PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Dobre praktyki
Autor Wiadomość
jurek_k 
Krzysiek Jurczak

pp

Posty: 472
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2011-01-04, 20:17   

Teraz odwracamy budkę i przybijamy tylną listwę dodatkowymi gwoźdźmi- w dach i dno budki. Wszystko przedstawiają zdjęcia.
Z przodu budki, pod dachem mocujemy listewkę 2cm na 2cm, dł. 15cm. Będzie ona przytrzymywać ściankę przednią, dlatego powinniśmy przybić ją solidnie.

Ścianka przednia jest podwójna. Wewn. część ścianki wystaje trochę do góry (ok.2cm). Elementy łączymy gwoźdźmi, wychodzącymi na wylot, które zaginamy. Możemy także użyć kleju i krótkich wkrętów, aby łączenie było jeszcze mocniejsze.
I teraz dość trudne zadanie: musimy ściankę wpasować do budki, tak, żeby dało się ją luźno wkładać i wyjmować. W sumie powinniśmy to zrobić po przybiciu kilku pierwszych gwoździ, a resztę wbić dopiero, gdy ścianki są prawidłowo wobec siebie ustawione.

IMG_7195.jpg
Plik ściągnięto 517 raz(y) 115 KB

IMG_7198.jpg
Plik ściągnięto 519 raz(y) 80,33 KB

IMG_7201.jpg
Plik ściągnięto 512 raz(y) 77,65 KB

_________________
Edukacja przyrodnicza nad Bugiem
www.zieloneszkoly.pl/mielnik

Przyrodnicze koszulki
www.przyrodnicze.cupsell.pl
 
 
jurek_k 
Krzysiek Jurczak

pp

Posty: 472
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2011-01-04, 20:18   

Wycinamy wąski otwór na gwóźdź w zewn. części ścianki przedniej (mi to tym razem średnio wyszło). Gwóźdź zaginamy w bok. Możemy go teraz przesuwać do dołu, aby wymontowywać ściankę np. w celu czyszczenia budki.
Pora na otwór wlotowy. Albo jeszcze nie, wcześniej przybijmy przygotowany kawałek grubej blachy albo dębowy klocek (w mojej budce jeszcze go nie ma). I dopiero teraz wiercimy otwór. Klocek albo blacha będzie chronił przed rozkuciem otworu przez dzięcioły, a zdarza się tak bardzo często.
Otwór wlotowy powinien być umieszczony jak najwyżej (oczywiście z umiarem), aby drapieżniki (np. kuny) nie mogły dosięgnąć lęgów.

Budka gotowa. Łatwo poszło, prawda?
Możemy ją zawiesić w takiej formie, lub wcześniej pomalować, będzie dłużej wisieć.
Szczególnie mało odporne na warunki atmosferyczne są: listwa i ściana tylna, dno i daszek.
Dlatego te elementy maluję dodatkową warstwą lakierobejcy.
Jeżeli mamy chęć, możemy stworzyć szablon i namalować go sprayem bądź nanieść farbę np. gąbką. W ten sposób powstał napis na mojej budce.

IMG_7206.jpg
Plik ściągnięto 522 raz(y) 77,13 KB

IMG_7211.jpg
Plik ściągnięto 525 raz(y) 84,56 KB

IMG_7215.jpg
Plik ściągnięto 522 raz(y) 88,97 KB

_________________
Edukacja przyrodnicza nad Bugiem
www.zieloneszkoly.pl/mielnik

Przyrodnicze koszulki
www.przyrodnicze.cupsell.pl
Ostatnio zmieniony przez jurek_k 2011-01-04, 20:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jurek_k 
Krzysiek Jurczak

pp

Posty: 472
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2011-01-04, 20:19   

Budkę montujemy zgodnie z ogólnymi zasadami, które znajdziecie w odpowiednim temacie na forum. http://forum.przyroda.org...dnik-vt1768.htm
Ważne jest solidne przymocowanie budki do drzewa. Nie musimy używać do tego celu gwoździ, możemy przypiąć budkę opaską. W ten sposób nie okaleczamy drzew. Po kilku latach również (np. przy zmianie budki) gwoździe ciężko jest wyrwać z drzewa, mogą w nie wrosnąć i w przyszłości np. tępić piły przy przeróbce drewna.

Odpowiednio wykonana, zawieszona i zabezpieczona budka będzie służyć ptakom przez długie lata. Pamiętajmy tylko o corocznym jej czyszczeniu (poza sezonem lęgowym).

IMG_7217.jpg
Plik ściągnięto 519 raz(y) 87,49 KB

IMG_7218.jpg
Plik ściągnięto 533 raz(y) 88,49 KB

_________________
Edukacja przyrodnicza nad Bugiem
www.zieloneszkoly.pl/mielnik

Przyrodnicze koszulki
www.przyrodnicze.cupsell.pl
 
 
jurek_k 
Krzysiek Jurczak

pp

Posty: 472
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2011-02-07, 19:39   

Przepis na wizytę w szkole


Żeby sprawnie chronić przyrodę, niezbędne jest zbudowanie akceptacji takich działań przez społeczeństwo.
Marzy mi się ukształtowanie w Polsce społeczeństwa obywatelskiego świadomego ekologicznie.
Dokoła słychać narzekania, że „ekolodzy” chcą zrobić z Polski skansen i że ochrona przyrody prowadzi do biedy itp. Próby naprawy tak wypaczonej „świadomości” mogą wydawać się beznadziejne, jednak podjęcie ich zawsze zostawi po sobie jakiś ślad, więc warto.


Część osób ubolewa nad straconymi latami edukacji ekologicznej, która się „nie odpłaciła” i że nasze społeczeństwo wciąż dalekie jest od przyjaznego przyrodzie. Myślę jednak, że nie należy się tym zrażać i że każda wizyta w pobliskiej szkole jest na wagę złota. Dlatego zachęcam wszystkich przyrodników do odwiedzania szkół i przeprowadzania zajęć z dzieciakami. Nikt nie przekona do ochrony przyrody tak, jak fachowiec z zapałem i miłością do jej poznawania. A nauczyciele biologii czy przyrody sami również z chęcią się czegoś nowego dowiedzą. Z doświadczenia wiem, że ogromna większość i dzieciaków i nauczycieli z ogromną chęcią przyjmą takiego ciekawego wykładowcę.

Jak się za to zabrać?

1. Dzwonimy do szkoły i ustalamy termin zajęć.
2. Optymalne godziny to 6 godzin lekcyjnych, np. po 1-3h na grupę ok. 25 osobową.
3. Najlepiej wcześniej przemyślmy, w jakiej formie będziemy przeprowadzać lekcje, czy będzie to prezentacja, praca w grupach, wyjście w teren, czy mix wyżej wymienionych.
4. Pomocne mogą być gotowe scenariusze zajęć. Wybierzmy sobie temat, zaplanujmy ramy czasowe. Skorzystajmy z Internetu.
http://www.wigry.win.pl/scenariusze/index.htm
http://www.naturalnaeduka...?page=materialy
http://www.kuling.org.pl/edukacja/index.html
http://www.kuling.org.pl/malardy2/index.html

5. Do zainteresowania słuchaczy przydatna jest prezentacja multimedialna (np. taka jak na stronie naturalnaedukacja.pl). Większość szkół posiada projektory i laptopy. Przy tworzeniu prezentacji pamiętajmy o zdjęciach: dużych, barwnych, robiących wrażenie. Jak najmniej tekstu, jak najwięcej treści ciekawych, mających odzwierciedlenie w życiu przeciętnego człowieka. I opowieści o zwierzętach. Opowiadać, wiadomo, trzeba umieć. Aby dowiedzieć się, jak ciekawie opowiadać o przyrodzie, warto obsłuchać się w gawędach Simony Kossak- gdy się ich słucha, wyobraźnia działa.

6. Warto przynieść ze sobą „kawałek lasu”, czyli przygotowane wcześniej porosty, liście, spreparowane owady, żerowiska, pióra ptaków. Niech dzieci rozpoznają eksponaty w grupach, powiedzą, co o nich wiedzą.

7. Narzędzia pracy przyrodnika. Niech dzieci popatrzą przez lornetkę, lunetę, zapoznają się z jej obsługą, obejrzą przewodnik o zwierzętach czy roślinach. Ogólnie wszystkie tego typu narzędzia powinny fajnie zapaść w pamięć.

8. Zostawmy coś dzieciakom. Czy to będzie samodzielnie nagrana płyta z głosami ptaków (głosy można też przesyłać przez Bluetooth, ludzie chętnie ustawiają głosy przyrody jako dźwięki na np. sms), czy ulotka związana z ochroną przyrody- dzięki temu na pewno dłużej zostanie im w pamięci nasza wizyta.

9. Warto wyjść w teren choćby na kilkanaście minut i pokazać, co fajnego kryje się w otoczeniu szkoły, a na co dzieci wcześniej nie zwracały uwagi.

Ogólnie, nie ma więcej zasad. Jesteśmy tam w końcu, aby przedstawić swoją pasję i najlepiej wiemy, jak to zrobić.
Zachęcam Was do odwiedzania pobliskich szkół, przynajmniej raz do roku. Na pewno kiedyś się to nam wszystkim odpłaci.

Jak każda dziedzina, praca z dziećmi wymaga doświadczenia. Mimo pierwszego stresu przy nauczaniu, zajęcia takie na pewno każdemu dadzą wiele satysfakcji. Poza tym szkoda, by tak ogromna wiedza przyrodników zostawała tylko w ich głowach, a dzieci zamęczały się przy wkuwaniu rzeczy często oderwanych od życia.

Pozdrawiam
_________________
Edukacja przyrodnicza nad Bugiem
www.zieloneszkoly.pl/mielnik

Przyrodnicze koszulki
www.przyrodnicze.cupsell.pl
 
 
carr 


Posty: 583
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-02-09, 15:44   

Apropo tematu poruszanego w "ogrodach - minirezerwatach"....

Podaję linki do gazetki wydawanej na uniwerku w Łodzi, a tam dwa artykuły o "bioróżnorodności w ogródku" - trochę amatorskie i w ogóle, ale zawsze :)
Rosiczka nr 4, Bioróżnorodność w ogródku I
Rosiczka nr 7, Bioróżnorodność w ogródku II

To tak w ramach rzeczy które można zrobić w ogródku ;)

Jakby ktoś był bardziej zaciekawiony tą gazetką to podaję linka na stronę gdzie można się z nią zapoznać.
SKNOP, dział ROSICZKA
_________________
Kto to pędzi tak przez miasto
komu w tych ulicach ciasno...
 
 
carr 


Posty: 583
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-02-28, 13:22   

Proszę o poradę odnośnie podmurówki :)
Planuję ogrodzić działkę: siatka + słupki + podmurówka. Niestety podmurówka jest konieczna (gromadka psów). Będzie wylewana, a nie układana z gotowych elementów, to też mogę w niej trochę pomajsterkować. Jej wymiary to ok. 20 cm głębokości, ok. 30 cm wysokości i ok. 20cm szerokości.
Chcę aby przez podmurówkę mogły przechodzić jeże, bezkręgi, płazy, ale nie psy :] Wstępnie wymyśliłem, że w szalunek powkładane zostaną rurki PCV o średnicy od 10 do 15 cm, stworzy to takie tunele w poprzek podmurówki (kółka na rysunku).

Jak myślicie, czy takie coś ma w ogóle sens? Albo co ile wkładać te rurkę? Co 1m, co 2m, 3m?
Może macie inne pomysły jak zmodyfikować płot aby był przyjaźniejszy dla pełzającej braci?

W ogóle to tworzenie tych wszystkich płotów jest bezsensu :?

_________________
Kto to pędzi tak przez miasto
komu w tych ulicach ciasno...
 
 
skuba 


Posty: 291
Skąd: wawa
Wysłany: 2011-02-28, 19:25   

Może skrzynki takie jak dla ptaków które będą częścią szalunku, a potem je rozbijesz młotkiem przy jego zdejmowaniu?
Albo wstaw starą piłkę do gry którą napompujesz tak aby pasowała do szalunku a potem ją przebijesz nożem i wyciągniesz?

Nie prościej będzie obniżyć podmurówkę tak aby była na poziomie gruntu i zwierzaki przechodziły przez siatkę?

Pozdrawiam
Kuba
_________________
Myślenie ma przyszłość, a działanie ją tworzy.
 
 
jurek_k 
Krzysiek Jurczak

pp

Posty: 472
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2011-04-13, 11:03   

Można sadzić aleje wierzbowe z odłamanych gałęzi wierzbowych, czy odrostów przy ziemi. Gałązkę długą na ok 50 cm wkopujemy do połowy w ziemię. Ten rok jest póki co bardzo mokry i nie trzeba zbytnio takich "sadzonek" podlewać. U mnie już zaczynają puszczać korzenie i liście. Dlatego warto się spieszyć z posadzeniem!
Za kilka lat drzewko się przytnie i w przyszłości będziemy mieli super materiał na wierzby głowiaste.
Dokładniej temat opiszę, jak liście się rozwiną i zrobię zdjęcia dla mojej alei. Zachęcam do naśladowania, teraz jest super okres na sadzenie. Więcej informacji można znaleźć w internecie.

Pozdrawiam
_________________
Edukacja przyrodnicza nad Bugiem
www.zieloneszkoly.pl/mielnik

Przyrodnicze koszulki
www.przyrodnicze.cupsell.pl
 
 
jurek_k 
Krzysiek Jurczak

pp

Posty: 472
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2011-04-28, 19:09   

Hodowla dzikich pszczół i trzmieli w ogrodach na forum ogrodniczo- działkowym
Nie do streszczenia.

Pozdrawiam
_________________
Edukacja przyrodnicza nad Bugiem
www.zieloneszkoly.pl/mielnik

Przyrodnicze koszulki
www.przyrodnicze.cupsell.pl
 
 
MrG 

Posty: 141
Skąd: Wlkp
Wysłany: 2011-04-28, 19:58   

http://www.bbc.co.uk/brea...tureactivities/
 
 
geoman 


Posty: 98
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: 2011-05-02, 21:44   

Witam!
Do tego co napisał jurek_k dodam że warto również pomyśleć o zajęciach dla dzieciaków w różnego rodzaju domach kultury czy bibliotekach. Najczęściej pracownicy tych instytucji bardzo chętni są do współpracy a dzieciaki "wchłaniają" wiedzę;]
link do naszych akcji PSP
http://www.przyrodapiekar...dnicza,139.html
pozdrawiam
_________________
http://przyrodapiekar.blogspot.com/
 
 
jurek_k 
Krzysiek Jurczak

pp

Posty: 472
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2011-06-26, 19:55   

Nowość z mojej strony.

Przyszkolne ścieżki przyrodnicze- sposób na żywą i trwałą edukację ekologiczną.


Zdumiewająco często się zdarza, że po kilkunastu latach nauki przedmiotów przyrodniczych uczniowie mają problem z rozróżnieniem podstawowych gatunków roślin i zwierząt. Paradoks ten wynika z małej ilości zajęć w terenie, jak również z niewielkich chęci nauczycieli do przeprowadzania takich zajęć. Nie każdy pedagog musi być przecież specjalistą botanikiem czy entomologiem. Konieczna jest także terminowa realizacja programu nauczania i często na takie zajęcia w roku szkolnym nie ma po prostu czasu. W rezultacie mamy uczniów, którzy dobrze opisują np. rurki sitowe, jednak nie potrafią odróżnić świerka od sosny. Jak temu zaradzić?

Wycieczki terenowe wiążą się z kosztami podróży i dużymi stratami czasu na transport, postoje, zakwaterowanie itp. Z tych względów nie mogą odbywać się często. A aby dobrze utrwalić nazwy i charakterystyczne cechy gatunków, trzeba powtarzać je wielokrotnie. Zaś zrozumienie praw przyrody i zasad działania ekosystemów wymaga wielu godzin spędzonych na łonie natury. Możliwe do osiągnięcia tylko dla zapaleńców? Niekoniecznie.

A co by było, gdyby rezerwaty przenieść wprost na szkolne podwórka? Tak, by dzieci od najmłodszych lat miały kontakt z naturą, uczyły się ekologii gatunków. By każda przerwa między lekcjami przypominała im o ogromnej różnorodności świata przyrody i o tym, że po prostu super jest odpoczywać w jej otoczeniu. Można to osiągnąć tworząc przy szkołach nie rezerwaty, a ścieżki przyrodnicze- pełniące podobne funkcje edukacyjne.

Taka przyszkolna ścieżka powinna zawierać w sobie jak najwięcej gatunków roślin. Jednak ze względu na specyfikę miejsca wszelkie nasadzenia powinny być gruntownie przemyślane. Warto np. zrezygnować z drzew, które osiągają duże rozmiary i mogą w przyszłości stwarzać zagrożenie. Nie powinniśmy też sadzić roślin silnie trujących, ani objętych ochroną prawną. Co sadzić? Głównie krzewy, ale warto też zadbać o obecność roślin zielnych, paproci, mchów i kwiatów. Najlepiej, jeśli będą to gatunki rodzime- bezpieczne dla otaczającej przyrody.

Swoją pierwszą przyszkolną ścieżkę przyrodniczą utworzyłem przy Zespole Szkół w Milejczycach na Podlasiu. Na początku na zapomnianym pagórku, poza gęstymi zaroślami robinii akacjowej rosła jedna stara grusza. We współpracy z bardzo aktywną nauczycielką biologii posadziliśmy kilkanaście gatunków krzewów- m. in. kruszynę, czeremchę, berberys, dereń, dziką różę, bez koralowy, śnieguliczkę. Robinie usunięto. Zrobiłem również tabliczki z opisami krzewów, z długimi, dębowymi nóżkami, odpornymi na gnicie w glebie. Dzieci, mając kontakt ze ścieżką przez cały okres kształcenia, na stałe utrwalą sobie nazwy oraz właściwości krzewów.

Jednak przyroda to nie same krzewy. W Milejczycach umieściliśmy ostatnio wałek "martwego drewna", wraz z tabliczką opisującą jego rolę w przyrodzie. Szybko zostanie on zasiedlony przez dziesiątki gatunków owadów, a kto wie, może za kilka lat wyrośnie na nim dorodny owocnik grzyba? Na tak niewielkim obiekcie można będzie tak wiele zobaczyć!

Ścieżka urozmaicona jest także roślinami zielnymi i budkami dla ptaków. Nie wszystko jest opisane, a co, niech dzieci rozbudzają ciekawość poznawania przyrody, niech pytają Panią nauczycielkę, co ostatnio posadziła na ścieżce, a najlepiej niech sami biorą udział w jej tworzeniu. Dobrze jest zachęcić uczniów do przyniesienia np. nasion ciekawych roślin ze swoich ogrodów. W wielu ogrodach można znaleźć także gotowe sadzonki, rozsiane z dorosłych roślin. Wtedy koszt ścieżki ograniczyłby się tylko do zakupu tabliczek.

Skąd w ogóle wziął się pomysł? Na terenie szkoły, w której się uczyłem było wiele gatunków iglaków- tui, jałowców i świerków. Dużo ich było, bardzo często się tam bawiliśmy, nikt jednak nie wiedział, jak się dokładnie nazywają. Dziś jestem leśnikiem z wykształcenia i przyrodnikiem z zamiłowania. Znam nazwy tych krzewów, ale czy dzieci mają możliwość dowiedzenia się, co tam rośnie? Swego czasu uczyłem w szkołach i zauważyłem, jak bardzo młodzieży brakuje kontaktu z przyrodą. Pomyślałem, że gdyby teren przy ich szkołach był odpowiednio zagospodarowany, sytuacja by się poprawiła. I postanowiłem, że wniosę do ich życia kawałek przyrody w postaci przyszkolnych ścieżek. Dziś w mojej rodzimej szkole, oprócz iglaków, jest kilkanaście gatunków rodzimych drzew i krzewów. Szkoła otrzymała już tabliczki i zadanie samodzielnego przygotowania opisów roślin.

Chciałbym, aby przyszkolne ścieżki przyrodnicze powstały przy każdej szkole, która ma na to warunki. Koszt jest niewielki, a to dobra "inwestycja" i się "zwróci" w postaci Polaków z dużą świadomością ekologiczną.

Zachęcam szkoły i organizacje ekologiczne do zakładania takich przyszkolnych ścieżek przyrodniczych. Sam też będę tworzył kolejne na Podlasiu, jesienią zakładam szkółkę krzewów do nasadzeń. W tym samym okresie zamierzam też utworzyć jak najwięcej ścieżek w moim regionie i popularyzować ideę.

Zapraszam do kontaktu wszelkie osoby, które chciałyby mi pomóc w wprowadzaniu pomysłu na szerszą skalę.

Pozdrawiam

Krzysztof Jurczak
tel. 500 874 306
_________________
Edukacja przyrodnicza nad Bugiem
www.zieloneszkoly.pl/mielnik

Przyrodnicze koszulki
www.przyrodnicze.cupsell.pl
 
 
Anton3 

Posty: 158
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2011-07-19, 09:39   

Sady przydomowe.

W mojej wiosce na Podkarpaciu, tak jak i pewnie wszędzie w Polsce trwa wycinanie starych drzew owocowych rosnących w pobliżu domów. Wiadomo dlaczego i wiadomo co na ich miejsce powstaje. O ich znaczeniu dla środowiska przyrodniczego i bioróżnorodności też chyba nie muszę tu wypisywać. Jednak, w miejscach mniej reprezentacyjnych, z tyłu posesji, na terenach wyłączonych z produkcji rolnej mogły by dalej rosnąć takie drzewa. Rolnicy często kupują dostępne na rynku sadzonki drzew owocowych, jednak są to współczesne niskopienne odmiany, wymagające intensywnej osłony chemicznej, o owocach odznaczajacych się dużą odpornościa na przechowywanie, transport itp., a małymi walorami smakowymi, to wszystko wiemy. Duże walory smakowe i wiekszą odporność na choroby, miały stare wysokopienne odmiany jabłoni i chociaż nieodporne na mechaniczne uszkodzenia i mniej trwałe w przechowywaniu to były w sam raz dla przydomowych sadów. Niestety odmiany takie nie są dostępne na rynku.
Zastanawiam się czy nie było by warto, rozpropagować wsród chętnych takie właśnie odmiany, zwłaszcza że jak dowiedziałem się , po wojnie rolnicy dostawali u nas sadzonki takich drzewek owocowych za darmo, były one powszechnie sadzone i ... teraz są masowo wycinane.
 
 
lookhasz 
ornitolog


Posty: 1301
Skąd: Konstancin-Jez.
Wysłany: 2011-07-19, 13:35   

jeszcze kilka lat temu był problem z dostępnością "starych" odniam drzew owocowych. Królowały wszelkiego rodzaju jabłka o smaku gruszki;) Ale od pewnego czasu już nie. Spokojnie można kupić antonówki, malinówki, kosztele, renety itp. i to na podkładkach wysokopiennych.

pozdrawiam
_________________
"Nie daj się mamić, że bój jest o tę Ziemię -
kto jej nie niszczy niech pierwszy rzuci kamieniem.
Ale nie daj sobie wmówić, że ma być wszystko jedno,
szacunek dla natury to pierwotne jest sedno."
 
 
 
darius 

Posty: 1349
Skąd: fg,,,j
Wysłany: 2011-11-08, 20:18   

Z apelem ja tu dzisiaj : NIE PALMY LIŚCI Z DRZEW :!: :!: :!:
Raz, że śmierdzi jak cholera, po drugie kopice liści to potencjalne schronienia dla jeży ,różnych owadów i innych żyjątek na zimę :tup:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo   - manga
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.