FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Drastyczny artykuł
Autor Wiadomość
Szybszy 


Posty: 1203
Skąd: W-wa
Wysłany: 2004-02-06, 09:48   

grzegorzb napisał/a:
co do Szybszego - a może przewrotnie spojrzeć na ten artykół w ten sposób - może żadna inna gazeta nie chciała tego opublikować - a tak wsadzili kij w mrowisko z twoje wypowiedzi wynika że gdyby opublikowała to Przyroda Polska albo Salamandra to wszystko było by cacy???? Poaz tym jeżeli mylisz że każdy lenik nosi ze sob? aparat fotograficzny to..... Poza tym czy autor jest lenkiem??? To tak jakby o ptakach mogli pisać tylko ornitolodzy i nikt więcej!!!!
Mówisz o amatorskim oku cóz w Polsce na medycynie i ekologi znaj? się wszyscy....
Poza tym chyba najwyższy czas żeby Panowie profesorowi zrozumieli że nie s? więtymi krowami i ich też obowi?zuje prawo!!!!


Emocje, emocje... a gdzie logika? Postawiłem jasn? tezę - artykuł nie udowadnia postawionych CIĘŻKICH zarzutów, tyle. Chcesz to wypunktuj braki w moim rozumowaniu cytuj?c fragmenty artykułu, a nie krzyczysz.

Powtarzam - artykuł może mówić prawdę ale nas do niej przybliża - z braku faktów (oprócz zdjęcia norki czy tchórza).
 
 
grzegorzb 


Posty: 1466
Wysłany: 2004-02-06, 11:27   

Cytat:
Powtarzam - artykuł może mówić prawdę ale nas do niej przybliża - z braku faktów (oprócz zdjęcia norki czy tchórza).
chyba miało być "nie przybliża"

Cytat:
nie udowadnia postawionych CIĘŻKICH zarzutów,
- pojedz do Białowieży - pochodz po lesie - poza rezerwatem wystarczy - sam udowodnisz sobie te zarzuty.
Ps. warto zapłacić i wejć do rezerwatu cisłego gdzie s? miejsca które wygl?daj? jak wysypisko mieci - kolorowe tamy dawno zapomnianych powierzchni badawczych, drzewa pomalowane róznokolorowymi sprajami, opuszcone rozlatuj?ce się już pułapki
Masz rację moze i nie udowadnia ale pokazuje drug? twarz naukowców. A jako do mojego pytania czy kto wie z czego robił prace jeden z członków zarz?du LOP nikt się nie chce odnieć.
P.S gdzie można sci?gn?ć programik który przekłada słowa na krzyk -
Cytat:
a nie krzyczysz
:mrgreen:
Poza tym - czyżby był naukowcem? że tak ich bronisz?
 
 
Jurek7 

Posty: 883
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-02-06, 17:59   

...a wistak siedzi i zawija sreberka.

Byłem w Białowieży i w rezerwacie cisłym i w częci gospodarczej. W Rezerwacie cisłym nie ma nic, co przypominałoby "wysypisko mieci". Naqtomiast straszliwa dewastacja wykonana przez leników była w rezerwacie krajobrazowym - wycięte wierki, rozjeżdżone pasy ziemi, lady ognisk, tuż przy żółtym szlaku z Białowieży.

Zupełnie, jakby lenicy chcieli pokazać wszystkim, że robi? co chc?, że piękno lasu maj? w d...e, a zalecenia, że ognisk w lesie się nie pali i nie niszczy ciółki to dotycz? kogo innego.

Dlatego, kiedy lenicy jeżdż? ciężkim sprzętem, rozjeĽdżaj?ciółkę, r?bi? drzewa, a potem gardłuj?, że stoi pułapka albo turysta płoszy ptaszki, to dla każdego kpina i hipokryzja do kwadratu.

Co do ochrony PB. Została ochroniona, bo była terenem łowieckim królów i carów, którzy lenikami bynajmniej nie byli. Od tego czasu wyucięto 80% starodrzewi, większoć już pod administracj? LP.

EOT.
 
 
grzegorzb 


Posty: 1466
Wysłany: 2004-02-09, 08:38   

Cytat:
że ognisk w lesie się nie pali i nie niszczy ciółki to dotycz? kogo innego.
- a gdzie widziałe takie zalecenia?????? - bo s? one tylko w odniesieniu do rezerwatów przyrody i PN a nie do lasów gospodarczych!!!!

Cytat:
kiedy lenicy jeżdż? ciężkim sprzętem, rozjeĽdżaj?ciółkę, r?bi? drzewa, a potem gardłuj?, że stoi pułapka albo turysta płoszy ptaszki
- mozesz się zatrudnić w lasach i nosić drewno na plecach :mrgreen:

Cytat:
Co do ochrony PB. Została ochroniona, bo była terenem łowieckim królów i carów, którzy lenikami bynajmniej nie byli. Od tego czasu wyucięto 80% starodrzewi, większoć już pod administracj? LP.
- no zwłaszcza w latach 1914 - 1918 kiedy to większoć drzew wycieli angole - w zamian mielimy dostać sprzęt wojskowy i częć puszczy został sprzedana - czeemu lenicy się sprzeciwiali i w latach 1939-1945 kiedy szkopy z ruskim cieli równo - też pewno lenicy mieli dużo do powiedzenia. Łatwo kogo opluwać :oops: :oops: Poczytaj historię a potem gardłuj....
 
 
Szybszy 


Posty: 1203
Skąd: W-wa
Wysłany: 2004-02-09, 11:33   

grzegorzb napisał/a:
Cytat:
Powtarzam - artykuł może mówić prawdę ale nas do niej przybliża - z braku faktów (oprócz zdjęcia norki czy tchórza).
chyba miało być "nie przybliża"


Oczywicie! 8)

grzegorzb napisał/a:
Cytat:
nie udowadnia postawionych CIĘŻKICH zarzutów,
- pojedz do Białowieży - pochodz po lesie - poza rezerwatem wystarczy - sam udowodnisz sobie te zarzuty.
Ps. warto zapłacić i wejć do rezerwatu cisłego gdzie s? miejsca które wygl?daj? jak wysypisko mieci - kolorowe tamy dawno zapomnianych powierzchni badawczych, drzewa pomalowane róznokolorowymi sprajami, opuszcone rozlatuj?ce się już pułapki
Masz rację moze i nie udowadnia ale pokazuje drug? twarz naukowców.


Jak nie udowadnia to i nic nie pokazuje. Pokazuje się włanie przez dowody.


grzegorzb napisał/a:

P.S gdzie można sci?gn?ć programik który przekłada słowa na krzyk :mrgreen:


Cztery wykrzykniki na końcu zdania to chyba nie szept? :P

grzegorzb napisał/a:

Poza tym - czyżby był naukowcem? że tak ich bronisz?


Nie jestem, bronię racjonalnoci dyskusji czyli jej powi?zania z faktami. Uważasz, że artykuł jest prawdziwy.... ale podpierasz to argumentami spoza artykułu, czym sam potwierdzasz jego miałkoć co jest moim głównym zarzutem.

Podpierasz się własnymi obserwacjami. Nie mam na razie możliwoci zweryfikowania tego więc nie będę się wypowiadał.
 
 
grzegorzb 


Posty: 1466
Wysłany: 2004-02-09, 12:51   

Cytat:
podpierasz to argumentami spoza artykułu, czym sam potwierdzasz jego miałkoć co jest moim głównym zarzutem
- artykuł to tylko pocz?tek góry lodowej. Fakt mówię o tym co widzę poza artykułem - faktami które potwierdzaj? to tco zostało napisane.
I z uporem maniaka wracam do mojego pytania o członka LOP-u i tytułu jego pracy. Wci?z milczenie. Podpowiem że praca polegała na zamordowaniu kilkuset wróbli - bo chyba tak to trzeba nazwać a tytuł pracy był mniejwięcej analogiczny do tytułu "wpływ zlodowacenia na owłosienie myszek w trzeciorzędzie" - prawda że istotny wkład w nauke. Zobacz poza tym ile wniosków lezy w KBN-nie o tematach tak bzdurnych ze aż się włos staje na głowie. Prawda jest również taka że panowie - co niektórzy uważaj? że tytułuł prof. czy dr zwalania ich od przestrzegania prawa. Niezależnie od tego czy był to tchórz, ry, wilk czy cokolwiek innego to taki nadajnik nie pozostaje obojętny na jego umysł. Postaram odnaleć artykuł o badaniach prowadzonych o samym wpływie tego typu urz?dzeń na zachowanie zwierz?t i zrzucić go na forum - pisz? o tym sami naukowcy - a więc nie lenicy - chociaż nie wiem czy autor tego artykułu jest lenikiem. A co do takich artykułów - ciekawym jestem czy autor i redakcja usłyszy słowo przepraszam od ludzi którzy tu na formu gardłowali a artykuł okarze się prawdziwy. I co napisze Białowieża.
Cytat:
Byłem w Białowieży i w rezerwacie cisłym i w częci gospodarczej. W Rezerwacie cisłym nie ma nic, co przypominałoby "wysypisko mieci".

cóz jak się nie chce zobaczyć to się nie widzi - a następnym razem zrobię fotki, tylko będę musiał poprosić żubra coby był w tle - bo inaczej kto powie że jak? ma gwarancje że zdjęcie było zrobione w Białowiezy a nie w Pcimiu. A udowadniać że garbaty może mieć dzieci proste jako mi się nie chce. - I skoro nie widziałe opasek na drzewach, słupków itp. to albo w rezerwacie prowadzono cię cepostrad? - i rzeczywicie w jej bezporednim s?siedstwie brak jest tych koszmarków albo zmień Stary okulistę bo cię oszukuje :mrgreen:
 
 
Namor 


Posty: 2429
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-02-09, 13:22   

Redaktor Naczelny Lasu Polskiego odpisał na mój mail. Fragment cytuję:

"Mysle, ze z tego rozwinie sie ogólnopolska dyskusja nt. etycznosci takich
badan. Juz teraz wiem, ze nie skonczy sie na jednym "sprostowaniu"... Tych
materialów bedzie wiecej, takze stanowiska osób majacych w tych sprawach
naprawde cos do powiedzenia. Niewykluczone, ze dyskusja wyjdzie takze poza
granice naszego kraju oraz ukaze sie w mediach ogólnych.
Oczywiscie ma Pan zgode na umieszczenie tekstu i materialów graficznych za
zgoda redakcji (z podaniem zródla). Fot.: rysie - A. Antczak, tchórzyka - L.
Wilczek; rys. P. Kanarek. Bedziemy w kontakcie..."

Warto więc się uzbroić w rzetelne argumenty, zdjęcia też mog? być pomocne. Być może warto powięcić jak? częć populacji dla poznania migracji gatunku itp. Ale jeli te badania były robione przed 10 laty, to czy jest sens je powtarzać. Jeli tych rysi jest kilka, kilkanacie sztuk to szkoda chyba każdego.
 
 
 
Szybszy 


Posty: 1203
Skąd: W-wa
Wysłany: 2004-02-09, 13:28   

Ale co do zostawiania plastkiowych tam znakuj?cych badane terytoria to się zgodzę - często studenci i naukowcy "zapominaj?" je pozdejmować.

Grzesiek - możliwe że masz rację, ja na Twoim miejscu zamieszałbym nieco - nie ma to jak trochę fermentu w zastanym rodowisku.
 
 
Szybszy 


Posty: 1203
Skąd: W-wa
Wysłany: 2004-02-13, 18:46   

Jest zapowiedĽ odpowiedzi :? - pozwoliłem sobie skopiować list z listy darzbor

Szanowni Panstwo,
bardzo dziekuje za zaproszenie pracownikow Zakladu Badania Ssakow PAN do
udzialu w dyskusji o badaniach rysi w Puszczy Bialowieskiej prowadzonej na
liscie dyskusyjnej Darz Bor. Pragne jednak zdecydowanie stwierdzic, ze
wiekszosc informacji dotyczacych naszych badan nad rysiami przekazywanych
przez niektore osoby na forum Listy, jest nieprawdziwa lub swiadomie
przeklamana i znieslawia dobre imie powaznej placowki naukowej. Ton i klimat
nienaukowej dyskusji prowadzonej w tej sprawie, calkowicie zniechecil nas do
podejmowania polemiki na tym forum. Wlasnie przygotowujemy artykul
wyjasniajacy i dementujacy nieprawdziwe stwierdzenia o ZBS w odpowiedzi na
artykul pt. "Wybadac - do ostatniej sztuki", ktory ukazal sie na lamach Lasu
Polskiego. W niedlugim czasie przesle panstwu tresc tego wyjasnienia, ktore
bedzie oficjalnym stanowiskiem dyrektora ZBS w tej sprawie. Dolacze rowniez
liste wszystkich badanych wczesniej rysi w Puszczy Bialowieskiej przez
pracownikow naszego Zakladu przy uzyciu telemetrii (juz od dawna sa to dane
znane tym, którzy chcieli je wczesniej poznac). Jesli ktos podwaza dane
zamieszczane w naszych publikacjach, ukazujacych sie w najlepszych
czasopismach naukowych na swiecie, to na to nie ma rady. Byc moze sa to
osoby, ktore nie wiedza jak sie publikuje prace naukowe w takich
czasopismach (i jakie wymogi stawiane sa takim publikacjom). To wyjasnienie,
ktore otrzymaja Panstwo ode mnie bedzie z naszej strony jedynym oficjalnym
wystapieniem na liscie dyskusyjnej Darz Bor w tej sprawie. Jesli w dalszym
ciagu bedzie znieslawiane dobre imie ZBS i poddawana w watpliwosc uczciwosc
jego pracownikow, rozwazam mozliwosc wystapienia na droge postepowania
prawnego.
Serdecznie pozdrawiam,
Jan Marek Wojcik
Dyrektor
ZBS PAN w Bialowiezy
P.S. Zgadzam sie na zamieszczenie tresci mojego listu na liscie dyskusyjnej
Darz Bor.
 
 
mopek 
administrator
mars napada



Posty: 3799
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2004-02-19, 13:10   

to ja dodam jeszcze list jako zał?cznik, który dużo wnosi do sprawy!

List jest napisany przez dr Sabinę Pierużek-Nowak, Prezes Zarz?du Stowarzyszenia dla Natury WILK (jak się okazało jedn? z użytkowników Forum PRZYRODA ale strasznie zapracowan? i nie maj?c? czasu na prowadzenie dyskusji), a jest reakcj? na artykuł "wybadać do ostatniej sztuki". List adresowany jest do Redakcji Lasu Polskiego i podany do wiadomoci Ministra ?rodowiska, Ministra Nauki i Informatyzacji oraz Dyrektora Generalnego LP

Polecam wszystkim ten list, który moim skromnym zdaniem wyjania bardzo dużo i rzuca nowe wiatło na t? sprawę

miłej lektury :mrgreen:

list_do_LP.doc
Pobierz Plik ściągnięto 98 raz(y) 52.5 KB

_________________
Błażej Wojtowicz®
!!MoPeK!!


:] uważaj na zarząd TP Bocian :]
 
 
 
Szybszy 


Posty: 1203
Skąd: W-wa
Wysłany: 2004-02-19, 14:29   

Dobry artykuł, dużo bardziej rzeczowy i poukładany niż pseudodziennikarstwo w artykule "Wybadać do ostatniej sztuki" ale nadal czekam na odpowiedĽ ZBSu


P.S. To poniżej to chyba lapsus?

"W roku 1992, będ?c wówczas prezesem Pracowni na rzecz Wszystkich Istot, inicjowałam kampanię na rzecz ochrony wilka i rysia w naszym kraju. Oba te gatunki były wtedy zwierzyn? łown? i co roku myliwi zabijali kilkaset z nich.
 
 
mopek 
administrator
mars napada



Posty: 3799
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2004-02-19, 16:01   

Dzisiaj dostałem dodatkowe wyjanienia, które mylę, że warto aby znalazły się na naszym forum:

Cytat:
Nie wiem czy jasno wynikało to z mojego listu. Badania nad rysiami trzeba
prowadzić, ponieważ ich liczebnoć w naszym kraju pomimo ochrony gatunkowej
zmiejsza sie gwałtownie.
Najwazniejsza z przyczyn jest fragmentacja i izolacja kompleksow lesnych
spowodowana gwaltowna urbanizacja i rozwojem ruchu drogowego w Polsce. Ten
stan sie bedzie poglebial, bo budujemy autostrady a nie budujemy przejsc dla
duzych ssakow (planowane sa tylko przejscia dla malych zwierzat i to dosc
rzadko). To bedzie katastrofa dla wszystkich duzych ssakow, zyjacych z
natury rzeczy w niewielkich zageszczeniach, wymagajacych duzych terytoriow
lub szczegolnych obszarow i schronien, takich jak wilki, rysie, niedzwiedzie
czy losie, a nawet jelenie. I tu bardzo liczymy na lesnikow i mysliwych, by
nas wsparli w naciskach na Generalna Dyrekcje Drog Krajowych i Autostrad o
budowe odpowiednich przejsc dla zwierzat (wiaduktow, estakad dla autostrad
nad lasami lub zielonych mostow o szerokosci conajmniej 50 m) we wszystkich
punktach kolizyjnych pomiedzy korytarzami migracji duzych drapieznikow a
autostradami i drogami ekspresowymi. Czy uzmyslawia Pan sobie jaka sieczke
ze srodowiska przyrodniczego i kompleksow lesnych uczyni realizacja tych
wszystkich drog?
Taka izolacja kawaleczkow lasów bedzie prawdopodobnie zabojcza dla rysi i
wilkow, poniewaz ich populacje podzielone zostana na szereg malych
subpopulacji (po kilka osobnikow), calkowicie odizolowanych od sasiadów.
Wystarczy wowczas duza wrazliwosc na imbred, jeden przypadel klusownictwa,
potracenie przez samochod, wybranie szczeniat z nory, oraz brak nowych
imigrantow (a ci nie przybeda bo autostrady beda grodzone wysokimi plotami)
i okaze sie, ze jedna po drugiej zaczna te subpopulacje wymierac, i nic juz
ich nie uratuje.
Badania genetyczne w Bialowiezy maja odpowiedziec na pytanie, czy rysie sa
wrazliwe na imbred, czy tez moze istnieje u nich jakis mechanizm obronny i
moga sie rozmnazac wewnatrz niewielkiej grupy spokrewnionych osobnikow. A
zatem czego nalezy sie obawiac w przyszlosci i czy walczyc o te przejscia z
calych sil, bez wzgledu na koszty i opor wladz, czy tez zawczasu opracowac
programy wsiedlania rysi na obszary, gdzie poprzednia populacja na skutek
izolacji wymarla. Tylko jak dlugo i jak czesto mozna takie reintrodukcje
robic?
A tak na marginesie, juz niebawem Puszcza Bialowieska zostanie oddzielona od
rozleglych kompleksow lesnych w Polsce PnWsch przy pomocy drogi Via Baltica
i juz zaden rys czy wilk nie przedostanie sie z niej do Puszczy Piskiej, czy
dalej na zachod. Podobnie bedzie z Puszcza Augustowska, Knyszynska, Bagnami
Biebrzanskimi. Inne drogi i autostrady odizoluja i potna na kawalki Karpaty.
Jestem przekonana, ze to jest prawdziwy powod do troski o los rysia w tym
kraju.
Z powazaniem,
Sabina Pieruzek-Nowak

Dr Sabina Nowak
Stowarzyszenie dla Natury "WILK"
(Association for Nature "WOLF")
ul. Górska 69, 43-376 Godziszka
POLAND
phone/fax +48 33 817 60 90
mobile phone 0 606 110 046
www.most.org.pl/wolf
_________________
Błażej Wojtowicz®
!!MoPeK!!


:] uważaj na zarząd TP Bocian :]
 
 
 
mopek 
administrator
mars napada



Posty: 3799
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2004-03-11, 11:51   Nagonki ci?g dalszy...

:shock: to już przestaje się w pale miecić

http://www.oikos.net.pl/l...04/polemiki.htm

najlepsze s? tam tajemnice Poliszynela, np.:

Las Polski napisał/a:
Trzeba by lokalni kłusownicy zrzeszyli się i zarejestrowali jaki projekt badawczy, wyst?pili o grant i pomoc Ministerstwa oraz Ekofunduszu - tam pracuje pan Jędrzejewski (to też tajemnica Poliszynela) i żaden strażnik leny już by im nie podskoczył.


Boże! widzisz i nie grzmisz!
_________________
Błażej Wojtowicz®
!!MoPeK!!


:] uważaj na zarząd TP Bocian :]
 
 
 
Gajowy 

Posty: 158
Skąd: Grójec
Wysłany: 2004-03-11, 12:37   

a zgadnijcie w jakiej jeszcze gazecie opublikowano "drastyczny artykuł"...
oczywiscie w "Fakcie" :|

P.S. tylko nie pos?dzajcie mnie, że to co czytam (w sensie "Fakt")...widziałem u jakiego gocia w autobusie :?
_________________
Marek Paciorek
 
 
Marfu 

Posty: 2015
Skąd: Jabłonna
Wysłany: 2004-03-11, 14:12   

Chcialem wystac na Darzbor, ale mnie chyba stamtad wytentegowali. Mopek przeslij w moim imieniu...

W Twoim liscie mozna przeczytac:
SK> Witam Kolegów!
SK> Zainteresowanym praktyczn? realizacj? ochrony dużych drapieżników
SK> w Puszczy Białowieskiej polecam 5. numer tygodnika Las Polski, a w
SK> nim niebywale odważny głos mieszkańca PB. pt. "Wreszcie znalazła
SK> się odważna gazeta". /.../

Witam!

Przeczytalem. Nie rozumiem tylko, dlaczego jest to "niebywale odważny
głos mieszkańca PB".

Poza tym sporo lat juz przezylem i niestety skojarzenie mam jedno...
Tekst ten jest w stylu "Hen tam na redzie statek z juta stoi a nam tu do
tego worka brakuje" - dla ludzi mlodszych, wypowiedz wlokniarki nie
mogacej pracowac, po gdzies tam na Wybrzezy warcholom zachcialo sie
robic nieuzasadnione przerwy w pracy i tak potrzebna juta nie moze
dotrzec do Łodzi, rok 1980. Niestety - styl podobny.

Zwlaszcza po przeczytaniu ostatniego zdania:

"Trzeba by lokalni kłusownicy zrzeszyli się i zarejestrowali jaki
projekt badawczy, wyst?pili o grant i pomoc Ministerstwa oraz
Ekofunduszu - tam pracuje pan Jędrzejewski (to też tajemnica
Poliszynela) i żaden strażnik leny już by im nie podskoczył."

Nieslychanie odwazny autor odkrywa jedna z najwiekszych tajemnic
Trzeciego Tysiaclecia - ze w EkoFunduszu pracuje pan Jedrzejewski. Nie
rozumiem ani odwagi wypowiedzenia tych slow (mozna to pewnie
przeczytac na stronie EF) ani co z tego ma wynikac. Sugeruje to (dosc
blednie), ze jest to sam prof. Jedrzejewski... Z tego co wiem,
ZBS nie korzystal z dotacji EkoFunduszu, a fakt ze tam pracuje brat
prof. Jedrzejewskiego nie jest ani tajemnica, ani przestepstwem.

A na powaznie - pytalem kiedys, kto widzial (poza pp. Simona Kossak,
Karolem Zubem i Sabina Nowak) pulapki na rysie i wilki. Nikt sie nie
odezwal, czyli ze wszyscy dyskutujemy, ale nikt nie wie o czym...

Pozdrawiam

mk

--------------------------------------------------
Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
(Wildlife Society "Stork")
Jagielly 10
08-110 Siedlce
http://www.bocian.org.pl/
mailto:marek@bocian.org.pl
_________________
Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org