FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google
Google  



Poprzedni temat «» Następny temat
Leśnictwo
Autor Wiadomość
arkadio.k 
moderator
Przyrodnik



Posty: 1431
Skąd: PWA

Wysłany: 2008-12-21, 21:16   

Rojst napisał/a:
Przyczepiliście się do kory2, jakby sprawa była śmiertelnie poważna...
W przypadku jednej kilkunastoletniej (?) sosenki to gra niewarta świeczki. Większy zysk dla przyrody może być z edukowania, zarówno sąsiada, jak i nadleśnictwa.

Tylko, że są w Polsce ludzie (i nie pomylę się chyba jeśli napiszę, że to ponad połowa) na których edukacja nie ma żadnego wpływu i działają wtedy odpowiednie paragrafy (choć to również rzadko kiedy skutkuje). Przypadek sąsiadów kory to znikoma strata dla przyrody, na dodatek robiona pewnie zgodnie z ustawą o lasach, ale jeśli przy moim domu ktoś powycinałby park, niszcząc potencjalne miejsca lęgowe ptaków, nawet jeśli byłyby to bogatki a cały proces byłby legalny, o znikomym wpływie dla funkcjonowania najbliższych ekosystemów.... to dowaliłbym im za to drzewo z mściwości :twisted: Dlaczego? Bo to był krajobraz tworzący otoczenie mojego domu.
_________________
Organizacja Przyrodnicza Kania
Viburnum opulus :]
 
 
 
Jurek7 

Posty: 920
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-21, 21:24   

kora2 napisał/a:
Mogę Was prosić o wyrażenie swojego zdania?


Kora2: Twoja sytuacja jest typowa. I wlasciciel dzialki i lesnik doskonale wiedza, ze zrobili zle. Tu chodzi o interes - jeden chce miec dom, drugi nie chce miec klopotu.

Masz mozliwosc - podac czlowieka do sadu pokazujac jako dowod swoje zdjecia, za zniszczenie drzew na Twojej dzialce.

Mozesz tez probowac zazadac odszkodowania z powodztwa cywilnego za utrate wartosci Twojej dzialki. Przez to, ze byla polozona obok pieknego lasu a teraz w brzydszym otoczeniu. Bylby proces precedensowy. Ale zblizone sprawy byly - ludzie dostawali odszkodowania, albo nakazy sadowe za smierdzace zaklady przemyslowe, halasujace maszyny, szczekajace za plotem psy, piejace koguty itp. Proces taki, o ile rozumiem, mozesz wytoczyc praktycznie dowolnej osobie za dowolna sytuacje, w ktorej uwazasz ze ponioslas szkode. Moze dzieki Tobie ekolodzy zyskaliby dodatkowy sposob walki z niszczeniem lasow, parkow itp. Ale wygrana jest niepewna, a sad moze byc podatny na argumenty pieniezno-towarzyskie. Chociaz z drugiej strony byly przypadki, kiedy sady dzialaly zdumiewajaco szybko i sprawnie, a kary byly dotkliwe.

Daj nam znac, co zrobisz i czy bedzie sukces. :oki:

A ogolnie - jedna rzecz to znac sie na przyrodzie, a inna rzecz zrezygnowac z niszczenia tejze przyrody jesli mozna zarobic pieniazki. I wiekszosc ludzi ma ceche numer jeden, a nie ma cechy numer dwa. Wiec nie dziw sie, ze np. z lesniczym porozmawiasz ciekawie o ochronie gluszcow, a za miesiac dowiesz sie, ze ten sam lesnik rozpedzil tokowisko wycinajac na nim drzewa.
 
 
Namor 


Posty: 2527
Skąd: Europa
Wysłany: 2008-12-21, 21:43   

Jurek7 jak zwykle stanął na wysokości zadania
Jurek7 napisał/a:

Wiec nie dziw sie, ze np. z lesniczym porozmawiasz ciekawie o ochronie gluszcow, a za miesiac dowiesz sie, ze ten sam lesnik rozpedzil tokowisko wycinajac na nim drzewa.


Daj chociaż jeden wiarygodny przykład, a ufunduje Twoje popiersie i postaram się aby było wystawione w holu Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

Zobacz lepiej co się dzieje w lasach przejętych przez PN - mimo, że to rzeczywiście najcenniejsze perełki przyrody. A zauważ, że dyskusja dotyczy lasu prywatnego, a jak wiesz właściciel lasu prywatnego może postawi tabliczkę "wstęp wzbroniony - las prywatny" i możesz mu nagwizdać - a jak wejdziesz na jego teren to może użyć Policji, aby Cię usunęła.
 
 
Jurek7 

Posty: 920
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-21, 22:28   

Namor napisał/a:
Daj chociaż jeden wiarygodny przykład, a ufunduje Twoje popiersie i postaram się aby było wystawione w holu Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.


Nadlesnictwo Plaska, Puszcza Augustowska, poczatek lat 2000.

Czekam na zdjecie popiersia. :-D
 
 
Namor 


Posty: 2527
Skąd: Europa
Wysłany: 2008-12-21, 22:44   

Jurek7 napisał/a:
Czekam na zdjecie popiersia. :-D
Zdjęc nie obiecywałem, to sprawa fotoreporterów ;)

zresztą jak mawiał klasyk: jakie dane, takie popiersie ;)
 
 
kora2 

Posty: 20
Skąd: warszawa
Wysłany: 2008-12-22, 08:12   

Byłabym gotowa i pójść do sądu, tyle tylko, że naprawdę nie widzę żadnej możliwości wygrania. Nie ma paragrafu! To, że las spełnia funkcje produkcyjne i pozaprodukcyjne wszyscy wiedzą, ale tylko te produkcyjne są chronione. Właściciele działki są zainteresowani, żeby zarobić, a ja, nie tylko jako sąsiadka, ale również jako obywatelka tego kraju jestem zainteresowana estetyką i walorami krajobrazowymi lasu. Tylko, że te funkcje nie są chronione. W ustawie o lasach nic na ten temat, a w ustawie o ochronie środowiska mamy, że: "Szczegółowe zasady ochrony lasów określają przepisy ustawy o lasach".
I oczywiście, że piszę i będę pisać o tej sprawie i to nie tylko na forach. Bo w ustawie o lasach nie jest napisane, że nie wolno zwrócić uwagi komuś, kto niszczy las i leśnikowi czapka z głowy nie spadnie. jak to zrobi.
Mieszkam na warszawskim blokowisku. Obok siebie mam mały park. Przysięgam, mimo, że tłumy po nim chodzą, wygląda o niebo lepiej niż to coś, co rośnie obok mojej działki, w otulinie Parku Krajobrazowego zresztą.
Obiecuję Wam, że w wolnej chwili w święta wkleję zdjęcia tego lasu sprzed i po.
A na razie wesołych świąt wszystkim zaangażowanym w tę dyskusję.
_________________
kora2
 
 
Namor 


Posty: 2527
Skąd: Europa
Wysłany: 2008-12-22, 08:53   

kora2 napisał/a:
nie tylko jako sąsiadka, ale również jako obywatelka tego kraju jestem zainteresowana estetyką i walorami krajobrazowymi lasu. Tylko, że te funkcje nie są chronione

Chciałem wykazać, że dla Twojego sąsiada to też są funkcje pozaprodukcyjnie - dla niego prawdopodobnie ładny las, który chce oglądać, to las z trawką, a nie krzakami. Przecież nie wyciął tych krzaków, aby je sprzedać i zarobić pieniądze.
 
 
kora2 

Posty: 20
Skąd: warszawa
Wysłany: 2008-12-22, 09:11   

Nie. Akurat dla niego to miejsce, na którym można coś wybudować.
_________________
kora2
 
 
nettie 

Posty: 353
Wysłany: 2008-12-22, 14:44   

kora2 napisał/a:
Byłabym gotowa i pójść do sądu, tyle tylko, że naprawdę nie widzę żadnej możliwości wygrania. Nie ma paragrafu!

No przecież podałam ci te paragrafy.
 
 
kora2 

Posty: 20
Skąd: warszawa
Wysłany: 2008-12-22, 17:29   

Nettie, dzięki, ale ja cały czas mówię o zniszczonym lesie, a nie o jednym drzewie. A na to nie znajdziesz paragrafu.
_________________
kora2
 
 
kora2 

Posty: 20
Skąd: warszawa
Wysłany: 2008-12-25, 13:18   

Obiecałam, więc wklejam zdjęcia. Dodam tylko jeszcze jedną rzecz. Poza tym, o czym pisałam, to miejsce - obrzeże lasu jest siedliskiem objętej ścisłą ochroną jaszczurki zwinki. To znaczy nie wiem, czy jeszcze jest siedliskiem, bo wszystko, co się na to składało zostało wycięte.

las malowa góra 016a.jpg
przed wycinką
Plik ściągnięto 11 raz(y) 50,27 KB

_________________
kora2
 
 
kora2 

Posty: 20
Skąd: warszawa
Wysłany: 2008-12-25, 13:20   

po wycince

po wycince,a.JPG
po wycince
Plik ściągnięto 10 raz(y) 86,35 KB

_________________
kora2
 
 
kora2 

Posty: 20
Skąd: warszawa
Wysłany: 2009-04-05, 14:03   

Jeśli jeszcze kogoś ta sprawa interesuje, to dzisiaj sytuacja wygląda następująco:
- wycięte moje krzewy polane są randupem
- wszystkie drzewa leśne rosnące na mojej działce mają podcięte gałęzie jeśli wystawały bodaj pół metra za granicę,
- wycięta jest reszta drzew i krzewów z działki sąsiada, łącznie z krzewami kruszyny, która jest pod ochroną,
- zniknęły jaszczurki zwinki (też pod ochroną), które miały tam swoje siedlisko.
Wszystko to dzieje się na terenie leśnym, cała działka sąsiada oraz pas mojej działki przyległy do granicy to Ls.
_________________
kora2
 
 
arkadio.k 
moderator
Przyrodnik



Posty: 1431
Skąd: PWA

Wysłany: 2009-04-05, 15:25   

Cytat:
- wszystkie drzewa leśne rosnące na mojej działce mają podcięte gałęzie jeśli wystawały bodaj pół metra za granicę,

A czy sąsiad zgłaszał tobie konieczność podcięcia gałęzi? Bo co prawda ma do tego prawo ale zgodnie z Kodeksem cywilnym najpierw musi Ciebie o tym poinformować.
_________________
Organizacja Przyrodnicza Kania
Viburnum opulus :]
 
 
 
kora2 

Posty: 20
Skąd: warszawa
Wysłany: 2009-04-05, 18:21   

Oczywiście nie zgłaszał. I wątpię, żeby miał do tego prawo. Można podciąć gałęzie wtedy, kiedy utrudniają one użytkowanie działki np. utrudniają dojazd do garażu albo liście spadające z gałęzi zapychają rynnę itp. A w jaki sposób gałęzie młodego drzewa utrudniają użytkowanie działki leśnej?
_________________
kora2
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



© Forum Przyroda
POLECAMY


www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl

REKLAMA


.

.

.

DogCampus.pl