Spokojnie, jeśli wiatraki mają być lokowane w powołanej już ostoi Ujście Warty, lub w jej najbliższym sąsiedztwie, to na podstawie decyzji Krajowej Komisji ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko w podobnej sprawie muszą mieć zrobioną dokładną ocenę jej wpływu na występujące tam ptaki, przede wszystkim te które występują w załączniku I Dyrektywy Ptasiej.
Warto zauważyć że dycyzja Komisji dotyczy ostoi Beskid Niski - a więc tej, która jeszcze nie została powołana i znajduje się na Shadow List sieci Natura 2000. Natomiast ostoja Ujście Warty PLB080001, została już powołana w dniu 16 lipca 2004 roku. Tak więc tym bardziej wymagane jest dokładne zbadanie wpływu potencjalnych wiatraków na tą ostoję, nawet gdy ich lokalizacja znajduje się poza obszarem wyżej wymienionej ostoi.
coś mi się zdaje, że jest cokolwiek za późno na działania:
Cytat:
Po Pomorzu na mapie Polskich elektrowni wiatrowych pojawi się również województwo lubuskie. Swoje zainteresowanie inwestycją w tym regionie wyraził niemiecko-holenderski potentat w branży energetyki wiatrowej, firma Starke Wind.
Inwestycja obejmie budowę trzech farm wiatrowych z łączną liczbą 50 wiatraków Wszystkie powstaną na terenie powiatu słubickiego, w miejscowościach Golice, Rzepin, Górzyca. Każdy wiatrak będzie generował 2 MW mocy, co powinno wystarczyć na zaspokojenie 1/3 zapotrzebowania na energię elektryczną województwa wynoszącego w okresach szczytowych 250-280 MW. Łączna wartość inwestycji może sięgnąć 200 mln euro.
Inwestycja jest w tej chwili na etapie przygotowywania dokumentów. Inwestor uzyskał już zgodę władz gminy i mieszkańców, oraz podpisał umowy dzierżawy z prywatnymi właścicielami terenów. Trwają jeszcze prace nad zmianą planów zagospodarowania przestrzennego. Z pomiarów wiatru, jakich dokonano w okresie ponad roku, wynika, że warunki w powiecie słubickim sprzyjają tego rodzaju inwestycjom. Problem może stanowić brak turbin. Producenci nie nadążają obecnie z produkcją, na urządzenia trzeba czekać około dwóch lat. Wynika to z boomu jaki obecnie na całym świecie przeżywa energetyka wiatrowa.
Pierwsza farma powstanie w Golicach. Budowa powinna rozpocząć się już w przyszłym roku, a pierwsze wiatraki o wysokości 100 metrów i promieniu śmigła równemu 35 m mają zacząć działać po upływie roku. Wszystkie trzy farmy powinny osiągnąć pełną moc w okresie do 6 lat. Zdaniem Piotra Buchty, prokurenta Starke Wind Polska, zastosowane przez jego firmę w powiecie słubickim turbiny należą do najnowocześniejszych z obecnie dostępnych na rynku.
Oprócz tych trzech inwestycji Starke Wind zamierza wybudować kolejne elektrownie wiatrowe. Pod uwagę brane są lokalizacje między Skwierzyną a Przytoczną i rejon Gorzynia. Także inni inwestorzy wyrażają chęć zainwestowania na terenie podległym gorzowskiemu oddziałowi Enei S.A., firmy odpowiedzialnej za przyłączenie nowych elektrowni wiatrowych z województwa lubuskiego do sieci energetycznej kraju. Mowa tutaj o rejonie Strzelec Krajeńskich i Witnicy. Według Hanny Żytkowskiej, kierownika wydziału rozwoju w gorzowskiej Enei, łączna moc planowanych elektrowni wiatrowych na terenie woj. lubuskiego może sięgnąć 700 MW, czyli więcej niż wynosi zapotrzebowanie całego województwa. Stworzy to możliwości dla sprzedaży energii do innych części kraju.
W Lubuskiem może również powstać zakład produkujący turbiny wiatrowe. Mogło się to już stać trzy lata temu, kiedy fabrykę w Gorzowie chciała wybudować hiszpańska firma Gamesa, jednak ze względu na niesprzyjające regulacje prawne nie nakładające na dystrybutorów obowiązku kupowania energii od elektrowni wiatrowych rozmowy z zarządem Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej wstrzymano. Obecnie Hiszpanie deklarują chęć ich wznowienia. Dla regionu takie inwestycje to napływ sporych środków finansowych i stworzenie nowych miejsc pracy. Tylko w Słubicach z tytułu podatku od nieruchomości co rok przez 25 lat do kasy gminy będzie trafiać 125 tys. euro.
(au)
data wpisu: 2006-10-05 09:05data ostatniej modyfikacji
Hmmmmm..... niestety całe badania ograniczył się do pomiaru wiatru, a tak jak napisano za rok mają już rozpocząć budowę w Golicach, a gminy zacierają ręce bo po upadku PGRów nie ma tu nic co by mogło płacić podatki.....
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Ale zgody jeszcze nie dostali, a powstawienie farm wiatrowych w okolicy lub w samym obszarze Natura 2000, zwłaszcza ( jak pisałem) w obliczu decyzji Krajowej Komisji ds. Ocen Oddziaływania na Środowisko nie powinno przyjść tak łatwo.
Przypominam co po niektórym że nad Notecią też samorządy paliły się do powstania wiatraków i snuły świetlane plany. I jak się skończyło
Tu już było jedno podejście i podejrzewam, że częściowo bazują na anliazach z tamtego okresu. Dlatego obawiam się, że pójdzie im niestety ale łatwiej.
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
a kto ma obowiązek wystąpić o taką ocenę? inwestor, wykonawca, władze gminy, konserwator przyrody,wojewoda?
Ocenę Oddziaływania Inwestycji na na Środowisko wykonuje ( i ponosi jej koszty) inwestor, a następnie przedstawia ją służbom ochrony przyrody ( w zależności od rodzaju inwestycji albo WKP albo ministerstwu).
Ocenę Oddziaływania Inwestycji na na Środowisko wykonuje ( i ponosi jej koszty) inwestor, a następnie przedstawia ją służbom ochrony przyrody ( w zależności od rodzaju inwestycji albo WKP albo ministerstwu).
1. w takim razie rozumiem, że inwestor taka ocenę wykonuje we własnym zakresie?
2. czy inwestor ma obowiązek zamawiać ocenę we wskazanych np. organizacjach zajmujących się ochroną przyrody?
3. ocena trafia do konserwatora przyrody?
4. w jaki sposób ocena trafia do Ministerstwa Środowiska - drogą urzędową wg kompetencji? - za pośrednictwem wojewody, czy bezpośrednio?
i ostatnie pytanie - w sytuacji, gdy ocena otrzyma opinie negatywną - planowana inwestycja nie jest realizowana? (mam taka nadzieję zresztą).
Cytat:
Inwestycja jest w tej chwili na etapie przygotowywania dokumentów. Inwestor uzyskał już zgodę władz gminy i mieszkańców, oraz podpisał umowy dzierżawy z prywatnymi właścicielami terenów. Trwają jeszcze prace nad zmianą planów zagospodarowania przestrzennego.
w sytuacji jak wyżej - wszystko zostanie wstrzymane?
_________________ tylko ptaki & Życzliwość jest przyjemna Władysław Bartoszewski
1. w takim razie rozumiem, że inwestor taka ocenę wykonuje we własnym zakresie?
2. czy inwestor ma obowiązek zamawiać ocenę we wskazanych np. organizacjach zajmujących się ochroną przyrody?
1. Inwestor zleca wykonanie oceny oddziaływania na środowisko.
2. Inwestor ma obowiązek zlecenia wykonanie OOŚ osobom, które mają uprawnienia do jej wykonywania.
BeaJola napisał/a:
3. ocena trafia do konserwatora przyrody?
Jak pisałem wyżej: w zależności od rodzaju inwestycji ocena trafia albo do WKP albo ministerstwa.
BeaJola napisał/a:
i ostatnie pytanie - w sytuacji, gdy ocena otrzyma opinie negatywną - planowana inwestycja nie jest realizowana? (mam taka nadzieję zresztą).
Oczywiście.
BeaJola napisał/a:
Cytat:
Inwestycja jest w tej chwili na etapie przygotowywania dokumentów. Inwestor uzyskał już zgodę władz gminy i mieszkańców, oraz podpisał umowy dzierżawy z prywatnymi właścicielami terenów. Trwają jeszcze prace nad zmianą planów zagospodarowania przestrzennego.
w sytuacji jak wyżej - wszystko zostanie wstrzymane?
Jeśli wykaże się negatywne oddziaływanie - owszem prace powinny zostać przerwane.
Przywieje pieniądze
Holenderska firma Starke Wind chce postawić na terenie gmin: Górzyca, Rzepin i Słubice ponad 50 wiatraków. Pierwsze mają stanąć pod koniec przyszłego roku.
Wiatraki muszą stać w określonych odległościach od lasów i domów mieszkalnych (fot. FotoRzepa) - Byliśmy pionierami w tym temacie i cieszę się, że po kilku latach starań finalizujemy sprawę - mówi wójt Górzycy Tomasz Kowalczyk. Na terenie Górzycy, w okolicy żabickich fortów prąd będzie kręcić kilkanaście wiatraków. Dzięki temu gmina ma szansę zarobić na podatkach ok. 250 tys. zł rocznie. Starke Wind chce dzierżawić tereny od gminy przez 25 lat.
Dużo prądu i praca
Wójt obliczył, że przez ten czas, do kasy gminy wpłynie 8 mln zł. To tyle, ile wynosi roczny budżet. Kowalczyk cieszy się też, bo wiatraki dadzą ludziom pracę. Do obsługi jednego potrzeba dwóch konserwatorów. Wiatraki zakręcą również w portfelach mieszkańców gminy Rzepin, bo Holendrzy planują podobną inwestycję w Drzeńsku, Lubiechnii Wielkiej i Maniszewie.
- Początkowo chcieli postawić na terenie gminy Rzepin około 80 wiatraków - mówi Waldemar Buchta, właściciel gruntów w Drzeńsku, na których także mają stanąć wiatraki. - Zmniejszyli tę liczbę o połowę, ale prądu wytwarzać będą tyle samo, bo turbiny mają mieć większą moc. To jest korzystniejsze dla środowiska - tłumaczy.
Jeszcze poczekają
Starke Wind Polska chce też inwestować na terenach Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Golicach w powiecie słubickim. W gminie Przytoczna zamierza postawić około 20 wiatraków. Na razie od kilku miesięcy w Nowej Niedrzwicy i Chełmsku badana jest siła wiatru. Jeśli sprawdzą się prognozy firmy, za dwa lata w gminie mogą zacząć pojawiać się wiatrowe elektrownie. Dlaczego trzeba tyle czekać?
- Około roku zajmuje zdobycie pozwolenia na budowę, bo wiatraki muszą stać w określonych odległościach od lasów i domów mieszkalnych. Zgodę na ich postawienie muszą też wyrazić właściciele terenu. Kolejny rok zajmie sprowadzenie wiatraków, bo w Polsce jeszcze nikt ich nie produkuje, a na świecie jest na nie prawdziwy boom - mówi prokurent firmy Peter Buchta (zbieżność nazwisk z W. Buchtą przypadkowa).
Władze i mieszkańcy zacierają ręce, bo do kasy małej gminy ma szansę popłynąć spory strumień pieniędzy. Właściciele mają płacić rocznie około 30 tys. zł podatku od wiatraka i to przez 25 lat.
bardzo korzystnie to wygląda jeżeli chodzi o elektrownie, zdecydowanie gorzej w momencie , kiedy uświadomimy sobie, że korytarz przebiega dokładnie na terenie Parku Narodowego Ujście Warty.
Ja tam stale jestem zaniepokojona, że inwestycja weźmie górę
_________________ tylko ptaki & Życzliwość jest przyjemna Władysław Bartoszewski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum