Wysłany: 2008-08-18, 17:35 Przejścia dla zwierząt pod drogą
Witam
Projektuję właśnie zieleń w okolicy przejść dla zwierząt pod drogą klasy G.
Samo przejście zostało zaprojektowane przez innych fachowców, jest to dolne przejście dla zwierząt małych [wysokość 1 m, szerokość 2m], przejście łączone z przepustem oraz przejście dolne zespolone z drogą polną [mają tamtędy chodzić sarny i jeździć traktory, trochę głupio no ale...].
Mam problem z tą zielenią. Gatunkami kluczowymi mają być wilki, wydry i bobry. Są dwa podejścia. 1 – sadzić naprowadzające krzewy i drzewa [np. od strony drogi i ogrodzeń, oraz od strony pól graniczących z drogą]. 2 – pozostawić przy wejściu do przejść tylko trawę i pojedyncze krzewy.
Co jest lepsze??? Pod uwagę bierzemy także takie gatunki jak właśnie wilki, wydry, bobry, lisy, sarny, gryzonie, zające, jelenie, itp.
Osobiście uważam, że gęste zakrzewienia i zadrzewienia, złożone z rodzimych gatunków, zwłaszcza posiadających jadalne owoce, przywabią zwierzęta w okolice przejść dla zwierząt. Z drugiej strony te rośliny optycznie zasłaniają wejścia do tuneli.
Otwór wejściowy na tle trawy i pojedynczych krzewów jest lepiej widoczny i nie zarośnie roślinnością. Ale czy zwierzę podejdzie to takiego otworu, jeśli będzie widziało ponad skarpą samochody nie zasłonięte drzewami, i elementy konstrukcji przejścia?
Co o tym sądzicie? Fachowe porady co do preferencji gatunków, zwłaszcza wilków, wydr i bobrów?
W okolicy przejść dla wydr i bobrów planuję posadzić wierzby, brzozy i leszczynę, ponieważ bobry podobno lubią zgryzać te gatunki jesienią i zimą. Nie mam pojęcia jak przyciągnąć tam wydry. Gęste zakrzaczenie wierzbą iwą to jeden z pomysłów. Ryb im tam nie wyczaruję, na szuwar nie ma szans ;(
Jakie jest wasze fachowe zdanie co do dwóch koncepcji?
I WAŻNE pytanie; czy są gdzieś w necie rejestry z monitoringów przejść dla zwierząt? Jakieś pozytywne przykłady/projekty takich przejść? [samego przejścia nie zmienię, tylko zieleń robię]
hej... no parę rzeczy mi się nasunęło.... Tzn. to nie będzie jedno przejście tylko kilka przejść ? Najlepiej przynajmniej na logikę, byłoby poprowadzić od najbliższego lasu smugę niezbyt gęstą ale jednak drzew liściastych - buki, graby, brzozy, klony, a nawet niektóre topole, na szerokości większej niż przejście. Zasadniczo stworzyć korytarz ekologiczny doprowadzający do tego miejsca. Może być tak że z zewnątrz będzie gęściej (by była osłona) a wewnątrz pojedyncze drzewa. Zasadniczo zwierzyna nie lubi chodzić po otwartej przestrzeni, więc tego typu rozwiązanie byłoby dość skuteczne. Ten aspekt przejazdu samochodów - mogłabyś rozwinąć ? Jeśli chodzi o preferencje gatunkowe - na początku na pewno coś szybko rosnącego, a potem można przebudować. Byleby ta osłona dla żyjątek była, bo będą się pewniej czuły. Jeśli przy drodze jest siatka, i otwarta przestrzeń to taki korytarz je naprowadzi, a raz jak przejdzie coś, to potem będą chodzić. Jeśli drzewa będą zbyt gęsto to od tego mają ząbki by im podołać Zgryzą pięknie więc o to się nie martw
Fachowcem nie jestem, ale tak mi się wydaje że mogłoby to wyglądać
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
Dzięki za odpowiedź
Oczywiście, kilka przejść. Wszystkie dolne. 3 dla małych zwierząt, jedno z przepustem, jedno łączone z drogą polną.
No gdyby była możliwość doprowadzenia smużki nasadzeń do lasu byłoby bosko…
Generalnie sprawa takich przejść wygląda w Polsce kiepsko. Do lasu jest daleko, wokół drogi są pola i jakieś dzikie kępy drzew, nieopodal strumyk. A od krawędzi jezdni do granicy robót mam na nasadzenia…. 15 metrów.
Stąd mam do wyboru; albo „lejek zieleni wokół otworu przejścia”, albo jakiś chaos z kęp pojedynczych krzewów.
Ze względu na „zachowanie spójności z krajobrazem” używam takich drzew; dąb bezszypułkowy, buk, brzoza, jarząb pospolity, wierzba iwa.
Od strony drogi mam zamiar zrobić gęste osłony z drzew i krzewów. Pasmowo posadzę krzewy naprowadzające w stronę otworu przejścia [to jest tunel zasadniczo].
Z przebudowywaniem nie ma szans za bardzo – co wyrośnie to wyrośnie, nie mają kasy na poprawki.
Mam leszczynę, dereń świdwa, śliwa tarnina, bez czarny, róże.
Przejazd samochodów – no, generalnie tunelem środkiem biegnie droga polna [traktory…] a po jej bokach przejście dla zwierząt ;/ Rozumiem, że będą tamtędy łazić nocą [oby].
Właśnie zgryzaniem się martwiłam. Też uznałam że jakby co „lepiej gęściej sadzić, bo i tak pewnie połowa z tych drzew uschnie”;(
No to już ktoś się wypowiedział A co z wydrami? Z bobrami?
Sarnami? Jak to zwabić?
Generalnie jest pomysł by posadzić tam cis. Z obserwacji własnych wiem, że sarny lubią się nim chować a nawet go podgryzać. [cis na polu, Lol xD]
Zamierzam też pozostawić karpy korzeniowe w okolicy przejść, aby zrobić takie „kryjówki” dla gryzoni i bezkręgowców.
Myślę że nie warto TAM przyciągać zwierząt - efekt będzie odwrotny. Umysł zwierzęcia nie rozpoznaje sytuacji tak jak umysł człowieka - widzi tunel, to tamtędy przejdzie. Zwierzę spłoszy nadjeżdzający samochód i wpadnie na drogę. Przydałoby się parę zdjęć tego miejsca.
Heh no to jest śmieszne.
Oczywiście że przyciąganie zwierząt z pól w okolice drogi nie ma sensu. Tylko, że one I TAK idą do tej drogi i próbują przez nią przejść! ;/
Więc tak jakby moim celem jest zwabienie ich „z całej długości drogi wzdłuż” w okolice przejść dla zwierząt. Zwierzę idzie w kierunku drogi – widzi drzewa/krzaki/owoce – myśli „tu jest hałas, widzę jakieś ruchome pojazdy, odblaski ich świateł, a tam są gęste bezpieczne krzaki, ciszej, nie widać tych pojazdów, jest tam jakieś żarcie, idę tam…”. Idzie – widzi – o przejście, po drugiej stronie też są drzewa, krzaki, żarcie, może tam pójdę…?
Bez nasadzeń przywabiających będzie „a niech to, wszędzie tylko trawa i jakieś pojedyncze krzaki, i ta droga… skoro wszędzie jest tylko trawa, wszystko jedno w jakim miejscu spróbuję przejść…”
A bez przejść i nasadzeń zwierzę się „nie spłoszy i nie wpadnie pod samochód”? Mało takich wypadków? Po to są właśnie przejścia…
Nie ma zdjęć czegoś co dopiero planuję na papierze ;/ Droga też jest na papierze.
Czekam wciąż na pomysły, zwłaszcza opinie FACHOWCÓW od wilków, wydr, bobrów.
Przejścia będą na pewno, i będą jakie będą – ja mogę tylko zmienić ZIELEŃ. Więc gdybanie „a może poszerz przejście, przenieś je” naprawdę nic nie da.
1. Widzę, że mój post bardzo cię zirytował a nie do tego zmierzałem.
>>Nie!:D Nie zirytował mnie wcale!;) Mam taki sposób bycia po prostu!;)
Cytat:
2. Chodzi o to, że jakiekolwiek dane, gdziekolwiek umieszczane są w jakiś sposób przydatne. I nie twierdzę, że Urzędy mają "Forum Przyroda" w zakładce i na bieżąco je przeglądają. Chociaż ja mam.
>>> A nawet gdyby przeglądali, sądzisz że to są DANE?!
Znalazłem [x] rozjechanych zwierząt na drodze do [miejscowość].
Na takich „danych” nie oparłabym nawet wypracowania na biologię do podstawówki! I mam szczerą nadzieję, że żadnemu urzędnikowi nie przyjdzie do głowy pomysł opierania miejscowego planu zagospodarowania na podstawie czegoś co tu jest zaprezentowane na forum.
„Przyrodnicy” dają o sobie świadectwo tym co piszą na forum „przyrodników”. Po prostu trochę się zdziwiłam, sądziłam, że ludzie się ucieszą, że ktoś oczekuje na porady zoologów jak na zbawienie, a tu cisza, tymczasem trwa radosne wymienianie trupów, które głębszego, o ile nie żadnego, sensu proekologicznego nie ma. Tylko tak się zdziwiłam, no co, zdziwić się nie można?;D
Cytat:
3. Czy mogłabyś bardziej przybliżyć terminy "nam" i "mnie".
>>>> tajemnica służbowa;) Jestem projektantem. Sprawy prawne załatwiają inni. „Zarządcą” są właściciele drogi i owszem mamy pozwolenie na budowę. Nie moglibyśmy budować samej drogi bez takiej zgody;) przejście nie liczy się jako przejście tylko jako każdy inny obiekt drogi [nawet krawężnik]. My mamy już zgodę na budowę, plany budowy. Kto inny planuje drogę, kto inny przejścia, kto inny ogrodzenia, kto inny zieleń. Ja planuję zieleń. Prawo nie ma tu już nic do rzeczy. Nie zmienię nic poza zielenią, jak mówiłam.
Cytat:
4.
Do aktywnych działań jestem bardzo chętny i to zawsze ale niekoniecznie wszędzie (mnie od ciebie dzieli jakieś 300km więc ja za bardzo nie mam możliwości aby ci pomóc).
>>> A to ciekawostka O___o’ Ja sądziłam że przez internet wiedzą dzielić się można nawet na dłuższe odległości niż 300 km... O___O’ xD
Naprawdę nie oczekiwałam, że przyjedziesz do mnie do domu ;D
Cytat:
5. Staram się działać w tym zakresie na własnym terenie i ja sam również gromadzę informację o zabitych zwierzętach.
I nie masz racji, że jest to niepotrzebne. Od niedawna pracuję w Urzędzie Miasta i wiem, że jeśli chciałbym zrobić takowe przejścia w moim mieście czy powiecie, to muszę mieć rzetelne dane, które przybiorą postać projektu.
>>> i takie tutaj wymienianki z forum są wg Ciebie PRZYDATNE i RZETELNE?! O____O
Przepraszam, chyba pomyliłam forum...
Cytat:
6.
Mam nadzieję, że na tego posta odpowiesz z większym spokojem (o ile w ogóle to zrobisz)
>>>> Ja jestem spokojna! ;D Po prostu jestem zdziwiona, tylko tyle, zdziwiona.... ;D
Po głębszym zastanowieniu się przyznaje Ci rację. Ja również nie korzystałbym z tego typu wiadomości. Wiem, ze to co sam zrobię jest w 100% pewne. I faktycznie takie wymienianie się może niczemu nie służyć.
waleczna napisał/a:
>>> A to ciekawostka O___o’ Ja sądziłam że przez internet wiedzą dzielić się można nawet na dłuższe odległości niż 300 km... O___O’ xD
Naprawdę nie oczekiwałam, że przyjedziesz do mnie do domu ;D
Nie wiem czy dokładnie czytałaś mojego posta. Napisałem, że gdybym mieszkał bliżej to bardzo chętnie służę pomocą w takich akcjach i to zawsze.... A jeśli chodzi o wiedzę, to nie podzielę się nią bo o projektowaniu przejść nie mam zielonego pojęcia. Ale jak już mówiłem staram sie to nadrobić.
waleczna napisał/a:
>>> i takie tutaj wymienianki z forum są wg Ciebie PRZYDATNE i RZETELNE?! O____O
A bez przejść i nasadzeń zwierzę się „nie spłoszy i nie wpadnie pod samochód”? Mało takich wypadków? Po to są właśnie przejścia…
A więc nie będzie tam siatek - tym bardziej nie powinno się zwierząt przyciągać w okolice drogi obecnością pokarmu czy innymi atrakcjami. Ważne jest aby przejście było wkomponowane w otoczenie na tyle, aby zwierzęciu nie wydawało się podejrzane, ale z twojego zamiaru wynika, że chcesz je tam dodatkowo przyciągać różnymi atrakcjami. Zwierzęta uczą się drogi i jak raz zapamiętają przejście, to już będą je znać.
Napisałem, że gdybym mieszkał bliżej to bardzo chętnie służę pomocą w takich akcjach i to zawsze....
Tak, wiem, wiem;D To było źartobliwie;) Tylko sadzenie drzew wokół przejścia nie jest „akcją” na którą muszą zjeżdżać się przyrodnicy z całej polski! Bo....eeeeh...? W jakim celu...? Sadzenie drzew projektuje się z użyciem map, nie biegając wzdłuż drogi i wyznaczając miejsc ana drzewa;) Sieć uzbrojenia podziemnego i kanaliza nie są widoczne w terenie;)
Dzięki za odzew mimo wszystko, ponieważ może on zwrócić uwagę forumowiczów na mój problem zieleniowy! A mam pół miesiąca na ten plan...;(
Cytat:
A więc nie będzie tam siatek
Będą na miłość boską ;( Będą grodzenia i skarpy wysokości 8 m. Ale nie wzdłuż cąłej drogi – TO jest problem!
Cytat:
Tym bardziej nie powinno się zwierząt przyciągać w okolice drogi obecnością pokarmu czy innymi atrakcjami
Nie, nie, nie kapujesz;/ W tym miejscu jest teraz stara, mniej ruchliwa, węższa droga. Są zwierzęta. Sarny, lisy. One SAME PRZYŁAŻĄ do tej drogi i przechodzą przez nią! Mam zrobione z auta zdjęcie stada saren podczas takiej właśnie przeprawy.
Ok.? ONE TAM IDĄ. DO drogi. Przez drogę. Chcę je „skupić” w okolicach przejść.
Cytat:
Ważne jest aby przejście było wkomponowane w otoczenie na tyle, aby zwierzęciu nie wydawało się podejrzane, ale z twojego zamiaru wynika, że chcesz je tam dodatkowo przyciągać różnymi atrakcjami.
Hm. Generalnie ogromne betonowe ściany mostu w szczerym polu nie wyglądają zbyt dobrze, co? ^__^’’’
Chciałam zrobić zieleń żeby zasłoniła elementy konstrukcji, ograniczyła hałas z drogi i robiła barierę przeciwolśnieniową.
Nie wiem czy krzak bzu czy jarząb to „atrakcja” dla sarny/wilka/lisa. Chcę je przyciągnąć do przejść żeby nie przełaziły drogą tam gdzie nie ma siatek, ok.? Nie wierze żeby oś z drugiego końca pola gdzie jest skupisko drzew przylazło po „atrakcje” do drogi. Chce je zwabiać z okolic drogi bez siatek, ok.?
Cytat:
Zwierzęta uczą się drogi i jak raz zapamiętają przejście, to już będą je znać.
Tyle to wiem, pytałam o zieleń...
PYTAŁAM TYLKO jaka zieleń najlepsza dla:
- wilków
- bobrów
- wydr
plus reszta fauny z pola [lis, sarny itd]. Przejść jest kilka, zrobimy różne.
I czy znacie strony z monitoringami/opisami przejść dla zwierząt.
Nie, nie, nie kapujesz;/ W tym miejscu jest teraz stara, mniej ruchliwa, węższa droga. Są zwierzęta. Sarny, lisy. One SAME PRZYŁAŻĄ do tej drogi i przechodzą przez nią! Mam zrobione z auta zdjęcie stada saren podczas takiej właśnie przeprawy.
Ok.? ONE TAM IDĄ. DO drogi. Przez drogę. Chcę je „skupić” w okolicach przejść.
Z twoich zamierzeń wynika, że chcesz je w szczególny sposób przyciągnąć. Przyciąganie to różnica względem nieodstraszania od tunelu. A mnie o takie właśnie podejście chodzi. Jeżeli droga zostanie poszerzona, będzie większy ruch, to już to samo w sobie odstraszy zwierzęta. Gdyby jednak okazało się, że w jej pobliżu znajdują się jakieś szczególnie atrakcyjne miejsca np. obfitość pokarmu, to zwierzę przezwycięży strach bo zostanie zachęcone, chociaż bez tego by tam niekoniecznie przyszło. Chodzi więc o zachowanie pewnej równowagi - zamaskowanie nienaturalnej konstrukcji ale przy tym nieprzyciąganie jakimiś atrakcjami.
waleczna napisał/a:
Nie wierze żeby oś z drugiego końca pola gdzie jest skupisko drzew przylazło po „atrakcje” do drogi.
Po prostu trochę się zdziwiłam, sądziłam, że ludzie się ucieszą, że ktoś oczekuje na porady zoologów jak na zbawienie, a tu cisza, tymczasem trwa radosne wymienianie trupów, które głębszego, o ile nie żadnego, sensu proekologicznego nie ma.
Celna obserwacja ! Nie tylko w tym wątku tak bywa, nie tylko [a drzewiej inaczej tu na forum bywalo, oj, inaczej.. ]
Tym niemniej, ad "od zoologów". Zagadnienia, na które oczekujesz od forumowiczów recepty, są specjalistyczne. Ba, są "ssaczo-zoologiczne" !! Należy się zwrócić do naukowców, a nie do forumowiczów. Zadając pytanie tutaj dostalas, co moglo Ci dac forum - i sądzę, że na innych przyrodniczych forach tez byłoby podobnie (= malo profi, dużo belkoti ) Forum ze swej natury nie jest przedsięwzięciem naukowym, takim, które może mieć dla Ciebie dobre odpowiedzi, jeśli posiada odpowiednie badania/dostęp do nich lub przegląd rozwiązań światowych i skuteczności/wyników tychże.
Tu na forum polecałbym może pw do robert_c z tej pozarzadowej organizacji od drogownictwa i rozwoju dróg. Też może kontakt z instytutami zoologii... ?
Co do przejść uwzgledniających "wilka, bobra, wydrę" to mam pytania 2: a) czy ta droga w rejonie liczniejszego występowania wilków (Karpaty, Białowieża, etc.) ?; 2) czy ta droga na terenach z ciekami wodnymi i stwierdzonym wystepowaniem bobrów lub wydr ? Pytania zmierzają do tego, że chyba największymi zagrożeniami dla kierowców sa kopytne (jeleniowate i dziki) - i "pod nie" raczej należy projektować taką zieleń ? Bo "każdemu sie chyba nie dogodzi" i chyba co innego "przyciągnie" sarnę, a co innego wydrę ? Łoś, choć kopytoszczak, tez chyb trochę innymi drogami niz sarna kroczy... etc., etc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum