Niedawno obserwowalem zeremie bobra i zauwazylem ze tropy rozmieszczone sa w promieniu ok 50 metrow od jego posiadlosci. Ponadgryzane byly niewielkie krzewy. Myslalem ze zima korzysta z zapasow zgromadzonych w wodnej spizarni. Czy to normalne zachowanie?
może nie przewidział, że będą tak ostre mrozy i mu się zapasiki skończyły
Cytat:
Bobry są aktywne przez cały rok i nie zapadają w sen zimowy. W zimie pływają pod lodem oraz pożywiają się w zaciszu nory. Ich cykl dobowy nieco się wydłuża i jest zgodny z ich zegarem biologicznym (około 25-26 godzin). Są nieco mniej aktywne, ale w cieplejsze dni mogą sporadycznie żerować na powierzchni, zwłaszcza w przypadku wyczerpywania się zapasów. W miarę topnienia lodów i wydłużania się dnia, ich aktywność się wzmaga oraz rozpoczynają znakowanie terenu strojem bobrowym. Szczyt aktywności przypada na czas wychowu młodych boberków na wiosnę oraz w jesieni w czasie gromadzenia pokarmu na zimę, budowania i naprawy tam, nor i żeremi.
Nad Raba i Wisla dosc czesto mozna znalezc zima oprocz zerow bobrowych takze ich tropy i slady ciagnietych galezi, zazwyczaj wlasnie do kilkudziesieciu metrow od brzegu. Jednak na tych rzekach zeremia sa rzadkoscia bo nie ma gdzie ich zbudowac (starorzeczy jak na lekarstwo a na stawach nikt ich nie chce), bobry czesciej zamieszkuja nory. W rzece ciezej zgromadzic spizarnie, chociaz widywalem zaczepione o korzenie drzew cale stosy nacietych galezi. Sadze, ze bobry po prostu musza zima wychodzic po zarcie na brzeg
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum