Zaskakującą sensacją w dniu 17 listopada 2007 roku okazała się barwena jaką do Stacji Morskiej UG w Helu dostarczył Pan Mirosław Kubicki z firmy „Baltic Sea Foods”. Rybę złowił kuter WŁA-291 kierowany przez szypra Krzysztofa Masłowskiego. Wpadła we włok pelagiczny ciągniony tuż przy dnie w poszukiwaniu koncentracji szprota. Działo się to w południowej części Zatoki Gdańskiej, na łowisku T4, w toni wody o głębokości 56-70 m.
Jeśli wierzyć istniejącej w Stacji Morskiej IOUG zawartości naukowej dokumentacji nikt jeszcze w granicach polskiej strefy ekonomicznej Bałtyku tej ryby nie złowił ani nie udokumentował jej obecności.
Barwena to subtropikalny, przydenny, oceaniczny gatunek zamieszkujący wschodnią część Atlantyku wzdłuż brzegów Afryki, Morze Śródziemne, Morze Czarne, zachodnie wybrzeża Europy aż po Bergen w Norwegii.
Odnotowywana czasami u wejścia do Morza Bałtyckiego w cieśninach Skagerrak i Kattegat, ale w 1991 roku złowiona przez r/v Argos na głębokości 47 m także w rejonie duńskiej wyspy Bornholm (Kullander S.O., www.fishbase.org, ver. 10/2007).
Jej przemieszczenie się do Bałtyku ku południowym brzegom Zatoki Gdańskiej mogło być spowodowane zasobem wód o wyższym zasoleniu, które z Morza Północnego, przy dnie Bałtyku przedarły się aż do tego miejsca.
Barwena należy do ryb okoniokształtnych i jest wspaniale ubarwiona rybą. Jej grzbiet jest niemal purpurowy, a boki nieco jaśniejsze, czerwono - pomarańczowe. Przednia część głowy i pysk też jaśniejsze. Brzuch ma różowo-biały. Boki ciała w okresie tarła zdobią żółte, równoległe 3-4 pasy. Jej duże, cienkie, koliste, lśniące łuski łatwo odpadają.
Przeciętna długość ciała barweny wynosi 30-40 cm, ale są okazy i 50 centymetrowe. Rozradza się od maja do lipca, ikrę ma pelagiczną. Młode wykluwają się już po 3-4 dniach. Odżywia się głównie dennymi skorupiakami- krewetkami i krabami, poszukując ich w piasku przy pomocy dwóch podżuchwowych wąsów. Jest rybą jadalną i smaczną.
Hej,
cóż mogę rzec... archiwa MIRu kryją nie takie cuda
na fotce barwena złowiona w Bałtyku, też w trakcie połowów przemysłowych, tylko nie wiem kiedy. W listopadzie. Sfotografowana przedwczoraj
Do tego podczas połowów w basenie Darłowskim złowiliśmy rdzawca(Pollachius pollachius). To rzadka w Bałtyku ryba dorszowata.
Poza tym w trakcie dwutygodniowego rejsu Baltiki złowiliśmy duuuużo ryb (włok denny).
Podaję z pamięci (brak nawiasu oznacza >10):
dorsz, witlinek, motela - dorszokształtne
śledź, szprot, sardela (2), parposz (ok.5) - śledziokształtne
gładzica, stornia, turbot - flądrokształtne
węgorzyca, sandacz (4), dobijak, tobiasz (2)- okoniokształtne
stynka (ok.10) - stynkokształtne
węgorz (1,8kg k. Bornholmu) - węgorzokształtne
Pozdrawiam
Szymon
PS. Tamten z fotki to dobijak - nauczyli mnie rozróżniać w końcu - najlepsza cechą są dwa ząbki na podniebieniu (tobiasz nie ma) - ale ta czarna plamka na pysku tez wskazuje na dobijaka.
Siedzę nad danymi z Baltiki i widzę, że zubożyłem Bałtycka faunę. Były jeszcze złowione:
okoniokształtne: babka bycza (1) i mała
skorpenokształtne: kur diabeł (1)
zawsze to trzy gatunki, z tym, że babki małej było sporo.
Pozdrawiam
Szymon
Rekina śledziowego wyłowili z Bałtyku rybacy z Kołobrzegu. Niezwykły okaz można oglądać na świątecznym kiermaszu ryb morskich w kołobrzeskim porcie.
Lemna cornubica, bo taka jest łacińska nazwa rekina, występuje w Morzu Śródziemnym i w północnym Atlantyku. Pojawia się też na zachód od Skagerraku i Kattegatu.
Rekin śledziowy osiąga ponad 3 m długości i 500 kg ciężaru. Kołobrzeski okaz to młody osobnik o długości 1 metra i 20 cm. (IAR)
Labraks (Dicentrarchus labrax) to ryba dla której Bałtyk nie jest morzem rodzimym choć do niego czasem zagląda. W polskiej strefie odnotowano go do tej pory trzykrotnie [1], a niedawno po raz czwarty i to w Zatoce Puckiej. Okaz dotarł do kolekcji Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego dzięki uprzejmości Pana Andrzeja Argalskiego z firmy skupującej ryby - ARPOL z Władysławowa. Złowili go rybacy z łódki KUZ-16, której szyprem jest Pan Adam Struk. Wpadł im w sieci flądrowe w dniu 2 października 2007r., gdy łowili między Kuźnicą a Jastarnią. Długość całkowita ryby (Lt) wynosiła 60,5 cm, a masa 2710 gram. Jak się okazuje, był to największy okaz ze złowionych ryb tego gatunku w wodach Polski.
Nie wiem, czy taka fajna. Akurat nie koniecznie muszą, jak dla mnie, rekiny pływać w bałtyku. Widać efekt cieplarniany idzie na całego. Niedługo nie będziemy musieli w tropiki jeździć, bo sami będziemy je mieli.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
rybka może być fajna w niefajnym miejscu
to jeszcze nie inwazja - cechą przyrody jest jednak jakaś tam zmienność i nie ma co się zżymac na amerykańskie mewy na plażach i rekiny obok plaż...
pozdrawiam
Szymon
Ależ to świetna wiadomość, że mamy mewy z ameryki. Ale rekiny nie koniecznie. Bo one kąsają podobno... Może nie zżerają plażowiczów, a jedynie badają zębami, jak to często jest mówione. A tak w ogóle, to się droczę.
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
Hej,
listopad był jeszcze ciekawszy, jeżeli chodzi o ryby w Bałtyku (czyżby wlew?).
Otóż zientek, który pływał na Koł-73, otrzymał fotki molwy. Ze zdjęcia wynika, że ryba miała ok. 80 cm (skrzynka ma 75) i została złowiona 15.11.07, zapewne gdzieś na środkowym wybrzeżu (dowiemy się gdzie ). Podobno była smaczna
pozdrawiam
Szymon
Hej,
znowu wieści z KOŁ-73, tym razem z pierwszej ręki - Marcin Ramutkowski, który był na początku lutego w rejsie obserwować połowy dorsza przywiózł zimnicę. To rzadka, jedna z najrzadszych bałtyckich ryb flądrokształtnych. Cechą szczególną jest charakterystycznie rombowato wygięta linia naboczna w okolicach głowy.
Do tego przywiózł plamiaka, to z kolei rzadka tu ryba dorszowata. Niestety plamiak jest oskrobany i wypatroszony - więc mało fotogeniczny. Ale jeszcze go dopstrykamy.
W styczniu na KOŁ-73 była tez prawdopodobnie druga molwa, ale nie zachowały się z niej ani zdjęcia ani inne dowody.
Całkiem ciekawie w tym Bałtyku, jak się mu zaczyna dokładnie przyglądać
Pozdrawiam
Szymon
Hej,
idzie sztorm na Bałtyku i ekipa zwinęła mi się z morza. I znów fajne wieści - Marcin na KOŁ-73 złowił nagłada! To taki "inny" turbot. Jutro go sfocimy i wrzucę tu zdjęcia. Do tego ma on jakiegoś kolorowego kura, którego trzeba oznaczyć, bo nie jest to diabeł.
Pozdrawiam
Szymon
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum