiec poczytajcie sami czy roliny te - jak pisze Jurek 7 tak rzadko występuja w jeziorach lobeliowych
http://www.national-geogr...news_cat_id=288
Te rosliny sa bardzo rzadkie i watpie, zeby ktos je spotkal na wycieczce, zwlaszcza na Mazowszu. To raczej podkladka dla botanikow, zeby objeli ochrona juz istniejace stanowiska.
Jesli kogos interesuja jeziora lobeliowe: to rzadkie siedlisko (nie liczba osobnikow roslin w jeziorze!), zagrozeniem jest wzrost substancji odzywczych splywajacych do jeziora - z turystyki, lesnictwa, rolnictwa, drog itp. dookola. Z botaniki pamietam, ze ochronic jezioro mozna skutecznie dopiero przez ochrone calej zlewni - sypanie nawozu na pole albo zrab zupelny w okolicy moze je wykonczyc. Ochrona zbiornika jest tylko polsrodkiem, choc moze pewnie np. zapobiec budowie pomostow itp. przyciagajacych turystow.
Szczerze mowiac nie wiem, jak bedzie wygladac wprowadzanie tego w zycie na turystycznie rozwijajacym sie Pomorzu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum