PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Obce gatunki
Autor Wiadomość
Ptyś 

Posty: 2141
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2007-07-02, 11:51   

Tyle że do Australii nawet jablka Ci nie wolno wwieźć :idea: a do nas wsio możn,poza tym ich ratuje to ze mieszkają na wyspie ;-) a u nas co :?: szerokie rowy pokopiemy :?: kto ma niby wylapywać :?: poza tym jeżeli by sprzedawane zwierzęta pochodziły z tych samych populacji co te zyjące na wolności to dlaczego krzyżowanie miało by przynosić szkodę ,jak ktoś będzie miał żółwia błotnego z Ukrainy albo z Białorusi bo rodzimego nie ma skąd "pozyskać" i jak mu sie znudzi to efekt będzie lepszy :?: Smieszy mnie zakaz sprowadzania np .niektórych storczykow z określonych krajów :idea: :twisted: Niby jak to sprawdzić :idea: ;-) Hodowcy już je mają sprowadzone i dalej sprowadzają,jak nie moge mieć roślin z populacji rodzimych a chcę mieć roślinki to sprowadzam z zagranicy :idea: -proste :roll: i dzieki tej oto ochronie mamy coraz wiecej roślin umożliwiających zmieszańcowanie sie roślin rodzimych :idea: A tak szczerze mówiąc to czekam z niecierpliwościa az kogoś ugryzie wypuszczony na wolnośc Crotalus viridis :idea: :> : moze wtedy ktoś sie nad tym zastanowi :idea:
 
 
jaboja 


salamandra

Posty: 560
Skąd: 52N47' 15E12'
Wysłany: 2007-07-02, 19:59   

Nie martw się, dzięki takim fanatykom jak Rey niedługo chronione gatunki będą tylko w rezerwatach i będzie znów można sobie do woli hodować wszystko co złapiesz za płotem.
_________________
 
 
 
Joanna 


Posty: 2333
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-02, 20:28   

Ptyś napisał/a:
a w Kielcach widziałem setki Pełników europejskich na bazarze prosto z łąki
No ale one są z łąki bo są za darmo. Dlaczego nie sprzedawali innych kwiatków, np róż czy gerberów? Bo trzeba wyhodować. Błąd tkwi w tym że nie ma dostatecznej kontroli na targach by takie rzeczy wyłapywać.
Ptyś napisał/a:
to samo z żółwiami - każdy by wolał mieć pewnie błotnego niż takiego pospoliciucha czerwonolicego, ale skąd ma go wziąć
No nie wiem, bo czerwonolicy jest ładniejszy, a nasz taki bury.... Poza tym czerwonolicego zaczyna się robić mało tam gdzie powinien występować.
Ptyś napisał/a:
a jakby były do kupienia młode żółwiki to by kto chce zakupił I te dzikie miały by spokój,
A te żółwiki skąd się wezmą? ;-) Z przyrody oczywiście. A ile osób które wyłowią żółwie dzikie jest w stanie je hodować i rozmnażać z powodzeniem? ;-) Jesteście za zniesieniem wszelkich zakazów ale wtedy ludzie będa brali z przyrody co popadnie, rabunkowo bo prościej i za darmo. W książce z początków dwudziestego wieku Sumiński i Tennenbaum taki pisali o wycieczkach na terenie dzisiejszej Warszawy "z każdej prawie wyprawy przynoszono te piękne płazy" mając na myśli traszki grzebieniaste. Teraz stanowiska traszki grzebieniastej w Wa-wie można policzyć na palcach 1 ręki.
 
 
Wężosław 
Staszek B.


Posty: 817
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2007-07-02, 21:05   

Joanna napisał/a:
a nasz taki bury


Wypraszam sobie, kto jest bury to jest bury, a żółw to jest błotny :mrgreen: :-P
Joanna: Chyba niewiele osób Staszku wie o co Ci chodziło ;-)
 
 
 
pulsatilla1214 

Posty: 4612
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2007-07-02, 21:21   

ale podobnie jest z gatunkami ptaków chronionych. za granicą można takie szczygły hodować, osobniki rozmnażane od dawna w w warunkach hodowlanych. a u nas co? tylko i wyłącznie wyłapują z dzikiego środowiska, bo w handlu nie ma :tup:

Rey:

Cytat:
skrajnie rzadkie gatunki zwierząt (...) wypuszczać gdzie popadnie


zdecydowanie jestem za :oki: wyjatkowo rzadkie krajowe gatunki introdukowane przez przyrodników-amatorów ;-) A kto limby wsadzał na Babią Górę? kto skundlił rysie w Kampinosie? kto zniszczył sieję wigierską? nie amatorzy :tup: fachowcy :>

Skrajnie rzadkie gatunki często nie mają miejscowej puli genowej, gdyż juz ona po prostu nie istnieje. Introdukcja choćby obcej i obecność tych gatunków w ekosystemach (o obojetnie jakim garniturze genów) jest czyms znacznie lepszym niż zupełny brak tych gatunków w środowisku.

i ewentualna różnica genomu jest niczym w obliczu pustki zajmowanej przez nader liczne gatunki obce, czesto wyjątkowo inwazyjne. Im więcej krajowych gatunków obecnych w ekosystemie tym potencjalna wieksza odporność na przybyszów :oki: a nietrafione reintrodukcje krajanów po prostu nie wytworzą populacji zdolnych przetrwać. stąd zagrożenie zerowe

to tyle OT w temacie żółwika ;-)
 
 
Rey 


Posty: 8576
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-02, 21:50   

Ptyś napisał/a:
Dlatego zwierzęta chronione powinny byś dostępne w sprzedaży [niedźwiedź ,żubr ,wilk i te wielkie inne i groźne nie ;-) ]


:lol: :lol: :lol: dawno się tak nie uśmiałem. To co mamy zezwolić wszystkim chętnym na trzymanie niedźwiadka i pozwolić im wypuszczać go gdzie popadnie :?: :] Proponuje abyś razem z Jaboja, który jak widzę też jest "fachowcem" w dziedzinie reintrodukcji :oki: pogrzebał troche w informacjach na ten temat. Może Konwencja Waszyngtońska podpowie Wam coś ciekawego :D

jaboja napisał/a:
dzięki takim fanatykom jak Rey


Oczywiście TY posiadasz odpowiednią wiedzę w zakresie ochrony przyrody aby wypowiadać się w tym temacie :D Chyle pokornie czoła :D

pulsatilla1214 napisał/a:
Introdukcja choćby obcej i obecność tych gatunków w ekosystemach (o obojetnie jakim garniturze genów) jest czyms znacznie lepszym niż zupełny brak tych gatunków w środowisku.


Popatrz a w międzynarodowych dokumentach z zakaresu reintrodukcji każą zwracać baczną uwagę na dobór odpowiedniej dla danej populacji genów ;) To co napisałeś sprawdza się tylko w przypadku gatunków skrajnie narażonych na wymarcie, kiedy wszystkie inne możliwości praktycznie nie istnieją (vide swego czasu żubr). Natomiast kwestia wprowadzenia np. nizinnego podgatunku głuszca w górskie regiony nie jest już dobrym pomysłem :?

pulsatilla1214 napisał/a:
a nietrafione reintrodukcje krajanów po prostu nie wytworzą populacji zdolnych przetrwać.


Prawda, tylko weź pod uwagę koszty jakie zazwyczaj wiążą się z tego rodzaju przedsięwzięciami ;) Aby jakakolwiek reintrodukcja była skuteczna potrzeba bardzo dużej liczby osobników, a osiągnięcie takiego wyniku wymaga ogromnego wysiłku i to nie tylko finansowego ;)
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Rey 


Posty: 8576
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-02, 22:07   

Ptyś napisał/a:
Dlaczego nie mozna by w niektórych sklepach ze zwierzetami{jakies licencje czy coś w tym stylu} sprzedawać żołwi błotnych ,kumaków nizinnych i górskich ,traszek i w ogóle tej calej chronionej drobnicy :idea: :?:


Bo obowiązują nas pewne przepisy prawne w tym zakresie :idea:
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
pulsatilla1214 

Posty: 4612
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2007-07-02, 22:09   

oj Reyu, przecież sam pisałeś o "skrajnie rzadkich gatunkach zwierząt", więc mam prawo rozumować, jak napisałeś:

Cytat:
To co napisałeś sprawdza się tylko w przypadku gatunków skrajnie narażonych na wymarcie


;-) skrajnie rzadkie zazwyczaj są skrajnie narażone na wyginięcie, nieprawdaż :oki: ?

Cytat:
Aby jakakolwiek reintrodukcja była skuteczna potrzeba bardzo dużej liczby osobników, a osiągnięcie takiego wyniku wymaga ogromnego wysiłku i to nie tylko finansowego


nie przesadzajmy. a z ilu osobników mamy łososia w naszych wodach? z kilku tarlaków ( z ikry newskiego). w lasach też pobieramy nasiona z kilku drzew doborowych uzyskując tysiące siewek ;-) wszystko zależy od tego jakie potencjalne miejsce w ekosystemie zajmuje dany gatunek. jak wiadomo np. populacje drapiezników z natury nie są liczne, stąd do skutecznej introdukcji aż tak wielu osobników nie potrzeba. Co innego gdybyśmy chcieli wprowadzić jakiś gatunek glonu planktonowego ;-) (sorki, teoretyzuje :mrgreen: powiedzmy, że ramienice do czystego jeziorka czy morszczyn w Zatokę Gdańską :> )

i weź pod uwagę, że grupka zapaleńców to zazwyczaj żadne koszty, gdyż najczęściej robią to w czynie społecznym dla własnej satysfakcji, a efekty miewają lepsze od fachowców wywalających w błoto czasem ogromne środki z dotacji :idea:
 
 
pulsatilla1214 

Posty: 4612
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2007-07-02, 22:21   

Ptyś:

Cytat:
co jeszcze zostanie wypuszczone na wolnośc ? Może bizony ?


kiedyś czytałem o pierwszej w Polsce hodowli tego gatunku prowadzonej przez.. syna obecnego wicepremiera, tego o zamiłowaniach rolniczych ;-) obyś nie wykrakał :mrgreen:

Rey, a w krajach ościennych tak restrykcyjne nie obowiązująa i coś mają lepsze efekty w zachowaniu rodzimej flory i fauny :-P Zakazany owoc ciągle krązy mi nad głową... :cool: To ta sama zasada. Byłyby mniej trzebione gdyby były legalne.
 
 
Rey 


Posty: 8576
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-02, 22:31   

pulsatilla1214 napisał/a:
;-) skrajnie rzadkie zazwyczaj są skrajnie narażone na wyginięcie, nieprawdaż :oki: ?


Ale zależy o jakiej skali mówimy - narażony na wyginięcie w regionie, kraju, na świecie :?: ;) Tylko w tym ostatnim wypadku wyżej wymienione działania są uzasadnione :]

pulsatilla1214 napisał/a:
nie przesadzajmy. a z ilu osobników mamy łososia w naszych wodach?


Tu masz rację, ale z innymi kręgowcami sprawa nie wygląda tak prosto, zwłaszcza:

pulsatilla1214 napisał/a:
np. populacje drapiezników z natury nie są liczne, stąd do skutecznej introdukcji aż tak wielu osobników nie potrzeba.


Bardzo mylny wniosek (chyba że to porównanie do ryb ;) Zobacz ile lat, zachodu i funduszy kosztowało wprowadzenie rysi do KPN, a reintrodukcja niedźwiedzia do Białowieży skończyła się porażką. Pamiętaj że im większe zwierzę, tym trudniej o skuteczną reintrodukcję.

pulsatilla1214 napisał/a:
i weź pod uwagę, że grupka zapaleńców to zazwyczaj żadne koszty, gdyż najczęściej robią to w czynie społecznym dla własnej satysfakcji, a efekty miewają lepsze od fachowców wywalających w błoto czasem ogromne środki z dotacji :idea:


Być może jeśli chodzi o ryby i rośliny to prawda, ale żeby wsiedlić np. wspomniane przez Ciebie duże drapieżniki to zapewniam Ciebie że koszty i inne rzeczy wiążące się z hodowlą pochłaniają tak ogromne środki, że często nawet instytuty i pracownie rządowe z trudem zdobywają wystarczającą ilość pieniędzy na ten cel.

Natomiast zawsze bezwzględnie istnieje konieczność naukowego sprawdzenia czy planowana reintrodukcja spełnia wszystkie kryteria i czy jest "pożądana". Jak istotna jest to kwestia, świadczy choćby umieszczenie regulacji tego typu w Dyrektywie Siedliskowej. Nie można wypuszczać wszystkiego gdzie i jak się chce, nawet mimo zamierzonych dobrych intencji.
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Rey 


Posty: 8576
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-02, 22:33   

pulsatilla1214 napisał/a:
Rey, a w krajach ościennych tak restrykcyjne nie obowiązująa


Jeszcze, bo jeśli masz na myśli Czechy to bardzo możliwe że już niedługo się to zmieni ;)
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Ptyś 

Posty: 2141
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2007-07-02, 22:54   

No to dobra :idea: :> Z innej "mańki" Jest taki kaktus -nazywa sie Pediocactus paradinei w naturze na calym świecie żyje ok 1000 roślin w ciągu swego życia roślina produkuje ok 60 nasion kazda obejmuje go CITES I ale nasiona można kupić :idea: :!: :!: i podejrzewam ze w kolekcjach jest wiecej roślin niż w naturze :idea: ;-) na dodatek taka roślina niezmieszancowana ma tylko jakąś wartość i kaktusiarze sami pilnują żeby sie nie skrzyżowały z innymi :idea: Mam sporo {ok 200} kaktusowych roslin z załącznika CITES I i skoro można kaktusy to dlaczego nie można by : sasanek,milków ,dziewięcsiłów ...... .Przecież to jest jakiś biznes też z 1 liścia wiecie ile można by storczyków naprodukowac :idea: tych gruntowych rodzimych :idea: i sprzedawać chętnym.Presja na te w naturze by zmalała i można by spokojnie chronić wtedy.Moje hasło :Obuwik w każdym ogródku :idea: :tup: żółw błotny w każdym bajorku :idea: :!:
_________________
"Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
 
 
Rey 


Posty: 8576
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-07-02, 23:08   

Ptyś napisał/a:
Presja na te w naturze by zmalała i można by spokojnie chronić wtedy


Wątpie, część osób zapewne nie chciała by płacić za takie gatunki, skoro wystarczy się przejść w odpowiednie miejsca i sprowadzić sobie z natury taki gatunek za darmo :D Po co mają wtedy wydawać kasę, jak można pójść i samodzielnie zdobyć zwierzątko lub kwiatek, a później legalnie je przetrzymywać. Ludzie sobie oszczędzą pieniądze, a gatunki z zagrożonych lokalnych stanowisk zaczną znikać...i właśnie dlatego prewencyjnie istnieje zakaz hodowli gatunków rodzimych przez nieupoważnione osoby, zaś dostępny jest dla specjalstycznych ośrodków i instytutów :idea:
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Ptyś 

Posty: 2141
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2007-07-02, 23:18   

Tylko ze ktoś by musiał sprawdzić każdy ogródek i każdą szklarnię :idea: co oczywiscie jest nierealne :idea: Tylko wg mnie przez to sciśle chronienie i brak dostępu sami wpychamy hodowców w łapy rabusiów :? czy bylo by żle gdyby jakieś 2-3 firmy dostaly z jakiegos banku nasion trochę "materiału" i niechby sie to pod kontrolą działo niż tak jak to jest teraz :?: Może jestem dziwny jakiś ale z chęcią bym zapłacił za legalnego storczyka a nie wydłubywanego na siłę z gruntu :idea: problem w tym że nie ma komu i nie ma za co zapłacić :idea:
_________________
"Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
 
 
pulsatilla1214 

Posty: 4612
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2007-07-02, 23:19   

Ptyś, ale jesli chodzi o kaktusy, to sprawa rzadkich gatunków od bardzo, bardzo dawna była miedzy innymi przez naszych sąsiadów czeskich i niemieckich skutecznie popularyzowana :res: Dzięki kaktusiarzom- zapaleńcom powstały olbrzymie kolekcje, masz rację że często liczniejsze niz rośliny w naturze. Akurat wśród kaktusów sporo gatunków znalezionych gdzieś tam na górskich półpustyniach np. Boliwii czy Meksyku było roślinami skrajnie rzadkimi, ktorych występowanie ograniczało sie do jednej dolinki, jednego stoku wzniesienia (sądząc po Twojej kolekcji dmyslam się, że tu znakomicie się rozumiemy ;-) )

Ale z drugiej strony szał rzadkosci doprowadził do tego, że lowcy kaktusów przemierzali najbardziej odludne rejony Ameryki, znajdowali nowe gatunki z których brali kilka sztuk, a reszte nawet niszczyli in situ, aby miec monopol :] Przez dziesięciolecia kolekcje kaktusów w Europie opierały się na roslinach pochodzących ze środowiska naturalnego, zrabowanych, z których tylko niewiele przyjmowało się w nowych warunkach. Dokonano spustoszenia, dopiero od niedawna rozmnażanie kaktusów opanowano do tego stopnia, ze nabrało skali przemysłowej i w pełni wyczerpuje popyt. Dopiero niedawno zapanowano nad tym kaktusowym szałem :oki: (który troche przypominał swego czasu histerię z tulipanami ;-) )

Rey:

Cytat:
Zobacz ile lat, zachodu i funduszy kosztowało wprowadzenie rysi do KPN


chyba nie uznajesz jej za udaną :?: :?: :?: Nie dość że pula genowa kompletnie obca, to zagraża dziś krajowym rysiom :> Jednym słowem do kitu z taka introdukcją i na stosie spalic kto to wymyslił i forsował tyle lat :twisted:

Ptyś:

Cytat:
Obuwik w każdym ogródku żółw błotny w każdym bajorku


podpisuje sie "ręcami i nogami" :oki: na zachodzie obuwiki sa powszechnie dostepne w sprzedaży z osobników od dawna uprawianych (które poza tym z racji uprawiania od kilku pokoleń lepiej aklimatyzuja się w ogródkach niż zrabowane dzikie roslinki zwykle bardziej wymagajace). Chronić to edukować. Edukowac to pokazać. Im bardziej coś wyjatkowe i niedostepne, tym bardziej narazone na niekontrolowane niecne działania żądnych "oryginalności" i wyjątkowości zbieraczy :oki: Im bardziej dostępne, tym tańsze, a tym samym nie tak poszukiwane i narazone na niszczenie.

P.S.

Sulkorebucje od deszczów pąki mi zrzuciły... :roll: :/

Mylisz się Reyu. Rabowanie z natury zależy od mentalności i stopnia rozwoju społeczeństwa. Dopóki ludzie martwią się o chleb, bedą dla zysku niszczyć srodowisko. Dopiero gdy palące sprawy bytowe nie zaprzątają im głowy zaczynają inaczej patrzeć na świat wokoło (patrz Europa Zachodnia)
Ostatnio zmieniony przez pulsatilla1214 2007-07-02, 23:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.