załóżmy, że chcę być ekspertem w podlaskim - no bo raczej 3 ekspertów to trochę mało... i co teraz?
nie bój się, to dopiero początek. znam co najmniej 4 ornitologów, którzy składają jeszcze papiery na podlasiu. podejrzewam, że prędzej roboty zabraknie niż ekspertów. do tej pory wykorzystanie funduszy z programów rolnośrodowiskowych było na podlasiu niewielkie. warto samemu, lub raczej w ramach jakiegoś programu ochroniarskiego wychodzić do rolników z taką propozycją na cennych obszarach.
w każdym razie trzeba składać papiery (ze strony Min Rol.) do odpowiedniego wojewody , zapłacić 17 zł opłaty skarbowej i czekać, aż Cię wciągną na listę. a potem już chyba samemu pilnować, żeby się dostać na kurs w CODR w Brwinowie.
Problemem może być sposób rozliczania rolnika z ARiMR - uzyskanie przezeń zwrotu kosztów .Czy na przykład nie będzie trzeba wystawiać posiadaczowi gospodarstwa faktury VAT , czyli rejestracja działalności i cały kram skarbowy.Czy może inna forma? Odpowiedzi w powiatowym biurze ARiMR nie uzyskałem. Mantra " nie mamy wytycznych, nie mamy..."
Tu jest publikacja na ten temat:
http://www.pke-om.most.org.pl/
Trzeba kliknąć w "PUBLIKACJE"
Zbigniew M. Karaczun, "Programy rolnośrodowiskowe szansą dla Twojego gospodarstwa - Informator dla Rolników", PKE-OM, Warszawa 2003
Do dokumentacji musi być podobno załączona ortofotomapa z naniesionym na niej działkami RSO lub RSS. Nie wszyscy jednak rolnicy je mają. Poza tym już w ogóle nie mają ich w komputerze, a dokumentacja ma być wysłana do Ministerstwa na nośniku CD. To czy ekspertyza będzie ważna bez takiej mapy? Czy nie wystarczy mapa ewidencyjna? Czy ktoś się orientuje w tym konkretnym temacie?
_________________ Ludzkie ciało jest takie miękkie - ponad 70% wody
http://eksplor.pl.tl/
A co komu z ptaszków jak całośc stanowiska nie będzie chroniona Ptaszki są pikuś jak nie bedzie fachowców od botaniki to d... będzie blada Patyrzycie ptasiarsko na świat moi drodzy Ja powiem tak: Do rzyci to wsio jest- rolnicy nie mają pojęcia ze są takie doplaty mam sąsiada który ma murawę z 4 tyś Platanthera bifolia i myśli o zaoraniu a jak mu mówię ze bedzie mial do tego ugoru dopłatę i to dużą to patrzy na mnie jak na świra Z innej mańki-wejdźcie na listę ekspertów i pokażcie mi adres kogoś z woj świetokrzyskiego Jak sie patrzy na listę ekspertów to zresztą bije w oczxy ze 70 % to są ornitolodzy natomiast botanicznie to wygląda katastrofalnie Ptaszka wystarczy uslyszeć a roslinki trza wychodzic w mozole po terenie -myslę ze w ten sposób dzieki temu np na ponidziu zniknie przez następne 2 lata z 50 stanowisk godnych ochrony
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
A co komu z ptaszków jak całośc stanowiska nie będzie chroniona Ptaszki są pikuś jak nie bedzie fachowców od botaniki to d... będzie blada Patyrzycie ptasiarsko na świat moi drodzy Ja powiem tak: Do rzyci to wsio jest- rolnicy nie mają pojęcia ze są takie doplaty mam sąsiada który ma murawę z 4 tyś Platanthera bifolia i myśli o zaoraniu a jak mu mówię ze bedzie mial do tego ugoru dopłatę i to dużą to patrzy na mnie jak na świra Z innej mańki-wejdźcie na listę ekspertów i pokażcie mi adres kogoś z woj świetokrzyskiego Jak sie patrzy na listę ekspertów to zresztą bije w oczxy ze 70 % to są ornitolodzy natomiast botanicznie to wygląda katastrofalnie Ptaszka wystarczy uslyszeć a roslinki trza wychodzic w mozole po terenie -myslę ze w ten sposób dzieki temu np na ponidziu zniknie przez następne 2 lata z 50 stanowisk godnych ochrony
Ej, Ptyś. Ja jestem takim ornitologiem, który również zna się jako tako na botanice. Zresztą tzw. ekspert ornitologiczny musi się znać na roślinach. natomiast oczywiście za eksperta botanika moja wiedza nie zasługuje. Nie ma w zasadzie znaczenia czy robi się pakiet dla ptaków czy dla roślin, bo w środowisko gdzie będą rzadkie ptaki, będą również rzadkie rośliny, ale odwrotnie to rzadsze przypadki. Generalnie rolnik dostaje od eksperta zalecenia, które mają służyć ochronie całego środowiska działki, a nie samych ptaków. Sorry stary, ale znam wielu ornitologów, którzy znają rośliny i żadnego botanika, który zna ptaki...
_________________ Ludzkie ciało jest takie miękkie - ponad 70% wody
http://eksplor.pl.tl/
wiesz mój dogi sprawa jest prosta ptaszków jest dajmy na to 500 gatunków a roślinek prawie 5 tyś -nie ma co porównywac skali MY botanicy i tak jesteśmy awangardą- myśle je gdybym sie coś kolwiek znal na ptaszkach to bym miałz drugie tyle postów Ale to nie o to chodzi chodzi mi o to ze o ile są szanse ze doplaty do siedlisk ptasich sie urzeczywistnią to doplaty do stanowisk roślin pozostaną fikcją Ja mieszkam na wsi w super miejscu - obok lasek -kupa ugoru, wysokie granice pól- roślinnośc i zwierzostan super ale już widzę ze idzie na gorsze,lak sie nie kosi, las jest eksploatowany bez pojęcia a nad ugorami zawisla groźba doplat unijnych do zaoranego pola - do niego nie trzeba robić zadnych papierów i nie trzeba nic płacić Za 6 max 10 lat nie będzie w mojej okolicy ani storczyka,ani dziewięćsila, ani lnu
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Do dokumentacji musi być podobno załączona ortofotomapa z naniesionym na niej działkami RSO lub RSS. Nie wszyscy jednak rolnicy je mają.
ARiMR obiecała, że rolnicy rolnośrodowiskowi dostaną pod koniec roku specjalne ortofotomapy własnych działek z konturami obszarów chronionych: N2000 , parków krajobrazowych itp . Agencja nie może sobie poradzić od kilku lat z udostępnieniem na płytach lub w Internecie map nawet do wniosków obszarowych , więc należy się spodziewać papierowego nośnika i w tym wypadku.
Za 6 max 10 lat nie będzie w mojej okolicy ani storczyka,ani dziewięćsila, ani lnu
Ptyś, całego świata roślin nie uratujesz. Ani ja ptaków. Ale jeśli jest szansa na zachowanie w paru miejscach cennych siedlisk i jeszcze poprawę lub zachowanie tam np. stosunków wodnych, to jednak jakiś sens ta praca ma. Nie ma się co wkurzać, bo raczej na kształt dyrektyw, rozporządzeń i ustaw nie mamy żadnego wpływu. Sam się zastanawiam na cholerę w pakiecie ptasim biegus - praktycznie wymarły i którego siedlisk nie da się sztucznie zachować.
_________________ Ludzkie ciało jest takie miękkie - ponad 70% wody
http://eksplor.pl.tl/
Ty niby nie masz skrzywionego spojrzenia na teren i nie lekceważysz pewnych gromad organizmów
Ptyś napisał/a:
Ptaszka wystarczy uslyszeć a roslinki trza wychodzic w mozole po terenie
Tylko niektóre gatunki "wystarczy usłyszeć", w inwentaryzacji ptaków znaczna cześć to jednak długodystansowe "wychodzenie w mozole" i lukanie
Ptyś napisał/a:
MY botanicy i tak jesteśmy awangardą
Protest ! To chwalba nieładna, to jak te nasze aktualne polskie, pożal sie Boże, autorytety, co to gardłują: bo my jesteśmy autorytety, sami się nominowaliśmy, a ty narodzie kłaniaj się nam nisko !
Reasumując: przyganiał kocioł garnkowi, o inwentaryzacji ptasiej nikłe pojęcie mając
Artur S napisał/a:
Sorry stary, ale znam wielu ornitologów, którzy znają rośliny i żadnego botanika, który zna ptaki...
Eeeeeeehehehe
za tę opinie
PS. Jest taki jednak jeden, szanowny wielce botanik i ochroniarz - na Zamojszczyźnie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum