PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
zaczyna się nagonka na wilki!
Autor Wiadomość
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5434
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2004-10-14, 14:06   zaczyna się nagonka na wilki!

parafrazuj?c pocz?tek artykułu - jak można napisać taki text w XXI wieku...

:arrow: Wilczy horror w Bieszczadach
_________________
Błażej Wojtowicz®
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy

MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Winer 
moderator


Posty: 1599
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2004-10-14, 17:40   

-punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :/ nie dziwie się ludziom, ktorzy ponosz? straty w poglowiu owiec, chociaż i tak s? w uprzywilejowanej sytuacji, hodowcom gołębi nikt nie płaci odszkodowań za działanie Acc :P
A mówi?c zupełnie poważnie dobrze, że s? ludzie którzy zajmuj? się wilkami z pewnoci? pomog? im przetrwać tę nagonkę - ludzie z PAN czy "WILKA", ktorzy zajmuj? się problemem od kilku lat. Wilkom dziwić się nie można - zwierz jest zwierz i tyle. A ludzie? Właż? w góry do lasu to musz? się "przystosować" do panuj?cych warunków a nie wszystko "pod siebie" ustawiać - jednym słowem :res:
_________________

 
 
 
Anem 


Posty: 2499
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2004-10-14, 23:10   

Ja się nie dziwię wcale tym ludziom. Nie chciałbym mieszkać w miejscu gdzie każdej minuty musiałbym się zastanawiać, czy dzisiaj wilk zadowoli się owc?, czy może zajmie się mn?...

Trudno się dziwić, że wilki zjadaj? owce i że się w tym wyspecjalizowały. Podobnie pisałem też w temacie o Accipiterach i gołębiach. Zwierzę jeli będzie miało do wyboru obiad łatwy i trudny do zdobycia, to z pewnoci? wybierze ten łatwy i to się pewnie nie zmieni. Jest tak w przypadku wilków, jastrzębi, niedĽwiedzi etc. Inn? spraw? jest też to, że człowiek coraz bardziej ingeruje w naturalne siedliska dzikich zwierz?t. Buduje swoje gospodarstwa coraz wyżej w górach i coraz głębiej na dotychczas dzikich terenach. Taki jest włanie na przykład w Beskidzie Żywieckim, gdzie w tym roku zanotowano dużo częstsze spotkania z niedĽwiedziami i podchodzenie niedĽwiedzi pod gospodarstwa.

Moje zdanie jest takie, że jeli wilki posuwaj? się do tego, że bez żadnego strachu przed człowiekiem podchodz? pod domy. Do tego co gorsza zaczynaj? być agresywne także w stosunku do ludzi, to należy co z tym bezwzględnie zrobić, bo to chyba nie s? zachowania naturalne.

Czy odstrzał jest rozwi?zaniem... ciężko powiedzieć... ja się nie wypowiadam, bo nie jestem specjalist? w dziedzinie równowagi ekologicznej i analizowania wzajemnych liczebnoci populacji poszczególnych gatunków. Należy się jednak nad tym problemem poważnie zastanowić, żeby za kilka lat nie okazało się, że jedynym gatunkiem w Bieszczadach będzie wilk, a głównym składnikiem jego diety... My :?

Na koniec jeszcze taka mała refleksja któr? usłyszałem ostatnio na wykładzie z ochrony rodowiska. Może ona nie brzmi popularnie, zwłaszcza dla ekologów i przyrodników, ale chyba należałoby się nad ni? głębiej zastanowić. Mianowicie pamiętamy, że przyrodę tak na prawdę chroni się nie dla samej jej ochrony, ale głównie po to aby korzystał na tym człowiek. Jakie bowiem miałaby znaczenie piękna przyroda i czyste rodowisko gdyby nie istnienie człowieka... Myl może przewrotna i nieco egoistyczna, ale w gruncie rzeczy chyba prawdziwa.
 
 
Rey 


Posty: 8448
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-10-14, 23:44   

Jeli chodzi o wilki, to wydaje mi się że mamy tutaj problem zwi?zany z tym że grupka wilków wyspecjalizowała się w polowaniu na owce i przejawia agresywne zachowania w stosunku do człowieka. Nie można jednak rozci?gać tego problemu na cała populację bieszczadzkich wilków. Osobicie kojarzy mi się ta sprawa z synantropizacj? niedĽwiedzi w naszych Tatrach. Tam też jest pare osobników nie wykazuj?cych zbytniego strachu przed człowiekiem, ale jest to tylko niewielki procent całej zamieszkuj?cej ten region populacji.
Optymalnym wyjciem jest sytuacja stosowana obecnie: minister wydaje zezwolenie na odstrzał agresywnych osobników, ale nie wprowadza redukcji która by objęła większ? częć populacji. Trzeba eliminować tylko te zwierzęta, które odbiegaj? swoim zachowaniem od innych.
Pamiętajmy że wilk w skali całego kraju wci?ż jest gatunkiem nielicznym. Bytuje u nas w sumie około 510 wilków( zakres 463-564), jest to zdecydowanie za mało aby przyzwolić na rozpoczęcie regularnego odstrzału.
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5434
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2004-10-14, 23:49   

Cytat:
Do tego co gorsza zaczynaj? być agresywne także w stosunku do ludzi, to należy co z tym bezwzględnie zrobić


Anem... można się również zastanowić czy nie ulegasz czasem propagandzie strachu na podstawie jednego artykułu w?tpliwej wiarygodnoci? przeczytaj jeszcze raz ten text i zauważ jak bardzo naszpikowany jest on absurdami! To jest jak jaka marna propaganda z lat 50-tych kiedy to w jej wyniku uchwał? rady ministrów nakazano dyskryminację tych zwierz?t... Pamiętaj, że takie artykuły kształtuj? opinię publiczn? i to jest tak na prawdę najgroĽniejsze... bo co może sobie pomyleć szary Kowalski po przeczytaniu tych rewelacji jak Ty sam:

Cytat:
żeby za kilka lat nie okazało się, że jedynym gatunkiem w Bieszczadach będzie wilk, a głównym składnikiem jego diety... My


:roll:
_________________
Błażej Wojtowicz®
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy

MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Anem 


Posty: 2499
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2004-10-15, 00:16   

Cytat:
Anem... można się również zastanowić czy nie ulegasz czasem propagandzie strachu na podstawie jednego artykułu w?tpliwej wiarygodnoci?


Nie ulegam ;) bo do strachliwych nie należę. Staram się raczej patrzeć na sprawy realnie, ale przede wszystkim obiektywnie. Kształtuję swoj? wiedzę na takich tekstach, jakie s? dla mnie dostępne.

Onet kiosk napisał/a:
Roman Gula, ze stacji badawczej PAN

w Ustrzykach Dolnych: Nie jestem zwolennikiem tylko selektywnego odstrzału niebezpieczniejszych osobników. Rozwi?zaniem może być stała regulacja ich liczebnoci. Po prostu w niektórych rejonach jest ich więcej niż być powinno.


Onet kiosk napisał/a:
Robert Mysłajek, wiceprezes Stowarzyszenia dla Natury „WILK”:

Nie znam tego konkretnego przypadku, ale nie s?dzę, aby nast?piła wielka zmiana w zachowaniu wilków. Jednak jeżeli jaki wilk stwarza większe zagrożenie, to powinno się go eliminować. Jest to korzystne i dla ludzi i dla ochrony gatunku. Taki wilk może przenosić chore lub niepoż?dane cechy na inne osobniki, a poza tym sprawi, że zmieni się nastawienie społeczeństwa do wszystkich wilków.


Ja nie napisałem nic innego ponad to co wyrażono w cytatach. Chciałbym się czuć bezpiecznie będ?c w górach. Abym czuł się niepewnie wystarczy kilka wilków o agresywnym zachowaniu... nie musi być ich 500.

Cytat:
To jest jak jaka marna propaganda z lat 50-tych kiedy to w jej wyniku uchwał? rady ministrów nakazano dyskryminację tych zwierz?t...


Na szczęcie nikt żadnej eksterminacji nie proponuje. Ja też jej nie postulowałem, bo jej nie popieram.

Co do:

Anem napisał/a:
żeby za kilka lat nie okazało się, że jedynym gatunkiem w Bieszczadach będzie wilk, a głównym składnikiem jego diety... My


To miało zabrzmieć raczej ironicznie niż poważnie... Nie mniej jednak o fakcie, że wilki bardzo radykalnie ograniczaj? pogłowie innych dzikich zwierz?t słyszałem już kilka razy z kilku Ľródeł, wród których byli także pracownicy leni tamtych regionów.

Cytat:
przeczytaj jeszcze raz ten text i zauważ jak bardzo naszpikowany jest on absurdami!


Bo atykuł ten ma swój cel i dlatego jest napisany tak a nie inaczej. Przeważaj? opinie zdenerwowanych, zirytowanych i poszkodowanych (bo tego się nie da ukryć) hodowców owiec. W tym miejscu podkrelę, że jakbymy nie oceniali postaw tych ludzi, to postarajmy się ich zrozumieć...

Chciałbym też zapoznać się jako "szary człowiek" z opiniami drugiej strony... Niestety takich artykułów brak.
 
 
Weles 



Posty: 200
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2004-10-15, 11:31   Człowiek vs. Przyroda

Do Anema:
Zirytował mnie twój tekst:

Cytat:
Na koniec jeszcze taka mała refleksja któr? usłyszałem ostatnio na wykładzie z ochrony rodowiska. Może ona nie brzmi popularnie, zwłaszcza dla ekologów i przyrodników, ale chyba należałoby się nad ni? głębiej zastanowić. Mianowicie pamiętamy, że przyrodę tak na prawdę chroni się nie dla samej jej ochrony, ale głównie po to aby korzystał na tym człowiek. Jakie bowiem miałaby znaczenie piękna przyroda i czyste rodowisko gdyby nie istnienie człowieka... Myl może przewrotna i nieco egoistyczna, ale w gruncie rzeczy chyba prawdziwa.


Co prawda cytujesz w nim kogo, ale jednoczenie przychylasz się do tej tezy. Uważam, że przyroda w ogólnym tego słowa znaczeniu doskonale może poradzić sobie bez człowieka, natomiast człowiek bez niej nie. To, że panujemy na tej planecie nie znaczy, że wszystko podporz?dkowane jest człowiekowi i ma jemu służyć. Może nie jestem lojalny naszemu gatunkowi, ale w takich przypadkach staję po stronie natury. Jest ona czyst? doskonałoci?. Natomiast o dokonaniach człowieka nie można tak powiedzieć. Dlatego uważam: dzikie odstępy dla dzikiej zwierzyny! Nie jestemy na Ziemi sami i nie jestemy jej Panami. Szukajmy kompromisu, a nie układajmy wszystkiego pod nasze dyktando.

Jeli chodzi o tekst z onetu - jak wczeniej słusznie zauważył mopek - artykuł zalatuje propagandom godn? Polski Ludowej. Może ANDRZEJ CHYLIŃSKI pisał wczeniej ulotki propagandowe o osi?gnięciach socjalizmu i złym imperializmie zachodnim :D
 
 
Anem 


Posty: 2499
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2004-10-15, 12:05   

Cytat:
Uważam, że przyroda w ogólnym tego słowa znaczeniu doskonale może poradzić sobie bez człowieka


Ależ oczywicie że może sobie poradzić bez człowieka. Tylko zauważ, że gdyby nie było człowieka, to cała nasza dyskusja nie miałaby miejsca. Więc nie rozmawiajmy co by było gdyby Nas nie było... bo jestemy i trudno prowadzić dywagacje pomijaj?c istnienie naszego gatunku...

Cytat:
człowiek bez niej nie


sam potwierdziłe moj? tezę z któr? się nie zgadzasz ;) Skoro istnieje człowiek w rodowisku i skoro nie może on bez niego się obejć (bo nie może i tutaj mamy bezwzględnie takie samo zdanie) to chroni je. Po co chroni... po to żeby zachować rzecz bez której nie może się obejć. :)

Cytat:
To, że panujemy na tej planecie nie znaczy, że wszystko podporz?dkowane jest człowiekowi i ma jemu służyć. Może nie jestem lojalny naszemu gatunkowi, ale w takich przypadkach staję po stronie natury.


Bo siedzisz w pokoju przed komuterem i popijasz kawę i nie zastanawiasz się, czy będziesz miał za co żyć za miesi?c czy dwa. No dajcie sobie powiedzieć, że ci ludzie w Bieszczadach żyj? z hodowli owiec i dla nich utrata każdej sztuki to realna i namacalna szkoda... i temu się nie da zaprzeczyć.

Ja powtarzam jeszcze raz... nie jestem za wybiciem wilków... Jestem za równowag?. Dlaczego przyjmujemy zasadę, że jak wilk wyrz?dzi szkodę człowiekowi, to jest ok, no bo to jest dziki wilk, taka jego natura, co jeć musi, człowiek wlazł z butami w jego naturalne rrdowisko... a jak człowiek stara się ochronić swoj? własnoć, swoje zdrowie i swoje prawo do swobodnego życia, co ł?czy się czasami z wyrz?dzeniem szkody wilkom, to się zaraz podnosi taki szum i hałas...

Cytat:
Dlatego uważam: dzikie odstępy dla dzikiej zwierzyny!


Ja też tak uważam. Tylko co z tymi ludĽmi... Jakie pomysły :?:

Cytat:
Szukajmy kompromisu, a nie układajmy wszystkiego pod nasze dyktando.


A jak on twoim zdaniem wygl?da w omawianej sytuacji :?:
 
 
NORBERT 


Posty: 290
Skąd: Radom/Warszawa
Wysłany: 2004-10-15, 13:52   

Cytat:
Mianowicie pamiętamy, że przyrodę tak na prawdę chroni się nie dla samej jej ochrony, ale głównie po to aby korzystał na tym człowiek.


trochę prowokacyjne ale po zastanowieniu
jak ludzie korzystaj? z przyrody

niektórzy uważaj? że ochrona jest po to aby oni mogli z korzystać z łona "dzikiej" przyrody(rozbić namiot, zapalić ognisko pochodzić szlakiem)
a dla innych wiadomoć że co się chroni i pozostawia dla natury jest najważniejsza (to jest ich korzyć z ochrony)

zmierzam do tego że ci którzy twierdz? że to co robi? to jest tylko dla przyrody
robi? to też dla siebie i sobie podobnym

mam nadzieję że nie zakręciłem za bardzo :)
_________________
norbi
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5434
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2004-10-15, 14:13   

mylę, że trochę się znowu zupełnie niepotrzebnie zapętlamy. Mi chodzi tylko i wył?cznie o to, że takie artykuły s? kłamliwe (gołym okiem widać absurdy) i niezmiernie szkodliwe wywołuj?ce panikę i nienawić do wilków jako groĽnych i krwiożerczych bestii... siła mediów jest niebywała i naprawdę groĽna! To może w perspektywie doprowadzić np. do trucia wilków co z historii jest już znane

Cytat:
Ja nie napisałem nic innego ponad to co wyrażono w cytatach.


ton Twojej wypowiedzi bardziej pasuje mi na wynik przeczytania tego:

OnetKiosk napisał/a:
?miertelny strach trwał kilka sekund, do chwili, gdy ostre jak brzytwy kły zmiażdżyły jej kręgosłup i rozerwały gardło na strzępy. Ale wilkowi było za mało krwi. Gdy na pomoc zaaatkowanemu stadu owiec rzucili się ludzie, wilk spokojnie czekał. To było wyzwanie rzucone człowiekowi. Odwiecznemu wrogowi, którego wilk już się się nie boi. Od tej pory to człowiek musi się bać jego – władcy bieszczadzkich lasów...


tudzież

OnetKiosk napisał/a:
Wilki nie tylko zabiły mu kilkanacie owiec, ale zaatakowały jego córkę i syna. W biały dzień. [...] ale wilk nie uciekał. Przeciwnie, wystartował do niego z zębami!


ewentualnie

OnetKiosk napisał/a:
Dydakowie swoje gospodarstwo grodz? niczym obóz koncentracyjny. Wysokim na dwa metry drucianym płotem. Ale to wilka, który ich nachodzi, nie zniechęca. – Owce często kład? się przy ogrodzeniu, a taki potrafi podejć i wyrwać z niej tyle, ile się da – mówi Dydak. – Nogę, łopatkę. Kiedy chciał przeci?gn?ć cał? przez oko siatki, ale mu się nie udało. Nie przeszła jej głowa i tyle nam z niej zostało. Innym razem przesadził dwumetrowe ogrodzenie i zadusił kilka sztuk. Gdy wybieglimy je ratować, tylko się na nas spojrzał i bez popiechu, t? sam? drog? przez wysoki płot, wrócił do lasu. To strach, gdy ma się do czynienia z tak miał? besti?.


oraz

OnetKiosk napisał/a:
Wataha pożarła trzy sztuki. – Możemy panu za nie dać 1350 złotych [...] Ale i tak będę stratny, bo na wiosnę urodziłyby jagnięta – powstrzymuje łzy Król.


a nie tego co zacytowałe


tutaj się nie rozchodzi o to czy powinno się redukować osobniki, które podchodz? pod ludzkie siedliska (mało tego - ja osobicie uważam, że powinno się takie osobniki eliminować) ale o szkodliwoć takiej nagonki gdzie 90% stanowi? mało wiarygodne relacje rozwcieczonych chłopów. Gwarantuję, że byliby oni gotowi opowiadać, że te krwawe bestie potrafi? latać i atakuj? w nocy z powietrza ustawione w szyku bojowym jeli by to tylko wymusiło pozwolenie na ich zabijanie. Rozmawialimy już o skutecznych systemach ochrony przed wilkami i potrzeba wiarygodnych badań na temat a nie relacji hodowców... ale po co wydawać na to kasę jak można nasiać paniki i wymusić zabijanie wilków (w efekcie niestety również tych co siedz? w dzikich ostępach)

polecam temat:

Killing in the name of ... ?

a szczególnie mniej więcej od postu:

http://forum.przyroda.org...php?p=2750#2750
_________________
Błażej Wojtowicz®
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy

MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Anem 


Posty: 2499
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2004-10-16, 20:15   

Cytat:
tutaj się nie rozchodzi o to czy powinno się redukować osobniki, które podchodz? pod ludzkie siedliska (mało tego - ja osobicie uważam, że powinno się takie osobniki eliminować)


To w tej kwestii jestemy zgodni. Ja ucilę, żeby mnie znowu kto opatrznie nie zrozumiał... ;) Jestem za eliminowaniem (nie koniecznie zabijaniem) tych osobników, które zwi?zały swoje życie z człowiekiem w sposób nienaturalny, zwłaszcza jeli przejawiaj? zachowania w stosunku do ludzi agresywne.

Cytat:
Rozmawialimy już o skutecznych systemach ochrony przed wilkami i potrzeba wiarygodnych badań na temat a nie relacji hodowców...


No włanie to jest problem. Gdyby były takie opracowania (być może s? ale chyba mało dostępne, bo nikt się na forum na takowe nie powoływał) to wtedy może zamiast relacji hodowców, możnaby cytować włanie te opracowania.

W temacie do którego link podał Mopek napisał/a:
Na licie Darzbór padła ciekwa próba wyjanienia takiego stanu - czyli atakowania przez wilki zwierz?t gospodraskich. Ponieważ zmniejsza sie liczba osobników w watasze, wilkom jest trudniej upolować większa lub trudniejsz? zdobycz. Przerzucaj? sie wtedy na łatwiejsze ofiary czyli kozy, owce, krowy. Jak sie dorzuci do tego słabe zabezpieczenia stad, wychodzi z tego całkiem realna teoria.
Pytanie brzmi zatem dlaczego zmniejsza sie liczba osobników w watasze? Tutaj już chyba każdy wie co sobie odpowiedzieć


Tylko tutaj znowu pojawia się pytanie w rodzaju "co było pierwsze..." Liczba wilków w watahach się zmniejsza więc wilki wybieraj? polowania na łatwiejsz? zdobycz jak? s? zwierzęta gospodarskie... czy może liczba wilków w watahach się zmniejsza bo wilki wybrały polowania na łatwiejsz? zdobycz jak? s? zwierzęta gospodarskie.

Jeszcze artykuł na temat ochrony zwierz?t gospodarskich przed wilkami. Znajduje się na stronach Nauka w Polsce PAP-u :arrow: www.naukawpolsce.pap.pl dokładnie tutaj

Dodatkowo znalazłem bardzo ciekaw? rzecz. Nie czytałem jej jeszcze, ale porednio (a być może nawet bezporednio) ł?czy się ona z naszymi rozważaniami. Na stronach Europejskiej Komisji ?rodowiska znajduje się dokument pod tytułem: Compensation for damage caused by bears and wolves in the European Union.

Dokładna lokalizacja tutaj
 
 
KuBa 

Posty: 135
Skąd: Raci?ż
Wysłany: 2004-10-16, 20:37   

Ja sie nie zgadzam z tym że przyroda poradzi sobie bez człowieka gdyby nie człowiek to w naszym kraju wygineła by większoć siewek i innych ptaków żyj?cach na ł?kach i polach.
 
 
 
Anem 


Posty: 2499
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2004-10-16, 21:12   

Cytat:
Ja sie nie zgadzam z tym że przyroda poradzi sobie bez człowieka gdyby nie człowiek to w naszym kraju wygineła by większoć siewek i innych ptaków żyj?cach na ł?kach i polach.


Chyba znowu pomieszanie znaczeń... Powiem trochę w imieniu kolegi Welesa (mam nadzieję, że jak Ľle przedstawię jego zdanie to nie będzie krzyczał i mnie poprawi ;) ).

Mówi?c że:

Weles napisał/a:
Uważam, że przyroda w ogólnym tego słowa znaczeniu doskonale może poradzić sobie bez człowieka


chciał powiedzieć, że chodzi tu o sytuację gdy człowieka nie ma... gdyż taki gatunek nie istnieje, a nawet jeli istnieje to nie wpływa na rodowisko naturalne w stopniu większym niż inne gatunki. Wtedy oczywicie można wyrażać taki pogl?d, bo nawet gdy jakie gatunki będ? ze rodowiska znikały, to można to będzie zrzucić na karb naturalnych procesów ewolucyjnych, selekcji naturalnej, naturalnych zmian klimatycznych etc.

Gdy jednak pojawia się taki gatunek jak człowiek, który podejmuj?c działania zwi?zane z funkcjonowaniem, prowadzeniem działalnoci gospodarczej i innymi czynnociami powoduje przekształcenia rodowiska w stopniu zagrażaj?cym istnieniu innych gatunków, to wtedy akcje maj?ce na celu ich ratowanie mog? się okazać niezbędne.

Co do psów pasterskich przeciw wilkom, to dobre s? zdaje się Owczarki kaukaskie... tylko, że to jest rasa bardzo trudna w szkoleniu i prowadzeniu. Wymagaj?ca od właciciela dużej wiedzy, wysiłku i zaangażowania.
 
 
Rey 


Posty: 8448
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2004-10-16, 22:53   

Co się tyczy wilków to polecam Program organizowany przez WWF pod hasłem "Wilk - nie taki straszny".
_________________
Marcin
The Show Must Go On
 
 
 
Tetrao 
zacietrzewiony


gko

Posty: 11964
Skąd: Bytom
Wysłany: 2004-10-17, 19:36   

Cytat:
gdyby nie człowiek to w naszym kraju wygineła by większoć siewek i innych ptaków żyj?cach na ł?kach i polach


Gdyby nie człowiek, nie trzeba by było ich chronic. :/

Wracaj?c do wilka. Dla mnie ten artykuł to stek bzdur i nóż mi sie w kieszeni otwiera jak czytam:

Cytat:
Bo wilki łakomie zaczęły patrzeć na ludzi.


Ludzie, nie mówcie, że wierzycie w te brednie. Jeżeli faktycznie podobne rzeczy miały miejsce to dotyczyły z pewnoci? zwierzęcia wciekłego, a to jeszcze nie powód żeby zabij?c wszystkie, co mielsze, osobniki.
Z góry zaznaczam, że rozumiem problem owczarzy, wilki na pewno nie sprzyjaja ich interesom i nie dziwie się że sie wkurzaj?. Jednakże problem ataków na owce to nie jest żaden hit sezonu i trwa już od dawna i na pewno nie tylko w Bieszczadach i nie tylko w Polsce.
mopek napisał/a:
Gwarantuję, że byliby oni gotowi opowiadać, że te krwawe bestie potrafi? latać i atakuj? w nocy z powietrza ustawione w szyku bojowym jeli by to tylko wymusiło pozwolenie na ich zabijanie.
Popieram całkowice mopka! Co ma wymysleć taki chłop, żeby zezwolono na odstrzał wilka? Najlepiej pójć na całoć i naopowiadać wszem i wobec ,żę go zaatakował wilk. Wtedy jest szansa na większe odszkodowanie, a może i na regularny odstrzał. Jak taki artykulik pojawi się w prasie czy w necie znajdzie się większe poparcie dla osaczonego przez wilki biednego chłopa. I nawet potencjalni turyci mog? w to uwierzyć... :roll:
Cytat:
jedynym gatunkiem w Bieszczadach będzie wilk, a głównym składnikiem jego diety... My
:|
Nie bronie tu całkowice wilków, bo powtarzam problem owiec to poważna rzecz i na pewno istnieje. Nie posuwajmy sie jednak zbyt daleko i nie zawieżajmy wszystkiemu co pisz? , zwłaszcza w tak mało naukowym żródle jak internet :/


Ale wróćmy do problemu ataków wilków na owce...
Nie tak dawno w telewizji Planete wyemitowano francuski program o wilkach w Bieszczadach, kręcony jeszcze wtedy gdy na wilki polowano, a problem owiec nie był tak powszechny.
Zapytano tam pewnego łowczego - dlaczego wilk to szkodnik? odpowiedział on że wilk wyjada 40% jelenia w Bieszczadach, co zaburza gospodarke łown? tego regionu, bo myliwi (głównie zagraniczni) nie maj? na co polować. Ten sam problem - biedni ludzie nie maj?cy z czego żyć okradani przez okropne bestie - wilki :x I koło się zamyka - wilk zawsze będzie szkodnikiem w Bieszczadach, niezalęznie czy będzie sie odżywiał naturalnie -jeleniami, czy też wtórnie - owcami.
I wszystko jasne, silna rywalizacja o pokarm i równoczesny odstrzał nakłoniły wilka do zmiany diety. Znalazły ławiejszy cel - owce. Teraz liczniejsze, chronione przez prawo i w park narodowy mog? łatwiej dobierać się do nowego menu?
I co znów do nich strzelać ? :roll:
_________________
Szymon Beuch
http://ptakislaska.pl/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.