FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Obce gatunki
Autor Wiadomość
Rojst 
Oenanthe


Posty: 2504
Skąd: W-wa
Wysłany: 2007-03-25, 20:00   

Piotr_k84 napisał/a:
zynnik antropogeniczny który powinien byc ograniczony w ingerencję w przyrode na tyle na ile to możliwe...

niestety, w warunkach ekosystemów "nie-klimaksowych" i związanych z nimi gatunków, a także w przypadku ekosystemów silnie zaburzonych przez człowieka (np. poprzez wprowadzenie obcych gatunków), ingerencja w przyrodę jest główną metoda jej ochrony.
Wolicie patrzeć biernie i bezczynnie, jak zanikają kolejne gatunki i ekosystemy :?: :!: :?: :/
 
 
 
claviceps 
moderator
Siedzący Łoś



Posty: 3379
Skąd: Vratislavia

Wysłany: 2007-03-25, 23:29   

Namor napisał/a:
popatrzcie na problem nie antropocentrycznie, a trochę w szerszym zakresie, może filozoficznie

No właśnie na tym cały problem polega, że nie jesteśmy w stanie spojrzeć nie-antropocentrycznie (przynajmniej ja nie potrafię :> ). Nasza świadomość nie jest jakimś darem otrzymanym z zewnątrz; ona powstała w wyniku ewolucji gatunku ludzkiego, a więc z definicji nie możemy się wznieść ponad ludzki punkt widzenia, gdyż jesteśmy przez niego ograniczeni.
Namor napisał/a:
Niezależnie od działań człowieka pewne gatunki się pojawiały, a pewne znikały. Czasami w wyniku jakichś katastrof, a czasami z jakichś dla nas niezrozumiałych względów

Jasne. Powiem więcej: człowiek też jest częścią biosfery; wszystko co robi (włącznie z zanieczyszczeniami, tępieniem gatunków i wybuchami atomowymi) jest składowym elementem historii naturalnej Ziemi - czyli ochrona przyrody jest całkiem bez sensu, bo przecież nie powinniśmy ingerować w naturalne procesy. Oczywiście zawsze możemy spróbować wyróżnić procesy "bardziej" naturalne, które chronimy, i te "brzydkie" antropogeniczne, które chcemy powstrzymać - w tym momencie przyjmujemy antropogeniczny punkt widzenia (no bo na jakiejś podstawie trzeba je rozróżnić) i kółko się zamyka ;-)
Ergo, ochrona przyrody jest z założenia antropocentryczna, ale jest to tzw antropocentryzm ograniczony (uwzględniający potrzeby innych gatunków).
I tak nie jesteśmy w stanie zaprzestać ingerowania w przyrodę. Dlaczego więc nie robić tego z wykorzystaniem wiedzy, którą do tej pory zdobyliśmy, a która pozwoli zminimalizować zmiany którymi i tak nieźle namieszaliśmy (na przykład bezmyślnie łamiąc granice biogeograficzne)
_________________
Bart Smyk

"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"


Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
 
 
 
jaboja 


Posty: 565
Skąd: 52N47' 15E12'
Wysłany: 2007-03-26, 16:18   

claviceps napisał/a:
człowiek też jest częścią biosfery; wszystko co robi (włącznie z zanieczyszczeniami, tępieniem gatunków i wybuchami atomowymi) jest składowym elementem historii naturalnej Ziemi - czyli ochrona przyrody jest całkiem bez sensu, bo przecież nie powinniśmy ingerować w naturalne procesy.

Takie podejście pociąga jeszcze dalej idące wnioski: możemy robić co nam się podoba, bo jako że jesteśmy elementem przyrody to wszystko co zrobimy będzie naturalne.

Tyle że to nie znaczy wcale że nie należy chronić przyrodę, ale że przyjęliśmy w rozważaniach złe założenia!

Namor napisał/a:
Nie jesteśmy Bogiem, aby decydować, jakie gatunki mają żyć między Bugiem a Odrą.


Vide: Genesis 1,28 (ale należy pamiętać że to i przed potopem i przed grzechem pierworodnym)
Ale z drugiej strony również: Iob rozdziały 38-39, nieco trudniejszy 28
Poztym 40,15-24 tylko lepiej czytać w Jakubie Wójku, bo tysiąclatka ma zamiast behemota hipopotama co wypacza nieco sens (behemot - liczba mnoga [w hebrajskim użyta tu jako wzmocnienie, nie wyraża ilości] od behemah - bestia).
_________________
 
 
 
claviceps 
moderator
Siedzący Łoś



Posty: 3379
Skąd: Vratislavia

Wysłany: 2007-03-26, 16:47   

jaboja napisał/a:
claviceps napisał/a:
człowiek też jest częścią biosfery; wszystko co robi (włącznie z zanieczyszczeniami, tępieniem gatunków i wybuchami atomowymi) jest składowym elementem historii naturalnej Ziemi - czyli ochrona przyrody jest całkiem bez sensu, bo przecież nie powinniśmy ingerować w naturalne procesy.

Takie podejście pociąga jeszcze dalej idące wnioski: możemy robić co nam się podoba, bo jako że jesteśmy elementem przyrody to wszystko co zrobimy będzie naturalne.

Tyle że to nie znaczy wcale że nie należy chronić przyrodę, ale że przyjęliśmy w rozważaniach złe założenia!

:oki: to właśnie miałem na myśli; chodziło mi o pokazanie, że ochrona przyrody jest z założenia antropocentryczna, a więc nie ma sensu silić się na "nieantropocentryczny" punkt widzenia żeby określić gdzie możemy ingerować, a gdzie już nie.
Zakładając, że chronimy przyrodę (chyba co do tego się zgadzamy :> ), zakładamy: po pierwsze – że chronimy „tu i teraz” (w sensie stanu zastanego przez człowieka w okolicach rewolucji przemysłowej, bo przecież od w/w rewolucji zaczęliśmy zmieniać biosferę tak gwałtownie); po drugie – że chcąc ochronić (a miejscami przywrócić) równowagę w przyrodzie – musimy w nią ingerować, na przykład usuwając gatunki, którym stworzyliśmy warunki do inwazji na nowe ekosystemy.
_________________
Bart Smyk

"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"


Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
 
 
 
jaboja 


Posty: 565
Skąd: 52N47' 15E12'
Wysłany: 2007-03-26, 21:09   

Mi się wydaje że nawet człowiek może w pewnym zakresie decydować o tym jak ukształtuje przyrodę, ale nie bezmyślnie, to znaczy primo widząc konsekwencje trochę dalej niż do płota, ale też i nie zakładając że wszystko można robić, bo przecież ludzkość ma już taką wiedzę że może ingerować w procesy (taka pycha z której potem schną jeziora Aralskie, a Rospudy są zabudowywane drogami).

Uj, chyba trochę schodzę z tematu obcych gatunków :) .
_________________
 
 
 
claviceps 
moderator
Siedzący Łoś



Posty: 3379
Skąd: Vratislavia

Wysłany: 2007-03-27, 00:33   

jaboja napisał/a:
Mi się wydaje że nawet człowiek może w pewnym zakresie decydować o tym jak ukształtuje przyrodę, ale nie bezmyślnie, to znaczy primo widząc konsekwencje trochę dalej niż do płota, ale też i nie zakładając że wszystko można robić, bo przecież ludzkość ma już taką wiedzę że może ingerować w procesy (taka pycha z której potem schną jeziora Aralskie, a Rospudy są zabudowywane drogami).

Uj, chyba trochę schodzę z tematu obcych gatunków :) .


jaboja :res:
A co do off-top, to tylko pozornie schodzisz z tematu. Przecież o to poszło (przynajmniej w ostatniej fazie dyskusji) - tzn czy możemy cofać zmiany, które zaszły "dzięki" nam :arrow: na przyklad przez introdukcje obcych gatunków (celowe lub nie). Ja też uważam, że możemy o pewnych rzeczach decydować (oczywiście bardzo ostrożnie i z wykorzystaniem juz zdobytej wiedzy)
_________________
Bart Smyk

"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"


Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji!
 
 
 
Diafora 
moderator



Posty: 1319
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-27, 06:23   

Witam, ja się sobie pozwolę wtrącić, choć wiele więcej nie mam od Was do powiedzenia. Sobie rozmyślałam wczoraj, że człowiek jest częścią natury i nawet degradacja przyrody jakiej dokonuje człowiek jest procesem z nią zgodnym, i pomyślałam sobie, że to jednak trzeba jakoś ukierunkować. Chodzi mi o to, że nawet jeśli jesteśmy "naturalni" to swoich dobrze pofałdowanych, dumnie wyewoluowanych mózgów moglibyśmy użyć do rozsądnej ingerencji w naturę (i to wciąż będzie w zgodzie "z naturą"). Jednak nie podoba mi się, że konsekwencją naszych wcześniejszych "błędów" ma być zabijanie jednych gatunków w interesie innych. Doszłam, więc do tego, że z norką czy papugą w brytani trzeba coś zrobić, ale niestety jeszcze nie wiem co.

Możemy tu sobie fizlozoficznie dywagować, ale w końcu trzeba będzie działać, pytanie: jak?
_________________
N I E M A S P R A W I E D L I W O Ś C I
J E S T E M T Y L K O J A
ŚMIERĆ

 
 
Rojst 
Oenanthe


Posty: 2504
Skąd: W-wa
Wysłany: 2007-03-27, 06:47   

Diafora napisał/a:
Możemy tu sobie filozoficznie dywagować, ale w końcu trzeba będzie działać, pytanie: jak?

...przede wszystkim warto dopuscić do siebie myśl, że jeśli wprowadzony przez nas gatunek wywołuje szkody w rodzimej przyrodzie, to naszym obowiązkiem jest te szkody ograniczyć.
A jak działać :?: należy zacząc od drobnych kroczków...
 
 
 
Diafora 
moderator



Posty: 1319
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-27, 06:56   

Toż ja włąśnię tę myśl dopuściłam patrz post wyżej, a "małe kroczki" to dla mnie jest mało konretne i wciąż mętne jakie to działanie ma być. Może to być poproszenie norki żeby sobie poszła, albo przeganianie jej z jej terenów, a nie, nie to już by była Galopada, a miały być małe kroczki ;-)

Postraszymy je sądem, komisją europejską :> ale czy to już nie za poważne?
_________________
N I E M A S P R A W I E D L I W O Ś C I
J E S T E M T Y L K O J A
ŚMIERĆ

 
 
Logan 
moderator



Posty: 3860
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-03-27, 07:06   

Oenanthe napisał/a:
A jak działać należy zacząc od drobnych kroczków...


np. zezwolenie na posiadanie i uzywanie srutowki przez ornitologow ;-) przy okazji bedzie mozna odstrzelic jakiegos raryta i miec dowod ze sie go widzialo :mrgreen: (w koncu taki raryt to tez tak jakby obcy byl :roll: )

albo teraz odstrzelic te szopy i in. futrzaki poki jeszcze sie da (czy juz nie za pozno?) albo potem masowa eksterminacja duzo wiekszych populacji lub pozostawienie tego bez ingerencji i patrzenie jak niektore rodzime gatunki padaja... co wolicie
_________________
 
 
 
Diafora 
moderator



Posty: 1319
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-27, 07:14   

a Ty co wolisz? Podoba Ci się masowa rzeź? Mi się nie podoba i nie podoba mi się pozostawienie tego samopas. Toteż pytam się jakie są pomysły na powstrzymanie tego prodecederu?
_________________
N I E M A S P R A W I E D L I W O Ś C I
J E S T E M T Y L K O J A
ŚMIERĆ

 
 
Logan 
moderator



Posty: 3860
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-03-27, 07:20   

Diafora napisał/a:
Podoba Ci się masowa rzeź


nie, zarowno tych obcych gatunkow przez ludzi jak i rodzimych przez te obce

Diafora napisał/a:
Toteż pytam się jakie są pomysły na powstrzymanie tego prodecederu?


kilka osob podalo sposob - eliminacja obcych gatunkow lub kontrolowanie ich liczebnosci na niskim poziomie a to da sie wykonac tylko w 1 sposob (no chyba, ze ktos ma pomysl, czas i mozliwosci zeby wylapac wszystkie szopy, norki, jenoty i co... dalej?)
innego sposobu chyba nie ma :roll:
_________________
 
 
 
maciek 


Posty: 1929
Skąd: z lasu i gór...
Wysłany: 2007-03-27, 07:23   

Dla mnie sprawa jest jednoznaczna jesli chodzi o gatunki zawleczone i obce: niecierpek pospolity, klon jesionolistny, czeremcha późna, daglezja, wejmutka itp. W "naturalnym" krajobrazie czyli lasach, parkach narodowych itp nie ma dla nich miejsca. Sa to gatunki które owszem, znalazły u nas miejsce i warunki do rozwoju ale nie są pożdane. Walczymy o tak zwaną róznorodność biologiczna, która nie polega tylko na tym, że wszedzie na świecie mamy mnóstwo tych damych gatunków ale równiez na tym ze tumamy gatunki inne niz gdzie indziej. Co się stało z flora i fauną wysp Galapagos po wkroczeniu obcych gatunków?
Nie podoba mi się wizja kosmopolityzacji przyrody. Niech sobie wejmutki, daglezje i inne skądinad piękne drzewa rosna w USA. Z naszych lasów - wypad.
Problem pojawia się przy gatunkach, które mają w poblizy granice zasięgu. Czy buk na mazurach jest gatunkiem obcym? czy modrzew polski na mazowszu jest gatunkiem niepożądanym? Tu szczerze mówiąc głupi jestem i nie tak radykalny w poglądach... :>
 
 
 
Rojst 
Oenanthe


Posty: 2504
Skąd: W-wa
Wysłany: 2007-03-27, 07:25   

Diafora napisał/a:
Może to być poproszenie norki żeby sobie poszła

Nie mam wiedzy, jak można zmniejszyć populację norki. Wątpię, aby w wypadku tego gatunku eliminacja chociażby z ptasich obszarów chronionych była mozliwa.
To wymagałoby ukierunkowanej polityki panstwa (panstw), w co wątpię.
Na pewno pomoglby (w niewielkim zakresie) zniesienie okresu ochronnego na norke (szopa, jenota itp.).
W przypadku częsci gatunków, należałoby pogodzić się, że inwazja jest nieodwracalna.
Czasami pomóc może działanie doraźne. Np. w Holandii, w kilku szczegolnie cennych ptasio rezerwatach, NGO prowadza legalny odstrzal drapieznikow (choć sa to głownie lisy, nie norki).
W Kampinoskim PN wycina sie czeremche amerykanska. W "Ujsciu Warty" walczy sie z rzepieniem. W stepowych rezerwatach niszczy sie robinie. Uwazam, ze zapisy o eliminacji obcych gatunkow drzewiastych powinny znalezc się w planach ochrony w sytuacjach, gdy te gatunki zagrazaja miejscowej florze (w przypadku czeremchy, debu czerwonego tak czesto jest, gdyz drzewa te zacieniaja czesto stanowiska gatunkow chronionych).
Potrzebna jest tez wieksza swiadomosc spoleczna i kontrola np. tego, jakie ryby PZW/prywatni wlasciciele wpuszczaja do dzierzawionych akwenow - niedopuszczalne jest zarybianie np. sumikiem karlowatym i innymi egzotami, czesto do zbiornikow wodnych u nas wpuszczanymi.
Zakaz zadzenie klonow jesionolistnych-dziewczynek bylby bardzo wskazany. Podobnie, warto lobbowac w srodowisku lesnym, aby nie sadzili krzewów-egzotów (roze, tawuly, pigwowce itp.), oraz przeciwstawiac sie ciagotom sadzaenia buka poza granica zasiegu, ze o mieszancach modrzewi juz nie wspomne.
Takze trzeba lobbowac na rzecz egzekwowania zakazu introdukcji, a w konkretnych przypadkach - np. w planach ochrony - eliminacje gatunkow obcych traktowac priorytetowo obok innych dzialan ochrony czynnej na obszarach chronionych.
 
 
 
Logan 
moderator



Posty: 3860
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-03-27, 08:47   

chyba jacys dziennikarze nas czytaja :roll:

Egzotyczne zwierzęta w polskich wodach i lasach
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org