Anna Malinowska2008-04-17, ostatnia aktualizacja 2008-04-17 20:10
Na quadach można już było pojeździć w WPKiW trzy lata temu. Skończyło się m.in. po protestach ekologów
Mimo fatalnych doświadczeń władze parku chorzowskiego zdecydowały, że w oazie zieleni będzie można jeździć na quadach. - Park nie będzie spełniał funkcji lasu! Musi mieć inne atrakcje, żeby ściągać odwiedzających - tłumaczy Cezary Dominiak, prezes WPKiW.
Na quadach będzie można pojeździć po prawie trzech hektarach parku od strony Siemianowic Śląskich. To teren po byłych szklarniach i szkole ogrodniczej. - Hodowaliśmy tam warzywa dla zwierząt z zoo. Sadziliśmy też krzewy, iglaki, które kupowali mieszkańcy. Choć zainteresowanie było duże, ktoś kiedyś uznał, że to nieopłacalne i ogrodnictwo zamknięto. Teraz coraz więcej ludzi się buduje, coraz więcej z nich ma ogrody i na roślinki jest niezła koniunktura. I żeby w takim miejscu quady jeździły? To się w głowie nie mieści! - denerwuje się jeden z pracowników parku z 15-letnim stażem.
Trzy lata temu quady pojawiły się po raz pierwszy na terenie parku. Jednak z ich powodu doszło do wypadku, w którym zginął koń. W dodatku na trasie wytyczonej dla pojazdów znaleziono nielegalnie wycięte dęby. Po wszczęciu śledztwa i protestach ekologów ówczesne władze parku zrezygnowały z tych pojazdów.
Dziś prezes Dominiak uważa, że to jeden z dobrych pomysłów na podniesienie atrakcyjności WPKiW. - Quady to popularna forma spędzania czasu i zainteresowanie nimi powinno być duże - cieszy się prezes.
Aleksander Stodółka, dyrektor do spraw zieleni w WPKiW, pomysłu nie pochwala. - Nie byłem za. Boję się, że hałas przepłoszy ptactwo, negatywnie wpłynie na żyjące w parku zwierzęta - uważa dyrektor.
Teren parku jest strefą ochrony krajobrazu. Okazuje się jednak, że taki zapis niewiele znaczy. - Nie mamy wpływu na to, co się w parku dzieje i jakich chce pozyskiwać inwestorów - tłumaczy Mariusz Cup, naczelnik wydziału architektury w chorzowskim magistracie.
Marek Sołtysiak, herpetolog (specjalista od gadów i płazów) z Chorzowa, przypomina, że wprowadzenie ryczących pojazdów będzie miało liczne konsekwencje, nie tylko ekologiczne. - Zarząd WPKiW powinien pamiętać, że wiele osób do parku przychodzi zaznać spokoju i ciszy. Niewątpliwie quady dla niektórych są fantastycznym sposobem spędzania czasu, ale są też ci, którym takie maszyny po prostu przeszkadzają - uważa Sołtysiak.
Władze parku nie wiedzą jeszcze, kiedy nastąpi inauguracyjna jazda quadami. Póki co szukają firmy, która nową rozrywką będzie się zajmować.
Uchwycenie na zdjęciu amatorów motocykli crossowych nie jest rzeczą trudną, biorąc pod uwagę częstotliwość ich pojawiania się. Gdy ten jeździł w parku, w pobliżu nie było policji.
Osoby szukające wytchnienia i spokoju na terenach zielonych Myślenic i okolic miasta rzadko je tam znajdują. Zamiast tego często trafiają na amatorów jazdy na quadach i motocyklach crossowych. Policjanci, w których ręce wpadł ostatnio jeden z motocyklistów gnający przez park na Zarabiu na czyniącym wiele hałasu "rumaku", zapowiadają przyjście z odsieczą niezmotoryzowanym spacerowiczom.
Na 22-latka, mieszkańca Myślenic funkcjonariusze ogniwa patrolowego KP Policji trafili w chwili, gdy na motocyklu crossowym jeździł w parku na Zarabiu. Okazało się, że to niefortunnie wybrane na tego typu ekscesy miejsce było tylko metą urządzonego sobie przez niego swoistego rajdu, który wcześniej wiódł przez pola i lasy na górze Chełm. Karą za bezmyślność dla niego był wysoki mandat. Po tym incydencie policjanci zapowiadają wzmożone kontrole użytkowników samochodów, quadów oraz motocykli. Warto w tym miejscu dodać, że podobne dawno przestały mieć charakter incydentalny, a stały się raczej regułą (zwłaszcza w weekendy), o czym mają okazję przekonać się spacerujący ulicą Piłsudskiego i szukający wypoczynku na Zarabiu.
Policyjne kontrole mają być prowadzone na terenie kompleksów leśnych w całym powiecie myślenickim. W wyeliminowaniu zjawiska, jakim są właśnie przejażdżki (nierzadko stanowiące zagrożenie dla innych użytkowników tras) quadowców i crossowców policji pomóc ma współpraca ze strażą graniczną, strażnikami leśnymi oraz leśniczymi. Oprócz tego liczy ona także na samych spacerowiczów i turystów, którzy widząc przypadki przestępstw czy wykroczeń popełnianych na terenach leśnych (także porządkowych i dotyczących ochrony przyrody), mają szansę szybko na nie zareagować, dzwoniąc pod policyjny numer. Apel ten dotyczy także przekazywania do wiadomości policjantów tras, którymi poruszają się crossowcy i pozostałych danych, które mogą okazać się pomocne w zidentyfikowaniu osób łamiących przepisy.
Na potwierdzenie przydatności takich informacji policjanci wskazują na przypadek sprzed kilku tygodni. Wtedy na podstawie zdjęcia, jakie zrobili turyści, udało się ustalić i ukarać kierującego quadem mężczyznę, który na miejsce przejażdżki wybrał sobie szlak turystyczny w paśmie Barnasiówki.
(KAR)
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping"
Na quadach będzie można pojeździć po prawie trzech hektarach parku od strony Siemianowic Śląskich. To teren po byłych szklarniach i szkole ogrodniczej.
jezeli juz musza gdzies jezdzic to chyba wlasnie lepiej zeby po takich terenach niz po lasach i PN byle takie miejsca byly specjalnie TYLKO dla nich wyznaczone i przystosowane (oznakowane)
Na potwierdzenie przydatności takich informacji policjanci wskazują na przypadek sprzed kilku tygodni. Wtedy na podstawie zdjęcia, jakie zrobili turyści, udało się ustalić i ukarać kierującego quadem mężczyznę, który na miejsce przejażdżki wybrał sobie szlak turystyczny w paśmie Barnasiówki.
ciekawe czy tylko Myslenice zaczna dzialac?
zrobmy tu galerie zdjec amatorow quadow i crossow jezdzacych tam gdzie im nie wolno
dzisiaj kolega porządnie opierdzielił rodzinkę na quadach, która wjechała sobie na łąkę pełną młodych gęgaw, czajek i wysiadujących krwawodziobów na obszarze Chronionego Krajobrazu Bagna Średzkie. ludzie stwierdzili, że są rzekomo właścicielami tej łąki...
czy można w jakiś sposób ograniczyć wstęp ludzi na tą łąkę? codziennie musimy ludzi stamtąd wywalać bo wchodzą z psem na spacer... czy na obszarze chronionego krajobrazu można ustawić tabliczki informujące o zakazie płoszenia ptaków objętych ochroną prawną? jest to jednoznacznie uznane jako przestępstwo w ustawie o ochronie przyrody. z drugiej strony ustawa ta nie przewiduje zakazu płoszenia zwierząt na obszarach chronionego krajobrazu... to jest paranoja!
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Zgodzę się z lagopus, że jest to paranoja. Obszar chronionego krajobrazu powinien być tylkoi wyłącznie w rękach tych którzy będą sprawowali nad nim odpowiednią ochronę.
dzisiaj kolega porządnie opierdzielił rodzinkę na quadach, która wjechała sobie na łąkę pełną młodych gęgaw, czajek i wysiadujących krwawodziobów na obszarze Chronionego Krajobrazu Bagna Średzkie. ludzie stwierdzili, że są rzekomo właścicielami tej łąki...
czy można w jakiś sposób ograniczyć wstęp ludzi na tą łąkę
No ale przcież chyba Ustawa zakazuje niepokojenia bodaj wszystkich gatunków dzikich ptaków podczas lęgów ? Czyżbym się mylił ? bo jeśli tak, to status własności łaki nie ma nic do rzeczy - właściciel tez nie może niepokoić. Sprawa jest do złożenia zawiadomienia na papierze na policję.
_________________ Irlandia to Polska nad Atlantykiem, Polska to Eire nad Bałtykiem -:}
No ale przcież chyba Ustawa zakazuje niepokojenia bodaj wszystkich gatunków dzikich ptaków podczas lęgów ? Czyżbym się mylił ?
nie! masz absolutną rację, ale jak złożyliśmy pismo w Urzędzie Miasta aby postawili na obszarze chronionego krajobrazu tablicę informującą, a w zasadzie przypominającą o tym to pani prawnik stwierdziła, że jest to niemożliwe bo w zapisie o zakazach dla tego typu obszarow chronionych nie ma wzmianki o zakazie płoszenia...
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
lagopus, to weźcie zróbcie sami i "nielegalnie" ją wbijcie. Pewnie nie ma zapisu o zakazie wbijania tablic dydaktycznych. A podpiszcie ją Forum Przyroda, czy Dudek, czy jakoś inaczej. Wszak możesz. Jak nie będzie kłamać, to chyba nic nie mogą zrobić....
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping"
to weźcie zróbcie sami i "nielegalnie" ją wbijcie.
w zasadzie nie jest to głupi pomysł... dogadamy się z właścicielami któregoś z pól i wtedy mogą nas pocałować! pytanie tylko skąd weźmiemy na to pieniądze... ale to można jeszcze jakoś załatwić
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
pytanie tylko skąd weźmiemy na to pieniądze... ale to można jeszcze jakoś załatwić
zależy co chcecie postawić czy wielką tablicę czy względnie małą..... najlepiej rzecz nie bardzo trwałą a tanią , bo trzeba się liczyć z tym że może zniknąć ale przynajmniej nikt się nie wykiwa że nie wiedział jakby potem straż miejską tam na piknik wysłać albo cuś
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping"
No ale przcież chyba Ustawa zakazuje niepokojenia bodaj wszystkich gatunków dzikich ptaków podczas lęgów ? Czyżbym się mylił ?
nie! masz absolutną rację, ale jak złożyliśmy pismo w Urzędzie Miasta aby postawili na obszarze chronionego krajobrazu tablicę informującą, a w zasadzie przypominającą o tym to pani prawnik stwierdziła, że jest to niemożliwe bo w zapisie o zakazach dla tego typu obszarow chronionych nie ma wzmianki o zakazie płoszenia...
a po co się było prawnika pytać? Nie prościej samemu zajrzeć do ustawy? Zwłaszcza, że pani prawnik myli dwie różne rzeczy, czym dowodzi swojej totalnej niekompetencji i powinno się ją zwolnić. Ustawa o ochronie przyrody i - będące częścią jej przepisów wykonawczych - rozporządzenie Ministra Środowiska ustalające listę chronionych gatunków zwierząt, WYRAŹNIE ZABRANIAJĄ niszczenia siedlisk gatunków chronionych oraz płoszenia gatunków chronionych. A więc jeżdżenie quadem po łące z lęgami czajek czy krwawodziobów z pewnością łamie te zakazy. I nic do tego nie ma forma ochrony jaka tam została ustanowiona (Obszar Chronionego krajobrazu - inna sprawa, że OChK to żadna forma ochrony ale zwykła ściema, służąca polskim urzędasom za przykrywkę - mogą dzięki nim udowadniać, ile to % powierzchni Polski jest objęta terenami chronionymi Ponieważ zakaz niszczenia siedlisk, oraz zabijania i płoszenia ściśle chronionych zwierząt obowiązuje WSZĘDZIE, nie tylko na obszarach chronionych, ale nawet na trawnikach i dachach osiedli na których mieszkacie. Bo chroniony jest tu gatunek, nie obszar...
Natomiast rzeczywiście zakazy jakie można ustanowić dla OChK-u nie obejmuja zakazu płoszenia jakichkolwiek zwierząt, toteż akt prawny tworzący OChK nic takiego zawierać nie może - ale też nie są one tu do niczego potrzebne.
śmiało stawiać tablicę i PODPISAĆ się zupełnie jawnie, jako organizacja czy grupa, jeśli dogadacie się z włascicielem, wszystko jest legalne.
śmiało stawiać tablicę i PODPISAĆ się zupełnie jawnie, jako organizacja czy grupa, jeśli dogadacie się z włascicielem, wszystko jest legalne.
dzięki piękne Mateusz_C, teraz już nie mam żadnych wątpliwości
a prawniczka dowiedziała się tak: że złożyliśmy pismo o ustawienie takiej tablicy i urzędniczki pytały się tej "prawniczki" czy jest to możliwe... i tak to wszystko wyszło
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum