PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Polowania na terenach prywatnych
Autor Wiadomość
darius 

Posty: 1349
Skąd: fg,,,j
Wysłany: 2011-11-01, 22:36   Polowania na terenach prywatnych

Mam pytanie : czy mam ewentualnie jakiś wpływ na polowania na swoim prywatnym terenie :?: Pytam ,bo kiedyś opowiadał mi znajomy, jak to polujący zniszczyli mu kawałek siatki ogrodzeniowej w sadzie ,a gdy zwrócił im uwagę, to tylko się roześmiali :/ Ciekawy jestem czy wolno im się tak panoszyć bez skrupułów po czyjejś własności, nie racząc zapytać o to właścicieli ?
 
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5412
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2011-11-02, 00:50   

z tego co wiem myśliwy na terenie swojego obwodu może wejść wszędzie nawet na teren zagrodzony pod warunkiem, że nie jest zamknięty na klucz/kłódkę. Rozwalać ogrodzenia z tego co wiem nie może
_________________
Błażej Wojtowicz®
MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
darius 

Posty: 1349
Skąd: fg,,,j
Wysłany: 2011-11-02, 09:16   

mopek napisał/a:
myśliwy na terenie swojego obwodu może wejść wszędzie nawet na teren zagrodzony
No to kużwa ,gdzie poszanowanie dla czyjejś prywatnej własności :?: :evil: A jak ja bym wszedł samowolnie do czyjegoś domu korzystając z tego że ów dom jest akurat nie zamknięty, to też byłoby cacy :?: :/
A moze ja nie chcę samowolnego panoszenia się po moim terenie i ,,użyżniania ,,mojej ziemi ołowiem :?: :evil:
 
 
 
Jurek7 

Posty: 1047
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-02, 11:02   

Jeśli myśliwi zniszczyli Koledze płot, to może pozwać koło łowieckie o odszkodowanie. Tak samo w każdej szkodzie materialnej.

Natomiast z samym wchodzeniem, to sam nie wiem. Ale zainteresowani - myśliwi bardzo się kiedyś denerwowali, że ludzie stawiają na polach tabliczki z zakazem wstępu i polowania. I muszą to szanować.
 
 
asdfg 


Posty: 21
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-14, 15:48   

Myśliwy nie może naruszać własności prywatnej i nie może polować bez zgody właściciela na terenach prywatnych. Tak wynika m.in. z tegorocznego orzeczenia Wielkiej Izby Trybunału Europejskiego z 26 czerwca 2012 r. w sprawie nr 9300/07,
http://www.lex.pl/czytaj/...a-swoim-terenie
Tak wiec samowola myśliwych powoli się kończy i jest tylko kwestią czasu, kiedy słone odszkodowania przyjdzie zapłacić kołom myśliwskim. W Polsce lobby myśliwskie, ze względu na koneksje lokalne, jest bardzo silne i niewiele robi sobie z prawa jak łatwo się zorientować. Dopiero przegrane sprawy w Trybunale Europejskim i konieczność zapłacenia kar może to zmienić.

A swoją drogą dziwię się, że do tej pory nie powstała silna grupa z silnym zapleczem prawny, np. partia, wyspecjalizowane kancelarie prawne, która skutecznie zwalczałaby proceder kłusownictwo wśród kół myśliwskich. Dla mnie jednym z przejawów rabunkowej gospodarki łowieckiej jest wymieranie rysia. Zabiegi w stylu wypuszczania dodatkowych rysi do lasów, w których nie ma dla nich dostatecznej ilości pożywienia jest barbarzyństwem. Zamiast bawić się w hodowlę rysia, wystarczy ukrócić samowolę myśliwych i po prostu dokładniej kontrolować stan pogłowia saren, zajęcy i innych zwierząt. Wystarczy, aby pogłowie tych zwierzą było na dostatecznym poziomie i rysie bez pomocy WWF i innych ,,bardzo pomagających" organizacji same zwiększą swoją populację. Niestety tego typu kontrolne działania są nie rękę kołom myśliwskim, bo można by się narazić panu X lub panu Y, a po co?
 
 
leśnyludź 

Posty: 51
Skąd: bory
Wysłany: 2012-10-18, 12:04   

asdfg napisał/a:
Wielkiej Izby Trybunału Europejskiego z 26 czerwca 2012 r. w sprawie nr 9300/07,


Tylko w artykule dziennikarz nie napisał, że prawo zawsze działa w obie strony i włascicielowi pola, na którym zabroni myśliwym polowań nie przysługuje odszkodowanie za zniszczone przez zwierzynę plony. A własciciel lasu, który zabroni polowań na swoim terenie może byc oskarżony o wypłacenie odszkodowań kołu, które musi pokryc szkody rolnikom będącym włascicielami pól w okolicy lasu, w którym zabronione są polowania.

asdfg napisał/a:
A swoją drogą dziwię się, że do tej pory nie powstała silna grupa z silnym zapleczem prawny, np. partia, wyspecjalizowane kancelarie prawne, która skutecznie zwalczałaby proceder kłusownictwo wśród kół myśliwskich.


To załóż taką.

asdfg napisał/a:
Dla mnie jednym z przejawów rabunkowej gospodarki łowieckiej jest wymieranie rysia.


Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

asdfg napisał/a:
Zabiegi w stylu wypuszczania dodatkowych rysi do lasów, w których nie ma dla nich dostatecznej ilości pożywienia jest barbarzyństwem. Zamiast bawić się w hodowlę rysia, wystarczy ukrócić samowolę myśliwych i po prostu dokładniej kontrolować stan pogłowia saren, zajęcy i innych zwierząt. Wystarczy, aby pogłowie tych zwierzą było na dostatecznym poziomie i rysie bez pomocy WWF i innych ,,bardzo pomagających" organizacji same zwiększą swoją populację.


Przypuszczam, że dane masz na zasadzie "ten powiedział, a jemu tamten powiedział". Pogłowie saren jest w Polsce bardzo wysokie i jest to zasługa myśliwych jako najbardziej zainteresowanych dużym pogłowiem zwierzat łownych. Ryś natomiast ma ogromne niskie zdolnosci przystosowawcze i nie wszędzie będzie mógł występowac i bez czynnej ochrony, jak to nazwałeś "hodowlą" z dużym prawdopodobieństwem całkiem wyginie. Z resztą wszystkie dane, zarówno z inwentaryzacji saren, jak i rysi, i ich introdukcji są ogólnie dostępne więc mozesz sobie sprawdzic.
 
 
darius 

Posty: 1349
Skąd: fg,,,j
Wysłany: 2012-10-18, 13:54   

Dwa lata temu pogoniłem gościa z wędką gdy łowił w czasie tarła pstrąga na brzegu rzeczki ,która na odcinku kilkudziesięciu metrów przepływa przez mój teren. :lol: Do tej pory zastanawiam się, czy w świetle prawa zrobiłem to legalnie :hihi:
 
 
 
katia 


Posty: 220
Skąd: Beskidy
Wysłany: 2012-10-18, 21:11   

asdfg napisał/a:
Myśliwy nie może naruszać własności prywatnej i nie może polować bez zgody właściciela na terenach prywatnych. Tak wynika m.in. z tegorocznego orzeczenia Wielkiej Izby Trybunału Europejskiego z 26 czerwca 2012 r. w sprawie nr 9300/07,

leśnyludź napisał/a:
A własciciel lasu, który zabroni polowań na swoim terenie może byc oskarżony o wypłacenie odszkodowań kołu, które musi pokryc szkody rolnikom będącym włascicielami pól w okolicy lasu, w którym zabronione są polowania.

Nie rozumiem tego.

Jestem właścicielem fragmentu lasu, który graniczy/sąsiaduje z lasem państwowym w dodatku na terenie Natura 2000. Czy w takiej sytuacji mogę czy nie mogę zabronić polowania na moim kawałku lasu?
 
 
leśnyludź 

Posty: 51
Skąd: bory
Wysłany: 2012-10-18, 21:59   

darius,

Nie. Linia brzegowa należy do wszystkich obywateli. Choć może jeśli facet uciekał to po prostu kłusował.


katia,

Wg Polskiego prawa możesz zabronić wstępu do lasu. Wystarczy wystawić tabliczki "teren prywatny - zakaz wstępu". I wtedy żaden myśliwy nie będzie mógł tam wejść jeśli sobie tego nie życzysz. Zwierzyna z Twojego lasu będzie tam normalnie inwentaryzowana raz w roku przez pracowników nadleśnictwa i pozyskiwana przez myśliwych poza Twoim terenem. W przypadku dzików, za które myśliwi płacą odszkodowania rolnikom i tak raczej nie wchodzi w grę pozyskanie w lesie(no chyba, że zimą). Generalnie w kołach łowieckich zarządy zalecają myśliwym polowania na dziki przy polach, żeby ograniczyć szkody. Jedynie jak rolnik nie zgodzi się na budowanie ambon i polowanie przy jego polu to automatycznie rezygnuje z wypłaty odszkodowań. Natomiast co do saren i jeleni - trudno. Będą miały u Ciebie ostoję, a myśliwi będą musieli wykonywać plan pozyskania w innych częściach obwodu. Wątpię czy na 7tyś ha obwodu masz tyle lasu, żeby myśliwi mieli problem z wykonaniem planu, także raczej nie będą mieć o to pretensji, że sobie nie życzysz, żeby w Twoim lesie polowali.
W Niemczech jest inna sytuacja bo tam obwody mogą mieć minimum 75ha(a w Polsce minimum 3tyś ha). Jak pisałem wyżej średnia wielkość obwodu łowieckiego w Polsce to 7tyś ha. W Niemczech pewnie z 10, może nawet 15 razy mniej. Dlatego tam jeśli ktoś zabroni polować na swojej części obwodu to budzi to ostre konflikty bo zwierzynę za której szkody w innym miejscu trzeba zapłacić gdzieś trzeba upolować(choćby, żeby sprzedać mięso do skupu), bo inaczej koło(czy jak to się u nich nazywa) po prostu splajtuje. Dlatego żeby temu zapobiec to pozywa do sądu tego właściciela, który zabronił u siebie polować na zwierzynę, która u niego "mieszka", a żywi się u sąsiada. Tak w mocno uproszczonym skrócie to wygląda.
 
 
Andrzej 2107 


Posty: 298
Skąd: z daleka
Wysłany: 2012-11-30, 08:46   

No wiec psze Panstwa pozwolem sobie jako laik wtroncic tszy grosze w tej dyskusji prowadzonej przez fahofcof pszyrodnikuf ds. lowieckich:

Cytat:
Myśliwy nie może naruszać własności prywatnej i nie może polować bez zgody właściciela na terenach prywatnych. Tak wynika m.in. z tegorocznego orzeczenia Wielkiej Izby Trybunału Europejskiego z 26 czerwca 2012 r. w sprawie nr 9300/07,
http://www.lex.pl/czytaj/...a-swoim-terenie
Tak wiec samowola myśliwych powoli się kończy i jest tylko kwestią czasu, kiedy słone odszkodowania przyjdzie zapłacić kołom myśliwskim. W Polsce lobby myśliwskie, ze względu na koneksje lokalne, jest bardzo silne i niewiele robi sobie z prawa jak łatwo się zorientować. Dopiero przegrane sprawy w Trybunale Europejskim i konieczność zapłacenia kar może to zmienić.


A wiec drogie Dzieci, drodzy pszyrodnicy, z punktu widzenia laika sprawa jest nieco
bardziej zlozona.

W Starym Swiecie mamy do czynienia z dwoma systemami prawnymi regulujacymi
sprawy mordowania sarenek i nie tylko w konekscie swietego prawa do wlasnosci.

1. Polowanie jest wlasnoscia publiczna - "prawo do polowania posiada Panstwo",
"zwierzyna jest wlasnoscia Skarbu Panstwa" etc. - niezaleznie od wlasnosci
gruntow na ktorych bytuje zwierzyna badz odbywa sie polowanie. Ten model
byl wprowadzony w czasach imperium rzymskiego, kiedy pszyrodnicy na naszych
terenach jeszcze nie uzywali papieru toaletowego. (mysliwi zreszta tez nie).
Bazowal on na zasadzie, ze zwierzyna jako taka byla wlasnoscia niczyja .
res nullis polowac na nia mogl kazdy, jednak polowanie na cudzym gruncie
wymagalo zgody/powiadomienia obywatela.
Imperium - jak wiadomo - skonczylo jak Polska Partia Zielonych. Czyli upadlo. Tylko nie tak szybko. Potem nastapil mrok sredniowiecza. (gdzieniegdzie trwa do dzis).
W naszym przypadku z tego mroku sredniowiecza jako pierwsza wylania sie postac Piasta Kolodzieja. Piast Kolodziej mogl polowac nieskrepowany zadnymi regulacjami
czyli wziasc dwururkie - no....powiedzmy dzide, luk i szczaly i pojsc do lasu cos
tam na obiad zadziabac czy zaszczelic

Potem na horyzoncie pojawia sie Popiel i z nim
cos co jest zwiastunem:

2. Polowania - wlasnosci prywatnej - opartej na posiadaniu gruntu......

ale o tym moze innym
razem.....

cdn. albo i nie.
 
 
darius 

Posty: 1349
Skąd: fg,,,j
Wysłany: 2012-11-30, 10:46   

Drogi Andrzeju , wybaczamy Ci tą nieudolną i zabawną (przynajmniej w Twoim mniemaniu)prowokację z racji Twoich dzisiejszych imienin :etam: Najwyrazniej zacząłeś już ( ostro ) imprezować :twisted: Cóż ,zdarza się :]
Wracając do tematu, to uważam że asdfg, udokumentował swoją opinie w sposób jasny ,więc o co chodzi :> :?: Czyżby opinia Andrzej 2107, była bardziej ważna od Wielkiej Izby Trybunału Europejskiego :?: :twisted:
 
 
 
Andrzej 2107 


Posty: 298
Skąd: z daleka
Wysłany: 2012-11-30, 13:04   

A wiec jestesmy przy Popielu.

Gdzies okres wczesnego sredniowiecza - poczatki feudalizmu. I tu zaczyna sie dziac cos ciekawego.
Mianowicie zaczyna sie reglementowanie polowania.
Kacyk tak czy inaczej zwany rezerwuje dla siebie wylacznosc mordowania okreslonych
stworzen - najpierw tych wiekszych i wartoscowszych. U nas mamy do czynienia
z pierwszym dokumentem o chrakterze ustawy prawo lowieckie - tj.
dokumentem w ktorym Chrobry zabrania katrupienia bobrow - mylnie przez
wiekszosc pszyrodnikow interpretowanym jako regulacja strikte ochroniarska.
Blad. Chrobry zabronil zabijania bobrow tylko niektorym - wiekszosci wlasciwie.
Tak jak dzis wiekszosc nie ma prawa zabijania dzikich swin.
Dokument mial na celu nie tyle chronienie gryzoni dla samej ochrony,
co reglementowanego katrupienia tychze.

Ten proces zawlaszczania polowania przez klase panujaca mial b. rozny przbieg
na terenie Europy. Do prefekcji doprowadzony w zachodniej czesci kontynentu -
niezupelnie bezbolesnie zerszta , bo np. starsi mysliwi pamietaja doskonale iz jednym
z postulatow z czasow wojen chlopskich w Niemczech bylo zadanie "wolnego polowania
i rybolowstwa" dla wszystkich rolnikow. Co niektorym rolnikom bokiem wyszlo.
W formie zaostrzonego palika wprowadzanego do odbytu i wystajacego potem wlasnie
z bocznej czesci ciala.
W naszych szerokosciach - nad Wisla - ta zasada ze tylko panujacy mogl katrupic
niektore zwierzatka ulegla dosc szybko rozwodnieniu poniewaz milosciwie nam
panujacy dosc rozrzutnie dzielili sie przywilejem mordowania slicznych sarenek
z rozmaitymi przyudupasami czyl szlachta.
W Skandynawii z koleii zasada wolnego polowania zostala w zasadzie nietknieta i
tam chlopstwo moglo rznac losie jak nasi rolnicy naszych panow.
Co tez sie zdarzalo.

Zanim przejdziemy do wynurzen fahofca ds. lowieckich a.... z warszawki i wyroku
EMGR warto zatrzymac sie na krotko na szyi niejakiej Marii Antoniny. Otoz
w wieku XVIII i XIX miala miejsce malenka zmiana podejscia do kwestii wlasnosci.
Prawa do wlasnosci. Tak jak zakwestionowano prawo wlasnosci wspomnianej
Pani do jej glowy - tak zakwestionowano prawo do polowania jej malzonka "na cudzym".

W wyniku ciekawych wydarzen z 1789 roku we Francji i potem 1848 w innych czesciach Europy sprawy zwiazane z polowaniem stanely nieco inaczej.

Otoz zabijac gadzine mogl kazdy na swoim. Kazda. To byly narodziny - tez bolesne
zreszta - wlasciwego modelu "prawa do polowania opartego o wlasnosc gruntu".
Czyli nie wszyscy gdzie im sie podobalo lecz wszyscy ale tylko na swoim.
Kto nikt nie mial - widomo.

Skutkiem byla - rzec mozna - katastrofa. Setki tysiecy malorolnych z dwururkami na
20 arowych posiadlosciach okazaly sie byc katastrofalnymi dla niektorych zwierzatek -
zjadliwych i niezjadliwych tez. Nie lepiej bylo w enklawach gdzie ostalo sie
wolne polowanie czyli gdzie kazdy mogl z dwururka albo przy pomocy jakichs
oczek cos kulinarnego.....jak jeszcze cos bylo.
W tym okresie doszlo do zaniku i wytepienia wielu gatunkow - szczegolnie kopytnych
na wiekszosci terenow Europy - w niektore regiony takie gatunki jak jelen szlachetny,
czy dzik dopiero wracaja, badz niedawno wrocily.....

I w tym momencie - polowa XIX wieku zaczela sie reglementacja. Pozostawiono prawo do polowania "na swoim" w rekach wlascicieli uzalezniajac je jednak od okreslonych warunkow, ktore wlasciciel musial spelnic.

Raz scalajac grunty w rewiry/obwody lowieckie, po drugie nakladajac system panstwowej
kontroli nad tym, zeby wlasciciel nie zabijal wiecej niz sie urodzi.
W enklawach "wolnego polowania" wprowadzono podobne regulacje.

W przededniu Wielkiej Rewolucji Pazdziernikowej mielismy w ten sposob wlasciwie
to co mamy - o czym bylo na poczatku.

1. polowanie jako wlasnosc - dobro publiczne - z ktorego mogl skorzystac kazdy
spelniacjacy uwarunkowania, posiadajacy uprawnienia, podlegly rygorom instancji
kontrolnych - panstwowych.

2. polowanie jako wlasnosc prywatna - powiazana z wlasnoscia gruntu, z ktorego
mogl skorzystac ten, kto posiadal uprawnienia i zagwarantowana minimalna
powierzchnie gruntow, badz ktoremu posiadacze prawa do polowania na malych powierzchniach "odstapili" swe prawo do polowania, tak by polaczone powierzchnie tych arealow spelnialy wlasnie warunek minimalnej, wymaganej wielkosci.
( to sa wielkosci rzedu od 2 hektarow (Szwecja) po 20 hektarow (Francja) czy
70 hektarow (Niemcy) lub 100 hektarow (przedwojenna Polska).
Detale sa dla Was drogie pszyrodniki zbyt skomplikowane....wiec sobie ich oszczedzimy.

No ale potem przyszedl Lenin i Armia Czerwona - modele zostaly, jednak zmienily
sie relacje. Model nr 1. obejmuje dzis Szwajcarie, czesc bylych demoludow,
Zwiazek Sowiecki i co po nim zostalo, bodajze jakies prowincje wloskie tez.
Model nr. 2 to Europa Zachodnia, Skandynawia itd.

Skargi pod ktore onanizowal sie anonimowy pszarodnik w poscie gdzies powyzej
dotycza modelu nr. 2.
Francja
Luksemburg
Niemcy.

Z modelu Nr. 1 jeszcze nikt nie skarzyl. Choc jeden z naszych rodzimych obszarnikow
z takim zamiarem sie nosi.

Tu sobie zrobimy mala pszerwe drodzy pszyrdnicy. Po pierwsze jezdescie wyspecyjlyzowane raczej w histerii anizeli w historii, po drugie materia o ktorel latwo pieprzyc glupty wcale latwa nie jest .....jak wpis dariusa dowodzi, ktory w 100 % a nawet w
110% nie kapuje o co sie rozchodzi....

moze musi najsampierw przetrawic....
 
 
Andrzej 2107 


Posty: 298
Skąd: z daleka
Wysłany: 2012-12-02, 20:43   

No wiec psze Panstwa, drogie Dzieci oraz pszyrodnicy plci obojga

Przechodzac do sedna sprawy:

Cytat:
Ustawowy obowiązek wyrażenia zgody na przeprowadzenie polowania na prywatnym terenie, którego właściciel sprzeciwia się polowaniom ze względów światopoglądowych, narusza prawo do poszanowania własności – uznał Europejski Trybunał Praw Człowieka wyrokiem Wielkiej Izby z 26 czerwca br.


Cytat:
Omawiany wyrok z pewnością ucieszy wszystkich przeciwników polowań, sympatyków ruchów proekologicznych i obrońców praw zwierząt. Ciekawym także jest to, iż Trybunał wyprowadził w tej sprawie ochronę światopoglądu jednostki z prawa do poszanowania własności. Państwo nie może wymagać od obywatela, by pozwalał na wykorzystywanie jego mienie wbrew wyznawanemu przez siebie systemowi wartości.



i wnioskow pszyrodnika:

Cytat:

Wracając do tematu, to uważam że asdfg, udokumentował swoją opinie w sposób jasny ,więc o co chodzi :> :?: Czyżby opinia Andrzej 2107, była bardziej ważna od Wielkiej Izby Trybunału Europejskiego :?: :twisted:



No wiec jak laik pragne jedynie zwrocic uwage na pewna drobnostke, ktora uchodzi
uwadze tutejszych fahofcof od prawa lowieckiego.

Otoz zarowno w sprawie Herrmann vs. Niemcy z czerwca br. roku jak i wyrokach dotyczacych skarg z Luxemburga (2007) i Francji (1999) Trybunal uznal, ze regulacje
dotyczace dopuszczalnosci wykonywania polowania na gruntach prywatnych naruszaja
"prawo wlasnosci", "prawo swobodnego dysponowania wlasnoscia".

Ale najwyrazniej nikt tutejszych fahofcow nie uswiadomil o JAKIE prawo
wlasnosci
chodzi. Czy chodzilo. Tym prawem, ktorego naruszenie mialo
zdaniem Trybunalu miejsce w w/w krajach bylo PRAWO DO POLOWANIA.
Regulacje dotyczace tworzenia obwodow w Niemczech i gdzie indziej odbieraly
posiadaczom malych dzialek prawo do swobodnego dysponowania ich
wlasnoscia czyli PRAWEM do polowania - powiazanym z wlasnoscia gruntow . (albo NIEPOLOWANIA......)
W ZADNYM z wyrokow nie chodzilo o ograniczenia prawa do wlasnosci gruntow.

W bardzo szeroko komentowanej sprawie z Niemiec Trybunal rozstrzygnal, ze
w konflikcie miedzy prawem jednostki do nieskrepowanego korzystania z
wlasnosci (czyli prawa do polowania powiazanego z wlasnoscia gruntow) i
interesem publicznym - regulacja stanow zwierzat lownych - wyzsza wartoscia
jest prawo jednostki do swobodnego decydowania o swojej wlasnosci.
Czyli "niepolowanie".

A jak to wyglada u nas ?

katia z postu powyzej tez ma kawalek lasu i tez jak ten adwokat z Niemiec
nie cierpi bucow w zielonych kapelusikach z piorkami na swoim gruncie.

katia jednak nie moze - tak jak ten kolega z Niemiec skarzyc bezposredniego naruszenia prawa do wlasnosci - czyli ograniczenia jej PRAWA do polowania bo tego PRAWA - w mysl obowiazujacych u nas regulacji nie posiada. Zwierzyna w stanie wolnym nalezy do skarbu Panstwa. PRAWO do polowania jest dobrem publicznym, z ktorego katia moze skorzystac albo i nie - jak sobie zyczy......

katia MOZE sie zgodnie z radami nawiedzonego fahofca z warszawki z fobia na tle
zielonych kapelusikow z piorkami troche powyglupiac i przez wszystkie mozliwe i
niemozliwe instancje skarzyc....... :mrgreen:
Tylko dobrze byloby gdyby wiedziala co i kogo zaskarzyc....

Wynik jest otwarty.Droga do Trybunalu stoi otworem rowniez dla rodzimych nawiedzonych
- o ile mi dobrze wiadomo, z takim zamiarem nosi sie jedna osoba,
z tym, iz jest ona nawiedzona nieco inaczej......


Wyroki z Zachodniej Europy wiaza sie zreszta z paroma b. ciekawymi konsekwencjami
dla posiadaczy gruntow.
O ktorych tutejsi fahofcy z pewnoscia napisza cos wiecej....
 
 
BJK 


Posty: 5892
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2012-12-02, 22:23   

Legalne polowania w Twoim lesie

jeszcze inny tekst

z powyższych tekstów wynika, że PZŁ i jego członkowie nie muszą pytać, zawiadamiać, uprzedzać etc. etc. , kraj jest podzielony na obwody łowieckie i finito :twisted:
_________________
"Żywa substancja jest bytem,który naprawdę jest podmiotem,albo,innymi słowy,jest bytem o tyle, o ile substancja jest ruchem zakładania i ustanawiania siebie samego, czyli zapośredniczeniem między swoim stawaniem się czymś innym i sobą samym. " G.W.F.Hegel
 
 
Namor 

Posty: 2602
Skąd: Europa
Wysłany: 2012-12-02, 22:47   

Andrzej 2107 no nie do końca masz rację. Jeśli chodzi o grunty orne to właściciel rzeczywiście nic nie może zrobić, ale jeśli chodzi o las prywatny , to wystarczy nieco wysiłku i nikt poza właścicielem nie ma do niego wstępu:

"Art. 28. Właściciel lasu niestanowiącego własności Skarbu Państwa może zakazać wstępu do lasu, oznaczając ten las tablicą z odpowiednim napisem."

Z "Ustawy o lasach" - większość myśliwych o tym wie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.