Wysłany: 2005-07-27, 23:17 Zwierzętka ze schroniska
Nie wiem czy to dobre miejsce na pisanie o czyms takim ale nie wiem gdzie znajde lepsze.
Juz od dawna zastanawiam się jak namowic ludzi na pomaganie zwierzętom ze schroniska.Sama mam stamt?d pieska.To liczna czarna suczka.Potrzebowala duzo czasu zeby przyzwyczaic się do mnie ale teraz odwdzięcza mi sie bezwzględna miłoci?.Nie rozumiem po co kupuje się psy za 1,000 zl.Nie lepiej wzi?c pieska z azylu za symboliczna kwotę a częsc pieni?zków ktore chcielimy przeznaczyć na rasowego psa przeznaczyć na koce lub jedzenie dla reszty sierotek?
Nigdy nie zapomnę mojej pierwszej (napewno nie ostatniej) wizyty w schronisku.To był najsmutniejszy dzień w moim życiu.Widziałam 463 bezpańskich piesków.Cały czas mam przed oczami te biedne istoty skacz?ce na klatki prosz?ce żeby się im pomogło.Niektore nie mialy juz nadzieji i tylko lekko podnosiły głowki żeby zobaczyć kto znowu przyszedł.Do końca życia będe pamiętała ten widok.Załuję ze nie mogę pomóc wiecej pieskom.Znam kilka osób ktore maj? psy ze schroniska i uwierzcie mi nikt nie narzeka.Te zwierz?tka naprawdę potrzebuj? pomocy a w zamian za ni? kochaj? nieskończenie.Większoć z nich jak były młode miały kochajacych włacicieli,ale młode dorasta i wtedy juz nie jest takie rozkoszne jak było za szczeniaka dla jego właciciela.I pan który nie odstępywał od pupila kroku nagle się go pozbywa.Albo jak wyjeżdza na wakacje. Ile razy widziałam pieski biegn?ce za samochodami.Takie własnie pieski s? w schroniskach.Opuszczone,bezradne.
Pozdrawiam,i mam nadzieję ze jest więcej osób które maja takie same zdanie.
P.S.
Jak kto chce może odwiedzić str http://glincz.webd.pl/.To dzięki niej (k?cik adopcyjny) nie zastanawiałam się ani minuty nad moj? decyzj?.
Masz racje! Jesli czlowiek nie ma zamiaru prowadzic hodowli psow czy kotow rasowych, to powinien wziac sobie zwierzatko ze schroniska. Wychodzi taniej a takie zwierze odwdziecza sie wieksza miloscia niz rasowiec. Jak juz sie wyprowadze od rodzicow to na pewno wezme zwierzaka ze schroniska!
Dzięki i mam nadzieje ze dotrzymasz obietnicy bo taki byl cel tego posta. Byłby to dla mnie wielki sukces gdyby chociaz jeden psiak znalazł nowego wlasciciela dzięki temu postowi
Wysłany: 2005-07-29, 07:06 Re: Zwierz?tka ze schroniska
Kaarolinaa napisał/a:
[...]Nie rozumiem po co kupuje się psy za 1,000 zl.Nie lepiej wzi?c pieska z azylu za symboliczna kwotę[...]
tylko że taki kto, kto kupi szczeniaka za tysi?c złotych nie wyrzuci go po pół roku tylko dlatego, bo piesek podrósł i przestał być uroczy i słodki a szczeniak ze schroniska (jakby to Kejbii napisał) "izi kam izi goł"
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
ale w schroniskach malo jest szczeniakow najwiecej starszych psow i zazwyczaj jak ktos bierze starszego psa to juz nie gryzie nie sika i nie moe juz bardziej wydoroslec i "zbrzydniec". Tym ludziom ktorzy ot tak wyrzucaja swoje psy zycze jak najgorzej.Nie chcialabym miec z takimi do czynienia.
pozdr
[ Dodano: 2005-07-29, 11:38 ]
A tak apropos tych rasowych psow.Jest ich bardzo dużo w schroniskach. wydaje mi sie ze skoro kogos stac na psa za 1,000 zl to po pół roku wartoć pieska za 1,000zl moze rownie dobrze zmalec do 0zl.
Krotom..a jeste pewnien? Dla niektorych 1000zł nie stanowi problemu i psa jak chc? wyrzucić to i tak to zrobi?. Przecież w schroniskach s? róznież psy rasowe. A co psiaków schroniskowych to ja mam jedengo takiego...wariata. Mam go już 9 lat, nazwalam Ares, ale pospolicie na niego mówię - psiuńcio - wariatuńcio. Dlatego, ż ejak tylko widzi przyjazn? duszę króra być może podrapie za uchem, albo chociaż się odezwie, to takie młynki kręci, aby być tylko przy czlowieku najbliżej. Kocham go bardzo i nie zamienię na innego.
Mój piesek nie jest ze schroniska ale znaleziony w lesie. Jest mieszank? PON-ego(Polski Owczraek Nizinny). Miał ok. 1,5 roku było znim mnóstwo problemów, wiele razy uciekal, raz uciekl na 7 dni, przez ok. 2 lata nikogo nie chcial sie sluchać, ma 20 cm sierć dlatego co raz trzeba przegladac jego siersc czy przpadkiem nie ma kleszczy, a jak sie w czym wytarza ile jest roboty. Dużo kasy poszlo na weterynarza, ponieważ ma klopoty z żoł?dkiem. Mimo wielu obowi?zów nadal kochamy pieska i każdy rasowy nie rasowy zasluguje na nasz? miłoć
ja bylam wolontariuszem w schronisku w lublinie...strasznie mi zal bylo tych pieskow...widac bylo po niektorych ze bardzo ich ludzie skrzywdzili i rzeczywiscie mnostwo psow rasowych-chociaz doroslych...ja stracilam mojego psa rottweilera w listopadzie i tak sie zastanawialm wlansie nad pieskiem ze schroniska oczywiscie doroslym-wolalabym takiego niz szczeniaka.ale niestety mam bardzo male mieszkanie i wiem ze piesek by sie meczyl :(na dodatek mam kota.
ale prawda jest taka ze ludzie sa bezmyslni...licza na zysk..nie zastanawiac sie co bedzie dalej z losem tych pieskow
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum