W artykule w Gazecie Wyborczej można przeczytać iż na terenie przewidzianym pod ostoje Natury 2000 lada moment maj? pojawić się koparki, które zniszcz? powyższy obszar. Chodzi tutaj o odcinek Pilicy od Przyłęku do Łysakowa pod Koniecpolem. Planuje się pogłębienie koryta rzeki co spowoduje zanik naturalnyvh rozlewisk, które hamuj? falę powodziow? (powód którym tłumacz? się władze słusznoć swojej decyzji).
Najlepszy jest ten fragment artykułu:
Cytat:
W imieniu wszystkich mieszkańców wsi proszę meliorantów o pogłębienie koryta, zlikwidowanie zakoli rzeki i wycięcie drzew przy linii brzegowej. Woda popłynie szybciej i nawet gdy wzbierze podczas deszczu, nie będzie zalewać nam domów i pól - mówi. - A maj? państwo kanalizację deszczow?? - dopytuje się Ilona Kuboszek z wydziału ochrony rodowiska urzędu marszałkowskiego.
- A po co?
Cały artykuł do przeczytania tutaj: http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,1941357.html
I jak dalej tak pójdzie kolejna ostoja warta ochrony zostanie zniszczona, nawet pomimo tego iż została przewidziana do Natury 2000. Tym bardziej jest to smutne i tragiczne że chodzi o dolinę Pilicy, a jak wiadomo w naszym systemie ochrony przyrody nie chroni się dolin rzecznych w takim stopniu jak się powinno, bior?c na dodatek fakt że s? one jeszcze nie "wyprostowane".
P.S.
Cytat:
Oni nie maj? prawa tego robić. Składanie sprawy do prokuratury nic nie da. Próbowałem. Prokurator stwierdził, że prace przeprowadzano niezgodnie z prawem, ale uznał to tylko za wykroczenie
Nic dodać nic uj?ć, tak nasze kochane prawo dba o ochrone cennych siedlisk .
A pieni?dze na te przedsięwzięcie pochodz? z funduszy europejskich Poza tym widać tu dobitnie jak niska jest wiadomoć społeczna tych ludzi i jak jest defacto polityka państwa wobec ochrony przyrody. Poza tym w nowej ustawie będzie można przy realizacji modernizacji dróg niszczyć bez żadnych odszkodowań pomniki przyrody gdyż w ocenie departamentu - vide Wróbel i Symonides nie s? one krajowym systemem obszarów chronionych.
I jeszcze jedno w ramach promocji usunięto z przepisów nakaz uzgadniania wycinek drzew przy drogach z Konserwatorem Przyrody więc drogowcy maj? super , cóz chcielimy do UE to mamy
Najwazniejsze aby Polska rosla w sile a ludziom zylo sie dostatniej
A z innych absurdow.
Przypomnialo mi sie jak w wakacje dostalem informacje od wujka mieszkajacego na wsi (woj. byłe chełmskie). Otoz wszystkim dostarczajacym mleko do mleczarni ta ostatnia nakazala usuniecie wszyskich gniazd jaskolek z obor. Aby poprawic higiene...
Wujek powiedzal "a takiego wala" i u niego zostaly. Niestety nie wiem jak zareagowali inni...
Mleczarnia ponoc straszyla sankcjami w postaci obnizenia cen skupu lub nawet zaprzestania skupu
Się ciesz że byłe w mniejszoć. Unia jedne rzeki poprstuje, drugie pokrzywi... a Lepper wszystkie pewnie zrobiłby wszystkie rzeki takie jak on sam - proste.
I jeszcze jedno w ramach promocji usunięto z przepisów nakaz uzgadniania wycinek drzew przy drogach z Konserwatorem Przyrody więc drogowcy maj? super , cóz chcielimy do UE to mamy
no to teraz będzie można budować drogi gdzie się komu żywnie podoba. Czeka nas fragmentacja przyrody w naszym kraju wobec tego, liczna wizja
A cieszylimy się, że nasza przyroda jest taka piekna w porównaniu z t? unijn?...
Bo to prawda, tylko wychodzi teraz na to że stanie się to już przeszłoci? gdy zostaniemy państwem członkowskim UE. A szczycilimy się np. najbardziej przychylnym dla ptaków rolnictwem....
Ja równiez podam pewien absurd zwi?zany z wymogami unijnymi, a moze polskimi?
Sprawa dotyczy wymogów które rolnik lub np. Spółka gruntowa powinna spełniać chc?c wdrożyc pakiet "ekstensywny wypas bydła". Oczywicie chodzi o programy rolno-rodwiskowe. Otóż urzednicy zarzyczyli sobie żeby zwierzęta wypasane piły tylko i wył?cznie wode czyst?. Jak wiadomo z czystoci? wody w rzekach, rowach czy nawet starorzeczach nie jest u nas najlepiej. Zwierzęta nie moga rownież wchodzić do wody, ponieważ mog? j? zanieczyszczać swoimi odchodami co powoduje eutrofizację. Praktycznie oznacza to iż trzeba byłoby ogrodzić wszystkie starorzecza oraz odgrodzić pastwiska i łaki od rzek oraz dowozic zwierzętom wode (najlepeij z wodociagu) beczkowozami. Problem w tym ze taka krowa latem wypija dziennie do 100 l wody. Jezeli na danym terenie pasie sie ponad 60 krów to rodzi sie pytanie, czy wdrożenie takiego pakietu w ogole bedzie mi sie opłacało, jezeli koszty dowozu wody beda wieksze niz dopłaty. Wyobrażcie sobie rowniez sytuację w której Spółka gruntowa musi ogrodzic pastwisko o pow. 80 ha ( a np. nad Bugiem to nic nadzwyczajnego), w tym wszystkie starorzecza.
Na szczecie przepis ten nie bedzie restrykcyjnie przestrzegany. W najgorszym wypadku ARiMR zmniejszy dopłate o 10%. Pomocne moga okazac sie Dyrekcje PK, PN lub zarzady obszarów naturowych ktore moga zaznaczyc w pismach (ktore rolnik musi dolaczyc do wnioskow), ze grodzenie pastwisk i starorzeczy nie jest zalecane ze wzgledu na ochrone walorow krajobrazowych.
Najsmieszniejsze w ty wszystkim jest to, ze to Polscy urzednicy mymyslaja takie wymagania a nie sama Unia.
Napisze pewne porównanie, które powiedział mi mój matematyk:
Polska:
Jedziesz tras? szybkiego ruchu, zatrzymujesz się na stacji, tankujesz, myjesz szybę
Niemcy:
Jedziesz autostrad?, zatrzymujesz się na stacji, tankujesz,
Wniosek:
W Unii owady prawie, że wygineły...
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
Witam po dłuzszej przerwie!
...
Najsmieszniejsze w ty wszystkim jest to, ze to Polscy urzednicy mymyslaja takie wymagania a nie sama Unia.
No nie do końca. Jest rozporz?dzenie unijne i my musimy go przestrzegac. Rzeczywiscie mielismy mozliwosc manewru co do ustalania pewnych wymogów, ale nalezy pamietac ze do tych zapisów trzeba było przekonac Komisję Europejsk?. Dlatego też ciężko było zdefiniować Dobr? Praktykę Rolnicz? (takie działania które rolnik musi spełniac aby otrzymywać płatnoci rolnorodowiskowe). Polska chciała to ograniczyc do miniumum, a Komisja nie mogla pojać i nie chciala sie zgodzic aby DPR była przepisaniem norm prawnych, bo ich i tak trzeba przestrzegac, chcieli cos wiecej, bo DPR to ma byc dobrowolne, extra działanie.
tak wiec niekoniecznie wszystkiemu winni sa polscy urzednicy. akurat ludzie bezposrednio tworzacy zapisy PROWu (Planu Rozwoju Obszarów Wiejskich) dot. prog. rolnorodowiskowych s? przyrodniczo ?WIADOMI.
Mysle że tu poprze mnie Michał J. R. - prawda Michale?
pozdr
P.S. Dominik te 60 krów to oczywicie musi łazić po min. 60 ha tak?
Wracaj?c do poprzedniego w?tku w dzisiejszej prasie można przeczytać iż:
Cytat:
Prace meriolacyjne na Piliy zostan? na razie wstrzymane. Co będzie dalej z już rozpoczętymi - na razie nic nie wiadomo. Marszałek województwa l?skiego chce się przyjrzeć działalnoci meliorantów.[...]Urz?d marszałkowski zapewnił, że prace zostan? wstrzymane. -Zarz?d województwa musi poznać opinie ekologów, a do tego czasu koparki nie maj? prawa wkroczyć na jakikolwiek odcinek Pilicy - poinformował rzecznik marszałka. Spraw? zajmie się teraz wojewódzka komisja ochrony rodowiska. -Będziemy odradzać marszałkowi meliorację - powiedziała wojewódzka konserwator przyrody.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum