Wysłany: 2003-11-04, 22:06 Fauna i Flora - czasopismo
Czytał może kto t? gazete ???.Jak się czyta niektóre artykuły to można się złapać za głowe np: hodowcy gołębi mówi? że jak nie zostanie zniesiona ochrona jastrzębia gołębiarza to za pare lat nie będzie wogóle kuropatw.------------ Moje zdanie - Jak nie będzie kuropatw za pare lat to będzie to skutek chemizacji rolnictwa i usuwania zadrzewień ródpolnych. -------Hodowcy pisz? jeszcze " Cóż może wiedzieć taki uczony ornitolog , który nigdy nie był na wsi , wród rolników ".Szkoda że nie moge znalec tego numeru ,gdzies sie zapodział,bo w tym artykule bylo o wiele wiele więcej,mógłbym nawet zeskanować.W gazecie tej również pisało ( jak najbardziej słusznie) ze ludzie strzelaj? do wszytskiego , zobacz? na podwórku inny gatunek ptaka drapieznego niz jastrz?b i od razu dubeltówka,jeszcze rozchodzi się plotka na cal? wie i inni ludzie postępuj? tak samo.
A masz może dane autora tego artykułu ? Chętnie bym mu przekazał parę słów . Ja bym za to powystrzelał takich " uczonych " hodowców gołębi. Na co nam oni ?
Kiedy w telewizji pokazywali program przyrodniczy, w którym mówiono,że za spraw? lisa , za pare lat wogóle nie będzie kuropatw ,bażantów .Hmmm ??? no nie wiem czy należy wszystko zwalać na lisa,znowu nic nie wspomniano o chemizacji i usuwaniu zadrzewień ródpolnych
no nie wiem czy należy wszystko zwalać na lisa,znowu nic nie wspomniano o chemizacji i usuwaniu zadrzewień ródpolnych
wiesz... z lisem to jest realny i udokumentowany problem, natomiast jeli chodzi o chemizację rolnictwa to... raczej uznałbym to za ładnie brzmi?cy slogan bez porycia w naszym kraju. W Polsce rolnik nie ma pieniędzy na to, żeby sypać cokolwiek innego niż obornik. Paradoksalnie to włanie bieda i brak rodków uchroniło nasz kraj przed tak? chemizacj? jak na zachodzie Europy, i to włanie dlatego teraz zachodni s?siedzi zazdroszcz? nam stanu rodowiska w tym występowania takiej gamy gatunków
Z problemem o którym mówisz możemy się dopiero zetkn?ć w wietle wejcia do Unii Europejskiej i perspektywy intensyfikacji rolnictwa...
No włanie, odnonie lisa to zaczyna być niewesoło . Szczepionki przeciw wciekliĽnie działaj? bez zarzutu, ale powoduj? m.in. to że liczebnoć lisów nie jest niczym ograniczana. Faktycznie brak jest w wielu miejscach kraju drapieżników mog?cych polować na lisy( ry, wilk, orzeł przedni, puchacz). Populacja lisów ronie i wywieraj? one coraz większ? presje m.in. na kuropatwy.
Szczepionki przeciw wciekliĽnie działaj? bez zarzutu, ale powoduj? m.in. to że liczebnoć lisów nie jest niczym ograniczana.
niczym to może za mocno powiedziane ale faktycznie wcieklizna jest jednym z naturalnych czynników ograniczaj?cych liczebnoć populacji lisa...
niestety stało się jak się stało... jednak mylę, że jak w wielu innych przypadkach, przyroda sobie doskonale poradzi i z tym problemem, tylko żeby nie było za póĽno dla kuraków (najbardziej oczywicie głuszec i cietrzew). Bażantem jednak bym się tutaj nie przejmował specjalnie - to problem myliwych. Jest to gatunek obcy (introdukowany) i bez człowieka prędzej czy póĽniej i tak by go szlag trafił
Na większoci obszarów bażant bez corocznego wpuszczania osobników wyhodowlanych w wolierach by się nie utrzymał. Poza tym czytałem że bażant może przenosić choroby i pasożyty groĽne włanie dla cietrzewi i głuszców. A odnonie drapieżnictwa na naszych bardzo rzadkich kurakach to trzeba by jeszcze powiedzieć że nie tylko nadmierna liczebnoć lisów im zagraża, ale także m.in. jenoty które wybieraj? im jaja i pisklęta z lęgów
CZytałem kiedy gazetkę(chyba wyborcz?) i był taki nagłówek: "Kupcie sobie limuzyny, albo zróbcie co innego z tymi pieniędzy, ale nie dawajcie bezporednich dotacji na rolnictwo, jesli to zrobicie to już nigdy nie zobaczycie skowronka czy dudka-Jerzy Wajrak"
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
Podobno w latach 50 profesor sokołowski marzył o poznaniu biologi jastrzębia, a teraz mamy wrócić do czasów kiedy jastrzębia prawie nie było.Każdy z drapieżników może przetrwać jedynie poprzez cisł? ochrone.Gdyby zniesiono ochrone jastrzębia to mógłby zostać całkowicie przetrzebiony.Trzeba też dodać że i tak wielu hodowców "ma to gdzie" i pomimo ochrony strzelaj? do jastrzębia.
No włanie, obecnie jedno z głównych zagrożeń dla wszystkich ptaków drapieżnych, w tym także dla tych pospolitszych jak jastrz?b czy myszołów stanowi kłusownictwo. Najgorsi s? hodowcy gołębi którzy nie tylko zrzucaj? gniazda, wybieraj? jaja ale przede wszystkim strzelaj? i to nie tylko do jastrzębi ale do wszystkich ptaków drapieżnych jakie s? w okolicy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum