Wysłany: 2007-03-09, 12:15 Ocieplanie budynków - a kawki
Witam !
Pisze trochę chaotycznie i nerwowo, ale sprawa dośc pilna....
No cóż, temat zapewne stary jak świat, ocieplanie budynków, zatykanie otworów wlotowych, itp. No ale mam właśnie teraźniejszy problem.
Po pierwsze - proszę o przypomnienie od kiedy do kiedy jest okres ochronny, że nie wolno prowadzić tego typu prac (ociepleniowych, wycinania drzew, itp.) ze względu na lęgi ptaków.
Nie przejmowałam się za bardzo, nawet odetchnęłam nieco z ulgą, kiedy zaczęto ocieplać nasze bloki wczesną zimą i prace kontynuowano przez całą zimę. Pogoda robotnikom sprzyjała, więc zdążyli do dziś prawie skończyć ostatni blok. Uff... Oczywiście smutno mi było patrzeć na okratowane otwory wentylacyjne na szczycie bloków, bo wiedziałam, że już żadna kawka czy wróbel tam się nie zagnieździ, ale przynajmniej uniknięto sytuację, że zostaną zakratowane lub zamurowane lęgi tych ptaków...
No a dzisiaj wracając do domu widzę, że w miejscu, gdzie są już zdjęte rusztowania i budynek ocieplony są na szczytach 2-3 otwory nieokratowane. W pierwszej chwili pomyslałam sobie - czyżby zostawiono kawkom kilka miejsc do gniazdowania ? O taaa, ja naiwna - to było zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe.
W osiedlowym sklepiku byłam przed chwilą świadkiem rozmowy, jak robotnicy pracujący na tych rusztowaniach mówili własnie, że kawki sobie wyskubały te kratki u wlotów i trzeba będzie te otwory jeszcze raz zakratowywać. Ja im na to, że mają zostawić te kawki w spokoju, a oni oburzeni, że takie mają zadanie i tyle..
Boję się, po pierwsze, że te kawki zdążą już tam się zagnieździć, nim ci robotnicy na nowo zakratują otwór. Poza tym nie wiem, czy zdążą przed okresem ochronnym. Jeśli nie, to jak z nimi walczyć, aby tego nie zrobili ? Do kogo się zwrócić o pomoc ? Dozorca ? Spółdzielnia ? Niestety nie ja jestem członkiem administracji, tylko mój mąż, więc o to by musiał załatwiać (ale z niego też zapalony przyrodnik, więc się raczej zgodzi tym zająć).
No i ostatnie pytanie - bo czasem można mówić i tłumaczyć, jak grochem o ścianę. Może istnieje jakaś alternatywa ? Czy są budki lęgowe dla kawek ? Czy spółdzielnia mogłaby je porozwieszać na szczytach budynków ? Kto by finansował zakup takich budek - spółdzielnia czy może jest jakiś fundusz na rzecz ochrony przyrody ?
Proszę o wskazówki, jak się do tego zabrać, bo czas ucieka, a mi tych kawek tak szkoda....
Pozdrawiam
Plei.
_________________ Pleiades & zwierzaki
depression mode on
Do "Wojewódzkiego" od razu uderzać, powiadasz ? Hmm.... A od czego jest np. Policja albo Straż Miejska ? Kilka lat temu miałam podobne wydarzenie, kiedy dozorca w okresie lęgowym usunął z gzymsów wszystkie gniazda oknówek... Strasznie się wtedy wściekłam, ale wystarczyło pogadać z dozorcą i jakoś od tego czasu oknówki miały u nas spokój...
JEstem ciekawa, jak teraz, na tych odnowionych elewacjach, będą miały szansę zakładac gniazda... @_@
A wracając do kawek - czy istnieją jakieś alternatywy ?? Bo o budkach dla pustułek to słyszałam, ale dla kawek.. ? Wolałabym dać jakąś propozycję alternatywną spółdzielni, niż z nimi toczyć agresywne boje...
_________________ Pleiades & zwierzaki
depression mode on
Wczoraj pracownicy docieplający mój blok zasłonili styropianem otwory wlotowe, w których gniazda miały wróble i kawki.Wróbel dzielnie odnalazł i próbował wydłubać otwór ale kawki nie dały rady.Na zdjęciu widać jak próbuje dostać się do młodych z muchą w dziobie.
Wróblom pomogłem i otwór odsłoniłem ale pomimo starań gniazda kawek nie znalazłem.
Dziś idziemy do spółdzielni.
Wysłany: 2008-05-28, 11:25 Ocieplanie budynków- a kawki
Witam Prowadziłem taką walkę ze spółdzielnią mieszkaniową w Białymstoku przez dwa lata- bo tyle trwały roboty dociepleniowe na 11-stu blokach. Nie jest to łatwe, ale trzeba być twardym i upartym. Odsyłają jeden do drugiego, żeby zniechęcić do dalszych działań. Rozmawiać należy z kierownikiem do spraw remontowo-budowlanym a następnie z brygadzistą który kieruje robotami na danym bloku-rusztowaniu. Trzeba wziąć ze sobą aparat ze zdjęciami zakrytych otworów i tych jeszcze nie zamurowanych, żeby wiedzieli jakie to otwory- bo udają głupich:), super by było jakby był też filmik z ptakami próbującymi karmić młode i z piskiem wygłodniałych młodych wydobywającym się zza zaślepionego otworu. Należy też mieć wyciąg z przepisów o ochronie przyrody i najlepiej jeszcze broszurę Prof Luniaka- "Ptaki w Budynkach"(dostępne na str. Stołecznego TOP). W trakcie rozmowy z kierownikiem trzeba zacząć ostro, być stanowczym i nie dać się odprawić " z kwitkiem" Prawo jest w tym momencie po Twojej stronie. A takie działania spółdzielni są karalne. Ja w trakcie rozmów z osobami decyzyjnymi w sprawach remontowych straszyłem telewizją, i zgłoszeniem sprawy na policję. Masz dowód rzeczowy w postaci zdjęć-powiedz to im dosadnie, że wykorzystasz je w razie potrzeby. W moim przypadku to zadziałało. W okresie lęgowym nie zamykali otworów.
Udało mi się uratować ok.120 otworów na czterech blokach ocieplanych w sezonie lęgowym,z czego obecnie wykorzystywanych jest może ok. 50% ta reszta to otwory które są "ślepe"-źle wykonane przez robotników -mimo wyraźnych instrukcji jak należy to robić ( Otwory na poddasza bloków nie pokrywają się z otworami wyciętymi w styropianie) lub są za małe.
Jeżeli rozmowy przebiegną pomyślnie za jakiś czas idź dalej-Poproś o zgodę na zawieszanie budek lęgowych na dachach bloków( w miejscach optymalnych dla ptaków i bezpiecznych-dla przechodniów) w ramach rekompensaty za utracone miejsca gniazdowania. Ja u siebie powiesiłem na razie 2 budki dla jerzyków, ale planuję więcej. Trzymam kciuki za pomyślne zakończenie sprawy.
Zauważyłem także że po remontach tych bloków(docieplenia i wymiana parapetów) praktycznie zniknęły licznie obserwowane kiedyś na osiedlu nietoperze .
Ja u siebie powiesiłem na razie 2 budki dla jerzyków, ale planuję więcej.
Są już zajęte?
_________________ Na betonie kwiaty nie rosną. Twarde bruki nie pachną wiosną.
Na kamieniu nic się nie rodzi. Lecz nam to dziwnie, podobno nie szkodzi...
Wysłany: 2008-05-28, 12:00 Ocieplanie budynków- a kawki
Są zajęte, ale narazie przez szpaki .Pierwszego maja tego roku na balkonie moich rodziców (V piętro wieżowca)
powiesiłem dwie budki lęgowe dla jerzyków z nadzieją na szybkie zasiedlenie.Budki zawieśiłem dopiero w maju aby uniknąć zwabienia do nich szpaków, które gniazdowały 2lata z rzędu w szczelinie bloku na przeciwko, a które w wyniku ocieplania budynków straciły swoje stare miejsce lęgowe.18 maja niespodziewanie na balkonie zauważyłem śpiewającego szpaka, niedługo potem szpaki nosiły już materiał na gniazdo do moich 2-uch jerzykowych budek.Teraz na zmianę wysiadują. Tylko do końca nie jestem pewny czy w 2-uch budkach są lęgi(czy są 2 pary czy jedna).Widzę tylko że wlatują i siedzą na zmianę we dwóch budkach.Wyprowadzenie lęgu zajmie im ok.32-34dni, czyli mniej więcej do 21 czerwca. Teraz moje pytanie-Czy jest Waszym zdaniem szansa na to, że (po wyprowadzeniu się szpaków i wyczyszczeniu przeze mnie budek), jerzyki zasiedlą je jeszcze w tym roku ?
Jerzyki wieczorem wyraźnie interesują się tymi budkami, podlatują do nich pojedynczo lub grupkami(czują się wtedy chyba pewniej-bo na osiedlu to pierwsze takie budki i ich nie znają), próbują czepiać się budek ale szpaki nie dają. To dobry znak, pewnie by były już przez nie zajęte gdyby nie szpaki. No cóż będę obserwował i czekał na dalszy rozwój wydarzeń
_________________ Na betonie kwiaty nie rosną. Twarde bruki nie pachną wiosną.
Na kamieniu nic się nie rodzi. Lecz nam to dziwnie, podobno nie szkodzi...
Szpaki które zasiedliły moje jerzykowe budki, nie wiedzieć czemu wyprowadziły się 3 dni temu, ale mam za to dobrą wiadomość- jerzyki zaakceptowały moje budki, wlatują do nich i przesiadują tam.Podczas przesiadywania w budkach, często wydają swoje charakterystyczne wrzaski.Informują chyba w ten sposób inne przelatujące jerzyki że- te lokum jest już zajęte.
Z tego co wiem, zgodnie z prawem przed przystąpieniem do prac ociepleniowych wykonawca ma uzyskać konsultację ornitologiczną (jeśli ktoś coś o tym wie, proszę o potwierdzenie). Formalnie chyba nie ma zakazu prac w porze lęgowej, tylko z rozp. o ochronie gat. - nie płoszyć ptaków przy gniazdach ani nie niszczyć gniazd i lęgów. Więc teoretycznie budowlańcy mogą tak pracować, żeby ptakom nic sienie stało .
_________________ Ludzkie ciało jest takie miękkie - ponad 70% wody
http://eksplor.pl.tl/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum