Hmmmm.... a masz jakieś przykłady? Ja właśnie o żadnym na większą czy na mniejszą skalę (poza rozbiórką piętrzeń młyńskich) nie znam, a z chęcią bym się o tym dowiedział coś.
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Hmmmm.... a masz jakieś przykłady? Ja właśnie o żadnym na większą czy na mniejszą skalę (poza rozbiórką piętrzeń młyńskich) nie znam, a z chęcią bym się o tym dowiedział coś.
Podobno w Stanach sporo się rozbiera:
'W Stanach Zjednoczonych, gdzie tempo rozbiórki jest szybsze niż tempo budowy nowych wielkich zapór wodnych ...'
źródło:
www.dams.org/report/wcd_pl.htm
o Europie też się tam wspomina.
Pozdrawiam.
Czytałem gdzieś, ze w USA rozebrano, a raczej wysadzono ok 500 zapór, ale były to zapory mniejszego kalibru. We Francji na Loarze chyba też coś rozbierano.
Włocławek. Wariant bezpieczny dla mieszkańców
Na razie nic nie wskazuje na to, żeby na Wiśle poniżej Włocławka powstał w najbliższych latach kolejny stopień wodny.Jest natomiast możliwe, że włocławska zapora będzie wyremontowana i w ciągu pięciu lat zbudowany zostanie próg podpiętrzający.
Takie informacje przekazał wczoraj Andrzej Sadurski, prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej zaproszony do Włocławka na sesję Rady Miasta. - Remont włocławskiej zapory i budowa progu podpiętrzającego to jedyny realny wariant, optymalny z punktu widzenia ochrony środowiska, a jednocześnie zapewniający bezpieczeństwo mieszkańcom Włocławka i regionu - twierdził.
Czy budowa kolejnej zapory w Nieszawie lub Ciechocinku, czego od dawna domagają się i mieszkańcy, i lokalne władze, jest gorszym rozwiązaniem? Zdaniem prezesa Sadurskiego "to na razie plany piękne, ale nierealne".
Chodzi o to, że są niewielkie szanse na uzyskanie dotacji na tę inwestycję z Unii Europejskiej. Budowie kolejnego stopnia wodnego poniżej Włocławka sprzeciwiają się bowiem ekolodzy.
Andrzej Sadurski przypomniał, że stopień wodny we Włocławku jest jedynym obiektem hydrotechnicznym w Polsce zagrożonym katastrofą budowlaną. - Czas się liczy - mówił. Tłumaczył też, że remont włocławskiej zapory, umocnienie brzegów i wybudowanie nowego stopnia piętrzącego zajmie 5 lat, podczas gdy budowa kolejnego stopnia pochłonęłaby w najlepszym wypadku najmniej 8 lat.
Próg za 350 milionów
Nowy próg podpiętrzający ma powstać 5 km poniżej stopnia wodnego, na wysokości włocławskiego osiedla Zazamcze. Jego wybudowanie to wydatek rzędu 350 milionów złotych. Wraz z remontem zapory i zabezpieczeniem koryta rzeki koszt inwestycji oblicza się na 1,5 miliarda złotych. Dzięki temu rozwiązaniu przez kolejnych dwadzieścia, trzydzieści lat mieszkańcy Włocławka i regionu mogliby spać spokojnie.
Jednocześnie prezes KZGW zapewniał, że budowa progu nie niweczy planów budowy w przyszłości kolejnego stopnia wodnego na Wiśle. - Opłacalność tej inwestycji zwiększa się w miarę, jak rosną ceny energii elektrycznej - podkreślał.
Wybudowanie kolejnego stopnia wodnego z elektrownią wodną pozwoli bowiem na uzyskanie odnawialnych źródeł energii elektrycznej.
Kolejny cud nad Wisłą
Włocławscy radni z aprobatą odnieśli się do planu budowy progu podpiętrzającego, zapewniającego bezpieczeństwo mieszkańcom miasta i regionu. - To będzie kolejny cud nad Wisłą - mówił Rafał Sobolewski, przewodniczący Rady Miasta. Także prezydent Włocławka Andrzej Pałucki cieszył się z tego rozwiązania. - Bierzmy to, co nam dają, bo to służy miastu - twierdził.
Samorządowcy postanowili jednak zwrócić się do rządu z apelem o kontynuowanie działań mających na celu budowę kolejnego stopnia wodnego w Nieszawie lub Ciechocinku. Zbigniew Brenda, przewodniczący fundacji "Kaskada Dolnej Wisły" uważa jednak, że jeśli powstanie próg, to do budowy stopnia w Nieszawie lub Ciechocinku nie dojdzie.
szkoda, naprawdę szkoda, ze po uwaleniu pomysłu powiększenia Parku Narodowego na całą Białowieżę nadal brakuje ministerstwu jaj, by choć jedną sprawę rozwiązać jak należy - w tym przypadku na fali sukcesu odroczenia planu redukcji CO2, rozebrać to gówno we Włocławku.
Jestem jak najbardziej za (okolice Nieszawy to moja powierzchnia bielikowa ), tylko jak w tym wariancie wyglądałoby rozwiązanie problemu nagromadzonych osadów?
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
nijak
nie ma potrzeby nic robić z samą tama i osadami tylko należy wykopać nowe koryto Wisły dookoła. Tama przestanie podlegać presji nurtu ani nie napiera na nią lód ze zbiornika (a to jest prawdziwe zagrożnie, a nie erozja poniżej tamy), osady zostają tam gdzie były, można je ew. wypompowywac powoli i utylizować, ale sensowniej jest zabezpieczyć obszar ok. 1/3 współczesnego zbiornika i pozostawić tam te osady "na zawsze". Holendrzy z tych swoich jezior zaporowych (czyli dawne zatoki morskie np. Marketmeer) wypompowywali osady denne do takich "jezior w jeziorze", tyle, że w postaci betonowych cylindrów o średnicy kilkuset metrów. Tylko że to strasznie drogo było zbudować.
Pozdrawiam
Szymon
Ba... też jestem za bo działałem na odcinku od Włocławka do Nieszawy
I postawienie w tamtej okolicy kolejnego progu zniszczyłoby ostatni chyba już nad Dolną Wisłą fragment w miarę naturalnego nurtu rzeki z szeregiem nietrwałych kęp, piaszczystych łach, starorzeczy. Fakt, że flora tam już dawno się zdegradowała... ale w dalszym ciągu z takiego krajobrazowego i geomorfologicznego punktu widzenia ciek jest tam jak najbardziej prawidłowy.
Jeżeli pojawi się kolejny twór to już tylko krok będzie nas dzielił od wykonania pełnego planu kaskadyzacji Dolnej Wisły.
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Może to glupio zabrzmi ale ciekawe czy by do tego nie dalo sie dolączyć także wędkarzy - z tego co wiem to zapora we Wloclawku spowodowala delikatnie mówiąc niezly zament w populacjach ryb w Wisle powyżej stopnia i jej doplywach a przeplawki we Wloclawku mimo przebudowy bodaj w 1996 dziala tak jak i wcześniej czyli nie działa w sumie stary ale sensowny artykuł z Wprost http://www.wprost.pl/ar/119372/Polska-piramida/
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Może i by się dało... chociaż zbiornik Włocławski zwiększył im powierzchnię łowisk i dał siedlisko gatunkom z wód bardziej leniwych.
Akurat PZW to dobrze skonstruowana organizacja z którą to warto wejść zawsze we współpracę gdyż im najbardziej zależy na czystości wód i zachowaniu siedlisk dla ryb.
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
I postawienie w tamtej okolicy kolejnego progu zniszczyłoby ostatni chyba już nad Dolną Wisłą fragment w miarę naturalnego nurtu rzeki z szeregiem nietrwałych kęp, piaszczystych łach, starorzeczy. Fakt, że flora tam już dawno się zdegradowała... ale w dalszym ciągu z takiego krajobrazowego i geomorfologicznego punktu widzenia ciek jest tam jak najbardziej prawidłowy.
zaś z ornitologicznego punktu widzenia - wręcz kluczowy. A na pewno dużo bardziej niż "prawidłowy"
absurdalna i szkodliwa konstrukcja - zapora we Włocławku - po prostu musi zostać rozebrana. Tak często robi się np. z niepotrzebnymi już zaporami w USA. A ta dodatkowo jest jeszcze niebezpieczna, więc ciśnienie na jej rozbiórkę powinno być większe
Holendrzy z tych swoich jezior zaporowych (czyli dawne zatoki morskie np. Marketmeer) wypompowywali osady denne do takich "jezior w jeziorze", tyle, że w postaci betonowych cylindrów o średnicy kilkuset metrów. Tylko że to strasznie drogo było zbudować
czy na pewno jest to droższe od wykopania nowego koryta Wisły?
ktoś wie, jaka może być miąższość tych osadów w Zb. Włocławskim?
Profesor Giziński... ale ich miąższość już teraz sięga z pewnością ponad kilka metrów... i to wzbogaconych olbrzymimi ilościami fauny dennej (zbiornik włocławski jest najbardziej bogatym w bentos zbiornikiem wodnym w kraju).
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum