FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google
Google  



Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: claviceps
2008-02-26, 13:17
Myśliwi - czy czynią tylko zło dla przyrody
Autor Wiadomość
arkadio.k 
moderator
Przyrodnik



Posty: 1431
Skąd: PWA

Wysłany: 2010-03-09, 16:59   

Lisie eliminację drapieżników również uważam za działanie błędne, jednak w obecnej sytuacji (bo nie możemy się porównywać do innych krajów) jest to jedyna metoda ku "zabezpieczeniu" drobnych zwierząt. Jedyna dopóki nie zmieni się mentalność decydentów (a daleko nam do tego). I tak jak Ciebie nie można przekonać co do konieczności odstrzału, tak Ty nie przekonasz mnie co do swoich racji bo to nie tędy droga.

Cytat:
naprawdę,było już tych rozmów sporo a i tak nikt nikogo nie przekona,więc to tylko " bicie piany "

;)

Jeśli nastąpią radykalne zmiany w rolnictwie, inwestycjach drogowych i sposobie myślenia polityków - to jako pierwszy stanę obok Ciebie. Na razie jesteśmy na rozdrożu i bardzo często stykamy się z sytuacją "lis czy głuszec (cietrzew, czajka, zając, kuropatwa itd)... dla mnie takie sytuacje są chore, ale......

lis22 napisał/a:
,nawet Polskie organizacje przyrodnicze były przeciwne łapaniu lisów w żywołapki.

Nigdy nie byłem za ta metodą eliminacji i nie będę, bo wiem, że zacznie to rodzić nieetyczne sytuacje, takie jak nie doglądanie pułapek przez dłuższy czas.

Cytat:
oczywiście,człowiek zawinił i teraz człowiek tępi ...

Niestety, tak to właśnie wygląda.
_________________
Organizacja Przyrodnicza Kania
Viburnum opulus :]
 
 
 
lis22 


Posty: 1525
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-03-09, 17:17   

arkadio.k napisał/a:
eliminację drapieżników również uważam za działanie błędne, jednak w obecnej sytuacji (bo nie możemy się porównywać do innych krajów) jest to jedyna metoda ku "zabezpieczeniu" drobnych zwierząt.


Tak jak napisałeś,ja nigdy nie zaakceptuję takich metod ' ochrony ' bo kimże my jesteśmy żeby naprawiać,poprawiać i decydować za przyrodę?
ja uważam że nie mamy takiego prawa,Ty że tak i raczej nie do porozumienia nie dojdziemy ;)

arkadio.k napisał/a:
Jeśli nastąpią radykalne zmiany w rolnictwie, inwestycjach drogowych i sposobie myślenia polityków - to jako pierwszy stanę obok Ciebie. Na razie jesteśmy na rozdrożu i bardzo często stykamy się z sytuacją "lis czy głuszec (cietrzew, czajka, zając, kuropatwa itd)... dla mnie takie sytuacje są chore, ale......


Jednym słowem " drapieżniku muszą obrywać " do końca świata,bo nigdy się to nie zmieni? ...
Cóż,mam inne zdanie,uważam że tłuczenie lisów nie pomoże zającom,bażantom,kuropatwom a tym bardziej głuszcom i cietrzewiom - aby do tego doszło rozwój cywilizacyjny i przemysłowy naszego kraju musiałby się cofnąć i kilka/naście? / dziesięcioleci do tyłu - niestety,tak się nie stanie a będzie coraz gorzej,siedlisk naturalnych będzie ubywać,ludzkich infrastruktur będzie przybywać i co? - będziemy tłuc więcej drapieżników?
Poza tym myśliwi coraz częściej twierdzą że największe zagrożenie dla kuraków stanowią ptaki drapieżne - temat ten jest bardzo żywy w ich kręgach.
Kiedy zrozumiemy że to nie zwierzęta a my jesteśmy największym zagrożeniem dla dzikiej przyrody?

Możecie mnie sobie uważać za demagoga czy też nawiedzonego obrońcę szkodników,ja tam swojego zdania nie zmienię bo po prostu nie wierzę w rozwiązywanie problemów przyrodniczych za pomocą ołowiu,pułapek i wnyków.
 
 
arkadio.k 
moderator
Przyrodnik



Posty: 1431
Skąd: PWA

Wysłany: 2010-03-09, 17:40   

lis22 napisał/a:
Kiedy zrozumiemy że to nie zwierzęta a my jesteśmy największym zagrożeniem dla dzikiej przyrody?

Zgadza się... ale powiedz mi jakbyś się zachował w pewnej sytuacji. Mianowicie stajesz przed wyborem... albo odstrzelone zostanie sto lisów na terenie Twojego powiatu albo mała populacja cietrzewi pójdzie w zapomnienie. Lisów zostanie wówczas 50 sztuk, ale jest to na tyle mało, że populacja cietrzewia będzie w stanie przetrwać. Oczywiście lisa trzeba będzie utrzymywać na tym poziomie przez cały czas. Innego rozwiązania nie ma, bo brak alternatywnych siedlisk na hodowlę i uzupełnienie cietrzewia, ponieważ Twoja ciocia marzyła o działce za miastem, a Twój wujek skarżył się na hałas w mieście więc wybudowano obwodnicę. I taka sytuacja w całym kraju... drapieżnik musi obrywać, bo nas pożera konsumpcjonizm i z zazdrością łypiemy oczami na sąsiadów, marząc o tym by być jak zachodnia elYta. Nie będzie zmian w rolnictwie, będą modernizować drogi i budować autostrady, nie zajdą zmiany w planowaniu przestrzennym. Po prostu tak już będzie...

Cytat:
Poza tym myśliwi coraz częściej twierdzą że największe zagrożenie dla kuraków stanowią ptaki drapieżne - temat ten jest bardzo żywy w ich kręgach.

Ich myślenie skwituję w ten sposób---> :lol:
_________________
Organizacja Przyrodnicza Kania
Viburnum opulus :]
 
 
 
Tess 

Posty: 36
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2010-03-09, 18:00   

Przedziwna rzecz - w pobliżu mojego siedliska bez problemu obserwuję zarówno lisy jak i zające. Mysliwi nie bywaja tu zbyt często ( średnio raz, dwa razy do roku i strzelają do saren )Populacja zarówno lisów, jak i zajęcy utrzymuje się na stałym poziomie. Obserwuję kuropatwy, bażanty, sporo gryzoni róznego autoramentu. Generalnie mam wrażenie, że obserwuję RÓWNOWAGĘ w tym konkretnym ekosystemie. A może to niemożliwe bez ingerencji człowieka?
 
 
arkadio.k 
moderator
Przyrodnik



Posty: 1431
Skąd: PWA

Wysłany: 2010-03-09, 18:07   

Tess napisał/a:
A może to niemożliwe bez ingerencji człowieka?

Oczywiście, że jest to możliwe... na terenach, które zachowały w miarę naturalny charakter i gdzie pola to nie same wielkoobszarowe monokultury.
_________________
Organizacja Przyrodnicza Kania
Viburnum opulus :]
 
 
 
ak 

Posty: 62
Skąd: z dalek
Wysłany: 2010-03-09, 18:18   

Cytat:
ak

Bąblowiec - mogłem się domyślić że będziesz nim straszył
a wiesz,że tego tasiemca przenoszą też psy i koty i że najwięcej przypadków zarażenia się człowieka to przypadki właśnie psie i kocie - bezpośrednie zarażenie się od lisa jest dosyć rzadkie - a odchody w piaskownicy? - od tego są służby porządkowe żeby w miejscu zabaw dzieci nie było żadnych odchodów - także psich i kocich.

A jeśli mówimy o bąblowcu - oto przykład na skuteczność odrobaczania:
http://www.wzw.tum.de/fuchsbandwurm/


alez lisku, ja nie strasze, ja tylko informuje....... :mrgreen:

Nawiasem mowiac.....ze strony ktora podales:

Seit Mitte Dezember 2005 wird deshalb der LKR Starnberg plus den Gemeinden Planegg und Neuried beködert. Im Isartal startet die Beköderung im März 2007.

Jak zerkniemy na strone tej gminy, to w informacji o projekcie odrobaczania lisow
mozna przeczytac :

http://www.planegg.de/info_fuchsbandwurm.htm

Das Projektteam setzt auch weiterhin auf die Mithilfe der Bürger und auch der Jäger, die mit ihren Abschüssen einen wertvollen Beitrag zum Projekt leisten.

Czyli:
Uczestnicy projektu licza nadal na wspolprace mieszkancow jak rowniez mysliwych,
ktorzy dzieki odstrzalom (lisow - ak) realizuja cenny wklad do projektu.

lub.....WEIDMANNSHEIL !!! lisku.

Ale to na marginesie. Duzo istotniejsza jest nastepna informacja:

http://www.merkur-online....uer-163379.html

W skrocie:
Rada gmina Oberammergau odrzucila planowany projekt oodrobaczania lisow na
terenie tej miejscowosci. Ze wzgledu na koszty. Szacuje sie, ze na terenie
miejscowosci bytuje okolo 30 - 50 lisow. Trzyletni program odrobaczania
mial kosztowac - bagatelka - 70 000 euro ( siedemdziesiat tysiecy !!!).
Z ichniego na nasze - 280 000 zlp ( dwiescie osiemdziesiat tysiecy zlotych polskich).

Radni nie ustapili nawet gdy kwota ta miala wynosic "tylko" 30 000 euro a reszte
"ewentualnie" do pokrycia przez sponsorow.

I teraz Lisie22, zstap z oblokow na ziemie i pokaz mi miejscowosc w Polsce, jej burmistrza i rade gminna czy miejska, ktorzy przy przeciekajacym dachu w gminnej
szkole, dziurawych drogach lekka raczka wysuplaja 280 000 zlociszow zeby
30 lisow pozbylo sie robali........ :mrgreen:

Choc pomarzyc sobie kazdy moze...... :lol:

Kiedys bylo takie powiedzenie: Dzentelmeni nie mowi o pieniadzach. Dzentelmeni je maja. W odniesieniu do powyzszego trzeba by je odrobine zmodyfikowac.
Dzentelmen nie mowi o pieniadzach. Dzentelmen je wydaje. Bo nie sa jego.

Co samej metodyki. Rozkladanie srodkow odrobaczajach odbywa sie co szesc tygodni
przez caly rok. Po uplywie roku srodki wykladane sa przez natepne dwa lata w odstepie
trzymiesiecznym.
Lobby odrobaczania lisow to nie tyle milosnicy lisow wszelkiej masci, co koncerny farmaceutyczne - Badania - projekty TU Monachium finansowal m.in Beyer.

Cytat:
Brak akceptacji tego " hobby " występuje w całej Europie - proszę: 70% Niemców w wieku od 16 do 60 lat jest przeciwna łowiectwu:
http://www.s-o-z.de/?p=17339


A ja bym bezczelnie - bo taki jestem - poprosil o zrodlo tego szacunku -
jacy milosnicy lisow, gdzie i kiedy te badania nad akceptacja lowiectwa przeprowadzali,
albo moze raczej z ktorego palca zostaly wyssane ???

(dla ulatwienia podam - google i Antijagd......... :mrgreen: )

pozdrawiam
 
 
lis22 


Posty: 1525
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-03-09, 19:20   

arkadio.k napisał/a:
ale powiedz mi jakbyś się zachował w pewnej sytuacji. Mianowicie stajesz przed wyborem... albo odstrzelone zostanie sto lisów na terenie Twojego powiatu albo mała populacja cietrzewi pójdzie w zapomnienie. Lisów zostanie wówczas 50 sztuk, ale jest to na tyle mało, że populacja cietrzewia będzie w stanie się przetrwać. Oczywiście lisa trzeba będzie utrzymywać na tym poziomie przez cały czas. Innego rozwiązania nie ma, bo brak alternatywnych siedlisk na hodowlę i uzupełnienie cietrzewia, ponieważ Twoja ciocia marzyła o działce za miastem, a Twój wujek skarżył się na hałas w mieście więc wybudowano obwodnicę.


Widzisz,ja uważam że przyroda nie wymaga od nas ochrony konkretnego gatunku wszelkimi metodami i za wszelką cenę,że nie można chronić przelewając krew,godząc się na cierpienie innych gatunków
ba!,wymieranie gatunków to także proces naturalny,proces którego nie zastopujemy nawet najlepszymi chęciami - bliższa jest mi,tzw." głęboka ekologia "
W przypadku Twojego pytania - nie podjąłbym takiej decyzji,gdyż wynik nie jest wcale taki pewny,wcale nie jest powiedziane ze wybicie tych 100 lisów i późniejsze systematyczne tępienie pozostałych naprawdę uratuje te cietrzewie - wynik jest dla mnie zbyt nieprzewidywalny żeby szachować życiem zwierząt
Spróbuj mnie choć trochę zrozumieć - ja nie wytrzymałbym takiej odpowiedzialności,nie chciałbym mieć krwi na rękach,nawet w pozornie słusznej sprawie
każdy człowiek jest inny,ma inną wrażliwość,inny poziom empatii - jednemu taka decyzja przychodzi łatwiej a drugiemu trudniej.

arkadio.k napisał/a:
Ich myślenie skwituję w ten sposób---> :lol:


Tylko ze widzisz,tutaj też jest pewna pułapka - bo jeśli drapieżniki mają cierpieć za nasze czyny,to dlaczego nie wszystkie? ;)
oczywiście,broń Boże nie popieram odstrzału chronionych ptaków drapieżnych,to po prostu tak przytyk ;)

ak napisał/a:
Czyli:
Uczestnicy projektu licza nadal na wspolprace mieszkancow jak rowniez mysliwych,
ktorzy dzieki odstrzalom (lisow - ak) realizuja cenny wklad do projektu.


Ale to jest bardzo urzędowy ton - przypomina mi to wypowiedź powiatowego weta:
najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo człowieka a lisy? - należy je systematycznie zabijać gdyż są szkodnikami
typowe,urzędowe i bezduszne podejście

ak napisał/a:
Lobby odrobaczania lisow to nie tyle milosnicy lisow wszelkiej masci, co koncerny farmaceutyczne - Badania - projekty TU Monachium finansowal m.in Beyer.


Być może ale co w tym złego,skoro może pomóc i zwierzętom i ludziom?
zresztą o odstrzałach konkretnych gatunków zwierząt nie decyduje lobby przyrodników tylko myśliwych ;)

ak napisał/a:
I teraz Lisie22, zstap z oblokow na ziemie i pokaz mi miejscowosc w Polsce, jej burmistrza i rade gminna czy miejska, ktorzy przy przeciekajacym dachu w gminnej
szkole, dziurawych drogach lekka raczka wysuplaja 280 000 zlociszow zeby
30 lisow pozbylo sie robali........ :mrgreen:


Widzę że należysz do ludzi którzy uważają że nic się nie da a Polska już zawsze będzie biednym krajem ...
ja myślę że zawsze można coś zrobić a w tym wypadku może można by było wykorzystywać jakieś fundusze Unijne?
Poza tym,najprostsze rozwiązanie to edukacja ludzi i promowanie higieny osobistej - rozsądny człowiek jeśli się dowie jak chronić się przed zarażeniem będzie tych zasad przestrzegał - edukacja przede wszystkim.
Nadal uważam też że bezpośrednie zarażenie się od lisa jest bardzo rzadkie.
 
 
arkadio.k 
moderator
Przyrodnik



Posty: 1431
Skąd: PWA

Wysłany: 2010-03-09, 21:34   

Cytat:
Tylko ze widzisz,tutaj też jest pewna pułapka - bo jeśli drapieżniki mają cierpieć za nasze czyny,to dlaczego nie wszystkie? ;)

Nie. Wyłącznie te, które mają realny i solidny wpływ na stan populacji drobnych zwierzaków.

lis22 napisał/a:
ba!,wymieranie gatunków to także proces naturalny,proces którego nie zastopujemy nawet najlepszymi chęciami

Tylko, że to nie jest wymieranie naturalne.

lis22 napisał/a:
bliższa jest mi,tzw." głęboka ekologia "

Widzę, że nie tylko ja prenumeruję "Dzikie życie" ;)

lis22 napisał/a:
Spróbuj mnie choć trochę zrozumieć - ja nie wytrzymałbym takiej odpowiedzialności,nie chciałbym mieć krwi na rękach,nawet w pozornie słusznej sprawie

Ja myślę, że zrozumiałem Cię dość dawno (albo nie tyle zrozumiałem co szanuję Twoje stanowisko), dlatego nigdy nie starałem się być napastliwy, bo wiem, że żaden z nas nie przekona drugiego :) Dlatego wyłączam się z dalszej dysputy.
_________________
Organizacja Przyrodnicza Kania
Viburnum opulus :]
 
 
 
ak 

Posty: 62
Skąd: z dalek
Wysłany: 2010-03-09, 21:38   

@lis22
Cytat:

ak napisał/a:
Czyli:
Uczestnicy projektu licza nadal na wspolprace mieszkancow jak rowniez mysliwych,
ktorzy dzieki odstrzalom (lisow - ak) realizuja cenny wklad do projektu.


Ale to jest bardzo urzędowy ton - przypomina mi to wypowiedź powiatowego weta:
najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo człowieka a lisy? - należy je systematycznie zabijać gdyż są szkodnikami
typowe,urzędowe i bezduszne podejście


Niezaleznie od tonu jest to wypowiedz, o tym, ze bez mysliwych tego projektu by
nie zrealizowano.

Cytat:
ak napisał/a:
Lobby odrobaczania lisow to nie tyle milosnicy lisow wszelkiej masci, co koncerny farmaceutyczne - Badania - projekty TU Monachium finansowal m.in Beyer.


Być może ale co w tym złego,skoro może pomóc i zwierzętom i ludziom?
zresztą o odstrzałach konkretnych gatunków zwierząt nie decyduje lobby przyrodników tylko myśliwych


W tym wypadku "pomoc" sluzy tylko koncernowi farmaceutycznemu, ktory ma nadzieje
na zbyt szczepionek. Lisom raczej malo - choc na pewno sa w lepszej kondycji
w momencie gdy mysliwy do nich strzela.

Cytat:
Widzę że należysz do ludzi którzy uważają że nic się nie da a Polska już zawsze będzie biednym krajem ...
ja myślę że zawsze można coś zrobić a w tym wypadku może można by było wykorzystywać jakieś fundusze Unijne?


Na pewno. Szczegolnie jak widac, ze nawet kraju, z ktorego te srodki sa do nas
i - nie tylko - pompowane nie stac na te przyjemnosc w postaci odrobaczania
lisow.


Cytat:
Poza tym,najprostsze rozwiązanie to edukacja ludzi i promowanie higieny osobistej - rozsądny człowiek jeśli się dowie jak chronić się przed zarażeniem będzie tych zasad przestrzegał - edukacja przede wszystkim.
Nadal uważam też że bezpośrednie zarażenie się od lisa jest bardzo rzadkie.


Wytlumacz to pierwsze owym mamusiom przy piaskownicy.

Ja tez uwazam, ze bezposrednie zarazenie sie od lisa jest bardzo rzadkie.
Szczegolnie jesli chodzi o zywego lisa.
Co innego przy skorowaniu. Niezywego lisa. Ale od tego sa gumowe rekawice, ochrona na drogi oddechowe i skrapianie futerka woda.
W samej Bawarii rocznie zaraza sie bablowcem od 24 do 70 osob.(Tyle przypadkow
jest rejestrowane - zarazenie nastapilo kilka lub kilkanascie lat wczesniej) W wiekszosci
rolnicy, ogrodnicy, osoby ktore maja duzo do czynienia z pracami ziemnymi etc.

pozdrawiam

PS. ponawiam ma prosbe o podanie zrodel liczby 70 % Niemcow negujacych polowanie
i mysliwstwo.
Ostatnio zmieniony przez ak 2010-03-09, 22:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Tess 

Posty: 36
Skąd: Elbląg
Wysłany: 2010-03-09, 21:52   

Wyłączam się chwilowo z tej dyskusji. Nie wiem jak panowie, ale ja odczuwam zdecydowany dyskomfort czytając na forum przyroda posty osoby promującej ( i chyba lubiącej - tak wynika z jego postów ) zabijanie zwierząt. Nie mam przyjemności dyskutować z p. ak, o którym wiemy tylko, że jest "z dalek " i że wypowiada się wyłącznie w tym temacie optując za zdecydowanym odstrzałem.
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 4125
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2010-03-09, 22:31   

arkadio.k napisał/a:
Ich myślenie skwituję w ten sposób---> :lol:


a ja przed kwitowaniem bym się najpierw zastanowił skąd lisek ma takie informacje skoro jak mniemam nie bytuje w tym środowisku bo go przecież nienawidzi :] chyba, że ma szpiegów - w każdym kole łowieckim po jednym :D
_________________
Błażej Wojtowicz®
!!MoPeK!!


:] uważaj na zarząd TP Bocian :]
 
 
 
lis22 


Posty: 1525
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-03-09, 23:09   

arkadio.k napisał/a:
Tylko, że to nie jest wymieranie naturalne.
arkadio.k napisał/a:
Widzę, że nie tylko ja prenumeruję "Dzikie życie" ;)


Zacytuję Ci co pisała Ruth Rosenhek:

Cytat:

Wszystkie pasemka sieci życia z natury mają wrodzone,równe prawo do istnienia i stąd pytanie,czy myślistwo daje niektórym pasemkom większe prawo istnienia i w jaki sposób to zrozumieć.Gdybyśmy zorganizowali warsztat Zgromadzenie Wszystkich Istot i gdyby na to Zgromadzenie przyszły wilk,ryś,niedźwiedź,to na pewno nie spodobałoby im się myślistwo,to,że się na nie poluje dla przyjemności.Ale prawdopodobnie nie miałyby nic przeciwko temu,że umierają w sposób naturalny,w swoim środowisku,że nawet wymiera cały ich gatunek - bo tak właśnie wygląda ich życie.


Broń Boże nie uczłowieczając zwierząt myślę że można powyższy tekst stosować do wszystkich zwierząt,także tych zagrożonych - i nie wynika to z mojego okrucieństwa,niechęci do ochrony czy jakiegoś wstrętu do innych zwierząt,bo ja lubię wszystkie zwierzęta i wszystkie szanuję ale nie lubię tego jak jedne gatunki cierpią kosztem dobrobytu innych a na dodatek twierdz się że one same nic nie znaczą bo są gatunkami licznymi - cierpienie dotyka w taki sam sposób gatunki rzadkie jak i te pospolite i dlatego nigdy nie zastosowałbym przelicznika że,np.jeden głuszec,cietrzew wart jest życia 50-ciu lisów - i na odwrót,jeden lis wart jest życia 50-ciu głuszców,cietrzewi - oba życia,istnienia są sobie równe i żadnego z nich bym nie wywyższał.

arkadio.k napisał/a:
Ja myślę, że zrozumiałem Cię dość dawno (albo nie tyle zrozumiałem co szanuję Twoje stanowisko), dlatego nigdy nie starałem się być napastliwy, bo wiem, że żaden z nas nie przekona drugiego


I takie podejście lubię i również szanuję - najbardziej nie lubię ludzi którzy starają się wmówić mi że jestem debilem,nawiedzonym eko terrorystą,itp.ze względu na poglądy.- i wartości którymi się kieruję.



mopek nie trzeba być myśliwym żeby czytać to co ci panowie piszą ;) - wystarczy że x panów zwali się na forum pro zwierzęce i zacznie tam trajkotać o tym jakie to złe są ptaki drapieżne,ileż to szkód wywołują kormorany,bobry,itp.
Regularnie czytam myśliwskie fora i choć dobrze wiem że netowe wpisy nie mówią wszystkiego ale jakieś zdanie można sobie wyrobić - choć będzie ono niepełne.
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 4125
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2010-03-09, 23:14   

jakby taki (dla przykładu pierwszy z brzegu) Wojewódzki czytał co o nim piszą w internecie i w to wierzył to musiałby się chłop powiesić
_________________
Błażej Wojtowicz®
!!MoPeK!!


:] uważaj na zarząd TP Bocian :]
 
 
 
lis22 


Posty: 1525
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-03-09, 23:19   

Wystarczy poczytać też te oficjalne felietony:

Cytat:
Zamiast ochrony zwierzyny drobnej przed drapieżnikami skrzydlatymi, mamy naukowe badania, wskazujące jak mały procent ich bazy żerowej stanowią np. zające. Temu ostatniemu nawet wcale się nie dziwię, bo jeżeli mamy zagęszczenie 1 zajaca na 100 ha, to jak się ma nim najeść przez cały rok kilka kruków, wron, srok, gawronów, nie licząc klasycznych skrzydlatych drapieżników. A co robią austriaccy myśliwy? Stosują dozwolone prawem pułapki na lisy, łasicowate i wszystkie krukowate. Czy w Polskich warunkach możliwa jest chociażby dyskusja na ten temat?


http://www.lowiecki.pl/felietony/tekst.php?id=46
 
 
lis22 


Posty: 1525
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-03-10, 04:41   

ak - tak w kwestii demagogi i tego że myśliwi nie są skorzy do radykalnych metod ...
jest to pierwszy i zarazem ostatni cytat z wypowiedzi myśliwych / wiem że nikt ich tutaj nie lubi / ale ma on uzmysłowić to,co mogłoby się stać gdyby myśliwi mięli pełnię swobód,wolną rękę do działania i gdyby w Polsce doszło do prywatyzacji łowiectwa i lasów - należy go więc potraktować jako przestrogę:

Cytat:
Gdybyśmy prowadzili normalną gospodarkę łowiecką, gdyby istniało prawo własności, gdybyśmy mieli prywatne majątki gdzie ziemia, las, woda, zwierzęta i powietrze należałyby do nas a nie do niewiadomokogo a zwierzyna byłaby przedmiotem naszej hodowli, dumy i corocznego dochodu uzyskanego z polowań, gdyby było tak jak kiedyś(całkiem niedawno bo zaledwie 80 lat temu) to zapewniam Cię, że lalibyśmy psy, koty, lisy , kruki, sroki , wrony, jastrzębie, bociany i wszelkie konkurencyjne i szkodliwe dla nas i dla naszej hodowli leśnej i polnej stworzenia, truli je gazem, wykopywali z nor , niszczyli gniazda i na wszelkie sposoby tępili. Są to sposoby naprawdę bardzo skuteczne, pod warunkiem, że działa się systematycznie , stale i u siebie.


nawet bocianom się dostało

Z góry przepraszam za ten cytat ... :oops: ale chcę tylko naświetlić to,że myśliwym bardziej niż na rzekomej ochronie przyrody którą ponoć praktykują,zależy na tym,aby pozbyć się konkurencji i w spokoju " pozyskiwać " zajączki,bażanty,kuropatwy & co w świętym spokoju.
Chciałem też pokazać forumowiczowi ak że myśliwi wcale nie wyzbyli się zamiłowania do tępienia wszystkiego co im szkodzi - czasy się zmieniają,ludzie - nie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



© Forum Przyroda
POLECAMY


www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl

REKLAMA


.

.

.

DogCampus.pl