FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Biopaliwa - tankujac niszczysz przyrode.
Autor Wiadomość
Pełek 
Wielki Integrator


otop

Posty: 3297
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2007-04-11, 12:46   

krzem, daj mi tego konia.... :D Moze to być prawdziwie formułowana teza, ale !! prawda jest taka, że aktualnie już jest ciut za późno i niektóre procesy zaczęły się na dobre... taka równia pochyła. Przeszliśmy przez punkt równowagi i zaczynamy się rozpędzać. Moim skromnym zdaniem zmiany temperatury z proporcjonalnych mogą przejść w wykładnicze. Aktualnie nasadzony las, dopiero za 50 lat zacznie pełnić jako takie statystycznie standardowe funkcje, a do tego czasu zostanie uwolnione tyle CO2, że powierzchnia nasadzenia musiałaby być nieracjonalnie ogromna.

Prawda jest taka, że większość z nas (forumowiczów) przekona się na własnej skórze jak te zmiany będą się toczyć. Z drugiej strony wzrost ilości wody w oceanach także będzie się wiązał z zmagazynowaniem większej ilości CO2. Ponad to, woda się wolniej nagrzewa i samo zalanie iluś tam milionów hektarów może przyczynić się w dużym stopniu do redukcji temperatury. Tereny takie będą nieatrakcyjne rolniczo, zacznie się tam sukcesja, lasy namorzynowe itd. różnego rodzaju torfowiska, jeśli dobrze pójdzie gdzie Sphagnum też troche CO2 połapie. Pytanie które tereny zostaną zalane. Na pewno część Europy, bogatej Europy, która jakoś to będzie starała się opanować, ale nawet ogrodzenie się od morza nie uratuje nas do końca -> pływy rzeczne, podsiąkanie wód gruntowych. Kraje takie jak Belgia, Holandia etc. mogą mieć duże problemy - będą mieć duże problemy. Pytanie czy pozwolą chociaż troche przyrodzie zrobić swoje by sprawdzić jak bedzie przebiegac sukcesja :) ) (chyba odbiegłem od tematu) :P

Mnie w tym ociepleniu cieszy tylko jedna rzecz - bedzie mozna przeprowadzic lepsze badania na wybrzeżu Antarktydy, z której powierzchni moze zejdzie troche lodu i przekonać się, czy istniało tam faktycznie potężne imperium. Istnieje teoria, że kiedy było cieplej i nie było tam lodu, to właśnie tam istniała Atlandtyda (Antarktyda) podobna nazwa, nie ?:)
_________________
Zdjęcia lotnicze i ortofotomapy małych i średnich obszarów w rozsądnej cenie! www.gisproject.pl

"Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
 
 
 
krzem 


Posty: 75
Skąd: dziwny kraj
Wysłany: 2007-04-11, 13:07   

:)
pierwsza sprawa
dobrze ze wspominasz o oceanie ;) jaka jest łaczna szacowana ilosc biomasy lasów, a jaka jest biomasa fotozyntezujących protistów morskich?
"algi" też mają swoj udział w wykorzystywaniu CO2 - łacznie z wbudowywaniem ich w pancerzyki - ktore potem sedymentują ...

druga sprawa - jaki jest procentowy udział wpływu CO2 w sumarycznym efekcie cieplarnianym?

trzecia sprawa - o ile wzrosła srednia globalna temperatura w ciągu całej historii pomiarow meteorologicznych?

czwarta sprawa - ile w dziejach ziemi było juz epok lodowcowych? - człowiek żyje od okolo 200 tys lat ... to kto spalał, wycinał i spowodował wczesniejsze epoki glacjalne?
:>
_________________
http://www.ewolucja.org/
 
 
 
Pełek 
Wielki Integrator


otop

Posty: 3297
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2007-04-11, 16:22   

krzem, hmm.... powiem Ci tak biomasa organizmów żyjących w morzach jest bardzo mała. Jest to spowodowane tym że strefa fotyczna (fotosyntetycznie czynna) to jedynie kilka-kilkanaście metrów od powierzchni wody wgłąb. Im woda bardziej przeźroczysta tym bardziej martwa. Produktywność jest wyższa jedynie u ujść większych rzek itd. Pierwiastkiem limitującym produkcje jest fosfor, którego niedostatek w zdecydowanej większości miejsc oceanu światowego. to pierwsza :)

Druga - Nie do konca rozumiem Twoje pytanie - wiadomo ze ilość CO2 w atmosferze to malutki procent, nie pamietam ile ale bardzo mało jakoś 0.03% ? Chyba tak... czyli jest to ilość mała w porównaniu chociażby z tlenem którego mamy 21 %. Zachwianie tej ilości nawet o 0.01% jest gigantycznym zachwianiem. To jest problem. Podążając za Weinerem
Ilość CO2 w atmosferze przed rewolucją przemysłową - szacowana na 600 (tx10^9), natomiast w latach 90tych XX wieku jest to juz 750 i przybywa średnio 3,4(t x 10^9!!!!)/ rok.
Organizmy w oceanach kumulują w sobie ok 3, natomiast ocean także zatrzymuje coraz więcej - z 1000 na 1020 (+0,4/rok) w wodach płytkich i od 38000 - 38100 w głębokich.

Dostępnych paliw kopalnych jest ok 10000. Rocznie uwalniamy ok 5,4. Oceany już zawierają 50 x więcej związków węgla niż atmosfera!! Jednak akumulowanie nie moze być nieskończone, przyczynia sie do zmian pH wody a tym samym zatruwa je :)
Rośliny lądowe wiążą rocznie ok 75 mld ton węgla rocznie, a morskie 40 mld. ton. Gdyby wyłączyć działalność człowieka rośliny ciutke więcej by wiązały niż by było wydzielane i przez to powstawały pokłady węgla w przeszłości :)
Aktualnie człowiek uwalnia do atmosfery 5x wiecej co2 niz równoczesnie deponuje w innej postaci. Ale takie rzeczy juz sie dzialy dawniej - wielkie pożary torfowisk itd.
Wahania temperaturowe były od zawsze ostatnio zachodzą jedynie o wiele wiele szybciej niż zachodziły dawniej. Kiedy dawniej proces ocieplania o 1 stopien zachodzil na przestrzeni 1000 lat teraz zachodzi na przestrzeni niecalych 100 a ma przyspieszyc. To jest główny problem. POnad to zajmujemy o wiele wiecej miejsca i zalanie "kilku milionów hektarów" jest dla nas gigantycznym problemem, o którym nie myśleli nasi przodkowie 200 000 lat temu.
Badając odwierty na antarktyce widzimy że średnia temperatura np. 130 000 lat temu była zdecydowanie (3 stopnie wyższa niż obecnie), a np 40 tysiecy 5 stopni niższa.

W trzeciej sprawie wzrost wyraźnie przyspiesza. Pomiary były prowadzone od 1850 i o d tamtego momentu mamy wzrost 0,7 stopnia celcjusza. Przy czym gdyby linie trendu prowadzić od lat 50 XX wieku wzrost byłby o wiele większy.

Jeśli by liczyć zmiany zawartości CO2 w atmosferze można powiedziec ze średnia miesięczna zawartość CO2 w atmosferze przez ostatnie 40 lat zmieniła się z 315 -> 365 (ppm. obj. powietrza suchego) czyli jakby to przełożyć - z 0.0315% do 0.0365 %

I na ostatnie - epoki glacjalne były i powstawały, teraz przyczyniamy się do kolejnej - wpierw niezłe ocieplenie a potem mróz, ale dzieje sie to tak szybko ze tempo przystosowania się fauny i flory nie ma prawa nadążyć :)
Mam nadzieje ze troche pomogłem :D
_________________
Zdjęcia lotnicze i ortofotomapy małych i średnich obszarów w rozsądnej cenie! www.gisproject.pl

"Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
 
 
 
krzem 


Posty: 75
Skąd: dziwny kraj
Wysłany: 2007-04-11, 18:36   

super :res:
w 2 pytaniu chodziło mi o to, że udział CO2 ogolnym - naturalnym efekcie cieplarnianym to 64% dla pary wodnej, 22% dla CO2, potem ozon, N2O i metan...

prawdą jest ze w ciagu ost okolo 150 lat stęż CO2 wzrosło o okolo 30% (mowi sie, ze ilosc CO2 jest obecnie najwyższa od 400 tys lat - a może nawet od 20 Ma !!)

podobnie stęż metanu wzrosło o ~150% w stosunku do roku 1850 i jest obecnie najwyzsz od 400 ka!

winą za to można obarczyć człowieka - natomiast NIE WIEMY JAK TE WSKAŹNIKI PRZEKŁADAJĄ SIE NA RZECZYWISTY WZROST TEMPERATURY

wiemy, że klimat zmiennym jest! a zmiany temperatury zdarzały sie wciąż na naszej planecie
obecnie żyjemy pod koniec epoki lodowcowej w tzw interglacjale .... czyli epoce cieplejszej - nie wiadomo kiedy sie ona skonczy

co do obecnej epoki glacjalnej - notuje sie w niej bardzo szybkie epizody (1-1,5 tys lat) zmian klimatycznych - przyklad - mlodszy dryas-holocen = wzrost o kilka spopni w ciagu kilkudziesieciu lat w polsce , i o kilkanascie w grenlandii!; ocieplenie klimatu w 12 w; słynna tzw mala epoka lodowcowa w 17-18 wiek - zycie jednak poradziło sobie z tym jakoś ...powiem że nawet w okresach cieplejszych rozwijalo sie ono bardziej

zakladam, ze wprowadzanie do atmosfery gazow nie miało tu znaczenia...co wiec? do konca nie wiemy ;)

zaintrygowałes mnie jednak tymi danymi dotyczacymi oceanu - zawsze mi sie wydawalo ze ocean ma "wieksze moce przerobowe" ... zwlaszcza żyzne strefy podbiegunowe - w ktorych to w okresie odpowiedniego nasłonecznienia życie autotroficzne wybucha a w slad za nim także pojawiaja sie heterotrofy - dziki temu żyja np fiszbinowce! ;)

tak czy inaczej - nie wimy czy wzrost gazów przelozy sie na jakies rychle zmiany temp - warto jednak dolozyc wysilku do tego by ograniczyć wylesianie i spalanie paliw kopalnych :)
 
 
 
MirekN 


otop

Posty: 379
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 2007-04-11, 20:17   

Pełek napisał/a:
[b]... Ponad to, woda się wolniej nagrzewa i samo zalanie iluś tam milionów hektarów może przyczynić się w dużym stopniu do redukcji temperatury. Tereny takie będą nieatrakcyjne rolniczo, zacznie się tam sukcesja, lasy namorzynowe itd. różnego rodzaju torfowiska, jeśli dobrze pójdzie gdzie Sphagnum też troche CO2 połapie. Pytanie które tereny zostaną zalane. Na pewno część Europy, bogatej Europy, która jakoś to będzie starała się opanować, ale nawet ogrodzenie się od morza nie uratuje nas do końca .... Pytanie czy pozwolą chociaż troche przyrodzie zrobić swoje by sprawdzić jak bedzie przebiegac sukcesja :) )

Pełek, chyba cię trochę poniosło. Mówisz o eksperymentach z "udziałem" setek tysięcy, może milionów ludzi. To jak będzie przebiegać sukcesja naprawdę niewiele osób będzie interesować.

PS. Po tegorocznych decyzjach pani minister od finansów co do akcyzy na biopaliwa, przynajmniej w Polsce problem został rozwiązany.
_________________
Mirek
 
 
jaboja 


salamandra

Posty: 560
Skąd: 52N47' 15E12'
Wysłany: 2007-04-11, 21:53   

krzem napisał/a:
co do obecnej epoki glacjalnej - notuje sie w niej bardzo szybkie epizody (1-1,5 tys lat) zmian klimatycznych - przyklad - mlodszy dryas-holocen = wzrost o kilka spopni w ciagu kilkudziesieciu lat w polsce , i o kilkanascie w grenlandii!; ocieplenie klimatu w 12 w; słynna tzw mala epoka lodowcowa w 17-18 wiek - zycie jednak poradziło sobie z tym jakoś ...powiem że nawet w okresach cieplejszych rozwijalo sie ono bardziej

zakladam, ze wprowadzanie do atmosfery gazow nie miało tu znaczenia...co wiec? do konca nie wiemy ;)


Nie wykluczone że karczowanie paneuropejskiej puszczy. Oczywiście przed rewolucją przemysłową wpływ człowieka był wiele mniejszy niż obecnie, ale jednak nie był pomijalnie mały.

Co chciałem jeszcze napisać – czytałem że gdyby nie pojawienie się ludzi (i nie chodzi tu tylko o rewolucję przemysłową, ale nawet rewolucję neolityczną) mielibyśmy teraz kolejną epokę lodowcową. W którymś z numerów Wiedzy i Życia był piękny artykuł na ten temat.
_________________
 
 
 
Pełek 
Wielki Integrator


otop

Posty: 3297
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2007-04-11, 22:14   

MirekN, pewnie ze troche daleko sięgnąłem, ale z drugiej strony chyba nie zaprzeczysz :D

jaboja, kolejna epoka lodowcowa już puka do naszych drzwi. Cykl trwa i przyspiesza. Okres renesansu - XVIwiek - winnice w Polsce i to bardzo dobre winnice, XVII wiek dało się saniami przejechać przez Bałtyk w okresie zimowym. Tylko że ludzi było mniej na świecie, a jako że nie wszystko było tak zaawansowane i zycie było o wiele prostsze - mniej było problemów. Troche sami sobie jesteśmy winni tym że życie tak zaSpieszy...

Pytanie czy mówimy dalej o biopaliwach ?? Czy może istnieje gdzieś osobny temat gdzie ta dyskusja powinna mieć faktycznie miejsce :) Poprosze o przeniesienie kilku ostatnich postów do Tematu OCIEPLENIE KLIMATU, oki ?
_________________
Zdjęcia lotnicze i ortofotomapy małych i średnich obszarów w rozsądnej cenie! www.gisproject.pl

"Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
 
 
 
krzem 


Posty: 75
Skąd: dziwny kraj
Wysłany: 2007-04-11, 22:27   

jaboja napisał/a:
Nie wykluczone że karczowanie paneuropejskiej puszczy


nie wykluczone, ze kosmici ... wielu wierzy i w to ;-)

bo ja mówie np o czasie 12 ka temu ;-) zakładam ze nie bylo wówczas zbyt rozwinietej gospodarki leśnej
_________________
http://www.ewolucja.org/
 
 
 
Namor 

Posty: 2569
Skąd: Europa
Wysłany: 2007-04-11, 23:48   

Pełek napisał/a:
a jako że nie wszystko było tak zaawansowane i zycie było o wiele prostsze - mniej było problemów
problemy to były inne, ale czy mniejsze?
 
 
Ogrodnik 

Posty: 124
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-04-12, 00:45   

claviceps napisał/a:

Pozostaje problem o którym była już mowa wyżej: gdzieś te palmy trzeba uprawiać :?: bo raczej nie na polach ryżowych :> Czyli kolejne km kw lasów tropikalnych pójdą pod topór :sad:


W cytowanym tekscie napisane jest , ze te palmy juz rosna na milionach hektarow.
Pytanie tylko czy sa to hektary lasow naturalnych czy jakies monokultury.
Po drugie aby pozyskiwac z nich substrat do produkcji etanolu , nie trzeba ich wycinac.
Z duza rezerwa podchodze do takich doniesien , ale ten temat mnie zainteresowal.
Wciaz nie wiem co sadzic o biopaliwach.
 
 
claviceps 

Posty: 4815
Skąd: DNA
Wysłany: 2007-04-12, 01:47   

Ogrodnik napisał/a:
W cytowanym tekscie napisane jest , ze te palmy juz rosna na milionach hektarow.

Ale piszą też, że to nowe źródło energii, a więc jeśli naprawde jest takie "fajne", to trzeba się liczyć ze wzrostem popytu na palmy :arrow: i wzrostem powierzchni upraw :/
Ogrodnik napisał/a:
Pytanie tylko czy sa to hektary lasow naturalnych czy jakies monokultury

Nawet jeśli teraz rosną w lasach naturalnych, to ekonomia skutecznie zrobi z nich (lasów oczywiście) monokultury (przecież nie będą się glebą z chwastami dzielić...)
Ogrodnik napisał/a:
Z duza rezerwa podchodze do takich doniesien , ale ten temat mnie zainteresowal.
Wciaz nie wiem co sadzic o biopaliwach.

To tak samo jak ja. Za mało wiem o biopaliwach, żeby mieć jasno sprecyzowany pogląd, ale intuicja mi nakazuje być nieufnym :shock: W końcu energia z elektrowni wodnych też jest "ekologiczna", a mimo to nie bardzo mi się uśmiecha budowanie wszędzie zbiorników zaporowych.
_________________
bart smyk
 
 
Ad 

Posty: 661
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-04-18, 11:35   

claviceps napisał/a:
W końcu energia z elektrowni wodnych też jest "ekologiczna", a mimo to nie bardzo mi się uśmiecha budowanie wszędzie zbiorników zaporowych.


NIe mowiac juz o elektrowniach wiatrowych :/
 
 
Pełek 
Wielki Integrator


otop

Posty: 3297
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2007-04-18, 12:12   

A ja mam takie pytanie..... seria "zapór" a tak na prawde to turbin częściowo zanurzonych w wodzie, "leżących" na niej - tak jak mniej wiecej dawne koła młyńskie zrobić serie 15 takich jedna za drugą - wody nie spiętrza, terenów się nie zalewa, ryby pływają pod spodem spokojnie.... Domyslam sie ze moze byc mniej effektywna, ale na potrzeby lokalne koszty chyba nie powinny byc wysokie... Dołożyć jakies przelozenia, i turbina gotowa, myle sie??
_________________
Zdjęcia lotnicze i ortofotomapy małych i średnich obszarów w rozsądnej cenie! www.gisproject.pl

"Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
 
 
 
Logan 
moderator



Posty: 4621
Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-04-18, 12:17   

Pełek napisał/a:
ryby pływają pod spodem spokojnie....


jasne :mrgreen:

a ponizej wybudowac fabryke konserw - rzeka splywac bedzie juz fajna papka rybia (z domieszka bobrow, ptakow i jakiegos zielska)
_________________
Łukasz Kajtoch
PRZYRODA ZIEM WIELICKO-LIMANOWSKICH
 
 
 
krzem 


Posty: 75
Skąd: dziwny kraj
Wysłany: 2007-04-18, 13:15   

żeby zrezygnować z energetyki - należałoby zrezygnować z cywilizacji
_________________
http://www.ewolucja.org/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.