Ograniczyć zwiedzanie obszarów chronionych można - tylko trzeba chcieć i wszyscy musz? stać po jednej stronie barykady - przykład Kopalnia soli w Wieliczce. Ustalono limit dzienny bilety mozna zakupić on line. Codziennie jest pewna pula biletów dla ludzi z drogi. Ale rzadko się zdarza zeby sprzedawai je wycieczk?. S? sprytnie porozrzucane po róznych godzinach wiec nie ma obawy ze kazdy z wycieczki kupi sobie osobno i wejda razem. Mozna? można. jak kto się pluje że brak biletów to przychodzi straż kopalni i wywala za bramę - widziałęm jak zrobili to z pewnym radnym z gminy X który chciał wejć zasłaniaj?c się imunitetem - strażnik powiedział ze w kopalni to może sobie wsadzić imunitet i on tutaj rz?dzi. Dla bardziej wybrednych można w małych max6 osób za cenę 600pln zwiedzić to co nie ogl?daj? cepry. A wiec można. Był parę lat temu projekt regulacji ruchu. Miano wyznaczyć 3 strefy- pierwsz? trasy dla ceprów w rodzaju równi pod Tatrami czy Gubałówki. druga to dojcia do schronisk - dolinami w tym Moko za limitem dziennym z mozliwoci? zamawiania wczeniejszego biletów i z odstępstwem dla turystów z plecakami (było okrelone co powinien miec turysdta aby zostać zakwalifikowany do tej "puli" i wreszcie trzeci etap - wyjcia szczytowe i przejcia graniowe. Przy wejciach mieli być strażnicy z uprawnieniami do zawracania nieodpowiednio ubranych "turystów". jeli taki decydowałby się mimo to na wejcie - zabronić tego by nie bylo można musiałby podpisywać owiadczenie o pokrywaniu ewentualnych kosztów akcji ratunkowej. I wiecie kto najbardziej darł morde że to niesprawiedliwoć społeczna - LOP - zarz?d główny w warszawie i botanicy z PAN-u!!!!!!
Faktem jest że zarz?d to geriawici o poziomie ewolucyjnym neandertala. Blokuj? swoj? obecnoci? wiele cennych inicjatyw i posunieć. W ubiegłym roku były obchody 80 LOp-u z tej okazji w Smardzewicach nadano urodzonemu żubrowi imię POLOP (można sprawdzić) na uroczystociach z zarz?du Ligi nikogo nie było i Zarz?d nie pozwolił pojechać nikomu kto oficjalnie mógłby reprezentować LOP. Wracaj?c do Tatr - z tego co się swego czasu dowiedzaiłem LOP przedstawiał dwa stanowiska - jedno - likwidację ruchu w tatrach z wyj?tkiem dojcia do schronisk. druga by tylko członkowie LOP - jako namaszczeni mogli prowadzać wycieczki i pokazywac piękno przyrody. sami dla siebie - jako organizacja domagali się zgody na swobodne poruszanie sie po TPN i zwolnienia z opłat. Podobnie botanicy z PAN-u - wrzeszczeli zę nie będ? mogli spokojnie kartować siedlisk i będ? musieli dzwigać plecaki żeby wejć wyżej w góry
Włanie czytam zimowy numer kwartalnika "Tatry". Jest tam artukuł na temat ruchu turystycznego, oraz perspektyw i kierunków rozwoju parku w przededniu jego 50-tych urodzin.
Na koniec zawarta jest pewna myl na ogranicznie ruchu turystycznego. Polegać miałoby to na skierowaniu uwagi przyjeżdzaj?cych w Tatry, na inne rejony górskie, między innymi na Spisz i Orawę, a także na masywy znajduj?ce się na południe od Tatr: Mał? i Wielk? Fatrę, Niżne Tatry, czy Słowackie Raj. Polepszenie zaplecza turystycznego w tamtych rejonach (o które powinno się zadbać razem ze Słowakami), miałoby zmniejszyć oblężenie naszych najwyższych gór.
Czy jednak pomysł jest wdrażany i dyskutowany we władzach parku po stronie polskiej i słowackiej, czy jest tylko marzeniem i luĽn? propozycj? redaktora tekstu, tego nie napisano...
_________________ FACTA NON PRAESUMUNTUR, SED PROBANTUR
Faktów się nie domniemywa, lecz je udowadnia
Podobnie botanicy z PAN-u - wrzeszczeli zę nie będ? mogli spokojnie kartować siedlisk i będ? musieli dzwigać plecaki żeby wejć wyżej w góry
Ciekaw jestem grzegorzb, co to za botanicy z krakowskiego PAN-u co nie chc? chodzić z plecakami po górach Szczerze mówi?c znam kilku i trochę mnie to dziwi... Ale wzi?wszy pod uwagę ichw iek to może..
Zreszt? sam łaziłem po tatrach i kartowałem zbiorowiska (ale z plecakiem )
Wracaj?c do tematu: A może warto pomyleć o tym co jest w Tatrach słowackich? Całkowite zamkniecie ruchu turystycznego poza sezonem wakacyjnym? i to również dla narciarzy?
A tam zaraz z krakowskiego, ci byli z warszawskiego
co do słowacji - jeszcze pare lat temu - chociaż moze się to i nie zmieniło poza okresem wakacyjnym dostępna była tylko tzw tarzańska magistrala - miejscami czasem pokryta asfaltem i dojćia do schronisk. Za pozostałe szlaki były zamknięte i mandat za wejcie kosztował 200 koron. Sam kiedy zostałem złapany jak lazłem na Lodowy. Zreszt? na Gerlach oficjalnie możesz się dostać tylko z przewodnkiem a szlak jest oznakowany tak ze kto niedowiadczony zawraca po kilkuset metrach.
Wiec jednak jest to realne i się nie mylisz!!!
Dyrektor TPN i ochrona przyrody niewiele maja w Tatrach do powiedzenia. W amerykanskich parkach narodowych sa rozne sposoby ograniczenia ruchu: zakazy, wysokie ceny biletow, oraz limit miejsc polaczony z kolejka lub loteria.
Mysle, ze moznaby wprowadzic zapisy i limit miejsc na mniej uczeszczane szlaki - jesli wiekszosc turystow kisi sie w Morskim Oku i Giewoncie albo zostaje w Zakopcu, to by sie spotkalo z mniejszym protestem.
NB - ja do Tatr od lat nie jezdze, i kazdemu radze gory Rosji, Balkanow itp itd. Taniej, ciszej, przyroda lepsza. Nawet Slowacja lepsza.
Dyrektor TPN i ochrona przyrody niewiele maja w Tatrach do powiedzenia
Tu się zgadzamy. Dyrektor parku jest jedynie narzedziem w rekach polityków - jesli sie stawia -to przykład Byrcyna jest wymowny.
Cytat:
Mysle, ze moznaby wprowadzic zapisy i limit miejsc na mniej uczeszczane szlaki - jesli wiekszosc turystow kisi sie w Morskim Oku i Giewoncie albo zostaje w Zakopcu, to by sie spotkalo z mniejszym protestem
A moze należałoby zamnkn?ć poza sezonem schroniska tatrzańskie? Tyle tylko, że na to park nie ma żadnego wpływu, bo wszystki sa zarz?dzane prze PTTK. W ubiegły weekend próbowałem nocować w Pięciu Stawach. Brakowało nawet miejsca do rozłożenia karimaty wokół schroniska.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum