T? wycinke u mnie nie robi gmina tylko osoba prywatna.Facet mówi że ma w stawku za mały poziom wody i chce go spiętrzyć,bo mu podobno sroki i inne ptaki kradn? ryby.Ponadto ludzie chc? tam mieć działki na sprzedaż , dlatego robi? tam droge.Tutaj uwidacznia się że dla ludzi podmokłe tereny nie s? żadnym problemem,goć mówi"to nic że tutaj s? tereny podmokłe ,dzisiaj s? takie rozwi?zania że i tak tutaj można budować domy".Szkoda jak one zanikn?,nie interesowałem się za bardzo ptactwem wodnym ale widziałem tam chyba Bekasa kszyka.
Pisalem wczesniej o dofinansowaniu budek dla pojdzki. Wlasnie dzis dostalem odpowiedz dotyczaca dofinasowania zakupu 30 koszy wilkinowych dla uszatki. POZYTYW!!! Kosze beda sfinansowane z Urzedu Gminy. Jest to im troche tez na reke, bo maja oni pod swoja opieka ludzi bardzo biednych, ktorzy czesto zajmuja sie wikliniarstwem. Upiekli wiec 2 pieczenie na jednym ogniu. JA dostane kosze a biedni wikliniarze dostana kase I oto jest przyklad (niestety nieliczny) jak mozna pieknie wspolpracowac z naszymi urzedasami. NA prawde polecam!!! Idzcie do Drzedu Gminy!!!
Jakby mógł to napisz ile kosztuj? takie kosze ???
Złożyłe wniosek jako osoba prywatna czy jak członek towarzystwa albo przedstawiciel ???
Jestem zainteresowany takimi koszami,kupił bym sobie kilka
Ostatnio powiesiłem kosz dla uszatki w sadzie gdzie robiłem zdjęcie tej sowy( w albumie tego forum jest ta fotka).Brałem to co miałem,z koszyka babci fasole wysypałem i uchwyty powyrwałem, tym sposobem gniazdo otrzymałem ,jeszcze trochę chrustu dodałem,no i w sadzie owocowym zainstalowałem,bez drabiny się wspinałem,ale rade sobie dałem,potem dumny do domu wracałem,już o 1 marca mylałem,i sobie jak uszatka huczałem,potem gile widziałem więc też do nich zagwidzałem.
Jutro zobacze jeszcze co da się zrobić ze skrzynki drewnianej.Wydaje mi się że mogło by się nadawać,należy przepleć gałęzie pomiędzy szczelinami ,żeby skrzynka stała się okr?gła,nasypać do rodka chrustu i powinno być.Może jutro co takiego zawinie gdzie w polach.
A może w ramch TP"Wilga" będziemy robić takie skrzynki z drewna.
Kosze mozna dostac w granicach 15-30 zl. Zalezy gdzie i jak duzo. Osobscie nie musialem szukac wikliniarza. Po zlozeniu wniosku (jako osoba prywatna) nie robilem juz nic... no moze mala rozmowa z wujtem za kulisami Wszystko zalezy od tego jaki czlowiek siedzi za biurkiem. Jezeli posiada troche rozumu, to bedzie wiedzial o co chodzi i pomoze. Niestety ciezko dzis o takich. W innych wypadkach licza sie tylko znajomosci. Ale nie poddawaj sie, Srokaczu! Trzeba wierzyc, ze sie uda!
ps.Moje 30 koszy juz wisi i czeka na sowy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum