Wysłany: 2008-07-30, 22:56 Niszczenie linii brzegowej jezior.
To co się dzieje ostatnio nad brzegami jezior augustowskich woła o pomstę do nieba. Mianowicie, wiadomo, że działki nad wodą są w cenie, a więc nie stać zwykłego zjadacza chleba na ich kupno. A według przysłowia "kto ma kasę, ten ma władzę", ale już przechodzę do sedna sprawy. Po kupnie takiej wartościowej działki ich właściciele oczywiście grodzą je, ale tak by już nikt nie był w stanie przespacerować się nad jeziorem, gdyż ogrodzenia kończą się w trzcinach, jeżeli jeszcze takowe wspaniałomyślnie zostawią w spokoju. Oprócz tego buduje sie pomosty, każdy oczywiście jak najdłuższy, by sąsiad patrzył nań z zazdrością, przy okazji wycina się przeszkadzające trzciny i zarośla, pozbawiając ptaki miejsc lęgowych. Mało tego wysypuje się piaskiem tworząc jak największe plaże i miejsca kąpielowe. Kopie się nawet kanały by móc wypłynąć z posesji motorówką lub też innym wehikułem. A teraz najważniejsze wszyscy oczywiście wiedzą, że robią to bezprawnie naruszając jakieś tam przepisy i co ... no i właśnie nic proceder trwa w dalszym ciągu jeszcze z większą siłą niszczycielską. Gdy trwała batalia o dolinę Rospudy niejeden helikopter przeleciał nad tymi jeziorami, również z ekologami i cisza jakby nie było problemu. Jednak można żyć w państwie prawa całkiem bezkarnie, tylko trzeba mieć "szerokie plecy". Jestem ciekaw jak ta sprawa przedstawia się na Waszych terenach. Pozdrawiam Wszystkich.
Nad którymi konkretnie Augustowskimi jeziorami sprawa tak wygląda? Trochę to dziwne, bo tam zdecydowana większość jezior otoczona jest terenami należącymi do LP, pamiętam Serwy, i tam 99% linii brzegowej to był las, ewentualnie z polami biwakowymi, a to przecież 2 miesiące w roku, a tak to pusto.
michallo mam na myśli przede wszystkim Jezioro Necko, ale i nad Serwami sytuacja już ne wygląda tak klarownie zwłaszcza od strony południowej a i również od wsi Mołowiste, a gdy jeszcze weźmiemy pod lupę działki w okolicy wsi Płaska to będziemy mieli jako taki obraz tej sprawy. A pomosty z niszczeniem linii brzegowej powstają nawet w Wigierskim Parku Narodowym nad samymi Wigrami, chociażby w okolicach Bryzgla, czy są one za pozwoleniem czy też bez to już jest inna sprawa, chodzi tylko o samą rzecz podejścia do owego tematu. Nie będę oczywiście wymieniał nazwisk ludzi, bo od zajęcia się tym problemem są w naszym kraju osoby do tego kompetente, czy to na szczeblu gmin czy też wyższym.
Pewnie wszędzie jest tak samo. Nad Zalewem Szczecińskim to norma, że grodzi się nawet całe osiedla aż do wody. A w terenach poza zabudowaniami stawiają żerdzie i tablice "teren prywatny, wstęp wzbroniony". Ale nie tylko to. Można tu legalnie rżąc trzcinę po samej wodzie, wypalać, wycinać drzewa i właściwie co się chce... Bo to państwowe.
_________________ Ludzkie ciało jest takie miękkie - ponad 70% wody
http://eksplor.pl.tl/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum