Wysłany: 2005-07-27, 23:15 Zwierz?tka ze schroniska
Nie wiem czy to dobre miejsce na pisanie o czyms takim ale nie wiem gdzie znajde lepsze.
Juz od dawna zastanawiam się jak namowic ludzi na pomaganie zwierzętom ze schroniska.Sama mam stamt?d pieska.To liczna czarna suczka.Potrzebowala duzo czasu zeby przyzwyczaic się do mnie ale teraz odwdzięcza mi sie bezwzględna miłoci?.Nie rozumiem po co kupuje się psy za 1,000 zl.Nie lepiej wzi?c pieska z azylu za symboliczna kwotę a częsc pieni?zków ktore chcielimy przeznaczyć na rasowego psa przeznaczyć na koce lub jedzenie dla reszty sierotek?
Nigdy nie zapomnę mojej pierwszej (napewno nie ostatniej) wizyty w schronisku.To był najsmutniejszy dzień w moim życiu.Widziałam 463 bezpańskich piesków.Cały czas mam przed oczami te biedne istoty skacz?ce na klatki prosz?ce żeby się im pomogło.Niektore nie mialy juz nadzieji i tylko lekko podnosiły głowki żeby zobaczyć kto znowu przyszedł.Do końca życia będe pamiętała ten widok.Załuję ze nie mogę pomóc wiecej pieskom.Znam kilka osób ktore maj? psy ze schroniska i uwierzcie mi nikt nie narzeka.Te zwierz?tka naprawdę potrzebuj? pomocy a w zamian za ni? kochaj? nieskończenie.Większoć z nich jak były młode miały kochajacych włacicieli,ale młode dorasta i wtedy juz nie jest takie rozkoszne jak było za szczeniaka dla jego właciciela.I pan który nie odstępywał od pupila kroku nagle się go pozbywa.Albo jak wyjeżdza na wakacje. Ile razy widziałam pieski biegn?ce za samochodami.Takie własnie pieski s? w schroniskach.Opuszczone,bezradne.
Pozdrawiam,i mam nadzieję ze jest więcej osób które maja takie same zdanie.
P.S.
Jak kto chce może odwiedzić str http://glincz.webd.pl/.To dzięki niej (k?cik adopcyjny) nie zastanawiałam się ani minuty nad moj? decyzj?.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum