PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Romans glonojada i bojowniczki
Autor Wiadomość
Corax 


Posty: 69
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-12-14, 22:46   Romans glonojada i bojowniczki

Wiem, że zabrzmi moja opowieść jak jakaś bajka dla dzieci czy tez romansidło, ale tak naprawde było... Otuż miałam glonojada, który nie był za małym glonojadem. Rządził całym wodnym królestwem mego akwarium. Miał swój zamek i żadnej ryby nie chciał tam wpuszczać. Był samolubem niszczącym rośliny i siejącym chaos. Pewnego dnia w akwarium pojawiła się para nowych ryb... samica i samiec bojownika. Stało się coś dziwnego... otuż w glonojadzie (bestii i samolubie) odezwało się serce :-D Wpuszczał do swojego zamku tylko śliczną bojowniczkę. :] I wszystko mogłoby być normalne, gdyby nie to, że jak tylko samiec bojownika zbliżał się do zamku glonojad strożył się i gonił go. Gdy tylko bojownik przepływał blisko glonojada, ten rzucał się na niego, az woda wrzała. Z bojowniczką, jak nigdy z inną rybą pływał sobie spokojnie. To było świetne. Ale pewnego dnia stało się coś... co na zawsze miało zmienić historię podwodnego królestwa. Wstałam rano i zobaczyłam, że bojowniczka z bojownikiem odbywają tarło. Nie wiem czy widzieliście kiedykolwiek jak to robią bojowniki... ale według mnie przypominają nieco delfiny. Samiec tak delikatnie pomaga samicy, jest ona dla niego ważniejsza niż opadające jajeczka. Dopiero gdy ją lekko popchnie pyszczkiem, zabiera sie za łapanie ikry. W każdym bądź razie samiec przejął opieke nad jajami (jak to bywa w naturze tego gatunku) Gdy nastała noc i zapanował mrok, czyli to co było rajem glonojada, stało się coś... na drugi dzień nie było ikry, ani "gniazda". Po kilku dniach bojowniki znów powturzyły rytułał. Tym razem postanowiłam przypilnowac samca wraz z mlodymi. I nie trudno zgadnąć co mogło się wydarzyc. To glonojad perfidnie niszczył gniazdo pływające przecież w kącie akwarium... tam gdzie nigdy glonojad nie podpływał do powierzchni! Teraz bestia (pisze bestia, ale bardzo lubiłam mojego glonusia) ganiała bojownika po całym akwarium podczas gdy bojowniczka spokojnie pływała w zamku. Wreszcie miałam tego dość! On wszystko niszczył. Potrącał ryby i w ogóle nie było mowy zeby jakakolwiek roslina była kilka godzin w żwirze. Oddałam z ciężkim sercem glonojada do szkolnego akwarium. Zapanowała cisza... ale tylko na kilka dni. Potem bojowniczka zabiła samca. Najpierw odgryzła mu wszystkie płetwy... potem wystarczyło jej tylko czekac az padnie z wyczerpania. To było z zemsty i z rozpaczy (przynajmniej po tych wszystkich obserwacjach tak mozna to tłumaczyc) w wakacje... glonojad był u mojej przyjaciółki. Niestety odszedł... :cry:

Co sądzicie o tym co wydarzyło się w moim akwarium? Dość wzruszające czyż nie? :cry: Love story :-D
_________________
 
 
 
Wolf 


Posty: 33
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-12-15, 20:47   

heh ta hostoria jest dość dziwna... i gdybym tego nie widziała... to chyba bym nie uwierzyła :D :mrgreen:
 
 
 
Heimik 
Bagiennik


kuling

Posty: 2935
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2006-12-16, 13:22   

:roll:
_________________
Marek Cieszyński

Paweł - Pamiętamy! :( [*]
 
 
 
lato 

Posty: 564
Skąd: bemowo
Wysłany: 2006-12-16, 17:01   

Ja kiedyś przeżyłem cos podobnego… ;-)
W moim akwarium a raczej kuli trzymałem bojownika z czasem doszła samica. Kwestią czasu było pojawienie się glonojada – co by czyścił kule za mnie :smile: . Tez pojawił się romans bojowniczki z glonojadem niestety po burzliwych chwilach samica zjadła glonojada… :sad: zawsze wiedziałem, że samice wredne są :>
I w końcu również miałem okazje oglądać jak ‘to’ rybki robią.. :oki: nawet filmik sobie nakręciłem tak fajnie wyglądały (to prawie jak pornografia była ;-) ), ale nie wiem w jakim stopniu przypominają delfiny bo ich nie miałem okazji podglądać.. młodych się nie doczekałem bo raz on niszczył gniazdo, a raz ona.. jakiś czas później po perwersyjnych przygodach wzajemnie sobie objadły płetwy… ponieważ ciężko było im wypływać na powierzchnie, a raczej w ogóle nie mogły się poruszać to zwróciłem im wolność…
 
 
Corax 


Posty: 69
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-12-16, 21:31   

moze należy się wiec zastanowic czy glonojady i bojowniki czują do siebie pociąg :shock:
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.