PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy minogi to ryby?
Autor Wiadomość
Mateusz_C 

salamandra

Posty: 822
Skąd: Sopot
Wysłany: 2008-06-24, 22:21   

nie słuchajcie tego heretyka, sprowadzi Was na manowce, albo na jakieś inne ujście Wisły, gdzie znikąd ratunku ;)

w przypadku organizmów rozmnażających się płciowo, gatunki to najczęściej realnie istniejące grupy osobników, które mają jasne, wyraźne granice - i nie da się tych granic dowolnie, wedle widzimisie przesuwać. Biologiczna definicja gatunku jest chyba najbardziej bliska temu, co realnie istnieje w przyrodzie. Takie "zamknięte rozrodczo", z przyczyn innych niż geograficzne, naprawdę istnieją w przyrodzie i naprawdę powstają w drodze specjacji, co więcej istnienie tych, rzekomo sztucznych, tworów stanowi potężny czynnik selekcyjny w ewolucji - zobaczcie ile energii poświęcają organizmy na ROZPOZNAWANIE SWOICH ("wspieraj Naszych, wywieś flagę") - tj. przedstawicieli własnego gatunku.

to że ta definicja nie zawsze się sprawdza, że są kompleksy form krzyżujących się ze sobą w pewnych częściach zasięgu, a w innych nie (lub w pewnych warunkach lub innych nie), nie świadczy jeszcze o tym, że "gatunki nie istnieją". Po prostu ewolucja (a więc i specjacja) to proces który dzieje się ciągle na naszych oczach i niektóre nowe gatunki obserwujemy w trakcie powstawania (jeszcze bariery rozrodcze nie są szczelne - ale czas je uszczelnia, bo np. mieszańce, choć płodne, są gorzej dostosowane, więc i systemy rozpoznawcze się udoskonalą - po co marnować swoje plemniki? No chyba że dla przyjemności ;) ) Nie jest to argument przeciwko istnieniu gatunków jako takich

a poza tym czym bylibyście przyrodnicy (a zwłaszcza ochroniarze) bez gatunków :-P
 
 
hambriento 

Posty: 42
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-06-24, 23:08   

Nie chcę być upierdliwy i nie zamierzam. Zwrócę tylko jedną uwagę, na to że Brylińska w jednym z działów charakteryzuje gromadę ryb bezszczękowych i szczękowych (wciskając tam również minogi) jak kto uważa co jest klasyczną rybą a co nie i kiedy granicę postawić to już spr indywidualna i zależy od celów. Wiadomo że nikt sztywnych zasad się nie trzyma. Zawsze będzie to z ptk. widzenia kladystyki tylko grupa parafiletyczna.
Wątpię żeby pomijanie w tytułach nazw minogów było skutkiem wypadku przy tłumaczeniach. Wiadomo że nikt nie będzie rozwodził się specjalnie nad losem 38 gat minogów bo tyle ich chyba mamy ale można przecież w tytule dodać bądź jakoś rozgraniczyć minogi od ryb skoro są one tak odmienne. No i nigdzie nie spotkałem się z opisem typu cechą swoistą ryb jest obecność szczęk może jakbym to przeczytał to byłoby to dla mnie jasne co jest ryba a co nie.
Pozdrawiam
Hambi

Ps No i chyba zakończymy chłopaki bo nie ma co się sprzeczać w temacie rzeka. :zgon2:
 
 
szymbz 

kuling

Posty: 2566
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2008-06-24, 23:40   

Hej,
co do gautnków - pozostane przy swoim i na złość opiszę tu doskonały, moim zdaniem, dowód na podważenie gatunku jako takiego - czyli zmienności w pokoleniach. Przecież dzisiejsi przedstawiciele np. rybitw czubatych nie mają fizycznej ani teoretycznej możliwości krzyżowania się z tym co nazywamy rybitwą czubatą 100, 1000, 10000 pokoleń temu. I my nawet nie wiemy, ani nie mamy jak sprawdzić, czy między tymi istotami istniałaby w ogóle możliwość krzyżowania się (zakłądamy, że tak, aleeeeee). A łańcuszek pokoleń - cóż to jest właśnie piękno przyrody - przecież od pierwszego organizmu do dziś wstecz na miliardy pokoleń możemy poprowadzić przedstawicieli różnych populacji, którzy krzyżowali się ze sobą, a my po drodze podzielilibyśmy je na x gatunków. I gdzie te bariery postawić? Między rodzicem a potomstwem?
Realnie w przyrodzie istnieje populacja - to co może (teoretycznie lub praktycznie) krzyżować się ze sobą. I tu wywód typu "rozpoznawanie swoich" też pasuje. I nie brnałbym w kategoryczne stwierdzenia, że mieszańce są gorsze, bo znane są dobrze funkcjonujące populacje mieszańców. Nic z góry lepiej nie przewidywać. Zawsze ten przedział ufności nie będzie =100%
Tak, że te nasze szufladki gatunkowe są raz lepiej raz gorzej dobrane ale realnie NIE ISTNIEJĄ :) :)
:)

co do ryb i minogów.
W polskiej literaturze konsekwentnie na wymarłe i żyjące organizmy bezżuchwowe nie używa się określenia "ryby". I tego bym się trzymał, pamiętając, że "ryba" to śliskie określenie w systematyce od kilkudziesięciu już lat :)

Pozdrawiam
Szymon
_________________
http://rejsynaptaki.blogspot.com/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo   - manga
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.