Chciałbym przedstawić Wam kolejn? ciekaw? rybkę jako ostatnio złapałem. Została złapana w Bugu w okolicach Mierzwic.
Jest to babka szczupła(rzeczna)-Neogobius fluviatilis. W oznaczeniu pomógł mi pan dr Jan Kotusz z Muzeum Przyrodniczego Uniwersytetu Wrocławskiego.
Wielka Encyklopedia Ryb napisał/a:
Jest to denna ryba płytkich przybrzeżnych rejonów mórz Czarnego i Azowskiego, sk?d wstępuje wysoko do dużych dopływów(Dunaj, Dniestr, Boh, Dniepr, Don, Kubań). Występuje w całym zlewisku morza Czarnego i morza Marmara, wzdłóż tureckiego wybrzeża, gdzie ci?gnie daleko w górę takich rzek jak Degirmendere, Kara Deresi, Surmene. Na ródl?dziu występuje aż do jeziora Balaton.
Tryb życia: dojrzałoć płciowa uzyskuje pod koniec drugiego roku życia. Ikra owalnego kształtu składania jest do gniazda, przygotowanego wród kamieni przez samca. Pielęgnowana jest i chroniona przez samca, podobnie jak wylęgaj?ce się po 3-4 dniach młode ryby. Aby zapewnić ikrze dobre natlenienie , samiec wymusza ruchami płetw stały dopływ wieżej wody do gniazda, od czego zależy powodzenie inkubacji. [...] Żyj? maksymalnie do 6 lat.
.pytania, uwagi..gratulacje, fanfary.............
mierzwice maj 2005 058.jpg
Plik ściągnięto 3464 raz(y) 86.02 KB
mierzwice maj 2005 056.jpg
Plik ściągnięto 3462 raz(y) 78.39 KB
mierzwice maj 2005 054.jpg
Plik ściągnięto 3465 raz(y) 78.92 KB
_________________
Ponoć kropla drąży skałę
Mówią, że to prawda stara.
Jak więc opór stawić ciałem,
Gdy się wchłonie flaszkę na raz?
Corvus ile jeszcze nowych gatunków ryb dla polskich wód zamierzasz złowić
nie jest to pierwsze stwierdzenie tej ryby. występuje już ona w Bugu i dopływach od jakiego czasu. do dorzecza Bugu przedostała się kanałami ł?cz?cymi systemy wodne rzek, i rozprzestrzeniła. napisano juz jakie opracowania. więc moje stwierdzenie nie jest doniosłym odkryciem.
ot taka ciekawostka...
_________________
Ponoć kropla drąży skałę
Mówią, że to prawda stara.
Jak więc opór stawić ciałem,
Gdy się wchłonie flaszkę na raz?
w ksi?żce "Ryby wód polskich" Rudnickiego (któr? to zakupiłem specjelnie do Twych zagadek) pisz? też o babkach czarnoplamce, małej i czarnej... s? równie rzadkie
[ Dodano: 06-06-05, 18:08 ]
hmmm ksi?żka ta jest z '85 roku i babki szczupłej (rzecznej) tam nie ma... te "moje" maj? nawet inne łaciny
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
metoda wędkarska,"gruntówka z koszyczkiem zanętowym"........ haczyk nr 10, trzy białe robaczki.
przez dwa kolejne dni złapałem 5 takich rybek, większych od tej na zdjęciu. trzeciego dnia przyjechał kolega z cyfrówk? i mogłem zrobić zdjęcia tej babaki, traf chciał że wtedy własnie złapałem najmniejsz?(to włanie ta znajduj?ca się na zdjęciu)miała ok 7cm. poprzednie miały tak ok 10-12cm.
w trakcie tej wyprawy złapałem także inn? rybę która nie jest rdzennym polakiem. była to sapa-Abramis sapa. Ryba pokroju leszcza która przedostała się do naszych wód w ten sam sposób jak wyżej opisywana babka szczupła. jej pierwotnym rejonem występowanie s? większe wody płyn?ce i jeziera na obszarze od Dunaju po Ural i w rejonie morze Kaspijskiego(Wołga, Terek i inne).
też występuje ona już od jakiego czasu w Bugu i z tamt?d rozprzestrzenia się na s?siaduj?ce wody(dopływy)
_________________
Ponoć kropla drąży skałę
Mówią, że to prawda stara.
Jak więc opór stawić ciałem,
Gdy się wchłonie flaszkę na raz?
babka to straszny chwast! zamiast do wody to na brzeg z tym...
w górnym biegu Bugu coraz częciej - prawie tak często jak lescze łowi sie Sapy... Jeli w takim tempie będzie ich przybywać to może za kilka lat leszcza nie zobaczymy tylko będziemy łowić imigrantó zza wschodniej granicy...
Co do miętusa w tym temacie to sie zgadzam w 100% łowiłem miętusy już 20 lat temu na w?tróbki kurze i filety z płoci lub na piskorze a zeszłej jesieni bylem 2 noce na orzycu - gdzi eto mietus ZAWSZE były 100% i o dziwo nawet sztuki... nawet ladu po nich nie ma - przeszedłem z latark? ok 5 km nocami i nawet drobiazgu miętusowego na kamieniach nie spotkalem...
ZaP
Paweł Jamróz, wędkarz z Sosnowca, wyłowił rano z Zalewu Rybnickiego potężną rybę z zębami, ważącą 2,20 kg i mierzącą 48 cm. Okazało się, że to pirania, która w polskich wodach przecież nie występuje! - powiadamia "Dziennik Zachodni".
Ta wiadomość zelektryzowała w środę mieszkańców Rybnika. Tu jest ich na pewno więcej. Od rana wyciągamy puste wędki z obciętymi żyłkami. "Futrujemy" ryby kulkami, a tu przychodzi takie dziadostwo i nam wszystko zżera! - mówił zdenerwowany Maciej Wiśniewski, wskazując na wyłowioną, potężną piranię. Wiśniewski byłw grupie wędkarzy z Sosnowca, którzy od rana zarzucali wędki na łowisku Rybnickiego Zalewu.
Jesteśmy tu od 5. rano. Wędkarstwo to nasze hobby. Płacimy po 100 złotych za stanowisko łowieckie, zarzucamy wędki i nic. Tylko obcięte żyłki! Wreszcie było branie, kolega wyciąga, patrzymy, a to taki okaz! Byliśmy zszokowani - relacjonuje Łukasz Walotek. Wędkarze od razu zorientowali się, że nie mają do czynienia z karpiem, ani tym bardziej z sumem. Wkrótce nad zalewem zjawiła się nawet straż rybacka. Okazało się, że przypuszczenia wędkarzy były słuszne - wyłowili potężną piranię.
Już dwa lata temu została z tego samego zalewu wyłowiona pirania, ale była o wiele mniejsza. Drugą, martwą, wędkarze znaleźli na brzegu. Widocznie było tych piranii wtedy więcej, przez dwa lata sporo urosły w ciepłych wodach elektrowni - komentują wędkarze. O piraniach w zalewie rybnickim na razie nic nie wiedzą w katowickim okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego, który zarządza zbiornikiem.
Jak taki okaz pojawił się w wodzie? Przypuszczam, że jakiś akwarysta wpuścił piranię do zbiornika, bo nie radził sobie z jej trzymaniem w domowym akwarium. Oczywiście, może być tych ryb w zbiorniku więcej. Przekonamy się podczas kontrolnych odłowów, które planujemy przeprowadzić w listopadzie. Na razie jednak nie ma powodów do paniki - mówi Henryk Brylski, zastępca dyrektora ds. gospodarczych w katowickim okręgu PZW.
Brylski dodaje, że piranie są najgroźniejsze w licznym stadzie, liczącym kilkadziesiąt osobników. Stają się agresywne, gdy wyczują zapach krwi. Na razie, po złowieniu jednej ryby, nie można mówić o zagrożeniu. Choć to rzeczywiście duży okaz - przyznaje Henryk Brylski. Wędkarze alarmują, że jeżeli piranii jest w zalewie więcej, to za chwilę nie będzie tu żadnych innych ryb. Rzeczywiście, są drapieżnikami i zjadają inne ryby, ale nie ma co przesadzać. Po pierwsze nie wiemy, ile ich naprawdę jest, a po drugie w każdym zbiorniku, gdzie żyją ryby, występuje też około 15% drapieżników. To naturalne - mówi Henryk Brylski.
Jaki będzie los wyłowionej piranii? Jej właścicielem jest ten, kto ją wyłowił. Paweł Jamróz nie potrafił jednak powiedzieć, co zrobi z egzotycznym okazem. Można ją usmażyć i zjeść. Jest bardzo smaczna - mówią jego koledzy wędkarze.
ale o czym konkretnie mówisz, bo tak ni przypiął ni przyłatał wrzuciłeś to zdanie
_________________ Tomasz Figarski
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum