FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Nieszawa wraca po "nowemu"
Autor Wiadomość
Kejbii 
moderator


Posty: 9754
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2008-04-05, 10:54   

Myślę, że zamiast biadolić {żę znowu/ciągle betonują doliny rzeczne w akcji przeciwpowodziowej} - powinniśmy (my wsie, pod sztandarami NGO`sów) - zawalczyć o zmianę prawa buydowlanego/zagospodarowania przestrzeni:

1/ powinno nie być wolno budować nowych siedzib ludzkich na obszarzach zalewowych,

2/ dziedziczone dotychczasowe budowle - za odszkodowaniem dla spadkobierców - kasować.

I w jakie 75 lat będzie po problemie :]
Bo bez zmiany prawa j.w. to problem będzie się ciągnął przez następne stulecia :]

[Mówię to po analizie info ze szkolonka o chronie dolin rzecznych w maju 2005 r., by Towarzystwo na Rzecz Ziemi); co sądzisz o tym pomyśle, szymbz ? :> ]
_________________
http://s18.photobucket.com/albums/b135/Kejbii/
 
 
 
michal52 

Posty: 50
Skąd: Toruń
Wysłany: 2008-04-06, 12:58   

Jeszcze nie widziałem np. budowy żadnego domu pomiędzy wałem a Wisłą, więc nie o co ci chodzi. Przecież jeżeli jakaś rzeka wylewa, to żaden człowiek przy zdrowych zmysłąch nie będzie się tam budować :)
 
 
Rysiek 

Posty: 245
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-06, 18:39   

Przejedź się nad Łososinę, albo nad Wisłokę.

Chyba, że to ostatnie zdanie, to żart.
_________________
"Możesz spytać wody w rzece..."

JKK
 
 
 
jutlandia 

Posty: 162
Wysłany: 2008-04-06, 19:03   

swego czasu usłyszałam od urzędnika pewnego miasta taką mniej więcej odpowiedź na zarzut, że wydają pozwolenia na budowę na terenie zalewowym pewnej niemałej rzeki:

u nas obcy się nie budują, u nas budują się tylko miejscowi, skoro są miejscowi to wiedzą, że ona tu wylewa, więc skoro wiedzą i chcą się budować to niech się budują

:shock:
 
 
Kejbii 
moderator


Posty: 9754
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2008-04-06, 19:45   

michal52 napisał/a:
Przecież jeżeli jakaś rzeka wylewa, to żaden człowiek przy zdrowych zmysłąch nie będzie się tam budować


Wiesz, może coś źle zrozumiałem na szkoleniu z Ochrony Dolin Rzecznych, ale tam było wyraźnie podkreślane, że problemem jest właśnie budownictwo ludzkie na terenach zalewowych :] Na całym świecie i od zawsze :] A wały ? No prędzej czy póśniej zawsze przychodzi powódź, która je przełamuje :]
_________________
http://s18.photobucket.com/albums/b135/Kejbii/
 
 
 
IrekM 


Posty: 961
Skąd: Lubomierz
Wysłany: 2008-04-06, 20:43   

michal52 napisał/a:
Przecież jeżeli jakaś rzeka wylewa, to żaden człowiek przy zdrowych zmysłąch nie będzie się tam budować :)

Akurat to było widać doskonale w 1997 na przykładzie wrocławskiego Kozanowa.
A tak w ogóle w terenie podgórskim prawie wszystkie wioski zostały zbudowane na terenach okresowo (nieraz parę razy w roku) zalewanych.
Kejbii napisał/a:
na szkoleniu z Ochrony Dolin Rzecznych

Mam do tego pytanie. Czy na tym szkoleniu był poruszany problem małych rzek a nieraz potoków, które też potrafią nieźle narozrabiać ? I jak się podchodzi do regulacji tych cieków ?
_________________
IREK
pomóż wspomóż dopomóż wyjątku czuły
odeprzeć tłumne armie reguły

MOJA OKOLICA
 
 
 
wieslawbaginski 

Posty: 634
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-04-29, 01:20   

Wiecznie żywy temat:
http://www.pomorska.pl/ap...EGION/393584178
 
 
Kejbii 
moderator


Posty: 9754
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2008-04-29, 21:03   

IrekM napisał/a:
Mam do tego pytanie. Czy na tym szkoleniu był poruszany problem małych rzek a nieraz potoków, które też potrafią nieźle narozrabiać ? I jak się podchodzi do regulacji tych cieków ?


Był poruszany i była nawet wizja lokalna takiego kompletnie uregulowanego i ocembrowanego potoku, przechodzącego przez wieś.
Jak się podchodzi ? Ano reguluje się i cembruje, a ludzie jak budowali nad tymi rzeczkami i potokami, tak się dalej budują :] A potem lamentują, że ich zalało. Bo zawsze może przyjść powódź większa, niż najstarsi górale, etc., etc.
_________________
http://s18.photobucket.com/albums/b135/Kejbii/
 
 
 
wieslawbaginski 

Posty: 634
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-04-29, 22:45   

Jeszcze jeden nieco wcześniejszy artykuł, znamienne, że mimo ogromnej popularności tematu ani jednego komentarza :
http://www.gazetapomorska...=73316184936936
 
 
wieslawbaginski 

Posty: 634
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-05-25, 11:58   

Ciekawe rozwiązanie ( z 'Expressu Bydgoskiego'):
Cytat:

Koło tamy zaczyna wrzeć
Jacek Kiełpiński, Piątek, 23 Maja 2008

Kolejny stopień wodny na Dolnej Wiśle. Temat, który przerósł wszystkie dotychczasowe ekipy rządowe, dziś ma wyjątkowo kiepskie notowania. Nigdy wcześniej ministrowie tak otwarcie nie opowiadali się przeciwko jego budowie. Ale, uwaga! Teraz determinacja mieszkańców terenów zagrożonych awarią istniejącej zapory we Włocławku jest największa.

O rozbiórce włocławskiej zapory jeszcze kilka lat temu wspominali tylko najbardziej radykalni ekolodzy. Dziś możliwość i sensowność takiego kroku widzą także naukowcy. / Fot. Jarosław Czerwiński

Pęknięcie tamy, ogromna fala powodziowa, setki zabitych. Dramatyczny scenariusz utrwalał się od lat w świadomości mieszkańców włocławskiej dzielnicy Zawiśle, Bobrownik, a szczególnie Nieszawy. Są naukowcy, którzy z takiego scenariusza pokpiwają, zauważając, że nie jest w stanie przewrócić się konstrukcja, która... już leży, bo tak została zaprojektowana. Ale 17.04.2007 r. wystarczył alarm zainicjowany na włocławskiej zaporze, spowodowany uderzeniem pioruna, by na dźwięk syren ostrzegających przed powodzią ludzie w panice rzucili się do ucieczki.

Obietnice dla Nieszawy
- Pasmo zaniechań w tej sprawie i tamten alarm - uruchamiający nasz system ostrzegawczy za wiele milionów - były przyczyną ataku serca i śmierci nieszawianki. Dlatego proszę się nie dziwić, że jako burmistrz tego miasta, sprawę zapory uznaję zawsze za priorytetową - podkreśla Andrzej Nawrocki, samorządowiec, który przez kilkanaście lat przeczytał bodaj wszystkie opracowania i analizy dotyczące stanu zapory we Włocławku, sposobów jej zabezpieczenia i powstrzymania występującej poniżej groźnej erozji dna. - Wniosek jest z tego jeden - trzeba działać i to szybko. A tymczasem rządy się zmieniają, a zostają po nich tylko obietnice. Myśleliśmy, że teraz, skoro rządzą liberałowie stawiający gospodarkę na pierwszym miejscu, wreszcie coś się ruszy. Tymczasem jest jeszcze gorzej. Same ruchy pozorowane i oświadczenia niedające złudzeń.

Chodzi o słowa Macieja Nowickiego, ministra środowiska, który w „Dzienniku Zachodnim” z 6 marca oświadczył: „Nie będę popierał budowy tamy na Dolnej Wiśle, bo to nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Koszty horrendalne, a w zamian zniszczony odcinek rzeki. Wisła jest wspaniałym rezerwatem przyrody, który zamieszkuje wiele gatunków ptaków. Tak już powinno pozostać (....) To moje credo...”

Tymczasem, kojarzony z ministerstwem, wydzielony z niego w 2006 r., Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej zlecił firmie „Hydroprojekt” analizę 5 wariantów postępowania w sprawie zagrożonej katastrofą budowlaną zapory we Włocławku. Wszystkich znających ten temat może to dziwić. Bo co tu jeszcze analizować, skoro „Hydroprojekt” od lat monitoruje sytuację na zaporze i dawno uznał, że jedynym sposobem ratowania niszczejącej konstrukcji jest „podparcie” jej wyższym poziomem wody poniżej stopnia, a to oznacza konieczność budowy kolejnej tamy, najlepiej w Nieszawie. Ba, wykonał nawet koncepcję programowo-przestrzenną tej inwestycji. A gdyby poważnie potraktować polski Sejm - musielibyśmy uznać, że stopień wodny w Nieszawie już dawno stoi, bo w grudniu 2000 r. posłowie zdecydowali o konieczności jego budowy.

Niech wreszcie ktoś jasno powie
- Dla nas to krok w bok, a nie do przodu. Krótko mówiąc, analizy zostały przez nas wykonane, ale jakoś nikt nie chce tej pracy od nas odebrać - zdradza Dariusz Gronek, szef „Hydroprojektu”. - Mieliśmy przedstawić wariant „0”, czyli co nas czeka, jak nic nie zrobimy, wariant rozbiórki stopnia Włocławek, lokalizacji nowego w Nieszawie, w innym miejscu i budowę stałego stopnia podpiętrzającego poniżej Włocławka. Gołym okiem widać, że zapora w Nieszawie jest najkorzystniejsza, bo załatwia wiele problemów jednocześnie. Dopraszamy się powołania komisji, która odbierze naszą pracę, chcemy już to zlecenie zakończyć, fakturę wystawić.
Andrzej Nawrocki, burmistrz Nieszawy: - Trzeba działać i to szybko. A tymczasem rządy się zmieniają i zostają tylko obietnice. / Fot. Jacek Smarz
Tymczasem zlecający to zadanie, czyli prof. Andrzej Sadurski, prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, w wywiadzie udzielonym dwa tygodnie temu naszej gazecie oceniał, że najlepszy będzie wariant jeszcze inny - modernizacja stopnia we Włocławku. Uzasadnienie?
- Na modernizację mamy 350 milionów euro, a na budowę Nieszawy Unia nie da nawet jednego - tłumaczy Andrzej Sadurski.
A dlaczego wynik prac „Hydroprojektu” nie jest odbierany? Bo okazało się, że zlecający to zadanie poprzedni prezes KZGW... nie zabezpieczył na ten cel pieniędzy. A co będzie, jak - zgodnie z oczekiwaniami - „Hydroprojekt” oficjalnie już wskaże na Nieszawę? Nic. Bo i tak realniejsza, zdaniem prezesa Sadurskiego, jest w obecnej chwili modernizacja, a może i rozebranie zapory włocławskiej.
Prezes „Hydroprojektu”, specjalista w tej branży, zapewnia, że nie rozumie słowa „modernizacja” w kontekście niszczejącej i podmywanej zapory włocławskiej. - Tu chodzi o podniesienie lustra wody poniżej stopnia, tylko to powstrzymać może groźne procesy erozyjne. A likwidacja istniejącej zapory i zbiornika włocławskiego jest przede wszystkim zbyt kosztowna. Pamiętajmy o nagromadzonych tam trujących osadach dennych, z którymi coś trzeba zrobić.
Na hasło „rozbiórka zapory” żywo reaguje burmistrz Nieszawy: - Niech wreszcie ktoś jasno powie, że jest za tym, a będziemy wiedzieli, na czym stoimy. Rozebranie tamy oznacza, co prawda, bezpieczeństwo dla nas, ale nie dla ministra, który podejmie taką decyzję, bo po tym długo się, moim zdaniem, na tym stanowisku nie utrzyma. Rozebranie zapory było już analizowane i uznane za absurd.
O rozbiórce zapory, faktycznie, jeszcze kilka lat temu wspominali tylko najbardziej radykalni ekolodzy. Dziś możliwość i sensowność takiego kroku widzą także naukowcy.

- Chodzi o sukcesywne obniżanie w ciągu 10 lat rzędnej piętrzenia na zbiorniku włocławskim - tłumaczy profesor Marek Grześ, hydrolog i glacjolog z UMK. - Wówczas ciśnienie wody na zaporę powoli maleje, w tym czasie roślinność sukcesywnie „wchodzi” i zagospodarowuje odsłaniające się osady, a użytkownicy zbiornika mają czas na dostosowanie się do nowych warunków. (podkreślenie w.b.)
Krzysztof Polak, dyrektor włocławskiej filii „Hydroprojektu”, przyznaje, że tak niejasnej, a przez to złej atmosfery wokół rozwiązywania problemu niszczejącej zapory dotąd nie było. - Jest jeszcze nadzieja, że za mniejszy, ale stały próg podpiętrzający bezpośrednio za stopniem włocławskim zapłacą energetycy, którzy prawem unijnym są zmuszeni produkować energię odnawialną, bo inaczej będą ją musieli kupować za granicą. Ale to też rozwiązanie na góra 20 lat. Nie rozumiem tej polityki. Dopiero jak coś się stanie, to nagle pojawią się decyzje i znajdą pieniądze?
Może rząd się ocknie
Mimo wyraźnie niechętnych budowie nieszawskiej tamy sygnałów płynących z Warszawy, lokalni politycy nie tracą wiary. Senator PO, Andrzej Person, organizuje na początku czerwca okrągły stół w tej sprawie. W wyniki debaty lokalnych parlamentarzystów niezbyt wierzą już jednak mieszkańcy. Katarzyna Świderska ze stowarzyszenia „Życie nad Wisłą” i Stanisław Murawski ze Społecznego Komitetu Popierania Budowy Stopnia Wodnego na Wiśle nie kryją, że w odwodzie mają radykalne środki.
- Pikieta w Warszawie nie zrobi wrażenia. Myślimy o zablokowaniu ruchu samochodowego na zaporze włocławskiej - mówi Murawski. - Wtedy może rząd się ocknie.
Sąsiedniego, włocławskiego mostu drogowego protestujący nie będą musieli blokować. Do końca listopada jest wyłączony z ruchu. Trwa remont, który wymusił, m.in., stopień wodny we Włocławku. W wyniku erozji dna, jak podają w „Hydroprojekcie”, obsunęły się 2 filary mostu. Jeden aż o 65 centymetrów.
 
 
szymbz 
moderator



Posty: 1338
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-06-12, 08:44   

Cytat:
Włocławek: Co dalej z tamą?


Do końca miesiąca mają rozstrzygnąć się losy stopnia wodnego we Włocławku. Wtedy do Ministerstwa Ochrony Środowiska mają spłynąć ekspertyzy oceniające zabezpieczenie tamy i całego zbiornika włocławskiego - w tym także możliwość budowy kolejnego stopnia w Nieszawie. Na niecały miesiąc przed tą kluczową dla Kujaw decyzją, zaporę odwiedził sekretarz stanu w Ministerstwie Ochrony Środowiska.

Włocławska tama ma już blisko czterdzieści lat, choć miała służyć zaledwie piętnaście. Urzędnicy miejscy wytrwale zapewniają, że mimo swojego wieku jest w dobrym stanie technicznym, jednak mieszkańcy Włocławka i okolicznych gmin z roku na rok coraz bardziej obawiają się o swoje bezpieczeństwo.

Po wpisaniu zapory na listę unijnych inwestycji, wreszcie pojawiła się szansa na ich spokojny sen. Resort środowiska czeka jeszcze tylko na opinie ekspertów dotyczące zaproponowanych form zabezpieczenia obiektu, które mają dotrzeć w ciągu najbliższych tygodni. Następnie zostanie wybrany jeden z wariantów - całkowita rozbiórka stopnia wodnego we Włocławku lub budowa drugiego, w Nieszawie. O ile pierwsza propozycja jest dla mieszkańców miasta absurdalna, to walka o nieszawską tamę połączyła polityków i samorządowców z całego regionu. Optymizmu nie widać jednak wśród władz Nieszawy. Burmistrz uważa, że deklarowane przez ministerstwo działania są tylko odkładaniem problemu w czasie.

Zabezpieczenie tamy ma kosztować 1.800 milionów złotych, z czego 3,5 miliona dołoży Unia Europejska. Budowa stopnia w Nieszawie, o który od miesięcy toczą boje różne środowiska, to koszt 3.200 milionów złotych.

Barbara Sikora

źródło
coś się im chyba tylko cyferki źle poukłądały na końcu...
pozdrawiam
Szymon
_________________
www.kuling.org.pl
 
 
 
michallo 

Posty: 85
Skąd: kraków
Wysłany: 2008-08-09, 14:15   MOŚ za wariantem budowy progu piektrzącego poniżej Włocławk?

Choć decyzji ostatecznej nie ma, wydaje się że MOŚ preferuje wariant budowy progu piętrzącego poniżej Włocławka. Natomiast wariant rozbiórki raczej nie jest brany pod uwagę
zapewne ze względu na koszty.

Cytat:
Podczas spotkania z dziennikarzami, w którym wzięli udział prof. Maciej Nowicki, Minister Środowiska i prof. Andrzej Sadurski, Prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, zdementowano publikowaną przez media informację sugerującą, że do końca lipca br. Ministerstwo Środowiska miało podjąć decyzję dotyczącą przyszłości tamy.

- Od pewnego czasu temat zapory we Włocławku zaczął żyć swoim życiem. Dlatego chcielibyśmy poinformować na jakim etapie dotyczącym tamy znajdujemy się obecnie i jakie są zamierzenia Rządu w tej sprawie - powiedział prof. Nowicki. Minister zaznaczył, że obecny Rząd jest zdeterminowany, żeby doprowadzić do zakończenia problemu, który trwa wiele lat. Ważne jest, aby cały ten proces odbywał się zgodnie z prawem polskim i unijnym.

Przypomnijmy, że 20 czerwca br. Komisja KZGW przyjęła od firmy Hydroprojekt sp. z o.o. dwa pierwsze etapy dokumentacji przygotowawczej dla pięciu wariantów możliwych rozwiązań umocnienia tamy we Włocławku uwzględniających: wariant zerowy (remont zapory i progu podpiętrzającego); lokalizację nowego stopnia wodnego w Nieszawie; lokalizację nowego stopnia wodnego w Ciechocinku; budowę stałego progu piętrzącego poniżej stopnia wodnego Włocławek oraz rozbiórkę stopnia wodnego Włocławek.

- Obecnie wiemy jaki jest koszt tych poszczególnych rozwiązań - powiedział prof. Nowicki - teraz przyszedł czas na wielowariantową analizę oceny oddziaływania na środowisko. Powinna ona - łącznie z danymi technicznymi i ekonomicznymi - pozwolić na wybór jednego z nich.

Prof. Andrzej Sadurski, Prezes KZGW stwierdził, podobnie jak Minister Środowiska, że bez procedury ocen oddziaływania na środowisko, szczegółowych analiz i konsultacji społecznych nie można wskazać optymalnego wariantu. Poinformował również, że wg ekspertów niekorzystnym rozwiązaniem jest rozebranie zapory i osuszenie zbiornika, zbyt mało wnosi też realizacja wariantu zerowego, który zakłada wyłącznie remont zapory i progu podpiętrzającego.

Minister porównał czas budowy wariantów 2, 3 i 4. Budowa progu trwałaby nie dłużej niż 4 lata i byłaby w dużej mierze sfinansowana ze środków unijnych, natomiast czas budowy jednej z dwóch zapór to 8-10 lat. Pieniądze na jej realizację pochodziłyby z budżetu państwa lub wiązałaby się ona z koniecznością znalezienia partnera komercyjnego. Minister powiedział też, że w każdym wymienionym wyżej przypadku trzeba wykonać remont zapory. Remont oraz budowa progu piętrzącego kosztowałby ok. 1,4 mld zł; 3,2 mld zł zapora budowana w Nieszawie, a 3,5 mld zł zapora w Ciechocinku.


źródło

Na stronie zamieszczony plik audio z konferencji.
 
 
wieslawbaginski 

Posty: 634
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2008-08-09, 23:40   

Faktycznie temat żyje własnym życiem :) Wg. redaktora z 'Ekspresu Bydgoskiego' to Minister prof. M. Nowicki powiedział że :
'Najgorszym rozwiązaniem byłoby rozebranie stopnia wodnego lub nierobienie niczego'.

źródło:
http://www.express.bydgos...rArticle=109860
 
 
Atterdag 
Śmiałek Darniowy


Posty: 2671
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2008-08-10, 16:01   

Ale po rozbiórce jaki poligon badawczy dla zoologów i botaników by się znalazł :roll:
Pierwsze takie błotnisko w europie to gratka dla badań nad sukcesją :]

Ciekawi mnie czy w tym roku jeszcze coś się wyjaśni...
_________________
...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…

LSz FP
 
 
 
Mateusz_C 
moderator


Posty: 248
Skąd: Sopot
Wysłany: 2008-08-10, 16:22   

"całkowita rozbiórka stopnia wodnego we Włocławku lub budowa drugiego, w Nieszawie. O ile pierwsza propozycja jest dla mieszkańców miasta absurdalna"

dlaczego? tak się robi w wielu miejscach na świecie z niepotrzebnymi zaporami
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org