Masz rację, ale karanie i tak nic tu nie da, bo to przestępstwo jest praktycznie niewykrywalne, a obywatel i tak będzie kontestował władzę. Lepiej stworzyć system zachęt do utrzymywania porządku i czystości środowiska. Pozdr. JK.
A korzyści z powszechnego skupu będą różnorakie. I nawet te ekologiczne, mniej ważne od społecznych. Bo zbieractwo, to najstarsza, najpowszechniejsza forma aktywności zawodowej człowieka. Taki skup pozwoli dorobić najbiedniejszej warstwie społeczeństwa i nie tylko.
W okresie letnio-jesiennym ta najbiedniejsza warstwa społeczeństwa, często dorabia sobie poprzez zbieranie i sprzedaż grzybów i jagód.To właśnie oni nierzadko zaśmiecają las różnego typu opakowaniami. Gdyby wprowadzić skup np. butelek PET, możliwe że część z tych ludzi prócz grzybów i jagód wynosiłaby z lasu i te butelki, aby je sprzedać w skupie.
Z tego co zauważyłem, w lasach puszek jest o wiele mniej niż butelek PET. Może dlatego, iż skupy puszek aluminiowych już istnieją.
Moim skromnym zdaniem wszystko to o czym piszecie, to kwestia kultury naszego społeczeństwa. Pewne rzeczy po prostu wynosi się z domu i już. Jeśli kogoś mama nie nauczyła myć rąk po sikaniu, to regulacja tego odrębnymi przepisami (a tak też się zdarza), jest moim zdaniem co najmniej groteskowa.
Ja po prostu nie wierzę, że kultury i dobrego wychowania można nauczyć się płacąc mandaty. W ten sposób można co najwyżej kogoś wytresować. Być może cel uświęca środki, ale ja osobiście nie znoszę tego typu uogólnień.
To fakt, że spora część naszego społeczeństwa jest źle wychowana, i nie szanuje środowiska w którym żyje. Dlatego edukację ekologiczną należy zacząć od dzieci już w przedszkolu, bo edukowanie starszych daje mizerne rezultaty.
Taki jegomość co dostanie (np. mandat za zaśmiecanie), w nocy przyjdzie i ze złości wywali w tym miejscu jeszcze więcej śmieci. Ot tak żeby postawić na swoim. Nie oszukujmy się wiele jest głupiej zajadłości w naszym narodzie.
Sęk w tym, że grzyby i jagody mają realną wartość. Ludzie chcą je kupić więc można je sprzedać z zyskiem. Ciekawe jaką wartość ma zużyta, plastikowa butelka PET ? Kto zechce ją kupić i za ile ?
Tylko proszę mi nie mówić, że pieniądze pochodziłyby z kaucji za wcześniej kupione napoje. Nie przemawia do mnie wizja ukrytego podatku, nieadekwatnego do wartości przedmiotu, którym punkty skupu płaciłyby za zużyte opakowania.
Właśnie dlatego, program powszechnego skupu opakowań za motywacyjną cenę, może być zrealizowany tylko przez rząd i za pieniądze rządowe, również z podatków i opłat z opakowań wprowadzonych do obrotu przez firmy. Nie ulega wątpliwości,że część kosztów zostanie przeniesiona na konsumenta. Ale utrzymanie porządku i czystości środowiska musi kosztować i to każdego obywatela. A liczyć na dobre wychowanie ludzi, to wg. mnie naiwność.
Pozdr. JK.
Bynajmniej nie jestem naiwny, więc na to nie liczę. Podałem tylko przyczynę, która rodzi określone skutki. Buddyści nazywają to karmą.
Zaś co do „programu powszechnego skupu opakowań za motywacyjną cenę” to generalnie jestem zdania, że im mniej politycy, urzędnicy i inni tacy –icy mieszają się w życie przeciętnego obywatela tym jest ono szczęśliwsze. Jakoś zawsze wychodzi potem tak, że ze szczytnych idei zostaje tylko to, że to „musi kosztować i to każdego obywatela”.
Moim skromnym zdaniem wszystko to o czym piszecie, to kwestia kultury naszego społeczeństwa. Pewne rzeczy po prostu wynosi się z domu i już. Jeśli kogoś mama nie nauczyła myć rąk po sikaniu, to regulacja tego odrębnymi przepisami (a tak też się zdarza), jest moim zdaniem co najmniej groteskowa.
Ja po prostu nie wierzę, że kultury i dobrego wychowania można nauczyć się płacąc mandaty. W ten sposób można co najwyżej kogoś wytresować. Być może cel uświęca środki, ale ja osobiście nie znoszę tego typu uogólnień.
1. Nie myjąc rąk po sikaniu ewentualnie szkodzimy tylko sobie, a często i to nie. Nie widzę powodu, dla którego państwo miałoby to jakoś regulować. Zgadzam się że "wolnoć Tomku w swoim domku". Przeanalizujmy to jeszcze raz: W SWOIM. Las zaś jest wszystkich, nade wszystko zaś jego stałych mieszkańców. Śmiecenie uderza W INNYCH, a w tym miejscu kończy się wszelka wolność. W ludzi którzy nie śmiecą, a też chcą korzystać z lasu, uderza również w przyrodę. Takie porównanie (do prob penalizacji rzeczy nie szkodzących innym, np. niemycia rąk po sikaniu) trąci manipulacją. Czy byłbyś gotów zastąpić to innym przykładem: "Jak kogoś mama nie nauczyła, że ludzi idących ulicą nie wali się w mordę, trudno żeby regulowały to odrębne przepisy", "Jak kogoś mama nie nauczyła, że nieładnie jest wybijać szyby idąc ulicą, to nic już nie pomoże i nie ma sensu, żeby państwo wchodziło z butami w życie obywatela"; "Jak komuś rodzice nie powiedzieli, że nie kradnie się towarów w sklepie, trudno żeby wołać z tego powodu policję". Wszystkie te rzeczy są zakazane i karane - czy uważasz, że należy znieść zakazy wybijania szyb, bicia w mordę i kradzieży?
2. Tresować? Ależ takie bydło należy tresować... Nie ma żadnego racjonalnego powodu, żeby wyrzucać śmieci do lasu, a więc mamy do czynienia z osobami bezrozumnymi. A trudno stosować wobec takich osób inne metody niż tresura.
zarazem zgadzam się, że należy promować mechanizmy ekonomiczne (np. skupy itp.) zachęcające do zbierania i oddawania do skupu tych śmieci
Własnie chodzi o to, Corbi, że W CAŁYM TYM WĄTKU, nie padła ANI RAZU propozycja, żeby "politycy, urzędnicy i inni tacy" mieszali się w prywatne życie obywateli. Nawet na centymetr. Bo wyrzucanie śmieci w lesie NIE JEST SPRAWĄ PRYWATNĄ. Prywatną sprawą jest wyrzucanie tych śmieci u siebie we własnym domu, pod dachem. Jestem absolutnym przeciwnikiem mieszania się państwa w to, co ludzie gromadzą u siebie w mieszkaniach. Natomiast co podrzucają INNYM - to już chyba jest sprawa dla państwa, czyli dla organu stworzonego i utrzymywanego przez ogół obywateli właśnie do realizacji różnych zadań - w takim samym sensie jak administracja nieruchomości wspólnotę mieszkaniową.
_________________ Nothing in Biology Makes Sense Except in the Light of Evolution (Theodosius Dobzhansky, 1900-1975)
Nie myjąc rąk po sikaniu ewentualnie szkodzimy tylko sobie, a często i to nie. Nie widzę powodu, dla którego państwo miałoby to jakoś regulować.
Oj się przyczepiłeś sikania. A jednak są miejsca, gdzie przepisy to regulują bo np.w szpitalach i zakładach gastronomicznych taki behawior może mieć określone konsekwencje dla ogółu.
Są też miejsca, gdzie przepisy tego nie regulują. Dość wspomnieć, jako anegdotę, że w solonych orzeszkach serwowanych w pewnym pubie znaleziono 7 rodzajów męskiego moczu.
Mateusz_C napisał/a:
"Jak kogoś mama nie nauczyła, że ludzi idących ulicą nie wali się w mordę, trudno żeby regulowały to odrębne przepisy", "Jak kogoś mama nie nauczyła, że nieładnie jest wybijać szyby idąc ulicą, to nic już nie pomoże i nie ma sensu, żeby państwo wchodziło z butami w życie obywatela"; "Jak komuś rodzice nie powiedzieli, że nie kradnie się towarów w sklepie, trudno żeby wołać z tego powodu policję". Wszystkie te rzeczy są zakazane i karane - czy uważasz, że należy znieść zakazy wybijania szyb, bicia w mordę i kradzieży?
Brak kultury to brak kultury, a kradzież to kradzież, ja rozróżniam to jako dwie osobne sprawy, skoro Ty nie, to trudno mi zrozumieć Twoje porównanie.
Mateusz_C napisał/a:
Tresować? Ależ takie bydło należy tresować...
Nie używałbym słowa bydło w stosunku do współobywateli. Jakoś tak nieładnie... rzekłbym wręcz, że to brak kultury.
Mateusz_C napisał/a:
W CAŁYM TYM WĄTKU, nie padła ANI RAZU propozycja, żeby "politycy, urzędnicy i inni tacy" mieszali się w prywatne życie obywateli. Nawet na centymetr.
Skoro propozycja utrzymywania punktów skupu z pieniędzy obywateli nie jest Twoim zdaniem mieszaniem się ani na centymetr w ich życie, to wolę sobie nie wyobrażać co nim jest.
I na koniec - odnoszę takie wrażenie, że uważasz mnie za zwolennika szeroko rozumianej wolności przejawiającej się w niczym nieskrępowanej swobodzie wyrzucania pustych butelek do lasu.
Tak nie jest.
to generalnie jestem zdania, że im mniej politycy, urzędnicy i inni tacy –icy mieszają się w życie przeciętnego obywatela tym jest ono szczęśliwsze.
Generalnie - tak, szczególnie w gospodarce, ale tutaj niezupełnie chodzi o gospodarkę. A ci politycy, urzędnicy i inni, i tak zostaną, będą brać wysokie apanaże, a w sprawach ekologii nic nie zrobią, także zostanie po staremu. Oczywiście nie jestem naiwniakiem i nie wierzyłem ani trochę, że ta dyskusja na coś się przyda, ale zawsze miło podyskutować na fajnym forum. A jeśli chodzi o ginące stawonogi w butelkach, to zrobię co mogę, ale tylko w moim otoczeniu, bo nie jestem przecież Syzyfem- Judymem.
Pozdrawiam. JK.
Brak kultury to brak kultury, a kradzież to kradzież, ja rozróżniam to jako dwie osobne sprawy, skoro Ty nie, to trudno mi zrozumieć Twoje porównanie.
(...) Skoro propozycja utrzymywania punktów skupu z pieniędzy obywateli nie jest Twoim zdaniem mieszaniem się ani na centymetr w ich życie, to wolę sobie nie wyobrażać co nim jest
i wyrzucanie butelek w lesie i kradzieże to przypadki łamania prawa. Czyż nie? Oba szkodzą innym, nie są więc sprawą prywatną, czy to tak trudno zrozumieć?
a co do drugiego argumentu, to wspieranie punktów skupu nie jest ingerencją w niczyje prywatne życie. Zresztą lepiej, żeby to nie państwo budowało jakieś skupy (nie jest od tego) ale aby wspierało ich tworzenie przez tworzenie korzystnych warunków finansowych i prawnych. Biznes (bo tym są skupy) mają robić obywatele chcący zarobić, nie państwo i tu się z Tobą zgodzę. W pozostałych punktach NIE i nie rozumiem tego dogmatycznego uporu. A ludzie którzy wyrzucają śmieci w lesie nie zasługują nawet na cień szacunku bo to działalność zupełnie irracjonalna albo wynikająca z maksimum złej woli. Nie ma co ich bronić - bydło to bydło.
A jeśli chodzi o ginące stawonogi w butelkach, to zrobię co mogę, ale tylko w moim otoczeniu, bo nie jestem przecież Syzyfem- Judymem.
I właśnie o to chodzi, aby każdy z nas-miłośników przyrody przyjął taką postawę.Tak trzymać.
Jest nas wielu, dlatego jeśli każdy zrobi co może, na terenach które odwiedza to super. Nie oglądajmy się na innych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum