Apeluję więc aby - Gdy znajdziemy w lesie butelkę szklaną, zatkać ją
np. kawałkiem patyka i schować pod ściółkę a butelki PET i puszki
przynajmniej zgniatać, żeby nie ginęły niepotrzebnie w ich wnętrzach owady.
Pozdrawia
Cytat:
I to jest do zrobienia, to zatykanie napotkanych w terenie butelek Tyle i aż tyle
czyżby ? ponieważ nieraz zbierałem tego typu odpady powiem tylko, że nic tak nie wkurza, jak zakręcone butelki PET, których nawet nie da się zgnieść; najpierw trzeba odkręcić zapieczone nakrętki, wylać syf i dopiero po zgnieceniu do reklamówki Sprzątanie poza Dniem Ziemi wcale nie jest takie trudne, zachęcam Choć szkło faktycznie nie jest lekkie, a i pokaleczyć się można
Natomiast zgadzam się, że śmieszne jest malkontenctwo typu "niech rząd coś zrobi". To że się samemu zbiera butelki to mało i jeśli ktoś uważa że jest to pierwszoplanowy problem, niech zbiera podpisy, przygotowuje obywatelski projekt rozporządzenia itd. itp.
Rząd może wiele zrobić - przede wszystkim to wynika z analizy przyczyn.
1. Bezpośrednią przyczyną jest sam fakt obecności butelek i puszek, na co należałoby wprowadzić pewne zasady opłacalności ich zbioru, niekoniecznie przez podnoszenie ceny butelek ale nagradzanie systematyczności i uzyskanych kilogramów. Do tej pory można oddawać opłacalnie tylko niektóre butelki w sklepach, inne niemal za darmo w skupach co się nie opłaca. Gdyby wprowadzić jakieś nagrody za uzbieranie określonej ilości butelek to wtedy stanowiłoby zachętę. Jakie to miałyby być zachęty, to już dalsza sprawa.
2. Drugą przyczyną jest brak poszanowania dla czystości otoczenia i przyrody w ogóle, to jest właśnie to, że określone osoby nie mają tego odruchu, aby nie wyrzucić śmiecia w lesie. Do tego potrzebne jest kształtowanie postaw pro-przyrodniczych ( nie tyle "proekologicznych"), zamiłowania i poszanowania dla przyrody. Zamiast niepotrzebnych dla edukacji i kontrowersyjnych lekcji religii należałoby wprowadzić lekcje ekologii. Rząd również mógłby postarać się o regulacje dotyczące konieczności organizowania regularnych zbiórki śmieci w lesie a nie tylko okazjonalnych - z okazji Dnia Ziemi. Więc skierowanie tej kwestii do rządu czy parlamentu jest jak najbardziej właściwe.
Uważaj -nettie. Próbowałem tak pisać i zostałem zdyskredytowany przez frakcję liberalno-wolnorynkową, z moderatorem Kejbii'm na czele. Życzę odwagi w dalszym propagowaniu tej lini. A co do możliwości sprzedaży znalezionych butelek, to niestety są niewielkie. Po 30gr. jest tylko kilka rodzajów, głównie po piwie i krajowym winie, ale problem polega na tym, że akspedientki w sklepach, nie chcą tego przyjmować, tłumacząc się brakiem skrzynek itp. A złom, jeśli znalazłaś, to miałaś szczęście. Pozdr. JK.
jeżeli "moderator Kejbii" należy do "frakcji liberalno-wolnorynkowej" to jestem zielonym ludzikiem
zamiast zastanawiać się co "rząd powinien zrobić", proponuję inicjatywę obywatelską, jak juz było pisane mentalności osób śmiecących nie zmienią żadne przepisy a nawet, zaryzykowałbym stwierdzenie, żadna edukacja
A złom, jeśli znalazłaś, to miałaś szczęście. Pozdr. JK.
Ze złomem takiego znowu szczęścia nie miałam, było tam tego pełno - stare garnki, miski, itp.
Jakby się tak wybrać co kilka dni za miasto, to możnaby nieźle zarobić, bo złomiarze zasadniczo penetrują tereny miejskie
pulsatilla1214 napisał/a:
mentalności osób śmiecących nie zmienią żadne przepisy a nawet, zaryzykowałbym stwierdzenie, żadna edukacja
tych ludzi raczej nie, ale można zadbać, aby młodzież tej mentalności nie dziedziczyła, a na to można mieć wpływ
zamiast zastanawiać się co "rząd powinien zrobić", proponuję inicjatywę obywatelską, jak juz było pisane mentalności osób śmiecących nie zmienią żadne przepisy a nawet, zaryzykowałbym stwierdzenie, żadna edukacja
Niby racja, ale obacz, jak się przewleka ten temat z inicjatywa obywatelska dot. torebek foliowych .. a ile już ludków i organizacji w to zaangażowane ... z drugiej strony widuję już nawet plakaty na sklepach, że wprowadzają torebki papierowe bo ekologia... cusik jest na rzeczy..
W Biedronce ostatnio wprowadzili torebki "wielorazowe"odpłatne ( na razie jeszcze wydają za darmo) które są tylko nieco większe, ale niemal tak samo cienkie, może nieco grubsze, choć nie wiem dlaczego poprzednie były jednorazowe, chociaż nadawały się do wielokrotnego użytku
To może moderator Kejbii, należy po prostu, do kontestatorów cudzych postów, dla zwykłej przekory. A mówiąc o interwencji rządu, nie mam na myśli tworzenie przepisów, nakazujących zbieranie, tylko regulacji powodujących jakąkolwiek opłacalność tego procederu. JK.
regulacji powodujących jakąkolwiek opłacalność tego procederu. JK.
Mamy tu wolny rynek i swobodę gospodarczą. Narzucanie przez państwo nowych, regulowanych układów gospodarczych czy sztwnych cen na cokolwiek jest obecnie trudne do przeprowadzenia (acz nie niemożliwe, bo jak rządząca ekipa chce to różne "lody" ukręci )
Poza tym nieśmiało chciałem zauważyć, że tysiące ludzi w Polsce czerpie dochody ze zbierania butelek i uszek po piwie. Ostatnio dowiedziałem się, że zwrotna butelka po piwie jest warta 35 groszy .. wcale niemało
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum