Wysłany: 2004-04-22, 08:48 Ryby wędkarstwo i takie tam...
ponieważ nie lubię "zamiecać" innych tematów, a mopek nie chce założyć nowego działu "RYBY" , to zostałem "zmuszony" otworzyć nowy temat w kuluarach..
do Corvus 8)
a i owszem interesię się...wędkarstwem, a o ichtiologii jako nauce, to wiem, że... istnieje
wędkarstwo uprawiam z tak zwanego doskoku...w tym roku to nawet kartę sobie na nowo wyrobiłem (po 10 latach przerwy)
P.S. z tego co zanotowałem, to Winer też chadza na rybki...ostatnio jakie płotki wyci?gał
heja Gajowy!!!!!!! jeli chodzi o wędkarstwo,ryby, i wszystko co w wodzie to jest to moja główna pasja,(ptaki s? tylko ciut niżej w chierarchi, a moze juz nie??!!, od pewnego czasu zauwarzam, ze na rybach duzo częciej patrze ''w niebo'' niż na wędki ) . Na rybkach jestem w czasie tzw roku akademickiego rednio raz w tygodniu, z tym ze w zimie raz na 2-3 tygodnie(na lodzie), a w miesi?cach ciepłych nawet 3-4 razy w tygodniu.
po powrocie w ''zacne''grono członków PZW zaskoczony jeste pewnie tymi ''miesznymi'' rejestrami połowu, no cuz troche się pozmieniało.
a ostatnio raczej kiepsko z ribamy , na rzekach wysoka woda, nurt rwie, na zbiornikach wody stoj?cej lepiej,wiadomo woda szybciej sie nagrzewa i ryba wczeniej zaczyna zerować.
moje łowiska to głównie rzeki( Bug, Narew,Wisła) rzadziej zbiorniki stoj?ce( rzwirownie w Międzyrzecu Podl. Zelizna, Podedwórze,Mosty)czasami jezdze na mazury ,głównie w zimie na lód-?niardwy,Niegocin,Dargin,Mikołajskie.
No to Gajowy szykuj sprzęt na rozpoczęcie sezonu szczupakowego- NIECH SIĘ ?WIĘCI 1 MAJ!!!!!!!!!!!!!!!
POŁAMANIA KIJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
pozdro!!!!!!!!!!!!!!!!
juz spiesze z odpowiedzi?!!!!!
od tego roku wprowadzono dwa nowe dokumenty, które nalezy zdawać pod koniec roku, ewentualnie w momencie opłacania składek w przyszłym roku. pierwszy jest to 20 stronicowa mała ks?żeczka-''Rejestr Połowu Ryb'' na rok 2004, PZW okręg.............
cytuję:''wędkarz jest zobowi?zany wypełnić i wpisać do rejestru złowion? i zabran? rybę podaj?c gatunek,wagę i wymiar ryby. w rubrykach :data,nazwa łowiska, gatunek ryby,iloć w szt,iloć w kg,cm'' podajemy charakterystykę ryb złowionych i zabranych na poszczególnych wyprawach wędkarskich.
drugi to ''zbiorcze zestawienie danych o połowach na poszczególnych łowiskach w ci?gu całego roku w Okręgu PZW.........................''
jest to długa kartka z rubrykami, pierwsza to nazwa łowiska ,następne to gatunki ryb(amur,brzana,boleń,certa,jaż,kara złocisty,kara srebrzysty,kleń,karp,lin,lipień,leszcz,miętus,okoń,pstr?g potokowy,płoć,sandacz,sum,szczupak,węgorz,tołpyga, inne)
na tej kartce pod koniec roku wpisujemy ile ryb ,okrelonych gatunków (szt i kg) zabralimy z okrelonych łowisk.
To widze ze wedkarze zaczeli byc... mysliwymi Bo ci kazda pozyskana sztuke zwierzyny musza odnotowywac. Jeszcze troche to samo wejscie w lowisko bedziecie musieli wpisywac
A na powaznie juz - czy to ma racje bytu? Czy w ogole bedzie choc troche przestrzegane? Bo przyznaje, ze niezbyt w to wierze... Czy sa jakies kary przewidziane za niewypisywanie "ksiazeczek"? Kto bedzie tego pilnowal?
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
P.S. z tego co zanotowałem, to Winer też chadza na rybki...ostatnio jakie płotki wyci?gał
- hehe, ZGADZA się wszystko. Na ryby jeżdżę od małego, zaczynałem w 4 klasie podstawówki, wci?gn?łem w to ojca i tak się porobiło, że teraz to nawet on częciej na rybach niż ja
Cytat:
zaskoczony jeste pewnie tymi ''miesznymi'' rejestrami połowu, no cuz troche się pozmieniało.
- największa GŁUPOTA z jak? się ostatnio spotkałem!!!
Niech takie blankieciki rozdaj? kłusownikom a nie wędkarzom. Często w jednej sieci maj? tyle ryb co taki Winer przez cały rok se na kija złapie! nie raz widziałem jak ci?gn? sieci i nie raz słyszałem jak bij? pr?dem. Takie liczenie to ogólna głupota mimo wszystko. mój ojciec z wiadomych tylko jemu powodów... zawyża iloć zlowionych ryb (wagę). Mylę, że zamysł może i dobry ale nie na polskie warunki
[ Dodano: 2004-04-23, 00:15 ]
Cytat:
A na powaznie juz - czy to ma racje bytu? Czy w ogole bedzie choc troche przestrzegane? Bo przyznaje, ze niezbyt w to wierze... Czy sa jakies kary przewidziane za niewypisywanie "ksiazeczek"? Kto bedzie tego pilnowal?
- no kessy dobrze po kociach Cię łamie, własnie o tym pisałem
Dobra no, przyznam sie. Jak bylam malutka to tez moczylam kijek Co prawda sama na swoja wedke nigdy nic nie zlapalam, ale na czyjas to jakos mi sie udawalo! Siakies tam uklejki Chyba nie mialam wtedy 6 lat jeszcze... Dawne dzieje
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
nie raz widziałem jak ci?gn? sieci i nie raz słyszałem jak bij? pr?dem.
Na suwalszczyĽnie to powszechnie używa się pr?du do kłusownictwa. Mówi się że jest tam bezrobocie, a wystarczy że jeden taki człowiek pójdzie z kablem nad jezioro i po jednej nocy ma taki utarg że nic dziwnego że nie chce mu się do pracy ić. W pare minut takim kłusowqniem zarobi pare razy więcej niż uczciwie pracuj?c.
W "moich stronach" swego (dawnego) czasu było głono o przypadku w którym kłusownicy którzy jak już to ogłuszali ryby pr?dem podł?czonym bezporednio do linii niskiego napięcia (230 V) przebiegaj?cej nad stawem. Jednak którego razu w innej okolicy popełnili fatalny bł?d i próbowali podł?czyć się do linii redniego napięcia (ok 15 tys Volt) jeden z nich - "kaput" na miejscu a drugi z tego co pamiętam wyl?dował z ciężkimi poparzeniami w szpitalu.
A pr?dem to ja robaki na ryby z ziemi wyci?gałem z kuzynami jak bylimy mali
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Corvus z tymi ptakami to rzeczywicie trzeba uważać...ja też zaczynałem od ryb-wędkarstwa...potem zacz?łem zabierać lornetkę na ryby, jako dodatek...potem jako dodatek zacz?ł jeĽdzić spining...no a potem okazało się, że wędka tylko przeszkadza i wystarcza sama lornetka
wiesz Gajowy, wędkarstwo to od 14 lat, ornitologia od ok3. .
jedno i drugie to wspaniała sprawa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a na ptaki uważam!!!!! , cały czas sie rozgl?dam, chyba ze jade na ''nockę'' wtedy cał? moj? uwagę absorbuj? wędki no i oczywicie...odgłosy nocy
hehehe!!!!!
a co do pytania Kessy!!
masz rację nikt lub prawie nikt tego nie będzie wypełniał
wiadomo jak to jest...( a co mi tam kto będzie co kazał robić, niach spada!!!!) takie jest nastawienie....
a przy opłacaniu składek większoć wędkarzy mówiła ze i tak nie będ? wypełniać...
Hej odnonie tych rubryczek do wpisywania iloci złowionych rubów( -slang),to mi nawet nie dali tej tabelki.Ale kto to ma czas i chęć to wypełniać????Ja też ostatnio zabieram na ryby lornetkę i kto wie jak to się skończy-aczkolwek nie przewiduje rozwodu z wędkarstwem-jestem raczej zwolennikiem poligami .Ale jednak coraz częciej wybieram się na ptaki tyko i wył?cznie!!Jednak wędkarstwo i ornitologia doskonale ze sob? współgraj? i się uzupełniaj?-jak nie bierze to lornetka w ręke i poszedł...
zgadza sie jak ostatnio bylimy z Wereszczem na ribach nad Narwi?,to włanie taki scenariusz przerabialimy....
nie ma mowy o zadnym rozwodzie z wędkarstwem
ale w końcu ''rybów sie nałapie'' hehehe
no to się muszę pochwalić pierwsz? sensowniejsz? rybk? po długiej przerwie w wędkarstwie (mylę, że to po prostu przysłowiowe szczęcie powtórnie pocz?tkuj?cego)...
złapałem swojego pierwszego w karierze pstr?ga, jak dla mnie...był spory 42 cm
złapany na 10ha zbiorniku retencyjnym na rzece Jeziorka (I klasa czystoci). Złapany na obrotówkę nr. 4 (złota z czerwonymi kropkami...przy następnym rzucie j? straciłem ), a moja wyprawa trwała zaledwie 0,5h.
I tu mam pytanie słyszałem, że złapanego pstr?ga się nie wypuszcza bo i tak nie przeżyje... czy to może dotyczy wył?cznie pst?gów ze stawów hodowlanych łapanych na czerwonego robaka
P.S. mój popłyn?ł mam nadzieję szczęliwie...przysłać tatusia jak będę tam następnym razem
Jako wedkarz tez cos powiem. Rejestr wypelnialem w zeszlym roku sumiennie. W tym roku nie chciano go ode mnie wziac przy oplacaniu skladek... Klusownikow niestety nie brakuje - nie mozna usprawiedliwiac lamania prawa bieda.Jakby ktos Ci ukradl telewizor i go sprzedal bo nie mial pracy to bys go poblogoslawil? Ale najwiecej jest klusoli wsrod nas wedkarzy... te szczupaczki po 43 cm, jak dobrze biora 5 w schowku. Lowienie w czasie tarla, slynny warszawski szarpak.Polowy z wedka tuz przy tamach i jazach ( zapraszam nad dowolny kanal ze sluza itp. na Mazurach- zaloze sie o 1000zł, ze w ciagu 1 dnia ktos tam zamoczy kija). Jak widze,ze kolega o kiju lamie prawo - przestaje byc moim kolega i wiecej razem na ryby nie jedziemy.
Teraz troche optymizmu wedkarstwo to piekny sport, ale ja od jakiegos czasu mam wyrzutu sumienia zabijajac ryby, nie wiem czy niedlugo nie bede "NO KILL"
Jak ktos ma ochote moze sobie poczytac o moich polowach (niektore opowiadania sanaprawde prawdziwe - -powstaly z zimowych nudow w pracy:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum