Dalej o praktykach w ogrodach zoo
http://wiadomosci.gazeta....00,3616920.html
Szkoda tylko że tematu gadów tak jakby nie ma.... Ludzi nie obchodzą zdychające węże i jaszczurki bez łapek
Od kilku lat trwają intensywne remonty - np koty drapieżne doczekały się naprawdę ładnych i przestronnych wybiegów, które w porównaniu do XIX klatek, w których poprzednio siedziały są jak 5 gwiazdkowe hotele. No ale wymusiło to przystąpienie do UE.
Myślę, że problem może być natury takiej, że albo mają zbyt mało ludzi do pracy, albo tez ci ludzie się do tego nie nadają.
Myślę, że problem może być natury takiej, że albo mają zbyt mało ludzi do pracy, albo tez ci ludzie się do tego nie nadają.
Zapewne się nie nadają ale ludzi dobiera sobie dyrekcja. Jak się czyta na terriarium.com że hodowcy chcą przygotować materiały dla pracowników zoo co robić z poszczególnymi gatunkami to..... serce się kraje.
Ryba psuje sie od głowy. Jeśli Gucwiński tłumaczy się ze sprawy misia że w średniowiecznych zamkach też tak je trzymali w małych boksach i że niedźwiedzie brunatne są do tego "przystosowane" to chyba coś jest nie tak.
Jeśli Gucwiński tłumaczy się ze sprawy misia że w średniowiecznych zamkach też tak je trzymali w małych boksach i że niedźwiedzie brunatne są do tego "przystosowane" to chyba coś jest nie tak.
nie słyszeliście o tym? przecież gucwiński nowy gatunek misia stworzył.
na drodze ewolucji zachodzącej we wrocławskim zoo powstał tzw miś zamkowy (Ursus gucwinskii) , który lubi w klatkach i celach przesiadywać i nawet jak mu taką klatkę otworzyć to za diabła z niej nie wyjdzie bo panicznie boi się otwartej przesrtzeni...
a tak powaznie to powinni tego starucha do tej klatki wrzucić żeby z Mago przedyskutował kilka drobnych niescisłości, które pojawiły się w wypowiedzi pana dyrektora.
Piotr Jaworski, krajowy inspektor Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami: - Według rozporządzenia ministra rolnictwa jest tylko kilka możliwych metod uśmiercania zwierząt futerkowych, którymi karmione są drapieżniki w zoo, m.in. prądem lub gazem. Uśmiercanie zwierząt przez uderzenie w ścianę to znęcanie się.
Chciałem powiedzieć, że w sobotę 7 października o godzinie 10.00 (data i godzina mogą ulec zmianie) planujemy wycieczkę do ZOO. My czyli mała ekipka z Uniwersytetu Wrocławskiego, a ja zostałem poproszony o zamieszczenie tej informacji na tym forum. Na tej wycieczce chcemy zrobic jak najlepszy materiał ukazujacy prawdziwe oblicze wrocławskiego ZOO. Tzn. zdjecia, filmiki itp. Coś podobnego jak to: http://terrarium.com.pl/z...roclaw-929.html , ale przez wiecej ludzi, czyli z wiekszym rozmachem. Oczywiście nie tylko w terarium, ale także w innych częściach ogrodu (jak bedzie wystarczająco dużo ludzi to całe ZOO). Najprawdopodobniej będzie nam towarzyszyć kilku pracowników Uniwersytetu. Chętnych do pomocy zapraszamy.
Teraz najważniejsze! NIE mamy zamiaru w żaden sposób zjechać, oczernić itp. państwa Gucwińskich. Celem naszym jest pokazanie, że w naszym ZOO nie dzieje sie dobrze i należy to zmienić. Czyli mamy pokazać co jest źle, ale nie osądzamy kto jest temu winien, czy cos w tym rodzaju... tym sie już kto inny zajmie- my cykamy fotki
_________________ "Na oścież ramiona otworzył do lotu, choć serce wypełniał mu strach..."
Wygląda na to, że akcja zapoczątkowana przez internautów zaczyna przynosić wymierne efekty. To tak, jakby sieć stała się rzeczywiście znaczącą częścią naszego życia w realu .
Dobrze też że naukowcy z Wrocławia ostatecznie przerwali zmowę milczenia
uffff, nareszcie,
Gucwiński był tak zadufany w sobie, że nie wiedział, w którym momencie zejść ze sceny i popadł przez swoje zarozumialstwo w niesławę.
Jednak dało sie ruszyć górę, która wydawała się nie do ruszenia. HURA!!!
"wiek kardynalski" - co za bzdura - i przymykali oczy na wszystko, bo Gucwiński "taki zasłużony..." - dla mnie obrzydliwe
_________________ tylko ptaki & Życzliwość jest przyjemna Władysław Bartoszewski
Odejscie Gucwinskiego to jedno, ale moze sie okazac, ze zmieni sie tylko dyrektor.
Lepsze warunki dla zwierzat to zupelnie cos innego. Ciekawe, kim bedzie nowy dyrektor, jaki bedzie jego pomysl na zoo i czy miasto da mu przestrzen i pieniadze... jest calkiem mozliwe, ze zoo ciagle bedzie wegetowac.
Z zoo, z ktorych warto brac przyklad, najblizsze jest zoo w Lipsku. ze stacja malp czlekoksztaltnych, i wybiegiem dla tygrysow tak dobrym, ze zerznelo go zoo w Nowym Jorku.
Gucwinskiego mi zal, bo tysiace osob (w tym mnie) w mlodosci zainteresowal zwierzetami. Ale co, przezyl swoj czas...
Odejscie Gucwinskiego to jedno, ale moze sie okazac, ze zmieni sie tylko dyrektor.
Jasne, ale to mimo wszystko naprawdę wielka sprawa i przywraca wiarę w to że można coś zmienić "od dołu". Podobnie jak BeaJola mam wrażenie że pan dyrektor może być w szoku bo wydawało mu się że jest wszechwładny. Przypuszczam że jego "rekomendacje" na stanowisko następnego dyrektora mogą przynieść skutek odwrotny do zamierzonego i może... będzie dobrze. Jeśli miasto chce tak bardzo inwestować w zoo (patrz link poniżej) to pewnie będzie chciało kogoś dobrego żeby zoo przyciągało a nie odstręczało.
http://www.se.com.pl/se/i...list_position=1
Gucwinskiego mi zal, bo tysiace osob (w tym mnie) w mlodosci zainteresowal zwierzetami
jasne, że mi też - był dla mnie przez lata niekwestinowanym autorytetem; wychowywałam się na jego audycjach, uczyłam wrażliwości... Dlatego szokiem dla mnie była informacja o warunkach w jakich znalazły się zwierzęta, nie wierzyłam własnym oczom, gdy oglądałam zdjęcia zamieszczone na forum terrarystów...
Przez lata był skuteczny, może to wystarczało w "siermiężnej" Polsce - jak teraz to się określa. Ale świat poszedł dalej w tempie ekspresowym. W 1995 roku miałam przyjemność zwiedzać Zoo w Berlinie - Tiergarten - czyli ten ogród, który był w "zamkniętej" części Berlina. Szczupłość miejsca, usytuowanie ogrodu w samym centrum miasta, wymusiło na berlińczykach zagospodarowanie terenu w 100% i to w jaki sposób!! Czysto, pomysłowe pawilony w idealnym stanie technicznym, woliery dla ptaków - marzenie. Pawilon z rybami, płazami , gadami i owadami - kilkupiętrowy - z fantastycznymi ekspozycjami. Poza tym, ta szczupłość miejsca spowodowała, że wszystkie zwierzęta są w ograniczonej liczbie, właśnie w trosce o warunki w jakich pozostają. Jak weszliśmy do pawilonu ze słoniami - pachniało świeżą trawą, pomimo tego, że "mieszkał" tam też ogromny hipopotam, a słoni było pięć.
Zdaję sobie sprawę, że utrzymanie takiego zoologu jest bardzo kosztowne, ale w Berlinie mieli już wtedy różne pomysły na sponsoring - nawet ławki w alejkach były ufundowane przez "zwiedzających" - każda miała przykręconą tabliczkę z nazwiskiem sponsora.
Joanna napisał/a:
Jeśli miasto chce tak bardzo inwestować w zoo (patrz link poniżej) to pewnie będzie chciało kogoś dobrego żeby zoo przyciągało a nie odstręczało.
miejmy nadzieję, że zostały wyciągnięte prawidłowe wnioski i zostanie zatrudniony ktoś kompetentny i któremu będzie zależało...
zdjęcia cokolwiek nieaktualne,bo z 1995roku ( jak te dzieci wyrosły )
przykład ławki:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum