Ministra przekonali hodowcy owiec w Bieszczadach, którym watahy wilków wyrządzają szkody. Od 1999 r. wilki zagryzły w Bieszczadach 1341 owiec, 64 kozy, 54 sztuki bydła, 30 psów i 12 źrebiąt. Z tego tytułu wojewoda podkarpacki wypłacił właścicielom gospodarstw ponad pół mln zł odszkodowania.
- Odstrzału czterech wilków mają dokonać wyznaczeni myśliwi do 28 lutego przyszłego roku - mówi Edward Marszałek, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Dla myśliwych nie jest to proste zadanie. Gdy przed pięciu laty minister ochrony środowiska zgodził się na odstrzał dziesięciu wilków, nie udało się upolować ani jednego.
Swoją młodość spędził w Afryce, gdzie atakował osady i zwierzęta. Od tubylców został odkupiony za paciorki, a do Opola przypłynął statkiem z Argentyny ponad 50 lat temu.
Bo przecież w Afryce jest mnóstwo kondorów
[ Dodano: 21 Gru 2005 01:54 pm ]
No i jak wiadomo Argentyna leży w Afryce
Wilki już się nam rozprzestrzeniają..... pytanie kiedy zrobią to rysie? Miłoby było zobaczyć w lesie jeszcze jakieś kotowate (lub ich ślady) poza dzikimi kotami... Czy były w ostatnich latach prowadzone próby zliczania populacji rysia w stylu tych z lat 80tych? Ma ktoś może takie dane?
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Czy były w ostatnich latach prowadzone próby zliczania populacji rysia w stylu tych z lat 80tych? Ma ktoś może takie dane?
Tutaj po prawej stronie jest odnośnik do Inwentaryzacja wilków i rysi. Dalszą dyskusje na temat wilków/rysi proszę prowadzić w odpowiednich tematach w podforum Ssaki.
Dzięki..... w pierwszym poście ktoś wspomniał kuropatwę..... ja mam już problem aby ją zobaczyć - jeszcze mi się nie udało. Ale znajomi opowiadali mi, że jest to jeszcze możliwe na Mazurach i Podlasiu... tu na Kujawach... nici....
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
dokładnie...nie dajmy się zwariować i nie róbmy z kuropatwy jakiegoś rarytu, lub gatunku skrajnie zagrożonego wyginięciem. są jeszcze wszędzie tyle że mniej i trudniej je zobaczyć.
_________________
waxwing fanatic
Pies poczciwszy od człowieka-nim ukąsi, pierwej szczeka.
nie widziałeś kuropatwy, jak chcesz to przyjedź na równinę mazowiecką ja widzę je na polach dość często mimo rolników oprysków, lisów, psów i innych niedogodności
Rekonstrukcja pozwoli przekonać się, jak naprawdę wyglądał dodo - wymarły ptak nielotny z wyspy Mauritius. Będzie to możliwe dzięki odkryciu dużego skupiska kości dodo - poinformowali naukowcy w Lejdzie (miasto w zachodniej Holandii).
Pierwszy raz ptak dodo został opisany przez żeglarzy holenderskich w 1599 roku. Duży ptak, nie potrafiący latać, na masywnych krótkich nogach, o szarawym upierzeniu przetrwał w angielskim określeniu "dead like a dodo" - martwy jak dodo.
Gatunek wyginął w szybkim tempie - od czasu przybycia Holendrów i Portugalczyków na Mauritius do początków XVIII wieku. Zachowały się nieliczne malarskie wizerunki dodo i pozostałości szkieletów wypchanych egzemplarzy sprowadzonych do Europy. Ostatni wypchany dodo uległ zniszczeniu podczas pożaru Muzeum Ashmolean w Londynie w 1755 roku. Odtąd znany był z rysunków i rycin.
Odkrycia dokonała międzynarodowa ekspedycja naukowa. Na plantacji trzciny cukrowej na Mauritiusie znalazła 700 kości, w tym pozostałości 20 dorosłych osobników i piskląt dodo. Wiek tych szczątków naukowcy oceniają na 2-3 tys. lat - powiedział szef ekspedycji, holenderski geolog Kenneth Rijsdijk.
w pierwszym poście ktoś wspomniał kuropatwę..... ja mam już problem aby ją zobaczyć - jeszcze mi się nie udało.
Zajrzyj tutaj. Kuropatwa się "dźwiga" Przykładowo w tym tygodniu trzykrotnie spotykałem stadka kuropatw.
Pozwolę sobie wrócić do sprawy cietrzewia - wg mnie nie jest z nim aż tak katastrofalnie (wiadomo jest krucho ale nie spodziewałbym się, że za powiedzmy 15 lat wyginie w Polsce). Przykładowo w okolicach Olkusza, Trzebinii i Bukowna od kilku lat myśliwi i leśnicy informuja o stwierdzeniach tego gatunku. Literatura już od dawna jednoznacznie wskazuje, że nie ma tam cietrzewi, a tymczasem wszystko wskazuje, że ptaki się ostały.
Wiosną planujemy tam poszperać!! :8):
Pozwolę sobie wrócić do sprawy cietrzewia - wg mnie nie jest z nim aż tak katastrofalnie (wiadomo jest krucho ale nie spodziewałbym się, że za powiedzmy 15 lat wyginie w Polsce).
Zgadza się - za to sytuacja głuszca przedstawia się na tym tle katastrofalnie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum